Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Prawdziwe życie a forum podrywaj.org

77 posts / 0 new
Ostatni
enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17
Prawdziwe życie a forum podrywaj.org

Wiecie co? Nie mam pojęcia jak to jest w życiu i z radami tej strony.
Poczyniłem spory postęp jeśli chodzi o mój charakter i przekonania swoje wewnętrzne. W przeciągu ostatnich lat z gościa który usługiwał kobietom, latał za nimi i myślał, że to jest recepta na sukces, stałem się gościem normalnym. Nie jakimś tam zaraz skurwielem czy niewiadomo jakim Bad boyem. Nie usługuje czy też nie latam za nimi ale też szczególnie za kobietami. Piszę o tym, bo uważałem jakieś 10 czy 5 lat temu, że to mój główny problem. Do tego wszystkiego wyleczyłem się z różnej maści iluzji itd. Jednym słowem przyswoiłem podstawy tej strony i troche podziałałem z tematem.
Jestem gościem który potrafi zagadać do kobiet w każdym wieku, uważają mnie kobiety za gościa fajnego i sympatycznego.
Ok. to w czym problem, zapytacie? Problem jest taki, że generalnie od praktycznie 3 lat jestem sam. W tym roku minie 3 rok jak wyprowadziła się ode mnie moja była dziewczyna. Pierwszy rok nie miałem ochoty na kobiety totalnie. W roku drugim sporo działem. Zagadywałem na imprezach w weekendy oraz incydentalnie gdzieś gdzie była okazja w tygodniu. Po rozstaniu zmieniłem totalnie garderobę. Wyrzuciłem bluzy sportowe z kapturem a zakupiłem koszule oraz skórzane buty. W ten okres dokończyłem studia i zacząłem wykonywać dość atrakcyjny zawód w branży nieruchomości. I wiecie co? Od rozstania które miało miejsce w 2015 roku, mam wrażenie, że wzbudziłem zainteresowanie raptem w dwóch kobietach – jedna ważyła z 80 kg i była ogólnie no… słaba (ponoć nie ma brzydkich kobiet, ona była), oraz laskę też nie jakąś mega z którą raz spałem a potem zaczęło lasce odpieradlać (kontrole i bluszcze). Po za tymi dwoma, to mam wrażenie, że dziewczyny mnie ignorują. Nie widzą we mnie faceta a co najwyżej kolegę.

Nie, wiem… może nie pomagają tu moje zainteresowania a interesuje się historią i podróżami. Ale nie podróżami w stylu „pojedzmy do ciepłego kraju, bo ciepło i plamy, leżmy na plaży i cykajmy fotki na FB”. Lubię odwiedzać miejsca którymi się interesuję a, że lubię historię XX wieku (zwłaszcza II wojnę) to byłem w Rosji w dawnym Stalingradzie czy we Francji w Normandii (dziewczyny na myśl Francja to myslą „Paryż” – albo „lazurowe wybrzeże”). W majówkę jadę do Czarnobyla. Umówmy się-lasek takie podróże nie interesują. Je intersuje plaża, ciepło, piasek, opalanie, imprezy i fotki na FB…

Generalnie nigdy problemu w braku dziewczyn nie widziałem. A nigdy nie budziłem jakiegoś mega zainteresowania. W tym roku, gdy zdałem sobie sprawę, że zaraz 30 lat a i zaraz minie 3 lata od wyprowadzki byłej (która nowego gacha znalazła sobie w 2 miesiące) to po prostu zaczyna mnie to frustrować.

Jeździliście swego czasu po Heatklifie na tej stronie ale szczerze to ja serio zaczynam w to wszystko wierzyć co on pisze. Mam 175 cm wzrostu i mimo zmiany ciuchów i myslenia jakoś lasek nie przyciągam. Podczas gdy mój kumpel, programista który nawet za specjalnie nie potrafi z kobietami rozmawiać jest nieśmiały ale za to jeździ nową mazdą z 2017 roku i programuje mając swoją działalność to dziewczyny same rzucają mu aluzje w stylu „co robisz wieczorem?”, „ej… nie nudzisz się w weekend?”. Szczerze? Ja takie teksty słyszałem ostatnio w szkole podstawowej.
Albo kolejny przykład. Polsat-program Take me out. Wchodzi gość. Wysoki, przystojny z twarzy i dziekuje. One są wszystkie urobione. Piszczą, upraszają się „ej wybierz mnie, wybierz mnie”. A był program że wpuścili „krasnali” po 170 i nie ważne było co robią, kim są, czym się interesują. Polecieli w sekunde-nawet gruba laska wcisnęla czerwone bo „za niski”. A to wkurwia-3 lata zero zainteresowania ze strony jakiejkolwiek sensownej dziewczyny. To frustruje...
Więc jak tu nie wierzyć, że liczy się tylko wygląd i pieniądze?

