Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwsze podejście, pierwsza randka, i zmiany w życiu :)

19 posts / 0 new
Ostatni
Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19
Pierwsze podejście, pierwsza randka, i zmiany w życiu :)

Po długim bo aż 8 letnim związku podjąłem decyzję o tym aby pchnąć życie do przodu, nie wpaść w ramy typowego społeczeństwa, a zawsze głos w głowie mówił że powinienem wymagać i brać więcej, więc postanowiłem opuścić miejsce zwanym ciepłym kurwidołkiem, i najwyższy czas pokazać jaja.

Przez miesiąc/dwa było ciężko choć bez przesady, zająłem się biznesem zacząłem osiągać jakieś sukcesy i jakoś to się potoczyło, zawsze kobiety mnie uwielbiały, niezależnie czy w związku czy nie.
Problem w tym że nigdy nie próbowałem ich po prostu przelecieć bo zawsze byłem w związku.

Od czego zacząłem po zerwaniu?:
1. Poszedłem na siłownię
2. Porozmawiałem z DeMastą (polecam sprawdzić na yt) aby posprzątać w głowie. Udało się w miarę.
3. Zacząłem chodzić na siłownie, właściwie to wróciłem i efekty już widać choć zwykle i tak byłem dobrze wysportowany.
4. Będąc na siłowni zacząłem czytać książki o podrywie i coś już wiem, mimo że tematyka interesowała mnie całe życie stąd mniej więcej wiem. Przeczytałem chyba z 6 zanim podjąłem działania :/
5. Rozwinąłem się biznesowo.

Wszystko zmierzało teoretycznie w dobrą stronę aż wczoraj podczas wieczornej pracy przy kawie usłyszałem... Kurewsko głośne odgłosy seksu.
Ogarnęło mnie wkurwienie, ale rano powiedziałem sobie że tak być nie może!
Więc...
Poszedłem dziś na siłownie i spotkałem tam Panią idealnie w moim typie, długo przełamywałem się żeby podejść (bo się nasłuchałem kiedyś historii jak laski opowiadają jak to faceci się na nich patrzą na siłkach itp.) Ale przełamałem się i podszedłem przy szatniach:
- Hej, sorry ale czy ty jesteś supergirl albo kapitan marvel?
- niee, a co?
- Bo masz świetne ciało, i pewnie masz jakieś supermoce?
- Niee, chciałabym
- To choć na spacer wieczorkiem a spróbujemy je odkryć!
- Nie dzięki.

Tak wiem taktyka "zbyt ofensywna" duży stres i pierwsze koty za płoty, ciężko mi ogarnąć pierwsze minuty rozmowy, zwykle rozkręcałem się później jak już wiedziałem co mogę.

Kolejny krok to strzelenie fotek i wjazd na Badoo, Tindera, FB Randki itp.

Photofeeler ocenił mnie jako mocną 8 w porywach do 9. Więc nie jest źle, ale mam wrażenie że moje fotki są za słodkie i że na tych portalach to jedyne co można to mocną 5-6 wyrwać a po 8 letnim związku z 8-ką i to jeszcze w moim typie to ciężko Laughing out loud
Mimo wszystko wyruszyłem na podbój, nie byłem strasznie wybredny ale też nie dawałem wszystkim like.

Wjechało mi kilka par, wysłałem z 5 wiadomości i tylko jedna odpisała, od razu udało mi się z nią umówić na spotkanie, podjechałem do parku, oczywiście okazała się brzydsza więc nie wiedziałem czy cisnąć mocno czy nie, ale po jej wypowiedziach troszkę zrezygnowałem. Mimo wszystko droczyłem się z nią w stylu
- schodzimy tam? czy boisz się że cię wrzucę do wody?
- a może to ja cię wrzucę?
- okej, ale potem mocno się do ciebie przytulę i wleje ci wodę za koszulkę Smile

Widać było ze rozmowa do niczego nie prowadzi bo nawet nie chciałem za bardzo jej prowadzić, wydaje mi się że poprowadziłem ją tak na 6/10. Po powrocie do domu zapytałem jak wrażenia? Nie odpisała. Dziwne.

