Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Poziom forum i problemy techniczne.

23 posts / 0 new
Ostatni
SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 645
Poziom forum i problemy techniczne.

Dzień dobry podrywaje.

Wątek dedykuję wszystkim użytkownikom ale przede wszystkim osobom zarządzającym tym portalem.

Czy nikt z administracji się nie skapnął, że jest "mały" problem z forum i po dodaniu wypowiedzi/wątku portal potrafi się wykrzaczyć?
W skutek czego osoba która nie wie, że mimo komunikatu strony wątek został dodany, kliknie 5 razy i pojawia się 5 takich samych tematów co mówiąc kolokwialnie robi burdel na stronie. Każdego dnia sytuacja się powtarza. Pozwolę sobie wypowiedzieć się w imieniu całej społeczności.

Będziemy bardzo wdzięczni jak administracja wreszcie rozwiąże ten problem. Nowe narzędzie do pisania tekstów byłoby miłą zmianą. Większość forów pozwala używać BB Code bez ręcznego wklepywania. Może czas na małą modernizację?

Druga sprawa. Nie jestem żadnym polonistą ale za każdym razem jak widzę temat napisany na odpierdol się, bez interpunkcji, "akapitów", czegokolwiek to myślę sobie, że poziom portalu jest dobry dla średnio rozgarniętych dzieciaków a nie dla dorosłych facetów żądnych sukcesów, pięknych kobiet, pełnych ambicji itd.(wstaw co chcesz).

Oczywiście możemy stwierdzić, że to forum o podrywaniu a nie klub miłośników poprawnej polszczyzny ale z tego co zauważyłem to poziom schodzi na psy. Administracja nic z tym nie robi, można pierdolnąć elaborat który wygląda jak ściana chaotycznego tekstu napisana przez niezbyt rozgarniętego 13 letniego pokemona i prawie nikomu to nie przeszkadza. Nie wierzę, że ktokolwiek ma ochotę to czytać. Nie wierzę, że osoba wchodząca na forum szukająca rozwiązanych "caseów" wyciągnie z tego jakąś wartość.

Moim zdaniem tolerowanie tak rażąco prymitywnego stylu pisania odstrasza potencjalnych nowych członków społeczności. Zniechęca do portalu również obecnych użytkowników. Na końcu posta zamieszczę przykłady.

Rozwiązania.

Problem z wywalaniem strony to zabawa dla admina czy kogokolwiek kto jest odpowiedzialny za sprawność działania portalu.

Problem z językiem mogą rozwiązać sami użytkownicy piętnując niedbale napisane posty albo po prostu je ignorując w myśl zasady. Nie szanujesz nas i naszego czasu to Ci nie pomożemy.

Chyba każdy się zgodzi, że z wielu postów trudno wyciągnąć informację na bazie których można komuś pomóc. Czasami trzeba się przekopać przez kilkanaście linijek bezwartościowego bełkotu.

Ewentualnie administracja może zawrzeć w regulaminie wymóg dbania o poprawność języka i karać rażące przypadki wykładania **** na nasz wspaniały język.

Tolerowanie takich wybryków będzie poskutkuje mnożeniu się tekstów napisanych w pokemonowym stylu. Czy tego chcemy?

Jeżeli ktoś się zaraz oburzy i powie, że nie był nigdy dobrym pisarzem, jest dyslektykiem itd. to powiem Ci, że masz kiepską wymówkę.

1. Błędy są podświetlane w edytorze tekstu (w wordzie jak klikniesz prawym na podświetlony tekst to dostaniesz propozycję poprawnych wersji danego słowa)
2. Przeczytaj to co napisałeś i się zastanów na ile zrozumiały jest przekaz. Jeśli twój tekst to jeden wielki ciąg rozdzielony co najwyżej spacją to znaczy, że zrobiłeś coś nie tak.
3. Zasady używania znaków interpunkcyjnych są wpajane w podstawówce, każdy ją skończył. Internet Ci pomoże jeśli zapomniałeś.
4. Akapity to fajna rzecz możesz nimi oddzielać różne wątki twojego przypadku, nam pomoże to ocenić sytuację i udzielić rady a Ty zyskasz w oczach społeczności jako człowiek rozumny.
Tak wiem podrywajowy edytor tekstu nie daje możliwości zrobienia pełnoprawnego akapitu ale to można przeboleć.