richard35
Nieobecny
Wiek: 35
Miejscowość: nikisz

Dołączył: 2017-05-21
Punkty pomocy: 37

"Nie, wiem… może nie pomagają tu moje zainteresowania a interesuje się historią i podróżami. Ale nie podróżami w stylu „pojedzmy do ciepłego kraju, bo ciepło i plamy, leżmy na plaży i cykajmy fotki na FB”. Lubię odwiedzać miejsca którymi się interesuję a, że lubię historię XX wieku (zwłaszcza II wojnę) to byłem w Rosji w dawnym Stalingradzie czy we Francji w Normandii (dziewczyny na myśl Francja to myslą „Paryż” – albo „lazurowe wybrzeże”). W majówkę jadę do Czarnobyla. Umówmy się-lasek takie podróże nie interesują. Je intersuje plaża, ciepło, piasek, opalanie, imprezy i fotki na FB… "

porzuć "despotyzm" na rzecz dialogu - więcej na tym ugrasz...

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

Ok... może i ten fragment pokazywać mój despotyzm, ale też nie jest tak, że od razu na początku to pokazuje a u mnie serio, jest problem z jakimkolwiek zainteresowaniem ze strony lasek.
Na drugiej randce byłem ostatnio w maju zeszłego roku... Ogólnie z dziewczyną jakąś w 2018 roku jeszcze się nie umówiłem, to są podstawy i elementarz przecież...

Tyler Reks
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 13

Tak z ciekawości:
Czarnobyl z Bis-Polem?

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 262

Na fejsie jest stronka "napromieniowani.pl". Organizują wyjazdy i co prawda drożej, ale idzie zwiedzić O wiele więcej. Zależnie oczywiście od pakietu jaki wybieramy.

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

Nie Bis-Pol i nie "napromieniowani". Choć tych drugich polecam (bis-polu nie znam wiec nic nie mówię).

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 574

Jedyne co mi przychodzi do głowy: to może mowa ciała?

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

Przy moim wzroście, jeszcze rok temu o tej porze, garbiłem się ciągle. Od roku ćwiczę postawę i mięsnie pleców i problem wyeliminowałem albo ew. mocno ograniczyłem.
A przekaz niewerbalny, gesty itp. to już nie potrafie obiektywnie opisać-trzeba by bylo zobaczyć

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 574

Jestem niższy od Ciebie o 5 cm. I dostawałem sporo oznak zainteresowania od lasek mojego wzrostu (od niższych było więcej, jednak nie interesują mnie laski <160). Poczytaj sobie o pozawerbalnej mowie ciała. ŻADNA NORMALNA LASKA, CENIĄCA SOBIE COŚ POZA WYGLĄDEM NIE SKREŚLI FACETA, BO NIE MA 190. Są te, które mają do zaproponowania tylko wygląd i posługują się kryteriami doboru partnera w obrębie wyglądu.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

dikeiski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Szczecin/Poznan

Dołączył: 2017-03-10
Punkty pomocy: 158

Tak, to na pewno mowa ciała.

Czy ty mądry jesteś ?

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 574

Dik. Sprawdzone na sobie i z obserwacji znajomych. Nawet Bus o tym pisał... Pomyśl jak facet swoją mową ciała pokazuje, że jest zalękniony, zakłopotany to jak zostanie odebrany?

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

richard35
Nieobecny
Wiek: 35
Miejscowość: nikisz

Dołączył: 2017-05-21
Punkty pomocy: 37

Facet, każdy kogut w porze godowej nie napierdala od razu, raczej stroszy pióra i ogólnie "wali ściemę". podobnie jak druga strona... to po kiego wychylać się "na starcie" z czymś, co nie jest szablonem - takie czasy...

