Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Relacja z młodszą dziewczyną

14 posts / 0 new
Ostatni
belford
Portret użytkownika belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 46
Relacja z młodszą dziewczyną

Hej.

Na samym wstępie chciałem opisać Wam sytuację, która przytrafiła mi się stosunkowo niedawno. Cenię sobie Wasze rady, dlatego też ponownie odzywam się tutaj i dodaję temat ponownie, ponieważ chciałem się komuś wygadać.

Zacznę od samego początku. Ja mam 21 lat, ona 18, kiedyś byliśmy ze sobą, zaczęliśmy ze sobą pisać w internecie. Nie traktowałem jej początkowo powaznie, ponieważ raczej miałem ją za zwykłą koleżankę i takiego dzieciaczka, ale z biegiem czasu ona zaczęła się coraz bardziej wkręcać w naszą relację - mówiła, że jestem dla niej najważniejszym chłopakiem na świecie, że zawsze może na mnie polegać i wszystko mi powiedzieć, takie tam frazesy.

Nie proponowała spotkań, a pisaliśmy ze sobą gdzieś z 3 miesiące (z racji tego, że miałem ją za koleżankę, a cała ta sytuacja z pandemią wszystko spowolniła, no to nawet nie chciało mi się z nią spotykać, wolałem w tym czasie umawiać się z innymi pannami na miejscu, u mnie). W końcu ja zaproponowałem spotkanie, bo uznałem, że czemu nie. Zgodziła się, ale tego samego dnia, dosłownie kilka godzin przed moim wyjazdem do niej (mieszkamy od siebie około 100 kilometrów), powiedziała, że może będzie lepiej, gdy nie będę przyjeżdżać, bo jest deszcz i ona ogólnie martwi się o moje zdrowie, bo niby wcześniej coś pisałem, że będę chory. Tak naprawdę nie byłem, więc na luzie mogłem tam wpaść. Zdenerwowałem się o to, bo nikt normalny nie odwołuje kilka godzin przed spotkania. Napisałem jej, że jeśli chce czegoś więcej, to wymagam spotkań, co jest raczej normalne, a ona, że to wie, przeprasza, ale martwiła się o mnie. Nie proponowałem niczego dalej, bo chciałem zobaczyć jak się zachowa. Zerwałem z nią kontakt na jakiś czas, bo ona napisała mi, że jeśli będę ją traktować tylko jak koleżankę, to tego nie chce i nie wytrzyma. Potem się odezwałem, bo jeśli chodzi o czystą rozmowę, no to jest naprawdę w porządku i szkoda mi było tracić tej relacji, była również w pewnym stopniu dla mnie istotna.

Idąc dalej, nie zaproponowała niczego przez następny miesiąc, a dopiero wtedy, gdy miałem na nią wyjebane, to zaprosiła mnie do swojego miasta. Nie jechałem tam z wielkimi nadziejami, mając na uwadzę to, co zrobiła wcześniej, ale miło się zaskoczyłem, bo porządnie nam się rozmawiało, ja czułem się przy niej swobodnie i ogólnie całe spotkanie można było potraktować na plus. Krótko mówiąc, byłem zadowolony, bo wszystko naprawdę wypaliło, a ja poznałem jej znajomych, z któymi również czułem się okej. Po tym wszystkim, postanowiliśmy, że możemy spróbować i być w związku.

Przechodząc dalej - miała niedawno urodziny, na które zaproponowałem, że wpadnę. Ona, że spoko, spoko, mogę wpadać kiedy chce i jestem dla niej najważniejszy, więc chciałaby, żebym był. Tutaj również zauważyłem dobrą zmianę, co mnie zaciekawiło. Dzień wcześniej się pokłóciliśmy, bo zaczęła pisać jakieś pierdoły (niby w żartach do jakiegoś rapera na Instagramie, że chłopak ją rzucił, czuje się źle i co ma zrobić, bo chciał, żeby napisała o tym piosenkę). Same wytłumaczenie? Istne kuriozum, a ja po tej akcji nie miałem ochoty z nią gadać, czego ona nie zrozumiała i powiedziała, że to tylko żarty i dalej mnie szanuje. Ku mojemu zdziwieniu, znowu dzień przed odwołała spotkanie, bo wymawiała się tym, że ma dużo do ogarnięcia przed urodzinami i że spędzi ten czas ze swoimi znajomymi oraz że nie ma sensu, bym przyjeżdżał dosłownie na chwilę. Zdenerwowałem się, ale potem sama napisała, przeprosiła i powiedziała, że to było nieodpowiednie, więc zaprasza mnie w innym terminie, który będzie organizować do siebie ze swoimi przyjaciółmi.

