Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problemy emocjonalne i inne

23 posts / 0 new
Ostatni
Dżek Sparrow
Portret użytkownika Dżek Sparrow
Nieobecny
Blokada do 13.04 na życzenie
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-11-03
Punkty pomocy: 26
Problemy emocjonalne i inne

Witajcie.

Długo się zastanawiałem, żeby napisać temat na forum, wstydziłem się napisać o tym, ale ze to jest anominowe forum, to postanowiłem, że napisze i będzie mi po tym lepiej i nie chce żebyście klepali mnie po pleach, bo nie oczekuję tego.

Zacznę od problemów ze swoimi emocjami, bo miałem tak i jestem świadomy, że na pewno jest coś nie tak. Zawsze jestem wrażliwym facetem, słabo znoszę niestety krytykę, staram się przyjmować to, ale nie wychodzi mi to najlepiej, potrafię w coś pierdolnąć, czy to jest kłótnia, czy coś innego, jestem nerwowy, potrafię powiedzieć, że się zabije i nic nie można mi złego powiedzieć. Zacząłem codziennie prawie się masturbować (raz, dwa razy w dzień) i oglądać porno. Do pracy nie chodzę z powodu renty, nie mam grupy i mam astmę oskrzelową, ale staram się nie siedzieć na dupie, mam swoje obowiązki. Chciałem pracować na czarno, ale nie było sensu i też zdałem sobie sprawę, że jest to idiotyzm i sobie odpuściłem, mógłbym zrezygnować z renty ale nikt za mnie decyzji nie podejmę i trochę szkoda by było jakbym zrezygnował z renty. Nie mam kolegów, koleżanek, może jacyś znajomi, z którymi jestem na "Cześć" "Siema" ale kontaktów nie utrzymujemy i najbardziej kontakt trzymam z rodziną. Mam czasami stan depresyjny, ale nie mam tak często, rzadko mysle o samobójstwie, ale nie miałbym na tyle odwagi, żebym to zrobił.
Mam też problem, że jak kogoś dawno nie spotkam, to mam inny głos, trzęsą mi się ręce bez powodu, a co dopiero z nową poznaną ładną kobietą, kiedy jąkam i trzęsę się itp. Nie wiem czy to może być fobia społeczna i nie wiem, czy tu zadać jakieś pytanie, bo tutaj usłysze, że psychatria lub psychoterapeuta.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1686

Za astmę masz rentę?
Dlaczego ja nie mam? Laughing out loud

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

hart
Portret użytkownika hart
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: XYZ

Dołączył: 2020-01-11
Punkty pomocy: 125

Po pierwsze przestań walic gruchę, możesz wierzyć czy nie, ale to pogarsza Twój stan.

Po drugie, dobry psycholog, ale taki z prawdziwego zdarzenia, który znajdzie u Ciebie problem i go rozwiąże współpracując z Tobą. Na to potrzeba czasu, wszystko zależy od skali problemu.

Innej odpowiedzi chyba nie uzyskasz. Jak odczuwasz takie problemy, to nie lepiej uderzyć w tego psychologa,wygadac się jemu niż nam? Terapeuta nikt nie jest tutaj.

21

Dżek Sparrow
Portret użytkownika Dżek Sparrow
Nieobecny
Blokada do 13.04 na życzenie
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-11-03
Punkty pomocy: 26

Wiem, że przez walenie gruchy pogarsza mi się stan, ale bez tego też czasami miałem gorszy stan. Bardziej martwią mnie te problemy emocjonalne i mam takie zachowania.

Ted
Portret użytkownika Ted
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Działam w stolicy

Dołączył: 2017-11-21
Punkty pomocy: 88

Skoro wiesz, że pogarsza to po co to robisz?

L O V E L E S S (I wish I was)

Ted
Portret użytkownika Ted
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Działam w stolicy

Dołączył: 2017-11-21
Punkty pomocy: 88

Zabronione jest tu wrzucanie linków, ale poczytaj sobie w internecie o wpływie porno i związanego z tym walenia na mózg - i hormony! Na paru forach ludzie się wypowiadają, ale prawdziwą skarbnicą jest nadopaminie.pl. Pornografia robi z Ciebie szmatę i niewolnika, którego testosteron leci na pysk, a dopaminę (hormon przyjemności) pobudza dopiero odpowiedni filmik.

