
Piątek, 03.02.11r. 13:15 Warszawa Centrum Handlowe Złote Tarasy
Witam.
Siedzę w McDonald i popijam shake’a. W tym samym czasie mija mnie setki pięknych, pachnących dziewczyn. Jeszcze rok temu powiedziałbym, że żadnej z nich nie mogę zainteresować. Dziś wiem, że mogę mieć każdą. Cały problem w tym, że nieliczne mogą mnie zdobyć. Lubię być zdobywany. Ten stan jest bardzo przyjemny. Jestem bardzo wymagający. Mam swoją wizję wartościowej, pięknej kobiety. Porzuciłem aluzje. Mam zajebisty styl, jestem atrakcyjny i potrafię zainteresować swą osobą. Czytałem wiele książek, ale GODZINA CZYTANIA NIE ZASTĄPI INTERAKCJI W RZECZYWISTOŚCI. W szkole jestem alfą. Czuję na sobie spojrzenia innych kobiet. Uwielbiam dawać im radość i patrzeć na uśmiech, który pojawia się na ich ustach dzięki mnie. Nie martwi mnie mój wygląd, mam silną ramę, a ta laska, która mnie oleje, nawet nie zdaje sobie sprawy, że straciła możliwość na bycie z najlepszym facetem na świecie. Nie obrażam się, jestem cierpliwy, a kłótnia to dla mnie oznaka słabości. Nie marnuję czasu na bzdury. GG dla mnie nie istnieje (jeśli chodzi oczywiście o relacje inne niż koleżeńskie), Facebook jest miejscem, w którym oglądam cycki mych przyszłych kobiet, a na telefonie nie mogę wysyłać esów. Czasem uda mi się zadzwonić. Jak mam zasięg, czas i ochotę, czyli w praktyce rzadko. Wszystko załatwiam patrząc dziewczynom w oczy, podziwiając ich uśmiech i dekolt, który chcą mi pokazać (bo po co tyle odkrywają, skoro mogą chodzić w golfach?). Nie kupuję prezentów, nie pisze, nie noszę torby i nie czekam, aż znajdzie czas na spotkanie. To ja mam go mieć. Umawia się i spóźnia 5 minut nie dając znaku życia? Nie szanuje mojego czasu, więc nie jest warta mego zachodu. Nagrodą dla nich jest moja osoba obok niej. Wkrótce mam studniówkę. Idę z piękną kobietą. Najładniejsza panna w szkole. Samiec alfa nie wybiera byle kogo. Padło na nią, choć propozycji było wiele. Będę się tam świetnie bawił. Z nią lub bez niej. Ta noc należy do mnie. Idę tam bo chcę, a nie muszę. Artykuły po lewej są dla mnie oczywistością i z uśmiechem na ustach czytam jak inni chwalą się swym nowym życiem. Gracjan (oryginalne imię) jesteś jednym z nas - członkiem społeczności uwodzicieli, ale to ja pierwszy przelecę laski o których obecnie myślisz. Dziś wiem, że kobieta nie jest nadzwyczajnie piękna. Może być po prostu atrakcyjna. Jednak zawsze stać ją na więcej. Kobiet jest wiele. Nie tracę czasu na jedną i próbuję każdej. Wybieram tą, która mi najbardziej odpowiada. JESTEM NAJLEPSZA WERSJĄ SIEBIE na wieki wieków.
Egoista ze mnie? Nie. Na co dzień pomagam innym.
Dotrwałeś do tego miejsca. Teraz pójdziesz przed lustro i powiesz do siebie: JESTEM ZAJEBISTYM FACETEM. Umyjesz twarz, zęby, ubierzesz się jak facet, wyłączysz kompa i zajmiesz się swoim drugim życiem – PASJĄ.
Ja już uciekam. W czasie kiedy to pisałem minęło mnie około 500 kobiet. Lubię ruch. A taki ruch wokół mnie dodatkowo mnie nakręca.
