Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Magister fizol

6 posts / 0 new
Ostatni
Layne
Portret użytkownika Layne
Nieobecny
vel Parszywy aka Ted
Płeć: mężczyzna
Wiek: Około trzydziechy
Miejscowość: Mazowsze

Dołączył: 2021-11-02
Punkty pomocy: 5
Magister fizol

Od miesiąca pracuję (umówka zlecenie) jako magazynowy w jednym z elektroników w centrum miasta. Praca fajna, szósta czternasta, w porównaniu z administracją, to jest niebo - nie boję się że czegoś nie odkliknę, albo pogubię się w dokumentach, co przy moich problemach z koncentracją było bardzo powtarzalne. Tu wyłącznie pakuję, układam i wykonuję różne inne pudzianowe prace. Do tego moje kontakty z klientami są szczęśliwie zdawkowe, bo z tego co słyszę to potrafią (się) wkurwić. Fajnie.

Ale patrzę na innych tu obecnych. Z tego co się orientuję to jako jeden z niewielu mam wyższe wykształcenie - większość to chłoptasie 21-25 którzy sobie albo zrobili przerwę w nauce. A do tego oni są doradcami klientów, więc raczej coś wyższego rangą ode mnie. Ps. wszyscy twierdzą że mają laski, mimo że to ja jestem najwyższy i mam możliwość prezentowania muskułów ;D

I tu mam kurewski dysonans, bo z jednej strony podoba mi się tu, gdy biorę w łapy kilkudziesięciocalowy TV to czuję że żyję, suplementuję sobie siłownię, a z drugiej to co ja, MyGyRy, tutaj robię? Sprawa jest o tyle przerąbana, że przez moje problemy z koncentracją ciężko byłoby mi pogodzić pracę z dokształcaniem, do tego po spędzeniu 8h między ludźmi jestem tak przebodźcowany, że wracam do domu, kładę się pod koc, biorę ulubioną maskotkę i śpię parę h jak dziecko.

Mimo że stricte fizycznego zmęczenia nie odczuwam to psychicznie nie mam na nic siły - zjem, prześpię się, popatrzę na durne docu-soupy w TV. Zero kreatywności, książek, rozwijania pasji - które u mnie nigdy nie miały szansy zaistnieć, bo z powodu problemów z koncentracją, nauka zajmowała mi zawsze niewspółmiernie dużo czasu do efektów.

Macie pomysł jak stąd ruszyć, bo mam wrażenie że się trochę wpierdoliłem? Gdzie ruszyć, by nie wlecieć w jakieś prawdziwe bagno? Tu przynajmniej jak to się mówi jest "chujowo ale stabilnie"

Banujcie mnie, ja i tak wrócę - bardziej wkurzony i z jeszcze bardziej powalonymi pomysłami., Parszywy, 2021

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 846

A zastanawiałeś się kiedyś co w ogóle chcesz w życiu robić?

Trzymaj tą robotę żeby mieć jakiś dochód a w międzyczasie zastanów się co dalej. Ułóż plan działania i zacznij go realizowć. Nie odrazu Rzym zbudowano ale jak się ogarniesz i weźmiesz za siebie to w parę lat można do czegoś dojść.

Problemy z koncentracją mogą z czegoś wynikać. Temu warto się przyjrzeć może nawet z jakimś specjalistą.

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Włączona
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30 lat
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1789

A w czym fizyczna praca jest gorsza od umysłowej?

Świeżo po studiach wyjechałem na jakiś czas za granicę i pracowałem jako ...drwal, potem przez kilka miesięcy na Poczcie Polskiej jako listonosz. Na studiach szorowałem kible w hotelu. Teraz pracuję jako biały kołnierzyk w randze eksperta, ale nie mam problemu z tym, że pracowałem kiedyś fizycznie. I ludzi tak pracujących szanuję. Bo większość zawodów jest w jakimś stopniu, mniej lub bardziej, przydatna społecznie.

No ale to tylko praca... Do pracy trzeba się przede wszystkim nadawać i wykształcenie jest tu nie mniej istotne jak i inne umiejętności. Chodzi mi przede wszystkim o umiejętności społeczne i pewnego rodzaju poukladanie w głowie. Doświadczenie w pracy.

Papier, to często punkt wyjściowy i przepustka wyzej. Niemniej po twoim przykładzie widać, że sam papier nie jest wiele wart bez reszty, o której pisałem wyżej.

Layne. Żyjesz w społeczeństwie i tego nie przeskoczysz. Albo nauczysz się w nim funkcjonować, albo czeka Cię magazyn i samotność.

Jak widzisz, znowu wracamy do tegoż samego punktu wyjścia co i w przypadku twoich relacji z kobietami. Naucz się funkcjonować w społeczeństwie, to twoje problemy się rozwiążą.

INNEJ DROGI NIE MA.

________________________________
"To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą."

Layne
Portret użytkownika Layne
Nieobecny
vel Parszywy aka Ted
Płeć: mężczyzna
Wiek: Około trzydziechy
Miejscowość: Mazowsze

Dołączył: 2021-11-02
Punkty pomocy: 5

Dobrodzieju. Ja nigdzie nie napisałem że ta praca jest gorsza. Wyłącznie piszę o dysonansie, który mam, gdy stawiam tę pracę w świetle mojego wykształcenia.

Dziś opierdoliłem w 3 godziny ćwierć magazynu. Porządek, błysk - masz świadomość jakie to ogromnie satysfakcjonujące?

Rzecz w tym, że dziwnie się czuję, jak wyobrażę sobie siebie w tym miejscu za 5, 10, 20 lat. Ale nie mam pojęcia w jaki sposób mógłbym podjąć działania by stało się inaczej - celniej: które z tych działań są w moim zasięgu. Ja ze studiów już 2/3 przecież nie pamiętam...

Banujcie mnie, ja i tak wrócę - bardziej wkurzony i z jeszcze bardziej powalonymi pomysłami., Parszywy, 2021

Agent09
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2019-06-09
Punkty pomocy: 98

Otaczaj się ludźmi, którzy są tam gdzie Ty chciałbyś być, ogarniaj w międzyczasie kursy np biznesowe czy językowe, odkładaj kasę jak przyjdzie Ci zaryzykować i zrobić jakiś staż czy poszukać na spokojnie czystszej pracy. Hierarchii nie ominiesz tak szybko, ale jak trafisz na odpowiednią pracę i odpowiednich w niej ludzi to będzie dobrze

______________________________
Nie mów hop póki nie włożysz;-)

foxs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2016-02-07
Punkty pomocy: 30

Co Ty w ogóle kończyłeś i na jakiej uczelni? Bo to nie pierwszy temat w którym się przewija Twój magiczny magister ale to informacja mało konkretna. Jak zrobiłeś mgr inż informatyki na jakiejś dobrej (jak na Polskę) polibudzie, no to jeśli po studiach pracujesz w magazynie to jest to dziwne. Ale jak masz magistra z kierunku wędliniarsko-muzycznego na wyższej szkole robienia kiełbasy, to jest to już mniej dziwne, choć nadal daje Ci to tam jakieś większe szanse na angaż w lepszej firmie.

To że 2/3 ze studiów już nie pamiętasz to nie ma znaczenia, ja mam podobnie a tak naprawdę w pracy wykorzystuje 0% wiedzy zdobytej na studiach, wszystkiego musieli mnie nauczyć. U mnie w korpo niektórzy mają jakieś zajebiste wykształcenie, a inni pokończyli politologie i też są w firmie, co prawda na niższych stanowiskach ale nadal dobrze płatnych. Grunt to mieć jakikolwiek papierek, bo wymagają minimum licencjatu przy rekrutacji, obojętnie z czego xD