Ja z tym skończyłem. Ja. Myślę, że Tobie też się uda.

L O V E L E S S (I wish I was)

Malylunch
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Kraniec globu

Dołączył: 2019-10-12
Punkty pomocy: 504

Czyli wegetujesz, nie masz kontroli nad własnym życiem, nie lubisz odpowiedzialnosci za swoje podjete decyzje, nie masz kolegów bo nikt nie lubi przegrywow, nie mają też powodów żeby się spotykać, zero zainteresowań, zero pretekstów. Jak nie weźmiesz się z garść i nie ogarniesz że trzeba funkcjonować w społeczeństwie to do końca życia będziesz miał za złe że przejebales tyle czasu.
Proponuję złapać się za jaja i zrobić krok w otchłań zwana "światem". Zostaw ta rentę, zarobisz więcej, twoje schodzenia to nie koniec świata. Rzekłbym ze nawet wielki chuj, a Twoje skamlanie jest już gorsze niż MR. PARSZYWEGO:)
Jak wysiupisz nosek że swojego sterylnego, bezpiecznego świata to wszystko Ci przejdzie. Twoje fobie zmienia się w coś pozytywnego, ludzie lubia uśmiechniętych osobników, takich którzy myślą o sobie dobrze. Jak masz się za przegrywa to tak Cie odbierają i dlatego to tak wygląda. Daj innym pretekst do polubienia Cie, daj sobie wolność i żyj tak jak chcesz a nie blokując się przez to czego się boisz.

Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu

`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Włączona
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30 lat
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1101

A wystarczyłoby wyjść z piwnicy...

________________________________
"To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą."

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 759

Chujowa rada, bo sam mimo wychodzenia w kółko na miasto niby "do ludzi" miałem taki sam stan lub nawet jeszcze gorszy.
Uwierz mi, można być jebanym wodzirejem, przewodnikiem stada, totalnym alvaro i do tego żonglować i nadal mieć depresję.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 607

"Nie wiem czy to może być fobia społeczna i nie wiem, czy tu zadać jakieś pytanie, bo tutaj usłysze, że psychatria lub psychoterapeuta"

No a co ty byś chciał usłyszeć. Ze sobie sam poradzisz? To spójrz wstecz parę lat na swoje życie i zobacz co byłeś w stanie zrobić działając samemu. No właśnie, to teraz skoro samemu nic nie dajesz rady zrobić to idziesz do specjalisty i razem z nim działasz. Specjalista sam w sobie ci nie pomoże, on tylko da ci wskazówki co masz zrobić i łatwo nie będzie - ale będziesz musiał wyjść ze strefy komfortu. Jeżeli będziesz tylko słuchał a nie działał to nic nie zmienisz. Tak jak tutaj tylko czytasz ale nic z tym nie robisz. Za 3 dni o tym temacie zapomnisz i odpalisz sobie maraton porno.

Dobrze ci koledzy tutaj napisali. Nikt nie lubi przegrywów, którzy sobie nie radzą w życiu. Ludzie to zwierząta, nie ważne jaka maja duchowość to i tak będą zawszę gardzić osobami, które są na dnie - bez fajnej pracy, znajomych, zainteresowań. Nie masz narazie nic co mógłbyś zaoferować innym, chociażby uśmiech czy pozytywne nastawienie to może być waluta w tym świecie. Bo nikt nie lubi smutnych i sfrustrowanych tylko tych radosnych.

Na relacje międzyludzkie patrz jak na wymianę towarów. Jak nie masz nic do zaoferowania to ludzie będą cię unikać. Jak będziesz miał atrakcyjne cechy to ludzie będą do ciebie garnąć sami. Przykłady:
- pewność siebie
- towarzyskość
- uśmiech, pozytywne nastawienie, dobre dowcipy
- status społeczny
- popularność
- fejm na social mediach
- powodzenie u kobiet
- zainteresowania
Itd.

Najlepsze jest to, że ty sam decydujesz o swojej atrakcyjności. Wystarczy że godzinę czy dwie dziennie poświęcisz zamiast na walenia konia postawisz naa rozwój, czy to czytanie wartościowych książek, kursy, ćwiczenia fizyczne, jakieś grupy zainteresowań, przełamywanie strachu i rozmowy z ludźmi. Za rok możesz mieć grupę fajnych znajomych i kilka dziewczyn, które same będą się wokół ciebie kręcić.

Albo nie robić nic i dalej walić gruchę. Co wybierasz?

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1082

Musisz się przełamywać małymi kroczkami.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 778

To nie jest fobia społeczna. To brak doświadczenia, obycia, przyzwyczajenia się do codziennego wychodzenia z domu, jazdy do pracy, witania się z ludźmi z pracy, robienia tego, co do Ciebie należy, wracania do domu, robienia zakupów.

Absolutnie nie oceniam tego, że nie pracujesz. Ludzie mają różne dolegliwości i niektórzy naprawdę nie są w stanie pracować zarobkowo.

Ale powiem Ci szczerze, że moim zdaniem właśnie to może Cię uratować. Praca.

Teraz jesteś jeszcze bardzo młody. Dajesz radę, bo może pomaga Ci trochę rodzina, są jacyś znajomi ze szkoły, których czasem mijasz na ulicy, sąsiedzi, których znasz.
Ale nawet nie zauważysz kiedy, takie resztki kontaktu zaczną się wkrótce rozmywać. Co gorsza, to będzie jak kula śniegowa: im mniej ludzi będzie wokół Ciebie i im mniej będziesz miał zajęć, tym trudniej będzie Ci się do kogokolwiek odezwać, coś zrobić, wyjść, zdobyć pieniądze, poznać ludzi. Nawet jak będziesz chciał, to ludzie będą od Ciebie uciekać, będą się Ciebie bać.

Ja wiem, że z renty niby coś tam się da uzyskać. Ale czy w naszym kraju to jest życie godne? Wszystko horrendalnie drożeje. Może, jak mówię, jeszcze pomagają Ci rodzice, ale jak kiedyś zostaniesz sam, to człowieku... czeka Cię bieda, o ile nie nędza. Jedzenie byle czego, noszenie byle czego, tułanie się od lekarza do lekarza miesiącami czekając w kolejkach. Jak nie masz kasy, to człowieku, jesteś skończony.
Jak mówię, inaczej żyje Ci się teraz, a zupełnie inaczej będzie za 10, 20 lat.

Jeżeli tylko czujesz się na siłach pracować, to pracuj. Tekst, że rzuciłeś takie plany, bo to Ci się w ogóle nie opłaca, jest najbardziej żałosny, jak tylko można. Tak mówią przyszli menele - albo dzieci bardzo bogatych rodziców.

A kobiety? To Twój najmniejszy problem. Serio.
Jeśli będziesz na rencie, bez pracy, robiąc nic - zapomnij o kobietach. Po prostu. Nie ma się co oszukiwać.
Za to jeżeli krok po kroku będziesz się starał wejść do społeczeństwa, będziesz wychodził do pracy, poznawał tam różnych ludzi, wszystko stopniowo, po trochu, na tyle, na ile Ci zdrowie pozwoli, na spokojnie - z czasem się rozkręcisz i zapomnisz, że kiedykolwiek trzęsły Ci się ręce czy łamał głos.

Mega trzymam za Ciebie kciuki, bo wiem, jak trudno jest zacząć i jak czasem paraliżuje strach. Mnie raz lekarka nie chciała dopuścić do pracy i to było kilka najcięższych dni w moim życiu. Ale mimo wszystko, chociażby nie wiem co, uważam, że trzeba próbować do skutku. Legalnie czy na czarno, whatever. Mi się udało legalnie i szczerze dziękuję za to opatrzności, sobie i światu każdego dnia. Bo dla mnie brak pracy = koniec, śmierć, upadek na dno społeczne. Nigdy w życiu się nie poddawaj takiemu zawijaniu się w kokon i ucieczce ze społeczeństwa, z życia, jak robisz to teraz. Nie po to jesteś na świecie, żeby egzystować byle jak, jak jakiś menel, ale żeby żyć godnie tak długo, jak długo dasz radę.