Co o tym myślicie?

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 645

Zapomniałem dodać przykłady tych fatalnie napisanych postów i przypomniałem sobie, że nie mogę nawet edytować swojego posta.
To jest jakiś dramat, nawet jak ktoś walnie byka albo zapomni o czymś napisać to nie może naprawić swojego błędu. Trzeba pisać nowy post. Jak to wpływa na przejrzystość forum?
Chciałbym aby to uległo zmianie, to mój kolejny postulat.

Obiecane przykłady:
http://www.podrywaj.org/forum/cz...

http://www.podrywaj.org/forum/od...

http://www.podrywaj.org/forum/ja...

Chyba wystarczy. Pewnie znajdą się lepsze perełki.

///EDIT

Mogę edytować posta ale swojego wątku już nie. Pokrętna logika...

Randall
Portret użytkownika Randall
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ..
Miejscowość: Łódzkie

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 237

Raczej nie będzie lepiej, bo rejestrują się niedojrzałe ameby umysłowe z gimnazjalnymi problemami.

__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 645

Jeżeli będziemy tolerować niski poziom to będzie tak jak mówisz. Jeżeli się postawimy, można to odwrócić.

Randall
Portret użytkownika Randall
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ..
Miejscowość: Łódzkie

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 237

Jestem za tym, żeby dbać o poziom i tyrać głupotę. Niestety, na razie odnoszę wrażenie, że jednocyfrowy poziom IQ i niechlujstwo użytkowników ma dużą przewagę liczebną

__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1120

Darwinizm darwinizm... O synach tnących się bo zostawiła go dziewczyna piszesz od kiedy pamiętam. Szlagierowy Twój przyklad... Zaraz pod tym masz jakże darwinowski za to podpis "Mężczyzna może mieć tylko tę kobietę, której nie boi się stracić" - podpis którym podpisywał się kiedyś również jeden ze starych moderatorów - Borderline... Trochę brak spójności w mojej opinii. Czyli co? Jednym słowem pochwalasz nie przystosowanie się społeczne poszczególnych jednostek a wręcz werterowski romantyzm? By ktoś komuś kogoś odbił to muszą chcieć tego dwie strony a nie jedna.
Kiedyś też byłem takim pluszowym misiem, miałem 17 lat i moja ówczesna dziewczyna poszła sobie w tango z 5 lat starszym policjantem - wielkim jak dąb łysym turem... Popłakałem, pokrzyczałem, że nie chce już zdawać matury bo bez niej nie warto, pobolało i co? I zmądrzałem i żyje... Tak właśnie działa darwinizm i tak właśnie działa przystosowanie się. Banując ludzi za to, że mają ine spojrzenie na świat niż Ty (kiedy Ty jesteś w tym przy okazji bardzo niespójny), pokazujesz tylko i wyłącznie swoją słabość ->patrz sprawa tesavirona i czatu.

Poza tym dyskutujemy o poziomie strony to i powiedzmy o tym co wyprawia się na czacie. Tobie personalnie Heathcliffie złoty ktoś tam napisał, że masz mentalność totalnego przegrywa. I czy tak nie jest? Kobiety są Be, Polska jest Be i nikt tu nie ma na nic możliwości, wszystko jest kapitalistycznym albo coachingowym pieprzeniem... Zadałem pytanie więc na czacie jaka zatem jest recepta na sukces zamiast stosu narzekania? Odpowiedzi brak. To jest postawa godna moderatora strony o uwodzeniu i rozwoju osobistym? To troche tak jakby satanista był moderatorem na katolickim forum i zachęcał do wiary w szatana. Widzisz ten paradoks?
A reszta załogi czatu? Przemo który neguje, że ktokolwiek w Polsce rucha zapominając o jednym - to że w jego życiu coś nie ma miejsca nie znaczy, że w życiu innych takie rzeczy nie występują i, że wszyscy muszą mieć życie jak on.
Jest też kilka innych osobistości rozsiewających swoje kompleksy o wzroście, kasie, pozycji itd. Czemu o tym nie podyskutujecie jeśli mówimy o poziomie strony?

