Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Seks w pierwszym związku

9 posts / 0 new
Ostatni
Emuh2
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2020-07-08
Punkty pomocy: 0
Seks w pierwszym związku

Siema
Po jakimś czasie przychodzi nuda w związku? A dokładnie znudzenie? Przez pierwszy rok niemal na każdym spotkaniu się kochaliśmy, a widywaliśmy się dość często. W chwili zamieszkania nieco to osłabło a teraz czuję że te 2-3 razy na tydzień robimy to tylko dlatego że ja tego chcę. Przez jakiś czas to była moja wina, nie miałem pracy, obowiązki domowe zrzuciłem na jej głowę, słaby okres w moim wykonaniu ale udało mi się z tego wyjść.
Może zacznę od tego że jej strasznie przeszkadza że lubię się przytulać, dawać komplementy i całować, widać ona tego nie potrzebuje ale wystarczy kilka godzin bez tego gdy jestem zajęty to sama się łasi. Analogicznie jest z seksem ale przecież to głupie pościć przez tydzień aby w końcu ona się na mnie rzuciła, tyle że mi ciężko wytrzymać taki okres czasu.
Wiem że przesadzam, kumpel ma raz na miesiąc ale nie jesteśmy dlugo razem, wciąż bije się z myślami co do kierunku związku, czy za jakiś czas się oświadczyć czy może dalej mieszkać na kocią łapę. Boje się że dla niej ten związek to już ustabilizowanie się, a ja chcę jeszcze trochę poszaleć tylko że z nią.

Miden
Portret użytkownika Miden
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1997
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2020-04-28
Punkty pomocy: 102

Jak będziesz dalej taki ciepły misio, to seksu będzie coraz mniej, aż kopnie cię w dupę lub będzie potrzebowała przerwy.

Seksu jest mniej, gdy laska widzi żeś nie facet i tracisz w jej oczach. Wszystkie te przytulania, nie są oznaką silnego faceta, którego one tak bardzo pragną. Zamiast ją ruchać bądź olewać, to ty musisz mieć jej ciepełko a to ona powinna chcieć twojego ciepełka.

Skup się na sobie. Na pracy. Mówisz że sama przychodzi. Będzie przychodzić jeszcze częściej, jak nie będziesz dłużej taki ciepły i trochę się oddalisz, zmezniejsz.

Co do tego kumpla, to brak słów.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1642

sam sobie odpowiedziałeś men!
Za bardzo chcesz i nie jesteś dla niej atraktcyjny przez to bo zapewne też się dopraszasz. Zajmij się sobą, bądź dla niej nagrodą a nie na tacy podajesz wszystko.
Wiadomo, że z czasem w związku (zazwyczaj, choć to nie zasada) przychodzi taki okres, że jest po prostu mniej ognia.
Ważne, żeby dużo ze sobą rozmawiać i czuć się w swoim towarzystwie dobrze.
Dodatkowo ja bym z nią o tym pogadał, że np. w twojej opinii to ty więcej inwestujesz w związek i chciałbyś żeby się to wyrównało ale musisz też zmienić swoje nastawienie.

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2340

" ale nie jesteśmy dlugo razem"

To ile wy jesteście parą?

"wciąż bije się z myślami co do kierunku związku, czy za jakiś czas się oświadczyć"

Weź ochłoń. Wsadź głowę w śnieg czy cuś. Najpierwej ogarnij swoje zachowanie. Ona nie bedzie chciała byc z taką pipką. I daj sobie z pokój z oświadczynami, nie pogrążaj się.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2424

"Dodatkowo ja bym z nią o tym pogadał, że np. w twojej opinii to ty więcej inwestujesz w związek i chciałbyś żeby się to wyrównało ale musisz też zmienić swoje nastawienie."

Cokolwiek jej nie powie to poprawa bedzie chwilowa a potem znowu wroci do tego samego. Tutaj potrzeba podreperowac swoja atrakcyjnosc, ale nie dla seksu tylko dla siebie. Odwieczny problem facetów kiedy to oni chcą seksu wiecej a lasce tylko starczy raz na dwa tygodnie, polega na tym, ze przestają skupiać się na sobie, tracą swoje pasje i swoje osobiste zajęcia, ambicje. Dodatkowo często wraca przyzwyczajenie z trzepania i przepis na frustracje w związku gotowy. Co począć?

