try another color:
try another fontsize: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak podrywać najlepsze kobiety?
Miej jaja by robić i mówic cokolwiek na co masz ochotę!

Zobacz jakie masz ogromne szczęście, że jesteś facetem.

Zobacz jakie masz ogromne szczęście, że jesteś facetem.

Zobacz trochę rzeczywistości. Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, że kobiety prowadzą nieustanną walkę o facetów. Nie wiem czy sobie z tego zdajesz sprawę. Może uwierzyłeś innym którzy Ci mówili, że to faceci się starają bardziej i powinni się starć bardziej? Zmień to myślenie jak najszybciej- pomyśl trochę głową a nie kutasem. Myślenie głową naprawdę nie boli i może Cię zaprowadzić do łatwego podrywania kobiet.

Kobiety prowadzą nieustanną walkę o facetów! To taki mały wyścig zbrojeń. Jak za czasów zimnej wojny. Myślisz że gadam bzdury? To po jaką cholerę siedzą w tych łazienkach godzinami? Po co kupują coraz to nowsze i droższe kosmetyki? Po co wydają większość swojej i swoich kolesi kasy na ubrania? Po co ciagle się odchudzają i jedzą tyle co mały kot. Kobiety są jak paw. Paw ma swój ogon a one swoje fatałaszki , makijaże i inne pierdoły.

Zauważyłeś jakie zazdrosne o siebie są kobiety? Przecież jak jedna koleżanka ma chłopaka a druga nie, to ta druga będzie robić wszystko by ta co ma nie miała. Heh
Nawet nie masz pojęcia jak one na siebie potrafią napierdalać. Ile razy słyszę jak „najlepsze koleżanki „ mówią na siebie różne obelgi. Myślisz że to faceci robią z nie których kobiet kurwy? Heh Uwierzyłeś w to? Też bym uwierzył gdybym nie słyszał dziesiątki razy jak jedna dziewczyna opowiada mi o swojej koleżance pokazując ją w świetle łatwej i naiwnej.

A co z tą całą solidarnością jajników o której tak głośno? Heh to bardzo śmieszne.
Cezary Pazura w jednym ze swoich monologów ujął to tak :

Wersja A

Wraca kobieta do domu nad ranem , pijjjjjjjana! Szminka rozmazana…
Mąż się ogromnie wścieka i krzyczy że go zdradziła.
Ona na to, że była u Zośki i całą noc chawtowała, … serwetkę dla męża bydlaka.
Mąż nie wierzy i waciaka się jeszcze bardziej na to ona wyciąga telefon i każe mu dzwonić do Zośki.
A Zośka na to: Słuchaj Marcin … żona Cię zdradza. Jeśli chcesz wiedzieć szczegóły wpadnij do mnie. Czekam na Ciebie z szampanem tygrysku…

Wersja B

Wraca mąż pijany nad ranem , wyszminkowany. Jedzie alkoholem w promieniu kilku metrów.
Żona z płaczem że mąż ją zdradził. On się tłumaczy, że grał w karty u Wieśka… Żona nie wierzy więc mąż wyciąga telefon wykręca numer do Wieśka i daje żonie słuchawkę. Pyta Wieśka czy to prawda, że mąż dziś grał u niego w karty. A Wiesiek na to : Grał ! Grał! Siedzi tu i gra!!!!!

Widzicie różnice jakie są w zachowaniach kobiet a mężczyzn?
Kobiety są strasznie zawistne, jeśli Cię stracą zrobią wszystko by jej żadna koleżanka nie związała się z Tobą. Moja była zepsuła mi reputacje w okręgu 2 km od miejsca jej zamieszkania. Sprzedała koleżankom krzywy obraz rzeczywistości naszego związku Zrobiła to z zazdrości, nie mogła znieść, że ktoś mógłby z nią rywalizować o mnie.

Dlaczego my mamy lepiej? Zobacz.
Ona musi czekać aż któryś facet do niej podejdzie. Jeśli jest ładna co kilka godzin podchodzi do niej jakiś koleś. Dodatkowo musi inwestować dużo wysiłku w siebie i kasy na swoje fatałaszki. A ty możesz do niej iść i jeśli powie Ci coś nie tak możesz odejść i za 2 minuty podejść do następnej. Tym sposobem masz o wiele większą władzę nad całą sytuacja. Przez kilka godzin możesz poznać tyle kobiet co dziewczyna przez miesiąc facetów.

Naprawę ładne kobiety przychodzą z koleżankami na imprezy i tam czują się często samotne. Wychodzą z imprezy same i praktycznie poznały bardzo mało ludzi bo faceci boja się do niej podchodzić. Zapytaj jakiejś pięknej laski czy czasem nie odczuwa samotności gdy jest na imprezie. Jeśli zdobędzie się na szczerość to powie Ci.