Wracając do samego darwinizmu i reasumując. Zgrywasz Heathcliffie złoty osobę oczytaną więc na pewno kojarzysz i taki cytat pod którymi ja podpisuję się rękami i nogami:
""Wokulski tymczasem jadł.
— No, cóż nowego? — rzekł spokojniejszym tonem pan Ignacy trącając gościa w kolano.
—Domyślam się, że ci chodzi o politykę — odparł Wokulski. — Będzie pokój.
— A po cóż zbroi się Austria?
— Zbroi się za sześćdziesiąt milionów guldenów?… Chce zabrać Bośnię i Hercegowinę.
Ignacemu rozszerzyły się źrenice.
— Austria chce zabrać?… — powtórzył. — Za co?…
— Za co? — uśmiechnął się Wokulski. — Za to, że Turcja nie może jej tego zabronić.
— A cóż Anglia?
— Anglia także dostanie kompensatę.
— Na koszt Turcji?
— Rozumie się. Zawsze słabi ponoszą koszta zatargów między silnymi.
— A sprawiedliwość? — zawołał Ignacy.
— Sprawiedliwym jest to, że silni mnożą się i rosną, a słabi giną. Inaczej świat stałby się domem inwalidów, co dopiero byłoby niesprawiedliwością."

Zastanówcie się koledzy czy warto dalej klepać się po plecach jak to nie jest chujowo i stykać się nawzajem swoimi końcówami czy jednak warto przeciwdziałać tym rzeczom na które narzekacie. Jak na razie jest degrengolada a banując osoby o innym zdaniu degrengoladę tę powiększacie i zamykacie się w swoim kółku narzekaluchów na wszystko i wszystkich...
Tyle...

Stary Cap
Portret użytkownika Stary Cap
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 51
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-14
Punkty pomocy: 120

Pamiętam jacy rodzimi sklepikarze, na początku lat dziewięćdziesiątych, byli bezwzględni wobec siebie i wyniszczali się nawzajem. "W interesach nie ma sentymentów", "Duży może więcej", wykończali cenowo słabszych kolegów.

Kiedy weszły na rynek zachodnie koncerny, dosłownie zmiotły ich z powierzchni ziemi na tych samych zasadach, ale oni zaczęli wtedy płakać, że to niesprawiedliwe.

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1120

Ok... Szanuje Twoje zdanie w tym temacie. Mój pogląd na tę sprawę też znasz. Jest on napisany wyżej.

Czego mi brakuje? Jak mówie, recepty na to wszystko. Jest jak jest, ja nie mówię, że nie bo twierdze, że jest podobnie. Co do internetu i tego, że on zmienił totalnie dotychczasowe prawa i układ sił - zgodzę się. Ale aż nie chce wierzyć w to, że nie ma recepty na poprawę całej tej sytuacji.

Wiesz na co nikt nie zwraca uwagi w tych czatowych rozważaniach? Jest jedna taka rzecz o której nikt nie wspomina. Tą rzeczą jest nasz wiek. Nasz, użytkowników. Zauważyłem, że wśród osób mówiących o upadku kobiecości są w większości ludzie w wieku około 30 lat... Ja mam 28 lat. Ty masz ile? 33? 34? Dobrze kojarzę? Ja widzę to po swoich znajomych i rówieśnikach ze szkoły (Facebook mimo swoich wad jest świetnym źródłem danych statystycznych), że dziewczyny które w czasach szkolnych czy studenckich przedstawiały największą wartość (wygląd+charakter+ogarnięcie życiowe) są już od dawien dawna zajęte. Nie ma ich na rynku matrymonialnym a jeśli są to są bardzo trudne do jakiegokolwiek zdobycia. Do wzięcia mamy dziewczyny o co najwyżej średnim wyglądzie (ponoć nie ma brzydkich kobiet więc specjalnie nie określam ich takich mianem), dziewczyny którym nie wyszło i które przez to swój światopogląd na sprawy damsko-męskie będą mieć poryty lub dziewczyny z wszelkimi innymi odchyleniami. Nie oczekujmy, że dobiegając do 30 lub już po 30 będziemy mieć na rynku matrymonialnym tyle fajnych dziewczyn tak jak mieliśmy je w latach gdy mieliśmy lat naście czy 20... 21... Bo takich dziewczyn na tym rynku od dłuższego czasu już po prostu nie ma bo są w związkach, bawią swoje dzieci itd itd... Więc ja rozumiem to, że w tym wieku, trzeba nijako bawić się w brudne układy i brudne gry jak np. obijanie dziewczyny tudzież jakieś inne akcje które mają wątpliwą wartość moralną...
Zauważ, że na czacie narzekają starsi a młodsi (czyli nastolatkowie czy tacy do 23 roku życia) jakoś są bardziej optymistyczni. Czemu? Bo oni jeszcze są w wieku gdy ich wartościowe rówieśnice są bardziej dostępne. Tak uważam. Tu bym szukał przede wszystkim źródła problemów a dopiero potem w tych wszystkich innych rzeczach.

