Cześć
Po owocnym spotkaniu stałej grupy i ustaleniu celów na najbliższy tydzień ruszyliśmy na grę do klubów. Towarzyszył mi Vagabond, reszta nie miała czasu.
To była nasza taka pierwsza akcja, więc w drodze motywowaliśmy się i ustalaliśmy strategię. Powiedziałem do Vagabonda, że dziś noc zlewek, nastawiamy się na ilość podejść, mamy gdzieś ich numery.