Zgodziłem się na to, przejechałem do niej znowu ze sto kilometrów, a ona kilka godzin przed napisała mi, że nie wyjdzie po mnie nawet na dworzec, bo znowu ma coś do ogarnięcia. Wyobraźcie sobie, że jesteście w mieście, gdzie byliście wcześniej raz w życiu i musicie jakoś trafić. Nie było to specjalnie trudne, ale przymknąłem oko na ten fakt i przyjechałem do niej. Na samym miejscu byli jej znajomi, kuzynka i oczywiścia ona. Ogólnie rzecz biorąc, odezwała się wtedy do mnie może ze dwa razy, a ja rozmawiałem z kompletnie obcymi ludźmi, których nie znałem. W sumie oni byli w porządku, ale nie przyjechałem tam dla nich, co jest oczywiste. Wkurwiłem się i ostatecznie wyszedłem z tej "super imprezy" przed 21 na pociąg, bo nie chciało mi się siedzieć w towarzystwie, gdzie osoba, która mnie zaprasza, nawet się do mnie nie odezwie w kilku dłuższych zdaniach. Nie wymagam skakania nade mną i bycia cały czas w centrum uwagi, ale wypadałoby poświęcić choć chwilę czasu dla mnie, skoro to niby byłem taki ważny. Kiedy mnie odprowadzała do drzwi, widziałem, że liczyła na pocałunek, ale poklepałem ją w bark i powiedziałem, że muszę iść.

Po tej całej sytuacji nie odzywałem się do niej i nie chciało mi się tego nawet wyjaśniać. Napisałem, że się źle czułem, więc wyszedłem. Dopiero potem, gdy znowu się nie odzywaliśmy, wyjawiłem prawdę i wspomniałem, że zachowała się chujowo, co nie powinno mieć miejsca. Pisałem, że również jest dla mnie ważna, więc nie rozumiem w ogóle takiego czegoś. Odpisała mi, że próbowała mnie zagadać (nie było to prawdą, odezwała się do mnie dwa razy XD) i że ma podejrzenia, iż spotkałem się z jej przyjaciółką, która miała przyjść, ale ostatecznie nie dotarła, bo ja ani ona w tym czasie jej nie odpisywaliśmy. To również nie jest prawda, ponieważ nic takiego się nie zdarzyło. Pomyślałem sobie, że niezłe ma zaufanie do mnie, a tym bardziej do przyjaciółki, którą zna 5 lat, że oskarża nas o coś takiego.

Na sam koniec się doszczętnie wkurwiłem, wypisałem jej wszystko, że zjebała sprawę całkowicie na jakąś głębszą relację oraz, że traktuję ją jako przyjaciółkę, ale nie kogoś więcej i zakończyłem rozmowę. Wczoraj wstawiła nowe profilowe, gdzie zawsze mnie oznaczała, ale tym razem, z oczywistych względów, tak się nie stało - w sumie nie wiem w jakim celu, ale to już błahostka.

Pewnie wielu z Was, czytając to wszystko, myśli sobie, że to istne kuriozum i muszę przyznać rację. Osobiście nie sądzę, żebym zachował się źle, ale niektórzy moi znajomi wspominali, że mogłem zrobić coś lepiej, dlatego pytam o zdanie Was, przedstawiłem wszystko w faktycznym świetle - tak, jak było. Co o tym sądzicie? Chyba na jakiś czas dam sobie spokój z takimi małolatami, bo jest z tym więcej problemów aniżeli jakichkolwiek korzyści.

Pozdrawiam i życzę miłego weeekendu!