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1542

"Więc jak tu nie wierzyć, że liczy się tylko wygląd i pieniądze?"

Zadziwiające jest, że rozpatrujesz to w kwestiach wiary a nie wiedzy.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

Bo już nie wiem jak jest. Niby coś wiem ale wiedza ta zgrzyta z tym co obserwuje na swoim przykładzie. Dlatego zaczynam wierzyć w teorie alternatywne jak ta o wyglądzie (zwłaszcza wzroscie) i pieniądzach.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1542

Jedyny problem, jaki masz z wiarą, to z wiarą w siebie.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

szakul123
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-06
Punkty pomocy: 18

Kolego a ile wykonałeś podejść w tym roku ? Do ilu dziewczyn zagadałeś ile razy na jakiejś imprezie byłeś?

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

W tygodniu mam od 5 do 10 podejść (1-2 dziewczyny dziennie) w ciągu dnia. Są to podejścia incydentalne przy jakiejś okazji. Winda w pracy, jakąś sytuacja w tramwaju/pociągu, uczelnia, sklep... Imprez w tym roku było niewiele akurat...

Admin
Portret użytkownika Admin
Nieobecny
Administrator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 828

Obstawiam, ze jestes jednym z ludzi o ktorych pisalem we wpisie ktorzy robia tysiac podejsc i nic z tego nie gdy nie wynika.

To nie mowa ciala, to nie X, Y, Z.

Obstawiam, ze to WSZYSTKO powyżej i wiele więcej leży i kwiczy u Ciebie. A wynikiem są "mysle ze Heath ma racje".

Są dziesiątki rzeczy do poprawiania, u każdego na tym forum. U mnie też. U jednych trzeba więcej, u innych mniej poprawić.

szakul123
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-06
Punkty pomocy: 18

Hmm to może źle pokazujesz swoje intencje wobec tych dziewczyn albo za bardzo rozmyßlasz czy się spodlbałeś

marine trooper
Portret użytkownika marine trooper
Nieobecny
Wiek: 111
Miejscowość: Zadoopie

Dołączył: 2017-11-28
Punkty pomocy: 8

Ooo patrzcie, to już mnie tutaj straszą banem za głoszenie oczywistych faktów, a jak widać na przykładzie tego tematu życie samo wszystko potwierdza.

LudwikXIV
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 457

Bez przesady. Też mam regres, mimo że akurat u mnie w swoim czasie flow był i panien za sobą mam nie jedną i nie dwie. I z ostatnią to ja się rozstałem a nie ona ze mną. Z wyglądem to u mnie regresu nie ma na pewno, bom ani się nie skurczył, nie wyłysiał, nie osiwiał, nadal mam zdrową sylwetkę, garba nie dostałem ani nie zacząłem nagle kuleć na lewą nogę. Zbiednieć też nie zbiedniałem, a umiejętności też przecież nie straciłem, bo raczej w tym temacie kroku wstecz zrobić się nie da. Dzisiaj żeby coś ugrać, muszę w to włożyć o wiele więcej czasu, wysiłku i energii. Kasą sobie tego nie tłumaczę, bo w okresie kiedy szło mi rewelacyjnie nie miałem nawet prawa jazdy, o samochodzie nie wspominając, a mieszkałem albo w jakiejś nędznej kawalerce, albo po wynajmowanych pokojach. Teraz mam samochód, własne mieszkanie i... ?

Ja to sobie tłumaczę wiekiem, bo wbrew pozorom trzydziestka to jest taka bariera po której natrafiasz na jakiś mur i pewne rzeczy które do tej pory sprawdzały się świetnie, nagle przestają działać. Jednych to dopada wcześniej, innych później. Jest to temat bardzo złożony, bo składa się na to wiele czynników. Myślę po prostu że w pewnym momencie życia zmieniają się reguły gry i dlatego proponowałem założyć odrębny dział 30+. Szkoda że pomysł się nie przyjął, ale może w najbliższych dniach pojawi się na ten temat blog.

