Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Obrażanie naszej dziewczyny

5 posts / 0 new
Ostatni
Gość

Obrażanie naszej dziewczyny

Witam Smile
W tym wątku chciałbym zapytać Was o rady co robić w przypadku kiedy ktoś obraża nam dziewczynę. Sam nie raz miałem przypadki że np. idąc gdzieś z dziewczyną, jakaś grupa buraków zaczęła gwizdać i uprawiać tzw. "koński podryw", albo jakiś drech zaczął trąbić ze swojej Beemki i pytać czy się z nim nie umówi. Kumpel natomiast miał jeszcze inną sytuację. W klubie jakiś napakowany kark przechodząc obok jego laski, podniósł jej spódniczkę do góry, zajrzał sobie pod nią i polazł dalej. Kumpel nie wiedział co zrobić. Nie zrobi nic, wyjdzie na tchórza, coś powie, wyląduje w szpitalu.
Co robić w takich sytuacjach ? Iść na żywioł ? Odpuścić ? A może coś dziewczynie powiedzieć ?

stanley
Portret użytkownika stanley
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2008-12-12
Punkty pomocy: 13

Bardzo dobry temat, bo sam często nie wiem co zrobić w takich sytuacjach.
Najczęściej jak idę z dziewczyną i ktoś z boku robi "kszy kszy" ten dziwny odgłos który nie mam pojęcia co ma oznaczać, to odpuszczam i nie gadam nawet z takimi typami.

Gorzej wygląda sytuacja (na szczęście mnie nigdy nie spotkała ale kumpla tak), szedł wieczorem na imprezę z dziewczyną, przechodzili koło grupy kilku typów i jeden z nich rzucił do jego dziewczyny tekst - "zostaw frajera dla bohatera". Tu akurat by nie wiedział co odpowiedzieć nawet, widać, że kolesie szukali tylko okazji by kogoś oklepać.

Teraz sytuacja z mojego życia, poszedłem z siostrą na imprezę a że ładna dziewczyna to podoba się chłopakom. Ona poszła na parkiet potańczyć a ja siedziałem na sofie, po chwili zauważyłem jak jakiś nie wiem czy najebany czy naćpany koleś stoi na środku parkietu z piwem w ręku ok 1,5-2m od mojej siostry i tak głupio się na nią patrzy. Nie tańczył nic nie robił tylko stał i patrzył, myślałem, że szybko zawinie ale stał chyba tak z 5-10min.
Więc wyszedłem na parkiet a że tańczyć nie umiem, więc podszedłem do siostry i coś tam próbowałem się ruszać, cały czas plecami do tego typa, żeby siostrę zasłonić. Po chwili spojrzałem na niego stał z dwa kroki obok, więc też tak przeszedłem, żeby siostrę zasłonić. Po jakimś czasie koleś odpuścił. Ale przyznam, że sytuacja była naprawdę dziwna.

Jeszcze jedna zabawna sytuacja która mnie spotkała. Szedłem z siostrą po jednej z najgorszych ulic w moim mieście. Przechodziliśmy w pewnym momencie obok grupy ok 6-7 osób (typowe dresy i karki na dodatek jeszcze z psami byli) i jeden z nich do mnie z tekstem wyskakuje "Jak idziesz kurwa z dziewczyną po mieście to weź ją chociaż kurwa za rękę". Ja się odwracam do niech i mówię, że to moja siostra. Reszta kumpli tego typa w śmiech, ten koleś lekko zmieszany do mnie "to sorry". Przyznam, że sytuacja dziwna ale do dziś miło i śmiesznie ją wspominam.

Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.

marso (niezweryfikowany)

Panowie musze wam powiedziec,ze nie jest wazne jak wy zareagujecie....wazne jak na to reaguje wasza kobieta:)Jezeli spotykacie sie z wartosciowa kobieta, to ona wysmieje tych wszystkich gwizdajacych itp.Nawet moze sie zdarzyc ze im cos dowali:P Przeciez takie zachowania sa dziecinne!!

"W klubie jakiś napakowany kark przechodząc obok jego laski, podniósł jej spódniczkę do góry, zajrzał sobie pod nią i polazł dalej"
Normalnie za to laski daja w pysk. Jezeli nie od czego jest ochrona w klubie?

Co do siostry to dziwne zachowanie.Wiekszosc kobiet w takiej sytuacji zmienia miejsce na parkiecie. Jezeli facet jest natarczywy, a ma jakies plany wobec Twojej siostry to nic Ci nie grozi. Jestes jej bratem wiec musi Cie szanowac.

stanley
Portret użytkownika stanley
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2008-12-12
Punkty pomocy: 13

Na większość głupich tekstów i gwizdów też nie reaguje.

Ale nie wiem marso czy masz siostrę?? Bo ja gdy zobaczyłem tą sytuacje na dyskotece głupio się poczułem. Bo jednak dziwnie to wygląda jak wszyscy wkoło tańczą a jeden mądry stoi na środku z piwem i tylko się gapi.
Czy on by mnie szanował?? Ja go nie znałem, moja siostra też nie ani nikt z naszych znajomych. Więc on nawet nie wiedział, że to jest moja siostra.

Przyznać muszę, że przez bardzo długi czas miałem syndrom "starszego brata" i nienawidziłem wszystkich chłopaków ani "adoratorów" mojej siostry. Więc dziewczyna nie miała ze mną łatwego życia, ale taka już jest rola brata, że martwi się o rodzeństwo.

Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.

marso (niezweryfikowany)

nie niestety nie mam,a zawsze chcialem miec ;/ co do sytuacji ewidentnie sis powinna zmienic miejsce. Co do kolesia typowy, napinacz dyskotekowy, ktory mysli ze moze miec kazda laske.Moze tacy jak on hipnotyzuja spojrzeniem hehe