Miden
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1997
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2020-04-28
Punkty pomocy: 14

Co masz na myśli kiedyś byliśmy razem?
Poza tym, na moje oko, to ch*ja miałeś a nie inne panny, jeśli lecisz do laski 100 kilosów. Ten dystans mówi sam za siebie. Nie robi się takich rzeczy jeśli masz wybór.
Na pierwszym spotkaniu z nią, poznała cię ze znajomymi? Coś tu nie halo. Raczej powinno być intymniej, nie sądzisz? Ty chcesz poznać ją a nie jej znajomych (przez pisanie jej nie poznasz).
Gdybym jakiś cudem już zawitał na imprezę tak daleko, to bym się zabawił z jej znajomymi a nie myślał czemu ona jest taka zła i ze mną nie gada. Później sama by szukała kontaktu, bo jak to tak? Obcy gościu obraca lepiej jej znajomych niż ona?

belford
Portret użytkownika belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 46

Może inaczej - utrzymywałem kontakt z innymi dziewczynami, ale ona wyrosła dla mnie na potencjalną dziewczynę, o którą chciałbym zabiegać szerzej.

Siedziałem tam 3 godziny, rozmawiałem z innymi, ale ona się odezwała kilkoma zdaniami. Nie chciało mi się tam przebywać dalej, więc wyszedłem. Nie szukała kontaktu, a gadała jedynie ze swoimi innymi koleżankami.

Nie pojechałem tam tylko dla ruchania, ale dla chęci spotkania jej. Już nie bawmy się w coś takiego, że każde spotkanie musi się zakończyć seksem, nie jechałem tam z takim zamiarem.

Miden
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1997
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2020-04-28
Punkty pomocy: 14

Zapewne urosła, bo dawała Ci jakieś znaki zainteresowania w porównaniu do innych twoich koleżanek.
Miałeś dwie opcje. Albo bierzesz ją na osobności pod byle pretekstem (głupia kuchnia może być - nie wiadomo co się stanie) i wprowadzić intymność (nie myl intymności z seksem - chodzi o to by była wyizolowana, wtedy jedziesz z gadką i kinem. Proste jak budowa cepa). Albo olewasz ją i bajerujesz jej koleżanki (widziałbyś zazdrość u niej a te koleżanki same by ją napędzały na ciebie). Jakby się udało połączyć obie rzeczy w idealnym czasie - cud malina.
Już nie pierdol że chcialeś, zobaczyć te jej ładne oczka. Prawda jest taka że najchętniej wsadzilbyś jej te łapy w majty stary.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 1852

Jesteś dla niej tak ważny jak dla mnie są ważne wybory prezydenta Francji. Laska wbija w Ciebie chuj a Ty latasz jak głupek a jej gadanie o tobie to zwykle pierdolenie.

Raskolnikow
Nieobecny
Wiek: Z każdą sekundą coraz więcej.
Miejscowość: Rój zamczyski.

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 491

Dobrze sequel pisze laska ma na ciebie wyjebane. Powtórzę ponownie swoje słowa w tym pościcie: "Nie zwracaj uwagi na słowa, patrz na zachowanie kobiety i nie będziesz miał więcej dywagacji życiowych".

Jesteś koleś zbyt miękki i każda kobieta będzie Cię robić i ujeżdżać, jak małego kucyka pony.
Stawiaj siebie samego i swoje potrzeby na I miejscu. Mów to otwarcie, a wtedy by w życiu do sytuacji obniżających Twoją wartość nie dochodziło.

MrG
Portret użytkownika MrG
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2019-01-11
Punkty pomocy: 471

Nie, to nie jest 'istne kuriozum' tylko ty jesteś leszczem.
Laska ma impreze na głowie a ty się spodziewałeś nie wiadomo czego. 'Ona ze mną nie rozmawiała' biadolisz jak dziecko. Trzeba było samemu ją wyciągnąć na strone i chociaż chwile pogadać.
Pisałeś z nią długo a jak przyszło do spotkania to nic nie działałeś.
Błędem było jechanie do OBCEJ osoby na impreze żeby ją poznać. Niby jak to sobie wyobrażałeś? Zostawi wszystkich i zajmie się tobą, jak ty nawet 2 zdañ do niej nie powiedziałeś?
Btw Jak ja ci napisze że jesteś dla mnie najważniejszy to też to łykniesz? Pogadałeś z laską przez neta i już masz materiał na dziewczyne? Nie bądź naiwny.
Jak dla mnie ostatnia opcja to zaproś ją do siebie, tylko błagam, nie na impeze, urodziny babci czy inną 'okazję'. Po prostu na randkę WE DWOJE. Jak nie będzie mogła, albo nie będzie chciała, albo coś jej wypadnie, albo zdechnie jej pies, albo bedą zapowiadali burze... To pierdol ją serdecznie i nie pisz do niej więcej

Pckr
Portret użytkownika Pckr
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2019-06-01
Punkty pomocy: 752

"Nie, to nie jest 'istne kuriozum' tylko ty jesteś leszczem." Coż, dodać coś trudno a ująć nie ma czego.