Jako że moim głównym celem jest "wybieranie, a nie branie tego co dają" to chcę się bardzo mocno rozwijać w tym temacie aby to osiągnąć.

Stąd po tej krótkiej historii pytania do forumowiczów Smile

Gdzie najlepiej poznać kobiety aby ćwiczyć swoje umiejętności!

1. Nie chcę podrywać wszystkich lasek na siłowni bo będę musiał zmienić siłke Laughing out loud
2. Rozwinąć swój profil na Tinderze/Badoo/FB Randki, i cisnąć tam w połączeniu z instagramem? (wydaje mi się że to nie jest dobra opcja jak chcę się brać to co się chcę.
3. Day Game - czyli wybranie się do galerii i próby podrywu Direct & Indirect

4. Kluby - Tutaj jest problem. Byłem w klubach może z 5 razy, nigdy nie bawiłem się zbyt dobrze, może dlatego że uważam za zaletę moją inteligencja i prezencje w codziennych sytuacjach (zawsze chodzę ubrany lepiej od wszystkich innych z ułożonymi włosami itp.) a w klubach wszystkie te zalety wypadają, a do tego mam 170cm czyli mniej więcej o 20cm mniej niż "podobno" każda laska chcę, ogólnie mi to nie przeszkadza ale w klubach blokuję, a do tego nie mam znajomych chętnych na takie wypady i nie umiem tańczyć.

Może tutaj jest ktoś z Wawy i byłby chętny oprowadzić mnie po klubach? (widziałem dział ale mało co się tam dzieję)
W razie co pozwolę sobie zostawić tutaj nick do telegrama(taki komunikator), a może założymy coś w stylu podrywowego masterminda Laughing out loud

@levskyy

Dodam że chcę poprawiać się w szybkim tempie tak żebym w ciągu roku coś już potrafił dlatego pytam specjalistów w którą stronę iść? Co powinienem robić? Czas się znajdzie, ale też bez przesady Smile

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2965

"- To choć na spacer wieczorkiem a spróbujemy je odkryć!
- nie,dzieki"

O kuerwa, sztywna jakas

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Niee, wyglądała na spoko, na siłce też miała ciuchy raczej które mówią "zagadaj do mnie" po prostu zbyt szybko to rozegrałem, mogłem powiedzieć że czekam przy recepcji to je odkryjemy i wtedy pogadać.

Ogólnie odpisała mi również ta ze spotkania. Już wiem że to nie ja byłem problemem ale to dobrze bo była 4/10 i nie będzie marnować mojego czasu Smile

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: miasto wojewódzkie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 1014

Jak wrażenia??

Tak to się pyta jak przejedziesz się sportowym autem a nie pojdziesz na niewinny spacer..

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Nie rozumiem co w tym złego skoro i tak nie planowałem dalszych spotkań a mogłem na podstawie tego co powiedziałem wyciągnąć jakieś wnioski. I wyciągnąłem. Ale ta laska jest już za mną i czas na nowe Smile

raM
Portret użytkownika raM
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-09-05
Punkty pomocy: 697

Widzę po wpisie fajną motywację do działania u Ciebie. To już pierwszy krok Wink
Co do podejścia na siłowni, za szybko wyjechałeś z propozycją spotkania, nie budując wcześniej chociażby minimalnej więzi między wami.
Od siebie polecałbym Ci katować dg, skoro jesteś świadomy swoich zalet i tego gdzie one najlepiej się prezentują.
I zbytnio stary analizujesz, próbujesz zgrywać kogoś kim nie jesteś, skupiasz się na grze, zamiast po prostu być sobą, rozwijać relację i lecieć na flow. To typowy błąd początkujących posiadających wiedzę w przeważającej części teoretyczną, ale im więcej podziałasz, tym bardziej się będziesz wyrabiać Wink