Rozkminiacz
Portret użytkownika Rozkminiacz
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Koło Warszawy

Dołączył: 2011-10-06
Punkty pomocy: 22

Zgadzam się z opinią Ludwika XIV. Co prawda ja do 30 mam trochę czasu, ale widzę skalę problemu na przykładzie swoich 30 letnich koleżanek. Dla lepszego zobrazowania to jedna jest całkiem ładna, zgrabna wysportowana blondynka, wzbudzająca zainteresowanie męskiej części pracowników naszej firmy. Druga jej najlepsza przyjaciółka z pracy. Niższa grubszą bez polotu nawet lekkie popychadło. Obie mają nieziemskie wymagania. Czyli starszy ale niewiele, zaradny tzn. Prawnik prezes lekarz, nie mőwiąc o byciu przystojnym itd. W tym okresie zarówno u kobiet jak i u mężczyzn pojawia się chęć trzymania poziomu. Statusowego,zawodowego, materialnego. W przypadku kobiet jest to jeszcze bardziej zauważalne. Chcą rzutem na taśmę wykorzystać swoją przemijającą młodość witalność na zdobycie partii, która w ich mniemaniu da im awans lub podtrzymanie pozycji społecznej. Dlatego wolą celować wyżej aby w razie upadku, niepowodzenia zmieścić się jeszcze w swoich normach.

Rozkminiacz

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

Ok... To ja już nie wiem, bo niby wszystko ok, ale ok nie jest. Powiem może skąd jeszcze te moje przeświadczenia takie a nie inne:

Po pierwsze ten mój kumpel. Serio, on nie robi nic. Nie zagaduje, nie podchodzi, nie zna podstaw a laski sie kolo niego kręcą (głównie w pracy bo to jedyne jego źródło dziewczyn). Koło mnie nie kreci sie nikt. Sam musze rzeźbić coś i idzie to naprawde topornie. Generalnie laski jesli juz chca słuchać tego co im mowie to tylko po to by swoje wewnętrzne ja utwierdzić w fakcie niedawania mi szansy. Tematy wyjazdów zamiast zaciekawić to zniechęcają "cooo Rosja? Przeciez tam bieda, reżim, Putin i alkoholizm". Temat pracy tez dla nich nuda. Jak sie dowiadują, że nie jestem druga Szelągowską i nie dekoruje mieszkań to juz nuda... Ktos powie "a bo opiwadasz zle". Serio jesli jakas mnie o cos zapyta (no właśnie, jesli) to opowiadam to z pasją, bo dla mnie to szalenie interesujące. Ale i też jakiś weryfikator danej osoby...
Dla porównania wspomniany kumpel: Ostatnio był na Kubie. One na haslo "Kuba" to juz mysla sobie "ooo palemki, plaża, imprezki... Psiapsiuły by zazdrościły". I one słuchają z zaciekawieniem wlasnie opowieści o "jakości plaż na Kubie itd." Jakos kubański reżim i bieda przestaje im przeszkadzać. On dzieki wzrostowi i ogólnemu wyglądowi nie musi robic dosłownie nic...

Drugi przykład-moja była. Była ona mojego wzrostu. Po wyprowadzce jej odkryłem na swoim kompie jej hasło. Skorzystałem... Wszedłem na FB i badoo jej (które założyła sobie 2 dni po wyprowadzce). Rozmowy tam z samymi gośćmi +180. I rozmowy były właśnie m.in. wokół tego tematu. "ooo fajny jesteś-w końcu bede mogla założyć swoje buty na obcasie przy Tobie. Przy byłym nie mogłam ale teraz sobie kupiłam"-to tekst autentyczny... I tak siedziała i selekcjonowała gości pod względem wzrostu i zawodu aż dorwała gościa ktory ma 187 wzrostu oraz jest lekarzem-rezydentem. Niby rezydent nie rewelka żadna ale rezydentem jest dziś (był w 2015 roku).

Jak dodam te fakty do praktycznie zerowych osiągnięć (bo spotykanie sie z gruba laska 2/10 czy laska z ogólnymi problemami za osiągnięcia nie uważam) w okresie 3 lat to wychodzi jak wychodzi. Ktoś powie "a bo bije od Ciebie frustracja" czy tam inne rzeczy. Ok... Tylko co było pierwsze ta frustracja na brak efektów czy rzeczywiste zlewki od kolejnych dziewczyn? Taka dyskusja troche jak nad tym czy jajko czy kura była pierwsza. Mija 3 rok, była zaraz moze sie hajtać, dzieci wysokiemu rezydentowi rodzić a ja co? A ja dalej mam problem by sie z jakas laską sensowna umówić. Szczerze? Żenada...