"Zdenerwowałem się o to, bo nikt normalny nie odwołuje kilka godzin przed spotkania. Napisałem jej, że jeśli chce czegoś więcej, to wymagam spotkań" - po tym zdaniu znałem resztę treści posta (niestety).

Jeśli się wkurwiasz i kłócisz z laska z którą nie jesteś w związku od x lat to znaczy że masz dziury w podstawach jak w serze szwajcarskim -> wiesz co robić.


~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!

belford
Portret użytkownika belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 46

Wyluzujcie panowie, ja tutaj nie przyszedłem, żeby sobie popłakać bądź jakkolwiek się wyżalić. Nie mam zamiaru tutaj nikogo wyzywać, jedynie normalnie zapytałem o odpowiedz, więc oczekuję tego samego.

Proponowałem jej wcześniej spotkania, ale odwołała (jak na przykład wtedy, gdy niby padał deszcz) bądź przełożyła dzień przed, bo coś jej innego wypadło i sobie spędziła ze znajomymi. Jej sprawa.

Ona sama nigdy z siebie tez niczego nie proponowała, co jest ciekawe, bo zawsze gdy nawiązywałem jakieś relacje, to prędzej czy później do tego dochodziło. Pierwotnie mieliśmy się spotkać u mnie, ale powiedziała, że nie ma pieniędzy na dojazdy, a potem sama przyznała się, że wydaje na piwo ze znajomymi bądź coś innego, bo zarobiła. Jej wybór.

Tak samo z imprezami - gdy idę do kogoś, nawet na jego urodziny, to oczekuję, że on chociaż przedstawi mnie swoim znajomym i jakkolwiek będziemy rozmawiać. Mialem tak ze swoimi poprzednimi dziewczynami albo koleżankami. Przejechałem tam kawałek, kupiłem alkohol i sam dotarłem, a finalnie i tak prawie z nią nie gadałem. No i jeszcze ten zarzut, że niby coś zrobiłem z jej koleżanką, nie przesadzajmy.

Nie przyjechałem tam też po to, żeby się bujać z innymi laskami na jej oczach i w jej urodziny, bo to mogłoby doprowadzić do jeszcze gorszego konfliktu.

Pckr
Portret użytkownika Pckr
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2019-06-01
Punkty pomocy: 752

To dostałeś odpowiedź - laska Cię nie szanuje, robi w chuja a Ty za nią latasz, zachowanie bardzo beta które trzeba skorygować.

Jeśli sam tego nie dostrzegasz po przeczytaniu naszych komentarzy to sorry ale trudno Ci będzie pomóc.


~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!

belford
Portret użytkownika belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 46

Stary, właśnie dlatego zakończyłem z nią relację, wypunktowałem co zrobiła źle i dodałem, że nie traktuję jako kogokolwiek więcej i zakończyłem rozmowę. Nie jestem jakimś cwelem, żeby ignorować mnie przez trzy godziny, a tym bardziej nie zamierzam prosić się o spotkania, gdzie to powinno być normalnością. Litości.

Dostrzegłem, że nadaje się raczej na koleżankę internetową i że więcej mówi niż robi, a więc skończyłem relacje. Spokojnie.

Pckr
Portret użytkownika Pckr
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2019-06-01
Punkty pomocy: 752

Ziom ale Ty nie rozumiesz - facet który kieruje się mottem "Miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę!" nie wkurwia się z powodu jakiejś niedojrzałej cipy (robiłeś to wielokrotnie), nie jeździ do niej 100km (chyba że jest seksbombą i chce ją zerżnać) po to żeby się frajerzyć i znowu wkurwiać "przejechałem do niej znowu ze sto kilometrów" a laska Cię nawet nie odebrała z dworca a na imprezie Cię olewała XD

Z kolei w ogóle zwracanie uwagę na to czy ktoś Cię oznaczył na zdjęciu na fb (XDDD) albo co kto robi na insta... zostawiam bez komentarza, masz 21 lat stary a nie 12.

