Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Tymczasowa odległość, powrót, brak zaangażowania

12 posts / 0 new
Ostatni
Zarien
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Małopolskie

Dołączył: 2019-08-28
Punkty pomocy: 1
Tymczasowa odległość, powrót, brak zaangażowania

Cześć panowie, sprawa wyglada następująco. Byłem z dziewczyna dwa miesiące, było super, sex, silna rama wszystko jak ma być. Spadłem jej z nieba. Wyjechałem do pracy na trzy miesiące. Za dwa tygodnie wracam, przez 1,5 miesiąca było stabilnie. Brakowało mi jej zaangażowania, ale mówi, ze nie lubi mówić rzeczy typu tęsknie itp, bo tracą wartość, choć uważam ze w naszej sytuacji są bardzo ważne i było ich za mało, ale nieważne. Coraz więcej było sprzeczek, ja tłumaczyłem jej swoje stanowisko, udawało się cos osiągnąć , ale nie dawało efektu. Również pytałem o jej plany itp, było to kontrolujące zachowanie, ona ma więcej kolegów niż koleżanek mówiąc w skrócie, ale ufam jej i przestałem o to pytać okazywać zazdrość. I od tego momentu zmieniła się, zaczęło ja denerwować wszystko co mówię itp. Nie wiem czy straciła grunt przez to, czy cos innego, nie rozkminiam. Po tym gdy tego zaprzestałem pokłóciliśmy się najmocniej do tej pory, meritum udało się załatwić , ale ona zaczęła wyjeżdżać nagle z innymi rzeczami, cos w niej pękło. Powiedziała, ze musimy pogadac ble, ble. Ze nie wie czy do siebie psujemy. Zmęczony tym wszystkim powiedziałem jej ze rozumiem, ze jeśli chce to skończyć to jej decyzja, ale pamietam, jak nam było przed wylotem i z jakiegoś powodu zdecydowaliśmy, ze poczekamy aż wrócę. Ze zobaczymy czy będzie tak zajebsicie po powrocie i jeśli nie to się rozejdziemy, ale jeśli teraz to skończy to nie będzie miał okazji tego sprawdzić. Podziałało, jesteśmy dalej razem. Ale od tego momentu, nie ma w niej zaangażowania, uczucie znikło. Kłótnia to zabiła do końca. Wiem ze to przez brak chemii. Wiem, ze jak wrócę, obejmę ja, pocałuje i zerżnę, przypomni sobie i będzie git. Jak nie to trudno. Zostały dwa tygodnie i wracam. Dbam o to żeby nie dawać więcej niż ona, ale meczy mnie taki stan rzeczy. Ona nie rozumie ze ja tu Zapierdalam dzień w dzień i nie mam zbytnio przyjemności. Nie dostaje wsparcia i nie jest to samo co w pierwszym miesiącu. Mój plan to dalej trzymać 49/51 inwestycji i mieć wyjebane w jej humorku itp. Wrócić i zrobić swoje. Tylko wkurwia mnie ten stan rzeczy. Nie wiem czy chce mi się robić swoje, jeśli nie stać ja na wykazanie zaangażowania teraz. Panowie czy to dobra strategia? Nie wiem czy da się wywołać emocje, chemię przez video i messengera. Może wy wiecie? Zastanawiam się, czy jednak może czule słowa i snucie wspólnych planów cos w niej obudzi, ale do tej pory do chuja daje i mam dość ze to jest takie jednostronne. Proszę o wasze spojrzenie na sprawę. Chce z nią być, ale jeśli to zaangażowanie nie wróci to Pierdole rzecz jasna. Ja 20 ona 18.

Owski
Portret użytkownika Owski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2018-08-24
Punkty pomocy: 134

dzwon codzien telefonem na 10 minut, bez zadnych czatow, messow itd. poprostu zadzwon Smile nie kloc sie juz z nią bo na odległość to bez sensu, pozatym Ty 20, ona 18 lat...
podobno 90% takich związków w dodatku na odległość nie ma racji bytu...

Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva Wink

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2302

Wyjechales jeszcze na dluzej niz zescie byli ze soba. Zawsze trzeba brac pod uwage takie konsekwencje, tymbardziej ze wasza relacja krotka, niedotarta, nie awansowala jeszcze na poziom powaznego zwiazku, poprostu nie przetrwala I tyle. Rozchwialo sie. Panna juz dawno nie pamieta, mloda dupa w ogole nie bedzie tyle czekac, juz predzej rogi przywali skoro sie tak rżnie. I tak dlugo w jej glowie sie trzymalo ale czas robi swoje.
Jiz pomijajac fakt ze twoja silna rama pokazala swoje prawdziwe oblicze, bog wie cos jej tam pisal I wypominal.
Reasumujac.. mlody wiek, maly staz, dlugi okres wyjazdu

Zarien
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Małopolskie

Dołączył: 2019-08-28
Punkty pomocy: 1

Spisujesz na straty, wiem jak to wyglada. Ja jeszcze nie chce tego robić, w takim razie co zrobić powiedz proszę?

