Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

James Dean - blog

perypetię z kobietami ...

Na wstępie chciałbym podkreślić, że bardzo podoba mi się ta strona, a po przeczytaniu kliku artykułów dostrzegłem kilka moich błędów, ale chciałbym opisać swoją sytuację i poddać się konstruktywnej krytyce, żeby wyeliminować słabe punkty mojej osobowości Smile
Mój opis: jestem w miarę przystojnym, wysokim szczupłym brunetem, zadbanym, dobrze się ubieram, dbam o higienę Smile, potrafię podejść do nieznajomej i zagadać, prowadzić dyskusję, mam lekko wadę wymowy (z rrr Wink ), ale potrafię sam z tego żartować i chyba nie mam problemów z nisko samooceną, niby wszystko fajnie, ale coś nie gra...
około 3 lata temu zakończyłem długi związek i od tamtej pory, nie potrafię przekonać do siebie kobiet, które robią na mnie wrażenie, jeśli chodzi o sex, z tym idzie mi łatwiej, ale są to głównie kobiety, na których z góry mi nie zależy (nie okłamuję ich, niczego nie obiecuję itp.), ze względu na mój typ urody u kobiet lub osobowości, jednak, kiedy spotykam (tak średnio jedna na 20 poznanych), kobietę w której widzę to coś, to ona po pewnym czasie albo mnie olewa albo ląduję w ramach kumpla. Zaznaczę tu, że nie jestem "grzecznym facetem" i jak mam możliwość to staram się skrócić dystans i przejść do rzeczy, jestem jednak skutecznie hamowany Sad
Opowiem teraz akcję, którą miałem całkiem niedawno i która skłoniła mnie to zalogowania się na tej stronie...
jakieś 1,5 roku temu poznałem bardzo fajną dziewczynę (tak mi się jeszcze całkiem niedawno wydawało), ale po dwóch spotkaniach olała mnie (zaczęła spotykać się z jakimś kolesiem wcześniej poznanym), mi koleżanek nie brakowało, więc się nie przejąłem i bawiłem się dalej, utrzymywaliśmy jednak sporadyczny kontakt, no i w sierpniu odezwała się chciała się spotkać, myślę czemu nie Smile, olałem kumpli (umówiony byłem na piwo i pędzę), spędziliśmy fajny wieczór oglądając walkę MMA (sama chciała Smile ! ) i dyskutując o wszystkim..., zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie, z następnym spotkaniem musiałem czekać, chyba z dwa tyg. i tak było z każdym kolejnym, przy czym na każdym nie pozwalała mi przejść dalej i podkreślała, że jesteśmy tylko na relacjach koleżeńskich- laska coraz mnie zauroczyła więc nie odpuszczałem, aż na jednym spotkaniu usłyszałem, że chyba wróci do swojego byłego (szok), wkurw mój jednak powstrzymałem, odwiozłem ją do domu i myślę sprawa skończona, po miesiącu, pisze do mnie wczoraj co u mnie i takie tam (pewnie jej się nudziło, chłopak gdzieś wyjechał), no to pytam się jej czy jest z tym kolesiem, ona po krótkiej wymianie zdań naskoczyła na mnie, że jestem nie taktowny i coś tam, po czym dodała, że tak naprawdę to nigdy się nie rozstali (mieszkają ze sobą- to wiele tłumaczy... Tongue ) i go kocha, a ze mnie to jest ogólnie dupa nie facet (moje określenie, ona pisała coś o osobowości, charterze, że za miły byłem, że nie mam doświadczenie w związkach Laughing out loud ), jakby mnie ktoś w mordę strzelił Laughing out loud - zabierałem ją do drogich lokali, koncerty, cluby itp. a tu takie podziękowanie i jeszcze mi to pisze na gg, mam chyba średnie doświadczenie z kobietami (zwykle miałem związki- które sam kończyłem) pewnie z 100 poznanych i randkowanych i ponad 30, które miałem w łóżku, no ale tak dałem się zrobić jakbym w zeszłym tygodniu "dziewictwo" stracił Sad
Może to moja zbyt usilna tęsknota do związku (iść do klubu i dziewczynę do domu sprowadzić nie sztuka, ale zachować przy sobie, usidlić wartościową kobietę, to dla mnie wyzwanie...), niby podstawy zawarte na tej stronie znam, częściowo stosowałem je, ale chwilami daję sobą manipulować.
Uprzejmie proszę o rady.
p.s. jutro mam spotkać się z fajną dziewczyną, która trochę mnie zwodzi i od dwóch tyg. próbuję się z nią spotkać, sporo ze sobą już przegadaliśmy (telefon, komunikatory itp.) , jak mam się jutro waszym zdaniem zachować, jakich błędów się ustrzec?

Subskrybuje zawartość