Niski brzydki chłopak właśnie zagadał do pięknej SHB. On już wie jak postąpić i co robić. Na mnie pora. Idę rozdawać uśmiechy na ustach pięknych kobiet. DOŚWIADCZENIA NIE ZASTĄPI MI ŻADEN BLOG. Wkrótce więcej o mnie i o moich przygodach. Poruszę też temat dziewczyny, z którą idę na studniówkę.
Do napisania!
Złote Tarasy 13:50
Odpowiedzi
Ze jak?! Wyżej pisali, że to
sob., 2011-02-05 10:12 — TrudnyDzieciakZe jak?! Wyżej pisali, że to jest ironia i jakoś tak dziwnie nic nie powiedziałeś, a teraz jak pare osób pojechało Ci po ambicjach to nagle ,, to wszystko ironia''.
Do kabaretu idz.
Lubię śmiać się z takich jak
sob., 2011-02-05 10:15 — ASZANTILubię śmiać się z takich jak Ty.
"Porzuciłem aluzje." A co
sob., 2011-02-05 10:32 — Pako"Porzuciłem aluzje." A co mają aluzje do tego wszystkiego?
Prawie udało Ci się mnie
sob., 2011-02-05 11:42 — SofoklesPrawie udało Ci się mnie sprowokować swoimi komentarzami. Mógłbym przytoczyć w tym miejscu argumenty, których nie udałoby Ci się w logiczny sposób podważyć, zanegować albo wyśmiać czy poprostu zignorować. Pewnie poparłoby mnie pare osób, które jeszcze chciałyby marnować swój czas na laika i hipokrytę, którym jesteś (bo jak inaczej mogę wytłumaczyć fakt, że tak dobrze udało Ci się w groteskowy sposób opisać w tym blogu myślenie samozwańczego pua, a na dodatek przytoczyłeś lewą stronę, do której często odsyłani są użytkownicy, pewnie i Ty nieraz byłeś, a teraz kreujesz się na buntownika, heh).
Zamiast tego wolę poprostu napisać to co przychodzi mi na myśl, nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, czuję się jedynie zaproszony do dyskusji.
Jeśli tymi komentarzami odkryłeś swoje prawdziwe poglądy, to zwyczajnie zdradzasz się z tym, że to Ciebie obchodzi to wszystko, że to Ty siedzisz przed monitorem czekając na kolejny komentarz, że jesteś zgorzkniały, że prawdopodobnie ktoś odbił Ci laskę, na której Ci zależało, że to właśnie wtedy trafiłeś na tą stronę, że wylewasz swoje frustracje na forum społeczności ludzi pracujących nad polepszeniem swoich relacji z kobietami, walczysz z pewną formą, formą pracowania nad byciem lepszą wersją samego siebie popadając w inną formę.
To tylko hipoteza,
może jest inaczej, może jesteś naprawdę inteligenty i to tylko dalsza prowokacja, może świadomie pomyliłeś aluzję z iluzją, żeby odbiorca myślał o Tobie w konkretny sposób ulegając misternej manipulacji i może wszyscy powinni Ci zazdrościć przebiegłości, tak..
To tylko przykładowe teorie, pewnie niektóre z założeń są trafne, a inne całkowicie mijające się z prawdą. Współczuję Ci obojetnie jak jest, bo swoimi wpisami jedynie się pogrążasz i utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nie warto się z Tobą zadawać.
Odkrywasz 50 dno mojego
sob., 2011-02-05 11:53 — ASZANTIOdkrywasz 50 dno mojego bloga. Czuję się jak na lekcji języka polskiego, gdzie pijany autor coś sobie napisał, a ja mam dochodzić czemu napisał tak a nie inaczej i czemu tam jest przecinek, a nie kropka.
Blog nie miał na celu ukazania jaki to rzekomo jestem zajebisty. Pracowałem nad sobą i będę pracował jeszcze mega długi czas. Pragnąłem jednak utwierdzić siebie i innych, że stać ich na wiele. Wszystko bierzecie poważnie, nie mając za grosz humoru i nie czując ironii. Nie jestem hipokrytą by twierdzić, że mogę zmienić świat. Jednak powyższy blog nakierowuje w pewnym stopniu na właściwe tory. Wiele z powyższych zachowań używa się na co dzień.
