Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zdradza kolege

18 posts / 0 new
Ostatni
Gość

Zdradza kolege

Panowie po artykułach które przeczytałem myślę że mi coś sensownego doradzicie.
Kolega chodzi z narzeczoną 4 lata.
On 26 ona 24.
Przyznam że ostatnio ją zaniedbywał.
No i pech chciał że znalazł się pocieszyciel.
Właśnie w tym trudnym momencie.
Gościu ma powyżej 35 lat, ma żonę dziecko.
Ja myślę że traktuje ją jako zabawkę.
Pewnie mówi jej że zostawi żone itp.
Myślę że te sytuacje się zawsze źle kończą.
Co myślicie o tej chorej sytuacji ???
Może najpierw z nią pogadać zanim z kolegą ???

piotr (niezweryfikowany)

To faktycznie trudna sytuacja. Ja sam w takiej jestem, tylko jestem sam, a dziewczyna ma narzeczonego. Tzn byłem, bo szybko odpuściłem - dla mnie to chore, ale uwierz, że bardzo trudno uniknąć pewnych rzeczy - stało się. Nie wiem jak to się wszystko skończy, oboje wiemy że nie powinno to się było wydarzyć. Próbuję tylko powiedzieć, że do tanga trzeba dwojga - to nie jest tak że znalazł się pocieszyciel, bo dziewczyna też tego chce, i uwierz że jak w większości relacji to ona daje sygnały i przyzwolenie. Tym bardziej tutaj dała przyzwolenie żonatemu z dzieckiem. Ważne też jak daleko się posunęli. Bo jak 'pruje się' z nim na lewo i prawo bez skrupułów, to trzeba nazywać rzeczy po imieniu.
Takie sytuacje po prostu się rozwiązują, moim zdaniem Ty jesteś w kiepskiej pozycji;/ Z jednej strony to bardzo delikatna sprawa i lepiej się nie mieszać, z drugiej coś trzeba zrobić z tą wiedzą.. Ona posunęła się do zdrady, a czy on, bo piszesz że ją zaniedbywał, zdradzał ją? Jeżeli nie to moim zdaniem, ale to tylko moje zdanie, powinieneś właśnie z nią porozmawiać - to jej sumienie, to ona zdradziła, i to ona jest w związku.

tito (niezweryfikowany)

On jest dorym chłopakiem i nei zdradzał jej.
Po prstu skupił się na pracy bo ciągle gadał że zanim się ożeni chce mieć wspólny kąt z nią.
Haruje po 18 godzin dziennie.
Dlatego ją zaniedbał.
Nie mogę mu tego zrobić, najpierw pogadam z nią.
Myślę że sie zauroczyła tym nowym gościem.
Po prostu ją przygarnął.
Myślę o ile go znam że jej wybaczy. Kiedyś sam zdradził na początku i powiedział że nigdy więcej i jak jej sie coś podobnego przydarzy to też jej wybaczy bo wie że kobietę łatwo zbajerować.
Tylko jak zrobić żeby się odkochała ??
Chyba Ona musi sama tego chcieć, bo widać że rozsądek poszedł w odstawke.
Naprawdę fajna dziewczyna i nie mogę patrzeć jak sobie życie marnuje. Po prostu się zagubiła.

piotr (niezweryfikowany)

Dokładnie. Pogadaj więc z nią i powiedz jak to widzisz. Prawdopodobnie potrzebuje opinii osoby trzeciej i otworzy oczy na całą sprawę. Chyba niewiele więcej możesz na razie zrobić.

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

Mi się wydaje że nic nie możesz zrobić jak jej się podoba to raczej logicznie jej nie wytłumaczysz a jakikolwiek nacisk na nią spowoduje że jeszcze bardziej ten żonaty facet się jej spodoba. Może jak macie jakąś przyjaciółkę to może ona niech spróbuje do niej jakoś dotrzeć (wiadomo jaką robotę czasami robią koleżanki:))
A co do Twojego kolegi jak jest w niej zakochany to raczej nie będzie chciał tego słuchać i jeszcze będzie Ci miał za złe że się wpierdalasz w nieswoje sprawy niech więc żyje w nieświadomości. Lepiej poczekaj aż sytuacja sama się rozwiąże.Mam takie pytanie on się jej przyznał się do zdrady? Bo jeżeli tak to chyba gorszego błędu w życiu nie mógł zrobić do tego nigdy nie należy się przyznawać:)
Jeżeli jej wybaczy zdradę to za jakiś czas sytuacja pewnie się powtórzy to tak na marginesie:)
Lepiej pomóż mu szukać nowej laski:)

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

A swoją drogą to z niej też jest dobre ziółko facet ma w końcu dziecko rodzinę to chyba powinna sobie zdawać sprawę z tego w co robi:) Nikt tu nie jest bez winy i powiem że ten żonaty ma chyba najwięcej do stracenia:)

piotr (niezweryfikowany)

Mad - chyba nie chciałbyś żeby wszyscy wpierniczali się w twój związek. Chłopak ma jeszcze powiedzieć to koleżance, żeby ta z nią pogadała? To nie najlepszy pomysł. Swoją drogą to ciekawe ile osób wie o tym, że ona zdradza, a główny zainteresowany żyje sobie w błogiej nieświadomości. Tito jest w trudnej sytuacji bo w pewnym momencie kumpel może mieć do niego olbrzymie pretensje że mu o tym nie powiedział. A prędzej czy później to się wyda. Jak grać fair to fair. Niech Tito pogada z dziewczyną, powie co i jak, że to jest jego kumpel i tyle. Potem dziewczyna niech robi co chce - jej sprawa, ale kumpel nie może się czuć jakby wszystko odbywało się za jego plecami!