W skrócie zacząć od tego co napisałem wyżej. Jak odbudowac atrakcyjnosc, również w trakcie związku, czy ja podnieść z ziemi bo ci gdzieś po drodze spadła, znajdziesz tu na stronie, pewnie nie jedna madra glowa tutaj napisała bloga. Głównie chodzi o poszukanie swoich jajek spowrotem, aktywować swoje zainteresowania dla własnej satysfakcji, miej wlasne życie i siebie stawiaj na pierwszym miejscu. Magnes który przyciaga kobiety to własne drogi faceta, niezależność i spełnienie. Jesli twoim jedynym życiem jest ona to za chiny ci nie wskoczy do łóżka.

Masz racje z ta nuda w związku po czasie czy rutyna, zwal jak zwal.. i to jest nieuniknione ale jak będziesz postępował tak jak napisałem wyżej to owy związek sie unormuje na pewnym etapie i będzie się w tym utrwalał, natomiast jeśli będziesz cały czas naciskał i nie będziesz swiadom swego problemu to dojdzie do rozpadu. Kolega ma raz na miesiąc to juz kaplica ehh. Generalnie to zasadniczo proste, wszystko skupia się do nie bycia nedy tak naprawdę. Pozdrawiam

ann39
Portret użytkownika ann39
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 285

Nie rozwine tematu jak przywrocic seks bo wszystkie moje byle zwiazki byly takie ze wlasnie bylo go tyle ze zastanawialem sie czy to moja dziewczyna czy FFka co nie jest dobre - budowanie czekogolwiek na seksie jest krotkotrwale.

A co do zareczyn to w tym przypadku przybijess sobie łape do deski takim czyns. Najpierw to napraw. Zareczyny niczego nie naprawia.

KrzysEk15
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: XYZ

Dołączył: 2020-01-11
Punkty pomocy: 65

"Po jakimś czasie przychodzi nuda w związku? A dokładnie znudzenie?"

Nie ma dokładnej daty, kiedy rutyna wejdzie w związek, wszystko zależy jak relacja będzie prowadzona, jak dzień w dzień będziecie robili to samo, to jest to właśnie gotowy przepis na rutyne w związku.

Zrób, zaproponuj sam jakąś odskocznie od codzienności, tym bardziej, że mieszkacie razem. Szybki wypad za miasto, kregle, bilard, kino albo sam coś wymyśl. Nie chodzi tu o to, że teraz za każdym razem będziesz się zastanawiał "co tu zrobić żebym jej sie nie znudził", tylko wykaż się kreatywnością i zamiast z 7 dni w tygodniu siedzieć na dupie, postaraj zorganizować się tak czas, który będzie odskocznią od codziennego życia. I bardzo ważna rzecz, po fajnym dniu atrakcji, też niech się odwdzięczy i sama cos zorganizuje, bo jak tylko ty będziesz inwestował w ten sposób to i tak gówno to da. Inwestycja z jednej i drugiej strony.

"Może zacznę od tego że jej strasznie przeszkadza że lubię się przytulać, dawać komplementy i całować, widać ona tego nie potrzebuje"

Słuchaj, istnieje takie coś jak "potrzeby w związku", dobrze by było jakby było realizowane przez 2 strony. Jak jej to przeszkadza, widocznie, tak jest, nie ma co tu tłumaczyć, zminimalizuj to, a zamiast przytulania staraj się iść w strone seksu. Tak samo z komplementami i całowaniem, skróć to i to ostro, komplementy dla kobiety w związku są potrzebne jak woda rybie, ale nie oznacza to, że musisz aż tak z tym lecieć, dodatkowo jak Ci sama powiedziała, że tego nie potrzebuje. Widocznie robisz to za często.

Co do zaręczyn Pinochet dobrze napisał.

Jak będziesz miał wystarczającą wartość w jej oczach i będzie Cie postrzegała jako obiekt nie tylko do przytulania, rozmowy i wspólnego spędzania czasu (czyt. związek), to będziesz również jej kochankiem. To jest moim zdaniem najlepsza opcja, taki pakiet 2w1. Co przekłada się na to, że sama będzie wychodziła z inicjatywą co do seksu, bo nie będzie mogła wytrzymać napięcia seksualnego, a gdzieś w końcu musi zostać uwolnione.