Dżek Sparrow
Portret użytkownika Dżek Sparrow
Nieobecny
Blokada do 13.04 na życzenie
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-11-03
Punkty pomocy: 26

Bardzo trafny komentarz. Jeżeli chodzi o rentę, to z roku na rok będę miał coraz więcej pieniędzy. Wiem, że rodzice ciągle nie będą żyć. Nie raz rozmawiałem na ten temat, i inni mówili, że też wolą mieć rentę, tak żyć i nie muszę się wszystkim przejmować. Boję się podjąć decyzji, bo od 5 lat różnie się z tym czułem, ale sam sobie doprowadziłem do takiego stanu i mam za swoje.

"Tekst, że rzuciłeś takie plany, bo to Ci się w ogóle nie opłaca, jest najbardziej żałosny, jak tylko można."

Nigdy bym tak nie myślał, a tym bardziej bym tak nie powiedział.

"Jeśli będziesz na rencie, bez pracy, robiąc nic - zapomnij o kobietach"

Zawsze miałem takie myślenie i też z ludźmi rozmawiałem i zawsze było tak, że spokojnie sobie kobietę znajdę...

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 748

Kapitanie a co z pracą umysłową?

Nie musisz zapierdalać fizycznie, dzisiaj jest nawet opcja pracy zdalnej.

Ile masz lat?
Masz jakieś studia albo je robisz?

Jak się ogarniesz to możesz złapać pracę w korpo czasem nawet bez dyplomu za nie najgorsze pieniądze.
Ludzie po studiach klepią faktury i sami mówią, że robota nie jest trudna i wymagająca. Jest stabilnie. Niektórym monotonna praca odpowiada.

Znajdź se coś co mógłbyś robić i co jest w miarę opłacalne a potem drąż temat dopóki nie załapiesz pierwszej roboty która Cię zbliży do celu.

Praca nie jest celem w samym sobie ale ile możesz mieć tej renty... Jak znajdziesz coś co Cię zainteresuje i w czym się sprawdzisz to możesz się specjalizować i z czasem zwiększać zarobki. Tylko na to trzeba jakiegoś planu i działania.

HRy, Marketing, Sprzedaż tu trzeba kompetencji miękkich na start które można sobie wyrobić.
Jak masz trochę ścisły umysł to możesz pomyśleć o IT.

Zawsze jest jakieś wyjście, astma to nie wózek. Powodzenia

PS. Ludzie którzy osiadają na laurach i nie maja celu gniją.
Wiem sam po sobie. Albo się jakoś rozwijasz albo się cofasz, popadasz w stagnację i źle się z tym czujesz.

Dżek Sparrow
Portret użytkownika Dżek Sparrow
Nieobecny
Blokada do 13.04 na życzenie
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-11-03
Punkty pomocy: 26

Nie dawno skończyłem 24 lata i nie studiuje, ale kiedyś myślałem o studiach i też zależy od tego, jaką szkołę skończyłem, a szkołe zakończyłem zawodową.

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 748

No to masz dużo kursów on line ze wszystkiego.
Możesz nauczyć się z jakiejś dziedziny na tyle żeby zabłysnąć i pokazać potencjał na rozmowie, a potem iść w to dalej.

Nie wszędzie wymagają papieru.

Googlniij sobie David Goggins "Can't Hurt me".
Ludzie z naprawdę złych sytuacji wychodzą na prostą.

Koledzy wyczerpali temat, trochę na ostro ale nie ma co owijać w bawełnę.

Ogarnij się, znajdź sobie profesjonalną pomoc i obierz jakiś kierunek zmian. Nawet małymi kroczkami, byle konsekwentnie.

Poczytaj sobie o Kaizen na necie albo zainwestuj 30 zł w tą książkę. Jest właśnie o metodzie małych kroczków którymi łatwiej się zmusić do zmiany zachowań.

Ted
Portret użytkownika Ted
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Działam w stolicy

Dołączył: 2017-11-21
Punkty pomocy: 88

jakby co pisz priva kolego, kierunek jaki skończyłem zobowiązuje mnie do pomocy tym co mają problem Wink

L O V E L E S S (I wish I was)

Justone
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-03-06
Punkty pomocy: 17

Spotkanie z nowymi osobami, czy osobami z którymi często się niewidzisz i takie reakcje jak trzęsące się dłonie, zmiany głosu, i takie zachowywanie się w sposób hmm.. "Uważam co robię by nie było wtopy" nawet w prostych kontaktach które powodują stres, czy zakłopotanie - po prostu takie spięcie w sobie to objawy w jakimś stopniu fobii społecznej.

