Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

złe czasy czy zblizajacy sie koniec ?

10 posts / 0 new
Ostatni
Aleksander
Portret użytkownika Aleksander
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 0
złe czasy czy zblizajacy sie koniec ?

Witam , jestem zdziwiony zachowaniem mojej partnerki a także nie wiem czy ja dobrze postępuje . Prosił bym o szczere wypowiedzi zawansowanych kolegów do tego co zaraz przeczytacie.

A mianowicie , jestem z pewna dziewczyna juz 8 miesięcy .
Jak dotąd wszystko było jak w bajce , pisała często przytulala całowała itd. Z seksem też nie było problemu. A teraz od jakiegoś miesiąca zaczęło się coś psuć , niedogadujemy się a ja czuje ze nie daje mi tyle uczucia ile dawała wcześniej. Tłumaczy mi się tym ze to ja ją tego wszystkiego nauczyłem ze ona poprostu stała się taka jak ja. Duży żal ma do mnie o to ze ja do niej rzadko przyjeżdżam a ona cały czas musi to robić. widujemy sie tak 3-4 razy w tygodniu . ma bardzo dobry kontakt z moja mama wiec to jest duży plus . W sobotę napisałem jej smsa ze sie nie zobaczymy bo mam haos w głowie i brak mi sił i ze z czasem sie odezwę ale nie wiem kiedy i żeby nie dzwoniła oraz ze przepraszam . Odpisała mi odrazu "jak to nie wiesz kiedy...?:(" ale nic jej do dzisiaj nie napisałem i ona juz też nic. Ona mówiła mi także ze bym częściej sie doniej odzywał przez telefon bo oma też by chciała poczuć że ktoś sie o nią martwi a nie ze ona tylko dzwoni . Ma także dużo adoratorów i czesto do niej pisza a mnie tylko skacze gul bo jestem strasznie zazdrosny Wink nie wiem czy ten związek sie sypie czy to poprostu chwilowo jest tak zle . I jak dalej postępować z moja panna .

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedz Laughing out loud

Nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło Wink

gen (niezweryfikowany)

zachowujesz się jak kukła z Muzeum Madame Tussauds, ewentualnie jak robocop, to też tak jesteś traktowany... Jest akcja, jest reakcja - zawsze...

Horseq
Portret użytkownika Horseq
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-03-26
Punkty pomocy: 212

Słuchaj, nie opisałeś Twojej postawy wobec niej, więc wywnioskuje pobieżnie... W wasz związek wkradła się rutyna, a to dlatego, że nie okazujesz jej żadnych emocji... kobietę lepiej oburzać niż nudzić, musisz stać się energicznym kolesiem ! Żeby w związku panowała równowaga muszą być emocje, pozytywne i negatywne, NIE neutralne ! Spróbuj ją czymś zaskoczyć, a sam zobaczysz efekty i uśmiech na jej twarzy Wink

ziomek1239
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: UK

Dołączył: 2012-02-13
Punkty pomocy: 234

Witam Wink

nie naleze tak do tych "zaawansowanych" ale chce dodac Swoje 3gr Wink

zacznijmy od tego ze "zazdrosc" to jest chyba jedna z najgorszych cech w zwiazku...jesli jest zazdrosc, rodzi sie brak zaufania,za brakiem zaufania ida klótnie, opadaja emocje, uczucie...i wszystko sie pierdoli Sad
jesli z nia jestes a ona z Toba a tam Sobie z kims popisze to mozesz zastosowac lustro zeby nauczyc ja pokory ,a na poczatku polecam Ci z nia rozmowe i powiedziec jej wprost ze nie lubisz tego, nie podoba Ci sie , i nie chcesz zeby tak robila (w koncu flirtowanie i zarywanie to moze dojsc do "psychicznej" zdrady).

zacznij podchodzic do tego wszystkiego z wieksza energia, uprawiaj sport, wez dziewczyne na rower / rolki, jakis wyjazd czy nawet nad wode Smile zeby nie bylo tej codziennosci a mozliwe ze sytuacja sama sie poprawi Smile bo meczyc sie tez nie ma co...