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2302

Nic, poki co skup sie na robocie. Dopiero jak bedziesz w polsce mozesz sprawdzic I myslec czy cos cokolwiek jeszcze do ciebie czuje. Bedziesz musial ja otworzyc na nowo bo poki z toba wiaze negatywne emocje ktore beda sie potegowac jak nie przestaniesz miec pretensji. Wtedy dopiero sprobujesz ja poderwac ponownie I sprobujesz byc taki jak wtedy. Teraz dalbym jej spokoj.

To co pisze kolega owski jest ok, ale to powinno w przyblizeniu tak wygladac od poczatku. A teraz? Raz ci nie odbierze I co zrobisz? Wink pomysl

Zarien
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Małopolskie

Dołączył: 2019-08-28
Punkty pomocy: 1

Pewnie będzie miała powód, nie będę rozkminial. Tego się nauczyłem. Dzięki za opinie.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 416

Wrócisz to odbuduj swoją starą ramę, nie umniejszając Ci, ale zapewne jak grunt się sypał i straciłeś pewność tej relacji zacząłeś popełniać szczeniackie błędy - a teraz spijasz śmietankę tamtych zachowań.
Jak panna denerwuję się z małych rzeczy, rozdmuchuje niepotrzebnie kłótnie i sama nie jest pewna. Dla mnie oznacza to "Straciłam Tobą zainteresowanie, kiedyś byłeś dla mnie wyzwaniem, tracę do Ciebie szacunek" - ale to moja wizja, a wzięła się stąd, bo jeszcze niedawno przerabiałem to na swojej skórze.

Zarien
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Małopolskie

Dołączył: 2019-08-28
Punkty pomocy: 1

Zgadza się, tak było i tak zrobie. A na te dwa tygodnie co proponujesz?

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2210

Powiem tak,sam pracuje w delegacjach i ciężko stworzyć jakaś stabilna relacje.

Jak nikogo nie masz to przynajmniej możesz normalnie pracować, a jak pojawią się kobieta to zaczyna się presja. Po czasie bardzo często zaczyna się psuć, a ty siedząc za granicą wyrywasz sobie łoniaki i rozkminiasz co zrobić by utrzymać ją przy sobie. Przerabialem takie tematy.

Zarien
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Małopolskie

Dołączył: 2019-08-28
Punkty pomocy: 1

No jest jak jest. Ja wracam na stałe. To było tymczasowe.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 769

Tak jak napisali wszyscy wyżej: teraz skup się na pracy. Moim zdaniem warto teraz utrzymywać kontakt z dziewczyną.

Ale kiedy wrócisz do Polski, traktuj to, jakby historia zaczynała się dla Ciebie na nowo. A to, co działo się w trakcie Twojego wyjazdu i przedtem, puść w niepamięć. I nie miej o to pretensji ani do siebie, ani do dziewczyny. Bo rozłąka ma to do siebie, że zabija zakochanie. Dokładnie tak jak piszesz: brak chemii... Na to nie ma mocnych, nawet wieloletnie, solidne małżeństwa potrafią się rozpaść w trakcie rozłąki.

Dlatego teraz najważniejsze, to utrzymać spokój i nie pogarszać sytuacji. Żeby nie było dalszych kłótni, szumów informacyjnych, jakiś zadr, niedogadania. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Myśl o tym trochę tak, że co ma być, to będzie. Na razie dotrwaj do swojego powrotu. Bez powiększania strat.

A potem zobaczysz, jak będzie. Ja osobiście wierzę, że prawdziwa miłość jest jednak w stanie przetrwać. Nawet rozłąkę.

Ale też trzeba "znać życie" i... raczej nie nastawiać się na nic. To znaczy nie mieć specjalnych oczekiwań, że "na pewno pójdzie wszystko świetnie" itd. Po prostu: zobaczysz.

Na razie rób swoje, czyli pracuj, utrzymuj kontakt, zachowaj spokój. I zaufaj, że co by nie było, będzie dobrze.

Zarien
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Małopolskie

Dołączył: 2019-08-28
Punkty pomocy: 1

Dziękuje, świetnie powiedziane, bardzo mi pomogłeś. Teraz jest mnóstwo shittestow, np., ze może pójdzie na kluby może nie, może pojedzie z kolega do kumpeli, olalem, w nocy dostaje snapa jak stoi odjebana w lustrze tylko usta i wygląd, Eh. Takie cos sprawia, ze chciałbym jej powiedzieć: masz racje, to nie ma sensu, nie czuje tego. To koniec, dzięki i powodzenia. Za to jak mnie traktuje, ale to brak zakochania, słaba wymówka. Zobaczę w Polsce i zrobie jak mowisz puszczę w niepamięć. Przynajmniej trening odbijania ST. I później w nocy wiadomość: oststnio dużo o nas myśle, tęsknie chociaż mnie denerwujesz, będzie dobrze. Ani się nie cieszę ani nie smuce. Spokoj i zobaczymy w Polsce. Dzięki jeszcze raz Underground!