To mój pierwszy wpis na blogu więc jak coś źle to pisać w komentach 
A wiec:
Mam 19 lat i nie mam problemu z kobietami... Aaale nie o tym mowa
Siedze sobie na przystanku,włosy na żelu ogólnie odpicowany słuchaweczki i muzyczka. Gdy tak siedziałem obok mnie(jakieś 2 m) usiadły 2 fajne dziewczyny. Chyba wracały ze szkoły. W głowie roiło mi sie od pomysłow jak je tu poderwać aż tu nagle słysze:
-Ej fajny ten chłopak co nie? (powiedziała to dostatecznie głośno abym to mógł usłyszeć)
-Noo a jakie ma zajebiste oczy
Dla sprostowania dodam że obie myślały ze ich nie słysze bo mam słuchawki
Bez przerwy sie na mnie gapiły troche mnie to peszyło ,ale udawałem że ich nie słyszę.Ciągle mnie komplementowały i sie śmiały.
Ja już nie umiałem zdusić w sobie swojego zdziwienia zakłopotania ową sytuacja,że ukradkiem się na nich popatrzałem. Obie tak odskoczyly że spadły z ławki.Usiadły i znowu gadały o mnie.
Wreszcie zrobiłem jakiś krok: