Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Trudny związek, DDA?

43 posts / 0 new
Ostatni
sasqn
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2018-01-16
Punkty pomocy: 7

Najgorsza jest ta obawa, ze ja ciągle się łudzę, że ona się zmieni. Cały czas płacze i mówi, ze wszystko zrozumiała, że była złą dziewczyną, ze nie wyobraża sobie życia beze mnie i strasznie mnie kocha, nigdy nikogo tak nie kochała ... A ja kurwa ciągle się zastanawiam czy robię dobrze, zostawiając ją Sad

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Włączona
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 1946

Relacja z taka laską cie wpierdala od środka.

https://web.archive.org/web/2016...

Wrzucam link do Snoofiego. Znajdziesz coś dla siebie na pewno i może przejrzysz na oczy.

sasqn
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2018-01-16
Punkty pomocy: 7

No nic Panowie, rozstaliśmy się. Wszelkie wątpliwości czy zostać mi już przeszły, jestem tym zmęczony. Jeszcze w piątek siadłem z nią jak człowiek i zacząłem mówić.

-"Myślę, że za rozpad naszego związku jesteśmy odpowiedzialni oboje, brakowało w nim komunikacji, mówienia tego o co nam chodzi, wkradła się rutyna, za mało czasu spędzaliśmy tylko we dwoje, coś wygasło i nie wiem czy to wróci, może powinniśmy pójść na jakąś terapię, ale do tego potrzeba chęci oboje"

Miałem nadzieję, ze przyzna mi rację czy coś, że doda coś od siebie. A ta odparła:

-"Że przez to jak ja się zachowywałem przez ostatni tydzień, ona nie boi się mi znowu zaufać"
-"To w takim razie nie ma sensu tego ciągnąć dalej, rozstajemy się" - odparłem

Wstałem i odszedłem, ta zaczęła szukać sobie innego mieszkania. Odczułem ulgę, że to wszystko już za mną, rozstaliśmy się, próbowałem, nic to nie dało. Koniec.

Na drugi dzień, zacząłem się pakować bo chciałem na weekend posiedzieć u rodziców zamiast w gęstej atmosferze w domu. A ta wpadła w histerię, ale to w taką, ze łzami w oczach i rzucaniem "kurwami".

-"A Ty gdzie się znowu pakujesz!"
-"Jadę do rodziców"
-"No pewnie, uciekaj od problemów! Jak zawsze! Myślałam, że porozmawiamy!
-"No przecież wczoraj rozmawialiśmy, to już koniec, powiedziałaś, ze nie możesz mi już zaufać"
-"O czym Ty mówisz? To Ty się poddałeś, pewnie masz kogoś!"
-"Przecież, wczoraj chciałem porozmawiać jak z człowiekiem, sama powiedziałaś, że się boisz, więc dałem sobie spokój"
-"Nic takiego nie powiedziałam! Co Ty mi robisz z głową!"

I dalej zrzucanie wszystkiego na mnie, jak zawsze ...

Wróciłem na drugi dzień, nawet mama do mnie powiedziała,

-"Pewnie jak wrócisz, to zrobi Ci jakąś kolację, przy winku, niespodzianka, żebyś przy niej został"
-"Nigdy w życiu mamo, ona nie z takich" - chociaż tego właśnie w głębi duszy oczekiwałem.

Wracam, a ta pod kocykiem, zapłakana, że to już koniec, że ona w to nie wierzy. Ja jej znowu mówię.

-"Próbowałem po raz ostatni, w piątek wyciągnąłem rękę, chciałem jeszcze to ratować, to Ty miałaś wątpliwości, pewnie jak byśmy się pogodzili, to przez najbliższe pół roku musiałbym Cię przepraszać"

A tak jak zawsze, w 5 sekund, ze stanu agonalnego przeszła do histerii.

-"O czym Ty mówisz! Jakie ratować! To Ty mnie zostawiłeś, myślałeś, ze jak wrócisz to Ci się rzucę na szyję! Za kogo Ty mnie masz!