A więc liczby wskazują same na siebie. Możesz poderwać mnóstwo dziewczyn. One tego pragną. Tworzą ogromną rywalizację o facetów. Faceci to dla nich towar deficytowy. One nie mają ich pod dostatkiem. Potrafią być cholernie zazdrosne gdy widzą ze przyjaciółki maja fajnego faceta i są z nim szczęśliwe.

A więc kto ma lepiej? Ty wychodząc z domu bierzesz prysznic ( albo i nie) psikasz się dezodorantem i ubierasz ciuchy które przypadkowo znalazłeś w szafie. ( nie biorę pod uwagę metro sexualnych pedałów i innego typu dziwolągów) Ona siedzi godzinę w łazience, pół godziny przed szafą i a później pół godziny przed lustrem.

Dotarło coś w końcu do Ciebie? Czujesz ten luz jaki my faceci mamy?

Odpowiedzi

wow

Naprawdę uwierzyłem w to że Ciężko poderwać dziewczynę. Dzieki za oświecenie.

Uwodzenie kobiety jest proste

Hehe

"Ona musi czekać aż któryś facet do niej podejdzie. Jeśli jest ładna co kilka godzin podchodzi do niej jakiś koleś. "

"Naprawę ładne kobiety przychodzą z koleżankami na imprezy i tam czują się często samotne. Wychodzą z imprezy same i praktycznie poznały bardzo mało ludzi bo faceci boja się do niej podchodzić."

Widzę tu pewne sprzeczności :)

Pozdrawiam Dionizos.

Wiesz jedno i drugie jest

Wiesz jedno i drugie jest prawdą.
Zależy od okoliczności. Tzn faceci na imprezach są bardziej wyluzowani i prawie zawsze piją alkohol co powoduje że częściej podchodzą do ładniejszej kobiety lecz częściej też są spławiani.

Inaczej ma się to na ulicy, na maksa ładne kobiety nie za często są podrywane z racji tego iż my mamy lęk przed podejściem do takiej.

oświeciłeś mnie. najlepsze

oświeciłeś mnie. najlepsze było:

A więc kto ma lepiej? Ty wychodząc z domu bierzesz prysznic ( albo i nie) psikasz się dezodorantem i ubierasz ciuchy które przypadkowo znalazłeś w szafie. ( nie biorę pod uwagę metro sexualnych pedałów i innego typu dziwolągów) Ona siedzi godzinę w łazience, pół godziny przed szafą i a później pół godziny przed lustrem.

Stary..... Już tą stronę

Stary..... Już tą stronę dodałem do ulubionych xD xD

A mi się podoba to ,że tu są

A mi się podoba to ,że tu są typowo męskie teksty. Bo to strona o kobietach dla mężczyzn widziana męskim okiem.

Czad!!!

zajebiste :D

zajebiste :D

i znowu witam panow

i znowu witam panow podrywaczy...
wiec powiem wam ze nie mam zadnych lekow przed podchodzeniem do kobiet tych atrakcyjnych, po prostu zadnych. ale niestety facet musi sie wykazywac niezla sila charakteru zeby znosic ich fochy, problemy ktore maja same ze soba i gierki...jak ja tych gierek nie cierpie...powiem wam takie przyklady, potrafilem swego czasu podchodzic do kilkunastu kobiet dziennie na ulicy, bywalo roznie z dawaniem mi telefonow, byl dzien ze dostalem ich np 10 a byl dzien ze 1 albo zadnego...ale jest jedna rzecz bardzo istotna w tym calym tamacie...rzadko kiedy te ktore mi tel podaly chcialy sie dosc szybko umowic...najczesciej w pierwszym tyg od zapoznania nie bylo na to szans, bo ciagle cos kazda z nich wymyslala: a to ze ma duzo nauki a to ze duzo pracy...koszmar. ja mam prace, zapierdzielam czasem 12 godzin a jednak znalazlbym czas na przyjemne chwile ze dwoje ale nie one...nie nie panowie...one chca zeby koles zadzwonil jeszcze kiedys, bo przeciez ona jest gwiazda i nie bedzie sie umawiala zbyt szybko....
i dlatego uwazam ze jednak to kobiety maja lepiej...no chcialbym zeby to do mnie podeszla kobieta najlepiej atrakcyjna, wziela ode mnie nr telefonu, zadzwonila najlepiej za dwa dni, przyjechala po mnie, zawiozla do jakiejs knajpki, postawila kolacje,potem zawiozla do hotelu, wynajela za swoje pokoj, przeleciala, odwiozla do domu i na koniec spytala czy bylo mi milo i czy moze jeszcze kiedys zadzwonic-czytaj wydac na mnie pieniadze no i oczywscie przeleciec...byloby naprawde fantastycznie...
i wiecie co..one czesto tak maja...i jeszcze do tego robia fochy, to jednak maja chyba i lepiej od nas i cos cos z glowa nie tak...