Jednak nikt tutaj Ci diagnozy nie postawi, ja swoje poglądy na ten temat publikuję bo sam mam problem z tą fobią. Chodzę do specjalisty jakiś czas, który już po 2 spotkaniach określił mi sposób w jaki powinienem myśleć w takich sytuacjach i te techniki bardzo pomagają się uspokoić i nie wpadać w wir - pojawiają się objawy, obserwuje je, Widzę że mam objawy więc każdy też je widzi, czuje stres, myślę o tym więc dodatkowo stresuje się tym że się stresuje, jestem nienormalny i koło się zapętla.

Czekałem z decyzją o terapii ponad 2 lata, 2 lata kiedy uświadomiłem sobie, że jest problem męczyłem się w taki sposób jak Ty teraz, mówiąc sobie że dam radę to ogarnąć. Nie czekaj, umów się na wizytę bo gwarantuje Ci, że sam się z tego nie wyprowadzisz. Twoja jakość życia z tego co opisujesz (sorry że tak bezpośrednio) jest po prostu do kitu i to sobie uświadamiasz, to dobry czas by coś zmienić, ale żeby coś zmienić trzeba na coś wpłynąć, rusz do specjalisty Smile

Dżek Sparrow
Portret użytkownika Dżek Sparrow
Nieobecny
Blokada do 13.04 na życzenie
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-11-03
Punkty pomocy: 26

Rozmawiałem z rodzicami o tym, że źle się czuję nie rozwijając się, a rodzice mi powiedzieli, że od małego byłem wycofany w rozwoju i mam inne myślenie, bo tak mam. W podstawówce miałem trochę inne nauczanie, miałem dobre oceny, ale w Gimnazjum już mi się pogorszyły oceny i przez wycofanie w rozwoju jest ta renta na stałe. Tutaj problem jest w rozwoju, od małego jestem tak naprawdę wycofany i sam nie wiedziałem do końca za co mam rentę i myślałem, że przez astmę, a tu jednak inaczej. Zapomniałem dodać, że z astmą też miałem małe szanse abym żył jak się urodziłem, ale żyje.

Co o tym Panowie myślicie?

Malylunch
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Kraniec globu

Dołączył: 2019-10-12
Punkty pomocy: 504

Żebyś to pierdolił i zaryzykował.

Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu

`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano

marki
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: kalisz

Dołączył: 2018-01-24
Punkty pomocy: 19

"Rozmawiałem z rodzicami o tym, że źle się czuję nie rozwijając się, a rodzice mi powiedzieli, że od małego byłem wycofany w rozwoju i mam inne myślenie, bo tak mam."
Nie zmienia to faktu że możesz to zmienić. Sam przez wydarzenia w domu rodzinnym jakoś odseparowalem się od społeczeństwa bo nie miałem na to czasu (obowiązki domowe), przez co bylem uważany za odludka. Pieprzyłem to co mówili ludzie którzy się ode mnie odsuwali nie znając mojej historii. Teraz patrząc z podziwem na wolność która posiadam, wolność umysłu i zachowań kręcą się sami i interesują się jak to zrobiłem.
Sam widzisz patrzysz na siebie jak na kogoś kto przegrał, a powiem Ci szczerze że nie ma osoby na świecie która by nie miała jakichś problemów, większość o nich nie mówi po prostu zyjac z tym, a już nieliczni cokolwiek zmieniają by być chociażby silniejszymi psychicznie lub mądrzejszymi.
Większość Ci dobrze napisała, jeśli sam nie czujesz że jesteś w stanie sobie pomoc to zrób chociaż krok w stronę terapeuty,on będzie wiedział jak Ci pomóc.

RafaelB
Portret użytkownika RafaelB
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2019-11-15
Punkty pomocy: 468

Ziomek, idź do psychologa. Jest za free na NFZ tylko trzeba poczekać w kolejce. I pewnie jakieś antydepresanty od wiadomego lekarza.

Bez tych dwóch rzeczy będzie b. ciężko.

Nie bać się, tylko działać.

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 759

Próbowałeś się kiedyś dostać na takiego z NFZ?
Jak tak i ci się udało - gratulacje. Jak faktycznie pomógł, to czuj się farciarzem.

Nie bez powodu koszta terapii prywatnie zapierdalają w górę szybciej niż Pendolino.