PS. Co do kwesti wieku-moze i cos tez w tym jest. Z była w związek wszedłem mając 22 lata (w 2011 roku). Na rynku wylądowałem ponownie w 2015 roku mając 26 lat. Szczerze? Nie moge odnaleźć sie w obecnych czasach. Cos co dzialalo w 2011 nie działa od 2015. Widze naprawde wielka roznice... Tylko pytanie czy to kwestia wieku? Jesli reguły sie zmieniają ok. trzydziestki to chyba tylko tym bardziej na takie ile masz wzrostu i jaką jesteś partią.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1542

To z Toba jest cos zjebane, skoro byles z laska, ktora wali tak slowianskie wannabe princess teksty nt. szpilek i wzrostu.

Zamiast sie cieszyc, ze juz nie jestes z glupim szlaufem i nie masz z nia nie daj swiatowid dziecka, to jeszcze sie uzalasz nad swoim losem!

Wez sie w garsc czlowieku, bo od Twojej slabosci i biadolenia az rzygac mi sie chce.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

Przy mnie tych tekstów nie waliła i było to wtedy (i jest w sumie do dziś) swego rodzaju novum.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1542

Taaaaaaaa i wczesniej NIC nie wskazywalo na jej zjebanie. Naaaaa peeeeewnoooolol

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

Kurde... To nie temat o mojej byłej. Pare słów o niej i jej zjebaniu? No moze i wskazywało ale nigdy przytyki o wzrost (czy inne rzeczy) nie były skierowane w moim kierunku. Za to ona (i jej koleżanki) cisnęły i szydziły otwarcie z innego mojego kolegi (167 cm wzrostu) a powodem ich szyderstw był wlasnie jego wzrost i wątła budowa ciała. Nieraz musiałem je (w imieniu mojego kumpla) ripostować. Ale czy to ma jakiś związek z tematem?

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 107

Po części ma związek, pokazuje jakich niedojrzałych kobiet powinieneś tym razem unikać.

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1542

"No moze i wskazywało ale nigdy przytyki o wzrost (czy inne rzeczy) nie były skierowane w moim kierunku."

Skoro taki jest jej mankament, to świadczy to o zjebaniu charakteru. Ergo coś powinno być widoczne i jakieś sygnały powinieneś był umieć odczytać. Nawet jeśli były mocno zawoalowane lub między wierszami.

"Ale czy to ma jakiś związek z tematem?"

W związku z powyższym TAK. Skoro byłeś z taką laską, to może jest jakiś problem w Tobie.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 139

Strasznie pierdolisz. Nawet jeśli byś miał rację i inni faktycznie mieli łatwiej z różnych powodów, CO Z TEGO? Focha strzelisz na podryw i przestaniesz działać? No to strzel i nie męcz buły. Zajmij się swoim hobby, zapomnij, że laski istnieją. A jak ci sie ta opcja nie podoba, to optymalizuj to co masz i nie marudź. Marudzenie jest nieproduktywne.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

enzo
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kapsztad

Dołączył: 2015-11-26
Punkty pomocy: 17

"pierdolisz, pierdolisz". Żeby to była jeszcze kwestia, że inni mają łatwiej a inni trudniej jak piszesz. To jest kwestia, że inni mają kilka a inni mają zero choćby sie zesrali... Siedzisz latami i walisz głową w mur. Możesz zmienić ciuchy, możesz zmienić podejscie, możesz stać sie śmielszym facetem a Gucio to daje. I to jest sedno tego tematu, że co jeszcze mogę zrobić i co zle zrobiłem.

Ty widzisz tu tylko "pierdolenie". Ok... Bo co możesz wiedzieć jako kobieta (nawet biseksualna)? Nie chce rozwijać tego wątku bo bedzie "ooo pierdolisz jeszcze bardziej i szukasz wymówek-obraz sie na podryw". W każdym razie nasze doświadczenia i warunki działania są skrajnie inne i inne być muszą... Nasze doświadczenia nie są sobie równe bo różni nas płeć (orientacja moja czy Twoja tego nie zmienia)-stad niezrozumienie.