Dość Panowie, mam dość, tych wszystkich huśtawek emocjonalnych, wiecznego zrzucania winy na mnie. Po prostu jestem tym zmęczony.

Wczoraj przed snem wyleciała do mnie.

- "To może chodźmy na tą terapię, ale Ty będziesz musiał płacić bo ja nie mam pieniędzy"

W przyszłym tygodniu się wyprowadza. To koniec naszej historii. Może ktoś będzie miał podobną sytuację, wiec przestrzegam. Takie kobiety się nie zmieniają.

Dziękuję wszystkim za wsparcie.

snumik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 224

Ja pierdole, jak to czytałem, to aż mi się gorąco zrobiło Laughing out loud Laska ma nierówno pod deklem i to OSTRO.
Na dobrą sprawę wyszedłeś dla mnie na tym na plus. Spróbowałeś, zobaczyłeś, że nie działa, będzeisz to widzieć w przyszłości i nie popełnisz tego błedu, zamiast pluć sobie w brodę za rok i myśleć, że aaaa mogłem spróbować to naprawić. Nic tak nie uczy jak swoje doświadczenia.

Powodzenia w przyszłości.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska :)

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1479

Wytrwałości w decyzji facet.
Kurewsko trudno jest się zdecydować na taki krok a jeszcze trudniej być wytrwałym w takiej decyzji jak ci robi wyrzuty i prosi z płaczem kobita.
Cóż mogę dodać... może żeby cię w tej decyzji utwierdzić to napiszę, że nawet jeśli obieca poprawę to wiedz, że będzie to tylko na jakiś czas. Ludzie dorośli nie zmieniają się tak diametralnie.

Z fartem!

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

sasqn
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2018-01-16
Punkty pomocy: 7

Już po sprawie, już się wyprowadziła, nie pisze, nie dzwoni, szybko sobie z tym poradziła Smile

Dziękuję Panowie!

sasqn
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2018-01-16
Punkty pomocy: 7

Wczoraj przyjechała do mnie po resztę swoich rzeczy, schudła z 7kg, chodziła ze skruszoną miną, zabierała resztę rzeczy, zaczęła płakać, chodząc od pokoju do pokoju...

Nie wiem Panowie, nie ukrywam, ja też się poryczałem jak bóbr, nie chciałem, ale łzy mi same leciały. Głupie poczucie, że mi jej brakuje, skąd się to bierze? Sad

senkei
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Sochaczew

Dołączył: 2016-01-19
Punkty pomocy: 251

takie życie, przywiązanie wspólne wspomnienia itd. Ale z czasem to przejdzie, po prostu trzeba zacisnąć zęby i to przetrwać. No i jak przyjdą Cie takie sentymentalne momenty to pomyśl czemu się rozstaliście, przypomnij sobie jak zabrałeś pannę do zajebistego hotelu a ona wyskoczyła na dzień dobry że chujowy bo daleko od plaży. Albo o tych wspólnych obiadkach
które Ci przygotowywała jak wracałeś zjebany z roboty, nie mówiąc o utrzymaniu porządku w domu i dobrym seksie wieczorem Smile

AndyGarcia
Portret użytkownika AndyGarcia
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-08
Punkty pomocy: 7

Chyba jedyna słuszna decyzja, być może kurewsko trudne chwile przed Tobą, jednak wspomnienia będą trochę czochrały głowę. Od siebie mogę doradzić, żebyś z każda taka myślą, pamiętał dlaczego się rozstaliście, mi to zawsze pomagało. Oby to nie ten rodzaj laski, dla której rozstanie, to dopiero początek cyrku który zacznie odpierdalać..pozdro, trzymaj się!

sasqn
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2018-01-16
Punkty pomocy: 7

Jest Panowie ciężej niż myślałem. Po rozstaniu moja siostra zapoznała mnie ze swoją koleżanką. Naprawdę konkretna dziewczyna, zaradna, bystra, bardzo inteligenta, ciało 10/10, generalnie ma wszystkie te cechy, których mi brakowało w mojej byłej.

