Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Życie w tył a nie w przód

8 posts / 0 new
Ostatni
radkes
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2017-12-10
Punkty pomocy: 11
Życie w tył a nie w przód

Wita będzie krótko, a mianowicie mam ostatnio pewien kłopot, przez który nawet ciężko mi jest momentami dobrze się wyspać.

Wszystkie "problemy przeszłości" budzą mi się w głowie przez co zaczynam je analizować i podkreślać punkty, w których jawnie coś mi nie poszło..

Dotyczy to też relacji damsko-męskich. Przez co jawnie wracam myślami do mojej byłej i czuje, że coraz częściej o niej myślę mi mimo już przerwy ponad 1,5 roku. Zniechęca mnie to w pewien sposób do nowych relacji.

W jaki najprostszy sposób zostawić to za sobą na amen?

Albo ukierunkować myślenie tak, żeby odbierać to jako negatywny bodzieć.

Domniemam, że skoro wracam tam myślami to byłem szcześliwy.. Człowiek zawsze wspomina najlepiej momenty, w których czuł się dobrze.

marcell99
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2020-11-20
Punkty pomocy: 11

Powiem Ci, ze tez to mam od czasu do czasu. Za bardzo analizuje co zrobiłem źle w ostatniej relacji. Niestety to jest straszna głupota bo człowiek na własne życzenie katuje sie przeszłością i nie moze tak naprawdę cieszyć sie teraźniejszością.Nawet ostatnio uprawialem seks z dość atrakcyjna dziewczyna,który niestety nie sprawił mi żadnej przyjemności i po wszystkim tylko marzylem, zeby sobie poszła w chuj Smile po prostu zero chemii a w głowie cały czas poprzednia relacja( tam czułem jakąś więź). Tylko, ze u mnie to wszystko jest świeże. Ale chyba sam seks dla seksu nie sprawia mi tyle przyjemności jak z osobą do której jednak cos czuje, fajnie mi sie rozmawia itd.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Włączona
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 2125

Wracasz myślami bo widocznie nie przerobiłeś, nie zintegrowałeś konkretnie tego co się wydarzyło, dlaczego, nie zaakceptowałeś wtopy i nie wyciągnąłeś wniosków na przyszłość, nie dokonałeś przemiany.

Tego co się stało już nie cofniesz. To trzeba zaakceptować. Trzeba też zrozumieć co konkretnie z Twojej strony doprowadziło do rozpadu, zmierzyć się z tym i aby ruszyć dalej - zdać sobie sprawę i po prostu nie działać więcej w ten sposób.

Niektórym się to udaje solo, niektórzy dopiero są w stanie zobaczyć przyczyny w sobie z pomocą kogoś z zewnątrz.

Jak tego nie ogarniesz to raz, że będą Ciebie dręczyć wspomnienia, bo podświadomość wskazuję, że nadal coś jest do ogarnięcia, dwa, że będziesz powtarzał schemat i utkwisz w pętli, nie ruszysz do przodu.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2305

To sa typowe objawy popularnej choroby nazywajacej sie "bylem kiedys jakims cudem w zwiazku ale nie stac mnie na drugi". Atakuje tych co po rozstaniach traca wlasne zycie gdyz ich szczescie bylo zalezne od drugiej osoby. Byles needy I dalej jestes needy, to jak ma byc inaczej?

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Włączona
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29 lat (1992)
Miejscowość: Północ (Gdańsk)

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 760

Zgadzam się. Dodam tylko, że gdyby autor miał jakieś absorbujące zajęcie, to nie miałby takich problemów i rozkmin.

______
* nie zgadzasz się ze mna? - 1
** zgadzasz się ze mną? +1
*** moje rady stosujesz na własną odpowiedzialność

menelaos
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-11-12
Punkty pomocy: 107

Kiedyś na swoim przykładzie skupiałem się przede wszystkim na rzeczach które mi nie pasowały w danej osobie. Dzięki temu nigdy nie miałem problemu, aby rozpamiętywać laskę, która po szybkim bilansie okazywała się nie wartą zachodu.

Druga sprawa to dojście do momentu w życiu, aby nie denerwować(lub rozpamiętywać) się na rzeczy , które nie masz wpływu.
Po prostu było , minęło (kropka). Życie toczy się dalej.

Szczęście można osiągnąć też w inny sposób, nie istnieje jeden właściwy, który miałeś w tedy.

Justone
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-03-06
Punkty pomocy: 7

Jestem świeżym przykładem tego samego myślenia co Ty. "minęło (kropka)" nie zawsze jest takie proste jak się wydaje. Jednym to przychodzi szybko drugim niestety nie ja jestem tym drugim tak jak i Ty myśle. Ale najlepszym rozwiązaniem wspomnień o byłej i analizowanie tego jest poznanie nowej przynajmniej potencjalnej partnerki. Mnie to wyleczyło szybko. Próbuj na luzie poznawać nowe dziewoje i obserwuj co się dzieje Smile

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska :)

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1580

"Domniemam, że skoro wracam tam myślami to byłem szcześliwy.. Człowiek zawsze wspomina najlepiej momenty, w których czuł się dobrze."

Niekoniecznie. Widzisz, kobieta zgwałcona mimo woli wraca myślami do tego faktu, mimo iż nie była zdecydowanie szczęśliwa.
Kiedyś byłem innym człowiekiem, moim zdaniem gorszym pod względem integracji społecznej (wiele czynników na to się składało) i również wracam do tamtych czasów myślami - mimo, że nie były szczęśliwe, ale tylko po to żeby sobie uświadomić, w chwilach zwątpienia, że skoro zrobiłem aż tyle to mogę bez problemu jeszcze więcej.

Chłopaki wyżej podsumowali już temat. Teraz masz doła bo jesteś po rozstaniu, co normalne.
Musi minąć czas - to jest słowo klucz w tej sprawie. A żeby mijał szybciej, szukasz zajęcia.

Powodzenia

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."