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Jedziemy dalej, wczoraj był fatalny dzień bo nie spałem całą noc. Dziwne, często mi się to nie zdarzało. Natomiast zadzwoniła do mnie wieczorem koleżanka z którą spotykałem się jeszcze jak byłem w związku, ogólnie to laska mnie bardzo lubi, nawet dziś do mnie napisała "haha, ja cię uwielbiam" albo coś w tym stylu. Ogólnie to jest niezła, i z tego co wiem non stop randkuje i szuka męża i między jej nogami jest zamknięte. Wiem że dla mnie jest otwarta i chyba boi się ze mną spotkać jak już nie jestem w związku XD. Nie wiem jak to rozegrać ale będę kombinował, no i nie wiem czy to się uda.
Dziś natomiast znów poszedłem na siłownie i znów spotkałem "supergirl", dziś zagadałem lekko, hej jak tam trening, od kiedy chodzisz blabla i w sumie nic z tego nie wynikło. Laska po prostu nie jest mną zainteresowana, a szkoda bo serio mi się podobała i... To pewnie był mój problem! Poza tym jakoś połowa tekstów która mi przychodzi do głowy i których mógłbym użyć na siłowni wydaje mi się tandetna i głupia. Jebać.

Umówiłem się również ze znajomymi na piątek, i jak wszyscy grzecznie wrócą do swoich dup to ja z jednym kolegą zostaje i ciśniemy na kluby. Pewnie będę fatalny, ale odwaga i samoocena jest na pewno mocną stroną więc trzeba próbować swoich sił Laughing out loud

Do tego stwierdziłem że gdybym umiał tańczyć to bym się czuł jeszcze pewniej więc zapisałem się na kurs sensual bachaty czy jak to tam się piszę Laughing out loud Obczaiłem instruktorki na insta i zobaczyłem że każda narzeka że brakuje tam facetów, czyli krótko mówiąc na 1 faceta przypadają 3 laski. Będzie ciekawie.

APKI. Jedna z tindera została szybko nakręcona i przeszliśmy do konkretów ale coś ją blokuje, pisaliśmy już dwa razy, ale ani spotkania ani numeru, dam jej ostatnią szansę jak nie to dowidzenia nie będzie mi marnować czasu.
Natomiast na badoo w właściwie 10 wiadomościach umówiłem się z laską na randkę w sobotę. Jeszcze do mnie w pierwszej wiadomości, że ma nadzieję że nie jestem tu żeby pisać, od razu zaproponowałem jej spotkanie, rozkręcać ją jeszcze na apce czy poczekać na spotkanie?

Na apkach to wiadomo jak to jest że nie przekaże się nic dotykiem, głosem mową ciała itp. tylko tekstem więc nie zawsze działa tak jak powinno Tongue

Ogólnie jak widać cisnę do przodu i z takim progresem wkurzę się jak nie będzie sukcesów Laughing out loud

Kolega towarzysz klubowy jest tylko chwilowo w Polsce więc telegram i uderzanie do klubów w grupie nadal aktualne Smile

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 179

Sprawdź daty tych postów, kiedy instruktorki pisały o niedoborze facetów na bachacie. To już jest nieco nieaktualne - od czasu wybuchu pandemii w ubiegłym roku faceci niestety zaczęli przeważać liczebnie na tych kursach. Dotyczy to zwłaszcza crash kursów weekendowych. Natomiast na regularnych zajęciach w ciągu tygodnia jest trochę lepiej, choć również może się trafić, że będziesz stał krótszą lub dłuższą chwilę.

Nie piszę tego, aby zniechęcić (wprost przeciwnie - gorąco polecam!), ale jedynie celem uprzedzenia. Niestety kowidianizm wypaczył standardowe proporcje płci jeśli chodzi o zainteresowanie tańcem, istniejące od lat albo i dekad. Najlepsze czasy już były, ale te obecne też nie są takie złe Wink

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Demn, zapisałem się właśnie na crash kurs weekendowy, natomiast patrzyłem na ich story więc musi to być aktualne. Najwyżej jak nikogo nie poznam to wyjdę z umiejętnością tańca którą na pewno wykorzystam gdzie indziej Laughing out loud

Dzięki za info, następnym razem będę wiedział że lepiej jechać na regularne zwłaszcza że czas się znajdzie Smile

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Dzień WTF.
SHB IOI. Budzę się wstaję a tam na badoo SHB, szybka wkręta i umówione spotkanie w coctail max na 18. Nie odpisywała cały dzień powiedziała że jeszcze potwierdzi, przed 18 napisałem "hej hej i jak, mam prosić mamę żeby uprasowała mi koszulę?" Przełożyła spotkanie na 20:30 idę. I real SHB, jeszcze okulary odebrałem i w końcu widzę świat w 4k. Wjeżdżam z gadką, po 15 minutach rozmowy idzie top, wibruje jej telefon, i ona mówi, szkoda że nie gdzie indziej. IOI

Szybka kalkulacja "SHB + taki tekst + chyba wiem czego chcę" Wchodzę w temat, na niektóre rzeczy odpowiedziała na niektóre nie, szkoda dalsza część rozmowy trochę mniej ciekawa ale ogólnie było dobrze, wychodzimy i biorę ją pod rękę, ewidentnie to jej się nie spodobało, poszedłem tak chwilkę i powiedziałem że może zawsze zabrać jak jej się nie podoba lub powiedzieć. "No na pierwszym spotkaniu to i tak daleko poszło" jeszcze się chwilkę poprzytulaliśmy bo zimno, pojechała do domu, napisałem do niej na messengerze mam też numer ale... Mimo wszystko czuje że nic z tego nie będzie.

Czemu?

Pojęcia kurwa nie mam xD według mnie wszystko zrobiłem dobrze, ale to co powiedziała za bardzo nastawiło mnie na segzy? Możliwe. Czuję że w jej oczach wyszedłem na typowego podrywacza xD
Jebać, właściwie pierwsza randka i od razu SHB to i tak sukces, szkoda że pewnie nie zakończony sukcesem, ale no nic jutro jest nowy dzień i to z widokiem w 4k Laughing out loud

A no i pytanie do was, napisałem na messengerze jakąś wiadomość i wpadło pewnie do folderu inne, zapewne ona wie że taki folder istnieje, mam jeszcze numer ale temat pewnie spalony. Szkoda, nie za bardzo wiem co teraz zrobić Z NIĄ, poza tym że szukać dalej gdzie indziej xD

Pasmo mini sukcesów (przełamywanie siebie, podejmowanie rękawicy) ale finalnie passa porażek nadal trwa.

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Przekonałem bardzo ciężka pigułkę porażki, poszedłem wczoraj spać, i obudziłem się o 4 z moją głową zadająca pytanie co zjebalem? Do tej pory nie wiem. Stwierdziłem że jebać to, pogadałem z kumplem który nigdy nie śpi o tej porze i powiedział żebym napisał 1 sms i się wycofał, oczywiście to zrobiłem ale nic nie pyklo. Poszedłem na siłownię, zrobiłem trening i wyzylem się na worku.
Po drodze poprosiłem laskę żeby mi zrobiła foty, zrobiła tak fatalne że jak wróciłem na chatę to sam se zrobiłem nowe profilowe w okularach.
Photofeeler mówi 9/10, mi też się podoba jest git. Popisałem z dwoma laskami kompletnie bez weny i energii, ale wiadomo że jak się zna temat to i tak to czasem wchodzi. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie.

Koleżanka która mnie uwielbia chcę się ze mną spotkać jutro, nie wiem co wybrać czy friendzone które mnie uwielbia i mogę próbować czy nowa z tatuażami. Chyba wybiorę koleżankę bo ją znam.

Podbiłem jeszcze do dwóch lasek w kolejce do kibla w barze ale się nie udało.

Podsumowując...
Laska 10/10 - wszystko spoko ale nie wypaliło i się nie odezwała.
Podbicie w barze - nie wypaliło
Kluby - nie wypaliły bo wing się wyłamał.
Chyba pójdę jutro sam.

Los mnie chyba testuje ale mu się nie dam. Jutro walczę dalej, może spróbuję ultra ofensywny na DG. Jak nie pójdzie to przestanę wierzyć w siebie xD

snumik
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 403

Za duza presje na siebie nakladasz, ze musisz odniesc jakies sukcesy. Wrzuc na luz i sie baw. Idz do klubu z mysla zabawy, a nie z mysla, ze masz jakies nowe laski poznac.

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 179

Hej, rozumiem że może Ciebie łapać pewna frustracja, ale jak się czyta to z boku to wcale nie wygląda źle. Piszę to nawet ja, osoba która do optymistów w temacie nie należy Smile Myślę ze jak kontynuujesz to co robisz to jakiś sukces prędzej czy później wpadnie.

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1162

Nawet przystojniakom, sławnym osobom nie wychodzi. Wiec luz. Próbuj aż do skutku.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

@snumik, dzięki Smile myślę że masz rację, ale ciężko ot tak się tak nastawić, klub wypalił ale to zaraz...

@marine_trooper Tak samo myślę! Uważam że to co robię jest zajebiste! A że nie wychodzi to cóż, trzeba przełknąć hard to swallow pill i iść dalej.

@Dominikkow Taki jest plan! Coraz więcej działam, mam nadzieję że tyle samo karma mi odda Laughing out loud

Nie będę pisał tutaj co dzień, tylko jak mi się będzie chciało ale to fajna zabawa Smile

Wstałem na lekkim kacu, pogadałem z koleżanką online z którą robiłem mikro biznes, nie udało się więc humor był jeszcze gorszy, stwierdziłem że czas coś z tym zrobić. Odpaliłem tindera i szybko złapałem jakieś pary, i poszedłem z jedną na spacer. Laska 5/10 nie chciało mi się nawet cisnąć ale nawet jakbym chciał to nie wiem czy by poszło bo rozmowa była mocno logiczna, szkoda czy nie szkoda przynajmniej zrobiłem kroki bo miałem nabite ledwo 300.

Pojechałem do koleżanki, tutaj raczej jest mocny friendzone, i mimo że gadamy o wszystkich w tym jaką ma ulubioną zabawkę to temat jest spalony, siedzieliśmy do drugiej i nagle napisał do mnie... Kolega któremu kiedyś pomogłem w grze Destiny, i stąd zaczeliśmy czasem pisać. Ogólnie to koleś gra 24/7 i ma 7 zer na koncie bo robi hajs na krypto. Nigdy się nie widzieliśmy a on żebym dawał do klubu "Bank" i że ma główną lożę. Mówię YOLO. Zamówiłem ubera wbijam, nie odpisuje... Pojęcia nie mam jak wygląda, patrzę na różne lożę, no nie ma. Zrobiłem rundkę, dwie, o to chyba on! Odpaliłem FB, odpaliłem jego foto, pokazałem mu "tak to ja!". Wbijam! Zacząłem networking, napiliśmy się alko, namawia mnie do podbijania do jakiejś laski co z facetem gada. Był pijany więc każdą widział jako 10 xd Podbijam, potańczyłem niby spoko, ale laska serio była słaba. Wracam, pogadałem i podbijam dalej. Zagadałem czy dołączy do loży "sorry but no", jadę dalej, tu z kimś taniec, tu chwila alko w loży. Wracam, nie ma go... Jakiś jego kuzyn pyta kim ja w ogóle kurwa jestem i myślał że się tu wprosiłem, szybko wytłumaczyłem pokazałem że gadamy czasem na fb, zlewka i lecę dalej i...
Nie czułem się dobrze mając 170cm i czując że każdy jest od mnie wyższy nawet laski xD
Żadnych samych lasek tylko z koleżankami (kto by się spodziewał...)
Brak winga
No nie doświadczonemu nie wyszło to najlepiej xd
Popodbijałem do paru ale z bardzo słabym skutkiem.
Jako że zaraz musiałbym płacić rachunek a zostało jeszcze jakiś jego dwóch kuzynów to stwierdziłem że to najlepsza pora opuścić lokal, na do widzenia przełknąłem shota wódki i poszedłem na spacer po starówce po chwili zamawiając ubera.

At least i tried, i wiem z czym to się je. "Bez winga ani rusz!"

Dziś raczej nie ma szans na nic bo i nie ma ochoty, ale nikt nie wie co przyniesie dzień.
Mam nadzieję że to co piszę to dopiero początek pierwszego rozdziału niesamowitej historii a nie spis różnych porażek Laughing out loud
Miłej niedzieli, i jeszcze raz dzięki za wsparcie kolegom wyżej!

alcatras
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2020-04-06
Punkty pomocy: 29

Nawet fajnie się to czyta i obserwuje Twój progres i poczynania. Nie przestawaj Smile

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Taki jest plan, chociaż muszę nadrobić zlecenia bo deadline się zbliżają, ale weekend idzie i na pewno coś się będzie dziać Smile

Airwave
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-12-07
Punkty pomocy: 19

Jedziemy dalej Laughing out loud
Ogólnie to trochę popracowałem, mam wrażenie że tu mi wszystko łatwo przychodzi i przypominają się początki. Ogólnie robię strony ale czasem je podzlecam, czasem wchodzi w to marketing itp.
Klienci sami dzwonią, bo koleżanka powiedziała, bo kolega, bo robił pan tu i tam itp.

Początki takie nie były, pamiętam jak ogłaszałem się że zrobię 3 stronki za free na grupie na FB rozmowy o startupach i oczywiście było dużo komentarzy negatywnych, sklepów nauczyłem się robić oglądając filmiki na YT z dropshippingiem z aliexpress, i po czasie robiłem już tego tyle że kojarzę sytuację które ludziom się wydarzają, to motywujące że w ciemnym tunelu zawsze jest gdzieś jakieś światło tylko ważne żeby się nie poddawać!

Dziś rano wstałem i czułem się fatalnie, zamówiłem maka i przeglądałem tylko twittera, stwierdziłem dość późno że się nie dam i coś dziś podziałam.
Wyszedłem do paczkomatu odebrać ciuszki z Vinteda i stwierdziłem "no nie ma huja, dziś to chyba tylko samobójcy wyjdą z domów xd" wiatr taki że butelki latają dla tych co mieszkają w piwnicy.

Odpaliłem badoo i tindera, poklikalem i trafiłem na 3 panny.
Jedna jest ok, ale mało aktywna 6/10 ok, będzie kontynuuacja.
Druga wydaje się mocno inteligentna i też będę coś próbować 7/10.
Trzecia na badoo po przewijaniu dluuugim, ale...
Laska powiedziała że nie siedzi za bardzo na badoo i zaraz usuwa, zatrzymałem ją i przeszliśmy na insta. 8+/10
Na insta zaczęliśmy ciekawej pisać tak z 2h i sama wjechała że brakuje jej męskiej ręki na cielę, wszedłem w ten temat popisaliśmy 10 min i napisała że musi uciekać. Ok, włączyłem końcówkę Legii, akurat stracili 3 bramki, gadam z kumplem patrzę a tam zostałem wyjebany z obserwowanych na ig... Myślę sobie: kurwa jak to jest że non stop mam wrażenie że wszystko idzie dobrze a nagle taki fail. (Serio piszę i gadam całkiem ok, nie jest to premier league ale nie jest to też ekstraklasa)
Wkurwiłem się i poszedłem na spacer, podchodziłem, po drodze napisałem "hmm ciekawe" i tyle.

Szybko zapomniałem o akcji i wróciłem do domu, polalem sobie Aberlour Abunadh, i... Odpisała "?" Napisałem że usunęła mnie, wytłumaczyła się i niby jest ok ale nie ogarniam sytuacji xD kontynuuacja zapowiada się jutro lub w weekend.

A no i jeszcze kilka przemyśleń...

Nie gadajcie z laskami o podrywie bo to jest dramat XD
Pracuje czasem z laską która jest facetem w damskim ciele, serio jest mega fajna, nie na mój wiek bo ona już pod 40. I ona mi mówi że to wszystko jest takie proste "ja jak miałam 20 lat... Jak byłam na studiach to [tutaj wpisz historie jak z filmu]"
I tak po 20 takich historiach (laska zrobiła ze 100 facetów) zapytałem jej czy nie zastanawiała się czemu? Powiedziałem że może dlatego że była laska 8/10? Jak byłaś w klubie to pokrecilas tyłkiem, jak dolaczalas do grona ludzi których nie znasz to poczułaś kiedyś odrzucenie?
"NO NIE, KURWA W SUMIE MOŻESZ MIEĆ TROCHĘ RACJI" xd

Druga to Ukrainka z typowo ukraińskim podejściem, laska jest niezła ale szuka męża i to konkretnie więc jak ktoś ją w końcu weźmie to pogratuluje i podziękuję że w końcu to zrobił. Laska mi mówi że za często gadam o seksie gdzie sprawiam że to laski zwykle zaczynają o tym gadać, dramat... Pewnie by chciała takich co o seksie gadają po ślubie. Ale laska ma słabe doświadczenia mianowicie uwaga:
"Miałam faceta co miał 20cm jarał się tym jak nie wiem co a mnie to po prostu bolało"
Tak więc jak ktoś ma kompleksy na ten temat to niech je wyrzuci do śmieci.

No i jeszcze jest jedna, moja siostra... Czyta wszystko o technikach facetów i każdy tekst faceta lub trick uważa za czerwoną flagę XD mimo że czasem ci faceci nie są świadomi że to trick. Facet prezes goldman sachs na PL proponuje jej wyjazd do Rzymu na 3 randce, a ona odmawia... Zapytałem jak sobie wyobraża sytuację żeby się zgodziła a ona że będziemy ze sobą czy coś, pytam czy oczekuje żeby facet zapytał ją o chodzenie a ona że tak XD

Nie traktujcie tych lasek wyżej poważnie bo obie to raczej wyjątek od reguły.

No i na koniec przeczytałem bloga heartcliffa i mam mieszane uczucia...
Z jednej strony wiem że fejm jest afrodyzjakiem.

Wygląd też jest ważny i nawet tak w 70/30 ale da się nad tym popracować, ja wyglądałem kiedyś na 4/10.

A z drugiej strony 1mln follow na insta kosztuje zawrotne 660$ (oczywiście fejk ale kto to sprawdzi poza agencjami).
Do tego mam 170cm... Więc chadem nie jestem, ale z wyglądu takie 8/10

No i pomyślałem sobie... Kurww co teraz?
Czy cisnąć tylko od czasu do czasu na tinderze/badoo?
Czy próbować podrywu w rl?
Czy może olać to kupić dużo żelu, i skupić się na hajsie i biznesie, to jest do zrobienia w dwa/trzy lata...
Jak masz hajs to fejm łatwo mieć, więc...

Stwierdziłem że zostaje przy swoim, hajs i tak będę robić ale chcę umieć podrywać polegając na tym jaki jestem a nie na liczbach i social proff Smile

W weekend crash course, i na pewno jak nic nie pyknie w końcu wybiorę się na day game do arkadii czy złotych Smile

alcatras
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2020-04-06
Punkty pomocy: 29

"Na insta zaczęliśmy ciekawej pisać tak z 2h i sama wjechała że brakuje jej męskiej ręki na cielę, wszedłem w ten temat popisaliśmy 10 min i napisała że musi uciekać. Ok, włączyłem końcówkę Legii, akurat stracili 3 bramki, gadam z kumplem patrzę a tam zostałem wyjebany z obserwowanych na ig... Myślę sobie: kurwa jak to jest że non stop mam wrażenie że wszystko idzie dobrze a nagle taki fail. (Serio piszę i gadam całkiem ok, nie jest to premier league ale nie jest to też ekstraklasa)"

Haha, jakbym widział siebie Laughing out loud Też tak często mam, czy to z pisaniem czy z pierwszą randką. Niby wszystko ok, nic nie spierdoliłem, ale nagle kontakt urywa się. Kiedyś się tym przejmowałem, rozmyślałem dlaczego itd. Dziś już mam na to wyjebane, nigdy nie wiadomo co lasce do głowy strzeliło.

Co ciekawe takie akcje są najczęściej gdy poznaje się kogoś przez internet. W realu jakoś bardzo rzadko.