Z jednej skrajności w drugą
sob., 2011-02-05 12:30 — VariousZ jednej skrajności w drugą ;]
Życzę szczęścia z takim podejściem nie wiem czym tu chcesz zaimponować.
Do Alfy ci daleko.
Dla mnie przedstawianie takich wartości jak egoizm,chamstwo głupota,wywyższanie się nie jest niczym wesołym mam na co dzień do czynienia z debilami którzy przedstawiają takie cechy.
Tacy ludzie są nie dowartościowani i próbują zyskać sympatie innych w sposób pomieszania innych słabszych ludzi z błotem, WIĘC NIE UWAŻAM, ŻE TO JEST KURWA ŚMIESZNE. Bo to tragiczne jak ludzie w naszym wieku kształtują się na idiotów i nie rozumieją jakie wartości w życiu są ważne.
Na tej stronie są wartościowe informacje jak i śmiecie trzeba umieć jedynie myśleć co zabsorbować. Widać, że nie którzy mają z tym problem. Bo dziewczyna to nie jest wróg którego trzeba wykorzystać. To może być jeden z najwierniejszych kompanów w życiu. Nic dziwnego, że dziewczyny bronią się przed mężczyznami(agresorami)takimi jak ty.Bo ludzie twojego pokroju zostawią ją, zmieszają z błotem,skrzywdzą.
Może trochę zbyt na serio wziąłem twoje słowa ale taka jest prawda, że dobrzy ludzie mają problemy z dziewczynami przez chamów opisanych powyżej.
Nie kumacie i niech już tak
sob., 2011-02-05 12:12 — ASZANTINie kumacie i niech już tak pozostanie. Przynajmniej jest wesoło.
Jesteś jednym z tych ludzi
sob., 2011-02-05 12:17 — PrefektJesteś jednym z tych ludzi którzy już na wejście mnie do siebie zniechęcili i potem tylko traktuję ich jak powietrze. Nie wiem co tam chciałeś osiągnąć tym blogiem, szczerze mówiąc wisi mi to, żyj sobie swoim życiem i tak dalej ale najlepiej z dala od tej strony. Jesteś tutaj chyba pierwszym które tak skutecznie niszczy panującą tutaj atmosferę wzajemnej pomocy i zrozumienia i skutecznie wprowadzasz same negatywne emocje. Na co to po co to? Nie wiem. Pewnie skomentujesz mój wpis za kilka minut ha! Go go może go kiedyś przeczytam
Piona
Heh, wiedziałem ze moja
sob., 2011-02-05 12:29 — salubHeh, wiedziałem ze moja głęboka wiara potrafi czynic wiele, ale mogę też sądzić, ze ewakuowałeś się po serii nieprzyjemnych komentarzy.
Nie znam Cię, dlatego opcje mogą być różne.
A Wy się wszyscy tak nie spinajcie, nie taki pierwszy blog i zapewne nie ostatni. Bo jeśli to była celowa prowokacja, to mimo wszystko autor może mieć powód do radości, nie ważne czy wiekszosc to rozumie czy tez nie.
Zakonczcie ten temat.
dokładnie, śmiem twierdzić że
sob., 2011-02-05 15:00 — Jarek nldokładnie, śmiem twierdzić że 99% nie zrozumiało o co tu autorowi chodziło, nie spinajcie się bo wszystko co tu jest ironia mająca ośmieszyć pewne schematy myślenia
Ten człowiek chodzi 5 metrów
czw., 2011-12-22 07:43 — Airboy000Ten człowiek chodzi 5 metrów nad ziemia ............. Przypomina mi siebie troche wstecz , jego pewnosc siebie to jedna sprawa , przekaz tekstu bloga to juz co innego zupelnie. Chciał Nam wszystkim troszke motywacji zaimplementowac najzwyczajniej. Kazdy sie zgodzi ze kobiety reaguje na pewnosc siebie (nie cwaniactwo) . Dla mnie jest tutaj sporo esencji całej strony