Żeby to działało musisz iść w góre, chłopaki wyżej dobrze napisali. Zajmij się sobą, uwierz, że to jest cholernie ważna rzecz, jak będzie widziała, że żyjesz swoim życiem, "laska schodzi na drugi plan", sama będzie do Ciebie sie kleiła. Tylko znowu nie przesadź w drugą strone. Szukaj po stronie tematów odnośnie atrakcyjności. Spadłeś kolego minimalnie, brak iskry w tym związku.

Nie rób tego dla niej, nigdy. Zapamiętaj to, jak masz coś robić, zmieniać, zrób to dla siebie, to i tak przełoży się na związek, zaufaj.

Zacznij wprowadzać seksualna gadke w ten związek, słowami możesz zrobić cuda. Nakręcaj ją, nawet od rana, wyślij sms jak będzie w pracy z podekstem, w ciągu dnia również mów do niej w tym stylu. Nie umiem tego prosto wytłumaczyć. Nie bądź tym gościem, co przychodzi do domu i siada na dupie do końca dnia.

Jak zaklimatyzujesz się z tym stylem, będzie miała fajny seks, to sama nie będzie mogła się doczekać kiedy usłyszy z Twoich ust słowa, albo drobne gesty. Będzie jej to chodziło po głowie i w końcu wylądujecie w łóżku.

Ale najważniejsze, skup się teraz na sobie, rozwiń się troche, otrząśnij i działaj, ale dla siebie! Na reszte przyjdzie pora.

21

Emuh2
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2020-07-08
Punkty pomocy: 0

W sumie miałem tak zrobic jak radziliście ale nie potrafiłem, teraz postanowiłem że wytrzymam chociaż do walentynek z tym mizianiem.
No i ledwo trzy dni minęły i niesamowite efekty tego olewania, tyle że zamiast siedzieć w domu przez trzy dni to chodziłem po pracy do kumpli, dziś widziałem że też miała zły nastrój poszedłem do garażu pomajsterkowac. Gdy wróciłem na chwilę.. nie wytrzymała i się na mnie rzuciła, to aż dziwne że wystarczy dwa dni olewania by z niechcacej seksu zmieni się w prawdziwego zwierzaka

Blizzard84
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Trójmiasto/Bydgoszcz

Dołączył: 2019-08-08
Punkty pomocy: 41

Powiedz jej, że bardzo Ci się spodobało jak się na Ciebie rzuciła, że to było bardzo sexy i Cię to podjarało.

Później powiedz, że ona Cię podnieca i, że CHCESZ by w Waszym związku było więcej namiętności i seksu.

Później zapytaj się co ona by chciała i co możecie wspólnie zrobić, by ten związek był jeszcze lepszy.

Co do oświadczyn, już to kilka osób napisało, ale warto to jeszcze raz podkreślić: jeśli jest jakiś problem tego typu w związku, to ślub/dzieci/wjebanie się we wspólne zobowiązania nie jest żadnym rozwiązaniem tego problemu. To jakby próba "kupienia jej" myśląc, że dzięki temu inny problem, często średnio powiązany z samą kwestią zaręczyn/ślubu, po prostu zniknie. Sam z siebie nie zniknie.

Jak jest za mało seksu w związku to nie będzie go więcej tylko z tego tytułu, że się oświadczysz/zaręczysz. Może być nawet odwrotnie: jak kobieta będzie Cię już miała "nagranego", to łatwiej będzie jej odmawiać Ci seksu jeśli nie będzie miała ochoty, bez obawy, że odejdziesz z tego powodu (przecież już się zadeklarowałeś).

Inne niebezpieczeństwo polega na tym, że jej może na tym nie zależeć jeszcze w odpowiednim stopniu (bo nie jest pewna, czy chciałaby ślubu z Tobą, bo na przykład nie masz jeszcze odpowiedniej atrakcyjności i wartości w jej oczach) i jeśli odrzuci Twoje oświadczyny, to Twoje akcje w jej oczach dodatkowo spadną.