Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zła sytuacja w związku

6 posts / 0 new
Ostatni
Joker9339
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 1
Zła sytuacja w związku

Hej,

Ogólnie chciałbym z wami przedyskutować moją aktualną sytuację partnerską.

Jestem/byłem(do poprzedniego tygodnia) z dziewczyną, która moim zdaniem zbyt mocno kocha i się angażuje, a ja z drugiej strony chłodniej patrzę na związki i zajmuje się swoimi sprawami.

Spotykaliśmy się niecały rok, bez potwierdzenia związku (co wg. niej po tylu spotkaniach byliśmy już w związku automatycznie, później kłótnia, poleciało parę niepotrzebnych słów z mojej strony (że mi nie zależy i nie jest dla mnie atrakcyjna)i się rozstaliśmy na jakiś 1.5 miesiąca. Ona wróciła do byłego, ja zająłem się sobą i spotykałem się z inną dziewczyną. Po tym czasie pod wpływem alkoholu, paru telefonach doszło między nami do ponownego zbliżenia.

I tak przez kolejne 4 miesiące było bardzo dobrze, ona wzięła się za siebie, zaczęła ćwiczyć, mieliśmy wspólne wyjazdy, spotkania, etc. Ogólnie wszystko jak w poprawnym związku. Jednak bardzo nie podobały jej się spotkania z moimi koleżankami, które znam dłużej od niej, lub z którymi wyjdę na kawę porozmawiać o różnych tematach(bez podtekstu seksualnego).

Pewnego dnia znajoma, zaprosiła mnie na spacer i zrobienie paru zdjęć przyrody. Zgodziłem się - nie mówiąc swojej o tym (wiem jakby zareagowała-brutalnie).
Koleżanka wstawiła parę zdjęć na instagrama i oczywiście została tam wyśledzona i zaczęła się awantura, że zdradziłem/okłamałem/nie powiedziałem/ukryłem. Telefon zasypany wiadomościami- mojej znajomej też się dostało. Wróciłem do domu, moja przyjechała roztrzęsiona i pod wpływem paru lampek wina. Zrobiła mi awanturę jak to ona mnie nie kocha, a ja jej robię coś takiego. Pod wpływem jej emocji musiałem później tłumaczyć sąsiadom co się wydarzyło- było głośno.

Ochłonęliśmy trochę i przystałem na umowę mówienia z kim idę na jakiś spacer - chociaż nadal jeżeli mówiłem z kim idę, widziałem, że za chwile się zacznie awantura - że przecież mam ją to po co wychodzę z innymi. Od tamtego czasu coś zaczęło się psuć, ja się dystansowałem od jej, wg. mnie toksycznych emocji, ona coraz bardziej kontrolowała i "kochała". Kiedy nie odbierałem telefonu lub nie odpisywałem, dostawałem wiadomości typu "na 100% się teraz z kimś spotkałeś" "założę się, że znowu z koleżanką" - mimo, że byłem w domu ale ćwiczyłem/tworzyłem etc. Jej zachowanie bardzo mnie od niej oddalało - jej 100% racje były bardzo omylne i niewłaściwe. Na studiach moja grupa składa się z większości dziewczyn, kiedy znalazłem z jedną wspólny temat muzyki(zdalne wykłady i temat o hobby) - moja była zazdrosna, że za bardzo się tym cieszę, a tak nie powinienem.

Mimo, że chcę żeby była szczęśliwa i zależy mi na niej to ja dostaję po prostu po dupie, stwierdziłem, że nie podoba mi się jej zachowanie, wymieniłem co mi nie pasuje i powiedziałem, że aktualnie muszę od tego wszystkiego odpocząć i się ogarnąć - dostałem informację, że jeżeli chcę zerwać to nie zobaczymy się już nigdy więcej i płacz. Próbowaliśmy już coś takiego naprawić ale temat takich akcji wracał, więc uznałem, że aktualnie musimy zrobić reset i popracować nad sobą osobno. Ona z drugiej strony boi się tego, że "znajdę sobie kogoś innego.

Wybaczcie za długi wpis, ale jestem taką osobą, która musi się komuś wygadać. Dodatkow nie lubię i czuję się winny, kiedy ona cierpi przez moje decyzje.

Co myślicie?

Gentleman by Day, Philosopher by Night, Pervert by Choice, Rebel by Fate.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2210

"chłodniej patrzę na związki i zajmuje się swoimi sprawami."

Moze więcej uwagi poświęcałeś koleżankom, niz swojej dziewczynie. Tobie sie moglo wydawać, ze wcale niee. Ze jest wszystko okej, ale z boku inaczej to moglo wyglądać.

Jedna kobieta potrzebuje więcej uwagi, druga mniej.

Dla mnie by bylo dziwnym jakby jakis typ zaprosił moja dziewczynę na spacer. Ty jeszcze swojej o tym nie powiedziałeś Smile

Joker9339
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 1

Tak, tutaj ewidentny błąd z mojej strony, za co też ją przeprosiłem. Chociaż uwagi poświęcałem dużo, dlatego te 4 miesiące były owocne - sama mówiła, że jest szczęśliwa i było to widać.

Dodatkowo dopiszę, że ona też ma swojego znajomego, z którym się spotkała nic mi o tym nie mówiąc - usłyszałem, że było to w ramach "zemsty".

Gentleman by Day, Philosopher by Night, Pervert by Choice, Rebel by Fate.

KrzysEk15
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: XYZ

Dołączył: 2020-01-11
Punkty pomocy: 20

"Spotykaliśmy się niecały rok, bez potwierdzenia związku (co wg. niej po tylu spotkaniach byliśmy już w związku automatycznie"

Kwestia komunikacji, jeżeli spotykasz się z dziewczyną przez tyle czasu, warto by było poinformować jak na faceta zdecydowanego i z jajami przystało, jakie masz intencje co do niej, nie? Bo skoro ona uważa, że już jesteście, a Ty nic nie ruszyłes w tym temacie, to co mogła sobie myśleć? Zakładam ,że seks w tym okresie był?

Po drugie, jeżeli zaczyna robić jakieś jazdy np "sceny zazdrości", to musi mieć powód. W twoim przypadku stawiam, że za mało uwagi z Twojej strony, chciała po prostu zwrócić na siebie uwage, bo zaniedbałeś te kwestie i czuła się niedoceniona. Już nie mówie o Twoich słowach "że mi nie zależy i nie jest dla mnie atrakcyjna".

Zastanów się czy rzeczywiście dbałeś o kobiete, czy tylko Ci sie tak wydawało.

" sama mówiła, że jest szczęśliwa i było to widać."

To, że mówi, to jedno, a jak się zachowuje to drugie, po jej zachowaniu moge stwierdzić, że nie, nie była szczęsliwa.

Jak na moje, to problem był już od samego początku, oboje nie wiedzieliście na czym stoicie, ale w tym przypadku to jest Twoja wina. Dziewczynie zależało na Tobie, ale była zazdrosna w sumie z wiadomych powodów. Spacer z koleżanką, kawki herbatki, chłopie nie dziw się. Co chciałeś dostać w zamian za to, że dziewczynie robiłeś emocjonalny kocioł i okłamywałeś, po czym i tak wszystko wychodziło na jaw. Normalne, że czekały na Ciebie awantury. Dobrze, że masz swoje życie prywatne oprócz niej, koleżanki i tak dalej, ale takim sposobem się nie dogadacie,możesz dalej z nimi trzymać kontakt, ale zadbaj o to, żeby dziewczyna też czuła się przy Tobie wyjątkowa, dowartościowana, tu tego zdecydowanie brakowało. To Ty masz kierować relacją. Z takim kierowaniem nie dojedziesz na mete, gdzie czeka na Ciebie normalna zdrowa relacja.

21

Joker9339
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 1

"To, że mówi, to jedno, a jak się zachowuje to drugie, po jej zachowaniu moge stwierdzić, że nie, nie była szczęsliwa."

Krzysiek, oczywiście, że nie patrzy się na to co mówi, tylko na to co robi/jak się zachowuje, dlatego mówię, że przez 4 miesiące zachowywała się bardzo dobrze, była po prostu szczęśliwa. Dopiero po tej akcji zaczęły się takie zachowania.

Gentleman by Day, Philosopher by Night, Pervert by Choice, Rebel by Fate.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2302

Styknie tych trafnych nietrafnych analiz. Raptem 4 miechy po powrocie (którego defacto nie powinno byc) , nie ma nad czym myśleć, wez to facet zakoncz bez zbędnych przeprosin czy tlumaczen. Nadwrażliwość.. Nie naprawia się tego bo dojdziesz co najwyżej do pantofla a kwas i tak nie zniknie. Uczuliles babe i tyle, ale ona tez z deklem ma coś nie tak bo nikt jej nie każe tak histeryzować na każdym kroku. Stanowczo, nie i bier sie za inne