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

Nie chodziło mi o jakąś zupełnie obcą osobę ale może akurat maja wspólną koleżankę która wie o wszystkim. Uważam że będzie głupio jak on z nią będzie o tej sytuacji rozmawiał. I na dodatek może doprowadzić do tego że koleżanka jak to sprytnie rozegra to skłóci ze sobą kolegów. Ja bym jednak się nie mieszał jak go zdradza to i tak się dowie ale niech się dowie sam albo od niej Smile

tito (niezweryfikowany)

Znam go, nie będzie miał do mnie pretensji.
Powiedział jej o zdradzie, ale to bylo po 2 miesiacach znajmosci. Na samym początku.
Laski naprawdę nie poznaje, a znam ją długo i widziałem ją w róznych sytuacjach.
Rodziców ma normlanych, Oni też mogli by jej przygadać.
Jest zaciemniona bo tylko z nim się spotyka, z nikim więcej.
Żadnych koleżanek nie ma.
Wiadomo jak jest, takie rzeczy się zdarzają. Ale ja tam przyszłości nie widzę. Muszę ją wyciągnąć z tego gówna tylko jeszcze nie wiem jak.

tito (niezweryfikowany)

Rozmawiałem z nią Panowie.
Laska jak w amoku nie wie co jest grane i na jakim świecie żyje.
Otworzyłem jej trochę oczy i widać że coś zakumała, ale pewnie nie do końca.
Teraz kwestia jest taka.
Czy że zrobiła to raz może to powtórzyć w przyszłości ??
Czy może istnieje szansa że nauczy się na błędach ???

Blowfish (niezweryfikowany)

Kobieta nie uczy sie na bledach jesli chodzi o uczucie i ogolnie o emocje, one to maja juz ze soba i w sobie od urodzenia. Zreszta my tez mamy, tylko kobiety to posiadaja przepuszczone przez niesamowicie powiekszajaca soczewke. Nigdy nie ma pewnosci... A jak chcesz zyc (lub kolega) wygodnie i przyjemnie kazdego dnia to nigdy nie dopuszczaj pytan typu, "czy ona moglaby" lub "czy sie powtorzy". Wiem, ze to trudne, ale takie mysli to 'mordercy spokojnych mezczyzn'.

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

Moim zdaniem to się powtórzy w końcu przecież nie poniosła żadnych konsekwencji, Następnym razem będzie ostrożniejsza tego na pewno się nauczy:) Tak swoją drogą to jak Ty ją przekonałeś pytam bo kiedyś ja próbowałem siostrę przekonać w trochę podobnym przypadku oczywiście nie dało to żadnego efektu na każde argumenty logiczne przytakiwała zgadzała się itp. a i tak robiła swoje potem jak oprzytomniała to był płacz oczywiście ale to normalka:)

tito (niezweryfikowany)

Dałem jej parę przykładów z jej własnego otoczenia czym takie rzeczy się kończą.
Później nawijałem jej o ślubie, żeby zapomniała o białej sukni, kościele itp z tym związanym, bo tego na pewno nei będzie miała.
Gadam teraz prawie z nią codziennie i muszę powiedzieć że zaczyna wracać "do żywych".
Widać że ją to boli i cierpi, bo dała się zmanipulować.
Nie rozumie tego że on mógł tak to zrobić, bo przecież mówił co innego.

Xan
Nieobecny

Dołączył: 2009-01-31
Punkty pomocy: 0

I takie właśnie są "kochające" kobiety... Smutne, cholernie smutne.

tito (niezweryfikowany)

Po prsstu muszą czuć że są kobietami.
W nosie mają materialne rzeczy, liczą się drobne gesty, które powiedzą jej, że ktoś ją szanuje i myśli o niej jak o kobiecie, a nie jako partnerce.
Już ja to naprowadzę na odpowiednie tory.
Udowodniłem jej że żony nie zostawi. Nie mogłąa w to uwierzyć.
On manipuluje, to ja tez nim sobie manipuluje.
Daje się wkręcać, a jej się oczy otwierają.

piotr (niezweryfikowany)

No tak, oczy się otwierają, ale fakt faktem oszukuje swojego chłopaka... Tego się już nie da naprawić, nawet jeśli przestanie spotykać się z tamtym gościem, to coś zostanie. Xan - faktycznie smutno się robi jak słyszy się o czymś takim. Tito - minęły 4 dni od Tw. ostatniego wpisu, więc pewnie niewiele się zmieniło? pozdr.

tito (niezweryfikowany)

A zmienilo się bardzo wiele.
Laska faktycznie przejrzala na oczy co wydawalo sie niemozliwe.
Jak wszystko wyszło na jaw, gościu zachował się jak rasowy cipek.
Zaczął sam gubić się w kłamstwach. Dodatkowo parę mnałych intryg z mojej strony i temat umarł Wink
Gościu coś tam jeszcze próbuje działać, ale Ona nawte nie chce o nim słyszeć. Zmieniła numer itp, teraz sama opowiada że nei ma pojęcia jak to się stało.
Teraz Ona walczy o niego wszystkimi siłami, choć wcale nei musi bo koleś jest naprawdę wyrozumiały.
Także CUDA się zdarzają na tym świecie.
I czasami warto powalczyć o kobietę, a nie tylko odpuszczać.
Nienawidzić jest łatwo, trudniej kochać.

piotr (niezweryfikowany)

Świetnie, czyli happy end:)Dobra robota:)