No cóż mieliśmy nie opisywać tego wieczoru bo podobno był bez szału. Chłopaki zaczęli podryw około 14:00 i na wstępie pozdrawiam pewnego Pana który podobno przyszedł na to spotkanie pod krawatem a był jakoś po 50-tce
. Ja doszedłem dużo później z racji mojej choroby wstałem dopiero po 16, w centrum byłem po 17 więc czasu było coraz mniej
.