Haha wiesz co tak mi sie

Haha wiesz co tak mi sie skojarzyło Arkadius27, szkoda , że nie mogę podać linku, ale jest na youtube taki teledysk Ushera "Trading Places" haha, on ma dokładnie takie same marzenie jak Ty haha, ta piosenka pasuje do tego co opisałeś

Kobiety do nas nie podchodzą

Kobiety do nas nie podchodzą dlatego ze ich Ego im na to nie pozwala!:D jedna z iluzji jest to ze kobieta wybiera faceta bo to ona ma siłę co za bzdura,kobiety mogą wybierać z pośród tych gości którzy ja podrywają jeżeli nikt się ja nie interesuje to ona może wybrać NIC!.To MY mamy siłę To MY mamy moc To MY Wybieramy z kim będziemy... a jeśli nie ta to następna proste nie można czasu tracić...zbyt wiele pięknych kobiet zbyt mało czasu...

wybierasz? nie wydaje mi sie

wybierasz? nie wydaje mi sie kolego...jesli panience sie nie spodobasz to chocbys glowa sciane rozbijal to nic nie wskorasz...ale jesli Tobie sie kolezanka nie spodoba a bedzie chciala cie miec to ma wiecej szans na to ze z nia pojdziesz do lozka chocby dlatego ze nie codziennie dostajesz oferty sexu...wiec sie zastanow nad tym, my owszem podchodzimy ale powiedz mi az tak czesto ci sie udaje te kobiety balamucic? tak czesto te naprawde atrakcyjne z toba ida? nie wydaje mi sie...
nawet jesli jestes super przystojnym gosciem to jednak musisz dac z siebie o wiele wiecej niz kobieta zeby ja zaciagnac do lozka a ona moze to zrobic o wiele szybciej, wystarczy jej spojrzenie zatrzepotanie rzesami, ruch biustem i plyniesz kolego...jeden gest i jestescie gdzies w sypialni...ty mozesz sobie na to pozwolic? nie wyadje mi sie...

Typowo excuserski,

Typowo excuserski, zakompleksione, iluzjomistyczne podejście.

wlasnie ze nie...chca

wlasnie ze nie...chca uprawnienia wiec niech je maja...sam mowisz ze chca tego samego ze nie sa od nas w niczym lepsze, po czym naklaniasz nas mezczyzn do gadania z nimi, czyli idac tokiem twojego rozumowania jesli my z nimi nie zagadamy to one z nami nie za bardzo...no niest to komfortowe, oznacza toze sa jednak dretwe i same nie wiedza czego chca, i czy gadam z kobieta ktora ma lat 40 czy z taka ktora ma lat 18 to pewne rzeczy jesli chodzi o sprawy damsko-meskie sa u nich nie zmienne...to tak jakby sie hamowaly w rozwoju nie sadzisz ?

bo dla mnie to podchodzenie to nie jest nic innego jak paradowanie jednak przed nimi w jakis sposob, ja wiem ze nie ma innej drogi tylko ze nie widze w tym zadnej frajdy, powiem wiecej po przeczytaniu tutaj tego wszystkiego to jeszcze mniej mi sie cokolwiek chce, bo czy to bedzie proba zaciegniecia kogos do lozka czy proba stworzenia zwiazku to tak czy inaczej wymaga to ode mnie wysilku...
to jednak duuuzo prosciej jest isc do burdelu choc akurat to jest dla mnie dosc niskie bo nie czuje sie az tak malo atrakcyjny zeby tam chodzic...
tak czy inaczej to podchodzenie i uwodzenie to jest zabawa w ich gre, nie nasza, my mezczyzni nie jestesmy stworzeni na ogol do takich gierek...rece opadaja ze tak jest ale musze przyznac ze masz spore doswiadczenie i cierpliwosc, chyle czola ale jednak mi juz chyba to troche przeszlo wszystko mimo ze tak naprawde mam dopiero 31 lat to jednak zwyczajnie mam dosyc tych kobiet naprawde...bo z tego wynika ze one sa tylko cierniem w dupie i czasem zaluje ze mam ten testosteron, bez niego byloby chyba jedbnak czlowiekowi prosciejw zyciu...

pza tym mialem kilka razy w

pza tym mialem kilka razy w zyciu taka sytuacje ze poznalem kobiete, zadzwonilem, jedno spotkanie, chemia, lozko...
i byly to ladne kobiety...nie chce sie tu chwalic, nie po to to pisze, tylko uwazam ze moze byc fajnie bez sztucznosci, to bylo szczere z mojej iz jej strony i nic zlego sobie nie pomyslalem o niej, jest kobieta-czlowiekiem, tak jak ja mezczyzna-czlowiekiem wiec tak jak ja moze miec swoje potrzeby i zycze sobie i innym panom zeby wiecej bylo takich kobiet...
malo tego okazalo sie potem ze z tymi kobietami bylem w zwiazku, dluzszym, krotszym ale bylem wiec jednak mozna jakos normalnie tyle ze kobiety tego nie chca, one nie chca normalnosci...

a co do mowienia o sprawach

a co do mowienia o sprawach materialnych jeszcze...ze nie trzeba miec fury, kasy itd...owszem zgadzam sie ze nie jest to najwazniejsze ale jednak mam kilku znajomych, ktorzy zostali rzuceni przez kobiety i jakos ZAWSZE ci kolesie ktorzy odbijali im dziewczyny byli duzo bogatsi...po prostu
Z A W S Z E !!!
i rzadko rowniez sie spotykam z sytuacjazeby kobieta byla np prezesem banku a jej facetnp kelnerem...no chyba ze pani wyglada jak malo atrakcyjnie a facet jest dosc przystojny to wtedy tak ale i to jest rzadkoscia...natomiast w druga strone to widze takie rzeczy nagminnie wrecz, ze laska zapierdziela na szmacie w supermarkecie za 1000zl ale wymagania ma uuuu...koles musi miec najlepiej fure, mieszkanie, dobra prace i najlepiej jak bedzie jeszcze na kazde jej skinienie...
wiem ze pisze bardzo negatywnie o kobietach ale niestety malo jednak daja one czlowiekowi radosci tak naprawde...

Ja pierdole kurwa czlowieku,

Ja pierdole kurwa czlowieku, wez ty plec kurwa zmien i po klopocie ja pierdole, wiekszego pieprzenia to juz dawno nie slyszalem. to stek bzdur jakis jest kurwa

sory za slownictwo ale to

sory za slownictwo ale to jakas pomylka jakims mi tu gejostwem zajezdza

dzięks naprawde dzięks

dzięks naprawde dzięks otworzyłaś mi oczy na świat

herkules 348- gej to cie

herkules 348- gej to cie chlopie chyba splodzil...

Ale się rozgadałam no... Ale

Ale się rozgadałam no... Ale co do tego artykułu - no to jest prawda. Kobieca "solidarność" ma się nijak do męskiej solidarności. Baby są strasznie zawistne o mężczyznę. Oczywiście nie w 100%, bo są też takie co mają same chłopaków i nie zazdroszczą.

Nasuwa mi się pewna sytuacja. Też jak z kabaretu, tylko że było to naprawdę.
Pewna "życzliwa" koleżanka bardzo chciała poznać mojego byłego, z którym się świeżo rozstałam, pokazałam jej jego zdjęcia. Ale, że mimo rozstania nie był mi jeszcze obojętny, powiedziałam jej, że ich nie poznam, bo dla mnie byłoby to jeszcze zbyt bolesne. Ja wiem ze on sie jej nawet nie podobał - nie w jej typie, ale zeby mi tylko dopiec, ciągle mówiła zebym go wzieła w koncu z nami na impreze, i jak ona by go podrywała...

Innym razem ta sama koleżanka, była totalnie wkurzona, że wpadłam w oko pewnemu barmanowi w klubie, a on miał ogromne powodzenie i kolejki dosłownie wielbicielek sie do niego ustawiały, a on sam mnie zaczął adorować- może dlatego właśnie ze ja za nim nie latałam. Kilka razy się później spotkaliśmy. I tak jej to spokoju nie dawało, że ciągle jątrzyła, żebym sobie nadziei nie robiła. Nam z tamtym i tak nie wyszło, ale wciąż baaaardzo go lubię jako kolegę i bardzo szanuję. A ona tego pojąć nie może i dalej próbuje jątrzyć. Ostatnio to nawet mówiła: "och ojej ale on sie na mnie ciągle zerka (że na nią), och widzę ze mu sie podobam(ze ona - nie ja)."

Historia dodatkowo jest jeszcze tak komiczna, że ten barman jest od niej niższy o prawie 2 głowy, bo dziewczyna jest bardzo wysoka. I już wcześniej sama mi mówiła, że nie zwróciłaby na niego uwagi, bo jej się nie podoba.

No ale... to cała prawda o kobiecej przyjaźni, niestety.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania