Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problemy związkowe mojej siostry ,przemoc po alkoholowa szwagra.

10 posts / 0 new
Ostatni
kupis89
Portret użytkownika kupis89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 311
Problemy związkowe mojej siostry ,przemoc po alkoholowa szwagra.

Witam ,sprawa tak jak w tytule postu , nie wiedzialem gdzie to zamiescic wiec poszlo na dział poczatkujacych .

Niby sam wiem co by nalezalo zrobic ale nie chce zbytnio sie wtracac w nie swoje sprawy ...

Mianowicie chodzi o maja siostre (ok 40 l) ktora jest w zwiazku facetem pare lat mlodszym od niej ale tez pare lat starszym odemnie...

Maja synka (ponad 1 roczek), mieszkaja razem , on oczywiscie ma wiekszy wklad finansowy bo pracuje a Ona zajmuje sie dzieckiem i domem ....

Facet oczywiscie lubi sobie wypic ( dosc czesto ) ...jak nie pije to jest spoko koles ,uczynny, pracowity ,pomagajacy ,wogole wtedy nie idzie sie o nic przyczepic.

Problem polega na tym ze jak wypije ,odpierdala mu...

Wyzywa ,mowi ze to nie jego dziecko , pare razy doszlo miedzy nimi do rekoczynów ,kaze jej wypierdalac itp ,doslownie zmienia sie w idiote jak dla mnie...

Ona od tego wszytkiego chyba nabawiła sie nerwicy ,chyba od tego ...tak przypuszczam bo nerwice ma stwierdzona ,bierze leki ale nie bardzo pomagają.

Dla mnie jedynym wyjsciem bylo by rozstanie ale Ona chyba bardziej obawia sie tego ze sobie nie poradzi i byc moze jest emocjonalnie uzalezniona od niego .

Generalnie nie lubie sie wtracac w czyjes sprawy bo pare razy zycie mi pokazalo ze jak sie wtrace to pozniej wychodzi ze to maja wina ,za bardzo nie wiem co zrobic ,bo wiem ze jak ja namowie na rozstanie to ona i tak z duzym prawdopodobienstwem do niego wroci , co mi pozostaje ,isc nastukac mu i co ??to sprawy nie rozwiaze ,jedyne co zyskam to wroga ,rozmowa pomoze tylko na chwile w chwilach gdy nie pije ,ruszyc sprawe zle ,nie ruszyc tez zle.

Jak ja namowie na zgloszenie sprawy na policje to byc moze jawnie przyczynie sie do rozpadu zwiazku ,nie wiem ...najlepiej jak by to Ona sam zrozumiala i zrobiła to co bedzie dla niej najlepsze.

Pytanie co byscie wy zrobili w tej sytuacji ?

POZDRO Wink

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2033

Jestes swiadkiem przemocy w rodzinie wiec zglos na policje, siostra pewnie sie boi albo jej tak wygodnie. Kobiety potrafia wiele scierpiec

kupis89
Portret użytkownika kupis89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 311

Wiem ale sam ma obawy ze ja to zrobie i to nic nie da , oni beda dalej ze soba ,sytuacja bedzie sie powtarzac a pozniej wyjdzie ze ja podpierdalam na policje i jawnie przyczyniam sie do rozpadu zwiazku...

Popierdoli mnie niedlugo z tym ,nigdy nie moge trafic u nic na sam srodek klótni ,chociaz wiem ze wtedy by zmiekla mu rura...

POZDRO Wink

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: Wczesne lata '90
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 668

Jak dla mnie patola. Aczkolwiek patola nie bierze się z powietrza. Coś musi tam nie grać na co dzień, alko jest tu tylko katalizatorem. Opcje są następujące:
Model Polski 1. Nie robicie nic, i patrzycie na patologię. Może ktoś kogoś zajebie za parę lat.
Model Polski 2. Zbieracie kwity na faceta coby bombelek miał alimenty, chłop niebieską kartęa ona wygraną pozycję przy rozwodzie.
Model Nie Polski. Uwaga trudny. Oboje idą do specjalisty, rozwiązują przyczynę swoich problemów, on przestaje pić,ona idzie do roboty. Dziecko ma oboje rodziców.

H8M4
Portret użytkownika H8M4
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: PL

Dołączył: 2017-11-09
Punkty pomocy: 310

wjechałbym w kurwe na pełnej Smile

Umbrella
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Wschòd

Dołączył: 2020-07-22
Punkty pomocy: 42

Kobieta tkwi przy takim mężczyźnie - wewnętrznie tego nie chce, zdaje sobie sprawę, że to się nie zmieni, a z drugiej strony podczas rzadkich, ale trzeźwych chwil dostrzega w nich człowieka, którego pokochała. Twoja siostra może go kochać i nienawidzić jednocześnie. Może chce od niego odejść, a jednocześnie utopijnie wierzy, że tylko ona może go wyciągnąć z tego alkoholowego bagna. Trudno się wyrwać z takiej niezdrowej relacji. Jest też dziecko - to dobry motor napędowy, który naprawdę może napędzić i uratować kobietę z rąk alkoholika. Bez poczucia wsparcia i przyparcia do muru Twojej siostry, ona sama może nie wyrwać się z tej patologii - sama zaczyna być wspòłuzależniona. Bycie emocjonalnie i psychicznie wywirowaną jak pralka przez osobę nadużywającą alkohol jest naprawdę straszne - huśtawki nastrojów uzależnione od ilości spożytych procentów potrafią odbić się echem w późniejszym życiu, nawet jeżeli kobieta odejdzie. Widok tych zapitych, błędnych, z rozszerzonymi źrenicami oczu jest koszmarny. Tej relacji się nie uratuje. Kobieta jest emocjonalnie za blisko uzależnionego, żeby go wysłać na terapię/odwyk za jego zgodą, a takiej on nie wyrazi. Czego potrzebuje Twoja siostra? Rozmowy, takiej konkretnej z rozwiązaniami. Zapewnienie jej wsparcia finansowego (!) na kilka miesięcy, dopóki psychicznie i fizycznie nie stanie na nogi, wspólne zamieszkanie z rodziną lub wynajęcie mieszkania, spakowanie jej i dziecka i zabranie pomimo sprzeciwòw. Można wezwać policję podczas "burdy", ale wtedy kobieta musi być spakowana i mieć gdzie pójść, bo prawo nie chroni kobiet z dziećmi w takich sytuacjach, a różne mogą być reakcje jej partnera po takim zajściu.

msbn
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Zadupie

Dołączył: 2015-12-29
Punkty pomocy: 30

Jak zadzwonisz na policje to zawsze już będziesz tym złym.
Nawet jak z mężem jej będziesz miał dobre momenty to już zawsze będziesz tym złym.
Co innego interwencja w czasie awantury, co innego jak się dowie, że szukasz haków na niego.
Alkoholizm to choroba i to trzeba leczyć. Koleś na trzeźwo może mieć dobre intencje i być do rany przyłóż, a po alko może być w drugą stronę. Rozkminiłam to już, alkoholizm dotyka najczęściej osoby o takiej jakiejś zbyt wrażliwej duszy, nawet jak tego nie widać na pierwszy rzut oka. A najgorsze to są osoby, które tłumią w sobie uczucia i wylewają je dopiero po alko. I to jest trochę niesamowite jak łatwo można zranić alkoholika, wręcz nieprawdopodobne. Tobie się wydaje, że powiesz coś niby nic takiego a on to przekmini po swojemu i wyleje po alko. Tylko terapia może pomóc, obojgu. Bo z metod własnych nic nie zadziała. Moze pogadaj najpierw z siostra i zapytaj czy chce sobie zniszczyc zycie jak nie jej to dziecku. Można mu postawić ultimatum albo terapia albo wyprowadzka, najlepiej na trzezwo pogadać.

ja nie żartuję

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 768

Może weź go gdzieś zaczep na osobności i ni co popytaj co i jak... Lepiej na spokojnie pogadać niż się jakoś agresywnie wtrącać.
A siostra jaka jest? Może to w niej problem?

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

komentator
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-09-22
Punkty pomocy: 50

Pochodzę z alkoholowej rodziny, dziecko dda. Uwierz mi, że bardzo często ofiary przemocy w rodzinie czy to psychicznej czy fizycznej nie mają odwagi by zrobić krok do przodu, bo sądzą, że tak po prostu ma byc, boją się co będzie jak rusza sprawę, niekiedy same nie chcą się przyznać, że problem istnieje.. musisz porozmawiać z siostrą.. pomyśl jak głębokie skutki odbija się na psychice twojej siostry i dziecka w przyszłości, bardzo często takie dzieci nie są zdolne do życia w społeczeństwie i bliskości z innymi. Dla mnie odpowiedź jest prosta, gadasz z siostrą tłumaczysz jak wygląda sprawa. Dodam, że nie zawsze facet w takiej sytuacji musi zostać wrogiem lub być wrogo nastawiony, teoretycznie chyba rozumie co wyczynia i chce to zmienic, a jeśli nie to jazda z dziadem nie daj niszczyć życia dziecku..

Fusher
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Wuhan

Dołączył: 2017-12-26
Punkty pomocy: 32

Moim zdaniem możesz zadzwonić anonimowo do MOPS/GOPS i powiedziedziec że jesteś sąsiadem i pod takim i takim adresem słychać awantury, krzyki których sprawca jest mężczyzna.Ze ma problem z alkoholem itp. Opisz to co w tym wątku. Będą musieli zareagowac może zalaza niebieska kartę itp. Nie podawaj swoich danych i tak będą musieli zareagowac. Możesz też wysłać pismo lub e-maila.