jak ktos moze to prosze o skomentowanie mojej wypowiedzi czy dobrze radze koledze albo chodziaz sie wypowiadam Wink (czlowiek caly czas sie uczy)
dziekuje i pozdrawiam Wink

"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O

Sweet Witch (niezweryfikowany)

Ty masz haos w glowie? A moze masz nasrane w glowie? Tak tylko pytam z ciekawosci - skoro jest zajebiscie ze ma swietny kontakt z Twoja mama a Ciebie nie ogarnia .Marudzisz ze nie jest tak jak kiedys a przy tym zachowujesz sie jak dzieciak udajacy desperata ktory nie wie kiedy sie odezwie i przeprasza za wszystko jak marny samobojca. wez usiadz chlopie zastanow sie ło co Ci tak naprawde chodzi w tym wszystkim i sprobuj sie ogarnac.
Moze widzisz problem tam gdzie go nie ma albo jest ale sam go spowodowales a obwiniasz niunie?
Widzisz w zwiazkach roznie to bywa ale wpatrywanie sie sobie w oczka i trzymanie za raczki z czasem mija a zwlaszcza gdy druga strona malo daje od siebie.
Zamast walic fochy i udawac skrzywdzonego misia pysia, bo go laska do cycka przytulic juz tak czesto nie chce to zastanow sie ile sam w to wszystko wkladales/wkladasz.
jesli faktycznie to ona budowala wasze fundamenty bez zbytniego Twojego udzialu - to co sie dziwisz?
Zabierz dziewczyne do kina, pokaz jej ze Ci zalezy - sam.cos zrob a nie czekasz az ona sie poprawi i wszystko naprawi.

Aleksander
Portret użytkownika Aleksander
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 0

Zorganizuje jej noc pod gołym niebem na kocyku ze świecami i płatkami kwiatów . To napewno ja zaskoczy Wink

Nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło Wink

Black46
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-02-27
Punkty pomocy: 84

Panie Olku. To Pan masz ją prowadzić za rękę, twardo stąpać po ziemii i podejmować ciężkie decyzje. Powinieneś się tylko cieszyć, że ma adoratorów a za Tobą lata jak głupia, bo niedługo może wyciągnie wniosek, "po co ja za nim biegam jak głupia, wokół tyle chętnych fajnych i zdecydowanych mężczyzn" i będziesz kopnięty w tyłek..

To ona może sobie pisać, że nie wie, czy się odezwie i że ma chaos w głowie, Ty masz ją wspierać, zaskakiwać i kochać się z nią, każdego dnia w inny sposób, a uwierz mi będzie lepiej... Możesz się bawić w te całe kocyki i świeczki, ale pod jednym warunkiem, że właśnie wtedy będziesz się z nią kochał... To jest klucz do udanego związku...

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1274

Zgadzam się z genem i Sweet.

Człowieku, Ty sam jesteś wobec niej chłodny, nie okazujesz uczuć, a wkurzasz się, gdy ona robi Ci klasyczne lusterko. Trochę to obłudne. Zresztą panna sama Ci jasno powiedziała: "Tłumaczy mi się tym ze to ja ją tego wszystkiego nauczyłem ze ona poprostu stała się taka jak ja." Jest to na takiej samej zasadzie, jak napisał gen: "Jest akcja, jest reakcja - zawsze...". Tak więc nie dziw się, że dając od siebie absolutne minimum, otrzymasz od swojej kobiety apogeum emocji, uczuć i czułości. To nie zagra, jeśli Ty będziesz jechał po najmniejszej linii oporu, bo ona nie będzie chciała dawać od siebie czegoś więcej. Musi być jakaś równowaga, dawaj od siebie tyle, ile chciałbyś otrzymać. Odwróć sytuację o 180 stopni i pomyśl, czy miałbyś ochotę na okazywanie czułości kobiecie, która albo Cię olewa, wieje od niej chłodem lub też pokazuje na każdym kroku, że ma Cię centralnie w środku dupy.

Jesteście w związku, to nie czas na końskie zaloty w stylu gimnazjalistów oraz bawienie się w podchody. O ile te wszystkie gierki, odbijanie różnych testów, chłodniki, P&P i różne inne techniki podrywu i bajery są często obecne w początkowej fazie zdobywania kobiety, to jednak będąc już w poważniejszej relacji, w związku z kobietą, powinniście oboje dążyć do tego, aby unikać tego typu zagrywek, aby czuć się ze sobą dobrze, być sobą bez obaw, że drugiej osobie nie spodoba się nasze prawdziwe "ja". Poczucie emocjonalnego porozumienia, budowanie więzi, komfortu jest niezwykle istotne w takiej relacji. Kobieta powinna czuć zaufanie do Ciebie i mieć wrażenie, że nadajecie na tych samych falach, jest między wami głębokie porozumienie, więc ona może się przed Tobą otworzyć bez obaw o to, że coś jej grozi z Twojej strony. To samo tyczy się jej, ona również powinna zadbać o taki stan. Do tego oczywiście dochodzi okazywanie uczuć, nikomu korona z głowy nie spadnie, jak od czasu do czasu, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku, okaże, że zależy mu na swojej partnerce. Bliskość, to nie tylko seksualna sfera (która jest niewątpliwie baaardzo istotna), ale także szereg gestów, świadczących o tym, że nie zależy Ci jedynie na tyłku Twojej partnerki, bo dostrzegasz w niej coś poza tym (i nie mówię tu o cyckach), co jest w niej wartościowe. Kobiety lubią być doceniane za coś poza ich wyglądem zewnętrznym, urodą, na którą nie mają przecież wielkiego wpływu.

Nie sądzę, że ta sytuacja już zwiastuje koniec związku, natomiast zapala Ci się lampka ostrzegawcza, która powinna zmotywować Cię do przeprowadzenia pewnych zmian w Twoim postępowaniu i prowadzeniu przez Ciebie tego związku. Oczywiście musisz skalibrować wszystko odpowiednio do sytuacji, wyczuć złoty środek, aby nie popadać teraz z jednej skrajności (czyli bycie chłodnym) do kolejnej, a mianowicie pieskowania i nadskakiwania pannie na każdym kroku.

P.S. "W sobotę napisałem jej smsa ze sie nie zobaczymy bo mam haos w głowie i brak mi sił i ze z czasem sie odezwę ale nie wiem kiedy i żeby nie dzwoniła oraz ze przepraszam . Odpisała mi odrazu "jak to nie wiesz kiedy...?:(""- To było niepotrzebne i tym trochę dopieprzyłeś do pieca, że aż zgasło, bo pokazałeś się z takiej dziwnej strony, jak byś walnął focha i był niezdecydowany. To też mogło mocno osłabić Twój obraz w jej oczach, bo nie robi się takich rzeczy, szczególnie pisząc, że z czasem się odezwiesz, ale nie wiesz kiedy. Jesteście w związku i nie powinno się w takiej sytuacji w ten sposób stawiać sprawy, bo ona kompletnie nie będzie wiedziała co się dzieje i nie wpłynie to z pewnością na poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa u Twego boku z jej strony.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Aleksander
Portret użytkownika Aleksander
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 0

Dzięki za szczere odpowiedzi . Zależy mi na naszym związku wiec wezmę się za siebie . Black wiadomo ze jak będzie kocyk i świeczki to będzie sex Wink właśnie byłem chłodny bo czytałem na tej stronie ze łatwo stać się pieskiem a tego nie chciałem i najwidoczniej to co przeczytałem wcześniej to zle zinterpretowałem Sad a teraz jak ? Spotkać się z nią i udawać ze nic się nie stało ?

Nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło Wink