Spotkaliśmy się parę razy, na 4 spotkaniu zaprosiła mnie do siebie, jak się domyślacie skończyło się na bzykaniu. Seks 1 klasa, potem następne spotkania, dziewczyna się we mnie zadurzyła, to widać, przedstawiła mnie nawet swojej rodzinie.

Problem w tym, że ja ciągle mam z tyłu tą swoją byłą, nie potrafię o niej zapomnieć. Myślałem, ze jak poświęcę uwagę nowej kobiecie i to jeszcze tak atrakcyjnej, to szybciej zapomnę o byłej. Co zrobić Panowie? Powiedzieć tej nowej, że muszę pobyć trochę sam? Odbyć żałobę po rozstaniu?

Nie wiem co zrobić.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1535

Ja nie wiem ja to jest u innych. Mi po rozstaniu trzeba pocierpieć, pobyć samemu i się pozbierać.

To zależy jako związek.

DDD/DDA działa jak narkotyk, a rozstanie jak odwyk.

Ja bym powiedział, tej Twojej nowej fajnej, że potrzebujesz się ogarnąć, że nie chcesz już byłej, ale jesteś rozkalibrowany. Że lubisz ją, ale nic jej nie możesz obiecać.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

PUAvet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2020-09-23
Punkty pomocy: 7

Cześć,
przeczytałem całość, na wstępnie powiem, że byłeś w toksycznym związku, w którym twoja partnerka Cię mocno wjebała emocjonalnie i wszystko co robiła, łącznie z tymi gierkami, mąceniem, robieniem wody z mózgu jest przejawem psychopatycznego narcyza.
Od takich ludzi, jak tylko wyłapiemy takie zachowanie najlepiej trzymać się z daleka, na dłuższa metę to wyniszczające i niestety oni nigdy się nie zmieniają. Miałem taki związek ponad 3 lata i nim się zorientowałem to wyhodowałem potwora, który potrafił zacząć dzień od zrobienia awantury, dymu o nic, następnie ciągnąc to cały dzień i wszelkie próby o normalność nie miały racji bytu. Toskyny mają to do siebie, że grają z premedytacją w agresywny push&pull, potrafią Cię pasywnie zgnoić, co za tym idzie stosują bierną agresje, będą nie doceniać twoich starań, a gdy tylko przejawisz swoje niezadowolenie obrócą rozmowę i sytaucje tak, że wyjdzie, że to twoja wina.
Miałem przed tym związkiem bardzo duże 10 letnie doświadczenie z kobietami i jak trafiłem pierwszy raz na toksynę to nerwy ze stali, opanowanie i twarda rama w końcu nie wytrzymywała. Ona będzie gotować Cię jak żabę, tak długo, aż nie wytrzymasz i wybuchniesz i staniesz sie najgorszą wersją siebie.
Zrobiłeś sobie mega dobrze wychodząc z tego.

Co do twojego pytania o byłą - to naturalne, byłeś chwile w związku. Twój umysł i emocje są do niej poniekąd przyzwyczajone i uzależnione. Niestety nasz mózg w tej sytuacji będzie działał na twoją niekorzyść i podsuwał ci jej obrazy. Będziesz o niej śnić, myśleć, trochę za bardzo ją idealizować. Musisz po prostu odchorować ten związek, działa to trochę jak rehab po narkotykach i boli ale musisz. Szkoda że tak szybko wszedłeś w coś nowego, może być tak, że jak za bardzo skupisz się myślami na ex to, to spierdolisz i ona to wyczuje. Ja bym jej nic nie mówił, pogadaj z psychologiem, to mega pomaga. Swoją drogą, mi pomogło zrobienie listy cech swojej ex - jedna cześć co stało za tym związkiem i druga co sprawiało, że byłem nie szczęśliwy. Wtedy przejrzałem na oczy z jakim potworem miałem do czynienia.

Życzę Ci dużo powodzenia z nową kobietą i za żadne skarby nie daj sobie ex wejść do głowy i na głowe.