Nie szanujesz się -> zrozum , zaakceptuj, zmień to. i nie kłóć się z nami bo nikt nie pisze Ci tutaj żeby Ci dojebać tylko aby wskazać kierunek.


~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!

belford
Portret użytkownika belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 46

No oczywiście, przecież nie napisałem, że ja, jako stricte facet, zachowałem się dobrze jeżdżąc tam i znosząc te je głupie wymówki. Zgadzam się z Tobą.

Malylunch
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Kraniec globu

Dołączył: 2019-10-12
Punkty pomocy: 238

To nie chodzi o twoja jazdę. Tylko o Twoje zachowanie. Zawsze wkurwią ja mnie takie pizdusie, które wyżej srają niż dupe mają. Stawiasz się w roli gwiazdy wieczoru, jebac Cie stary... Jesteś tylko zmartwionym misiem który szuka miłości. Ja też jej szukam, ale nie w ten sposób.
Jedziesz do dupci kawałek drogi, gitówa! Ja też jeżdżę kawałek do dupeczek.
Jeżeli chce z nią rozmawiać to rozmawiam, zaczepiam, pogłaskam po głowie, powiem ze ładnie pachną jej włosy, że ma zajebisty tylek w tych spodniach, wyciągnę ja z towarzystwa i dam jej namiętnego buziaka gdzieś za rogiem, nie lubię obnosić się publicznie z czułościami, to nie jest komfortowe w towarzystwie jej znajomych, ale całus za rogiem z nutka adrenalinyze mogą zobaczyć ale nie widzą je podkręca, flirtuje. Ale to wszystko w formie zabawy, nie obrażam się jak gdzieś spierdoli, nie jest zainteresowana, gada z koleżankami, kolegami. Bawię się świetnie sam.
Twoje oczekiwania zderzają się z rzeczywistością, sorry memory ale czytałeś podstawy że jesteś najważniejszy w życiu ble ble ble masz byc top topów itp. No fajnie masz taki być a nie pierdolic że jesteś Smile przykład z wczoraj leżę na leżaczku gadam z grupą nieznajomych, byłem tylko z wingiem. Laska z boyem siedzi ma luźna spódnice ale podwija bo się jej plata nagle odchyla nogę i pokazuje mi cipeczke i patrzy głęboko w oczy podczas gdy jej boy opowiada historię. I teraz zadasz pewnie pytanie gdzie patrzyłem... Sam sobie odpowiedź co byś zrobił wtedy, pewnie spalił buraka spoglądał na jej faceta i na nią mega speszony. Nie jestem puafifarafa co zjadłem worek cipek i po piłem 1mln organów podczas jednego stosunku.
Ale to co reprezentujesz to jest CWANIACTWO! Smile
Jak mam jechać i zamulac pizde albo mam słaby dzień to odpuszczam, a Ty straciłeś czas i jeszcze więcej czasu na smutanie i masz tylko chujowa energię z tego spotkania:) za duże ciśnienie kolego masz, to jest zgubne.
Podam nawet drugi przykład dlaczego ciśnienie i mocny pull jest w moim sposobie dość rzadko.
Leżę z kobietą w łóżku, ona mówi że nic z tego ble ble ble bo spotykamy się na sex tylko itp itd. tylko przytulanki na nic więcej mam nie liczyć. Mówię jasne, przecież mi na tym nie zależy, lubię spędzać z Tobą czas. Tak leżę gadam z nią uśmiecham się już nie działam wogóle nic. Ale jest mi gorąco zdejmuje koszulkę i dalej leżę... Widzę że patrzy, błądzi rekoma nie wie czy mnie dotykać czy nie, rumieni się.
Powtarzam ze ja na nic nie nalegam z szerokim uśmiechem... Na co dostaje odpowiedź z takim zawiedzeniem w jej głosie że nie potrafi się opanować "no wiem, i właśnie dlatego że nie nalegasz,
to ja Ci ulegam i jest mi cudownie". Zakończenie raczej można samemu wywnioskować.
0 desperaci i 100% luźnego podejścia, kalibracji i masz wspaniałe wspomnienia i przyjemne wieczory. Dostaniesz czasem SMS "poniedziałek u mnie kolacja" wpadasz masz przygotowane amu gdzie się postarała o wszystko, wskoczyła w sexowna bieliznę i mała czarna... Żeby zjeść z Tobą kolację u niej... Laughing out loud

Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu