REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI, KAPSZTAD,
STYCZEŃ 2015
Szedłem właśnie przez park miejski w Kapsztadzie. Była piękna pogoda, świeciło Słoneczko, drzewa w parku szumiały od lekkiego powiewu wiatru. Napompowane od mięśni wiewiórki zbierały okruszki z asfaltu. Istna sielanka.