A co do innych wątków typu "janusze biznesu", "sklepikarze" itd itd. Cóż... Z jednej strony jest mi szkoda takich ludzi których wygryzły zachodnie koncerny. Ale z drugiej strony? Polak nie jest nauczony prowadzenia uczciwego biznesu. Orżnie Ciebie i orżnie urzędy oraz pracowników. Dwa przykłady: pierwszy z branży spożywczej. Nie dawno kupiłem mieszkanie i w mojej okolicy w jakimś rozsądnym promieniu nie ma biedronki/lidla/aldika etc. Są za to żabki i zwykłe sklepy prywatne. Efekt? Wiadomo, ceny wyższe na podstawowe produkty. Ale ok... nie o tym... w jednym sklepie chce kupić mleko-droższe niż w biedrze ale niech będzie... Ale patrze ono ma krótką datę ważności (czyli niepasteryzowane) i nie stoi w lodówce. Znaczy stoi, ale lodówka nie włączona, i nie ma drzwi, pełni funkcje półki... Nie muszę mówić do czego takie mleko się nadawało. Więcej do tego sklepu nie poszedłem. Idę do innego sklepu. Fajnie zaopatrzony i wszystko. Kupuje sobie 2 bułki, herbatniki za 0,85 zł i loda za 1,50... Przy kasie słyszę ponad 7 zł do zapłaty. Za co? Proszę o paragon to zamiast do ręki wsadza mi sprzedawczyni paragon do zakupów. Wyjmuję i widzę, że naliczono mi chleb razowy za 2,99 którego nie kupowałem. Widac babka pomyliła się. Trudno. Poszedłem następnego dnia i znowu ten chleb razowy doliczony którego nie kupowałem. Trzeciego dnia również... Efekt? Więcej do tego sklepu nie poszedłem i chodzę do najbliższej portugalskiej biedronki (czyli spacer ponad 20 minut w jedną stronę). Więc często (nie zawsze) sklepikarze sami są sobie winni...
Drugi przykład. Branża budowlana w której pracuje. Tu będzie krótko. Nie muszę mówić, że tutaj każdy każdego stara się brzydko mówiąc - jebać. Duża firma małą, mała dużą. Wszyskie firmy chcą wydymać klienta/zamawiającego... Dosłownie każdy każdego. A zachodnie firmy typu skanska, strabag tylko siedzą i patrzą na to jak kolejne firmy wykańczają się nawzajem same...
Czyż to wszystko właśnie nie jest darwinizmem albo przynajmniej teoriami ekonomicznymi sprawdzającymi się w praktyce? Tak moim zdaniem to wszystko działa w każdym temacie... Nie można zaklinać rzeczywistości, że to jest złe i tak nie powinno być. Może i nie powinno ale jest i albo się w tym płynie albo nie...

Ja ponad to wszystko wierzę w karmę. Ale nie taką hinduską która nagradza Cię za dobre uczynki a karze za złe. Wierzę w buddyjskie wydanie karmy czyli wszystko co nas spotyka jest konsekwencją naszych wyborów. To, że ktoś ma kiepsko z pracą jest konsekwencją kiepskiego wyboru zawodu albo braku jakiegoś rozeznania w rynku, by w danej chwili z danego przedsięwzięcia wyjść. To, że komuś nie układa się z kobietami jest też wynikiem jego decyzji w przeszłości czyli np. powielania wzorców błędnych w młodym wieku bądź niechęć do weryfikowania swoich początkowych negatywnych doświadczeń tylko brnięcie dalej z kolejną dziewczyną w ten sam schemat... itd itd... można mnożyć przykłady...

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1120

Ok... Ja cały czas nie twierdze, że w tych rozważaniach nie ma racji, bo jest... Jest jednak jedno ale: można zrobić sobie i szesciopak i zarabiać po 5 czy 10 koła w miesiciacu ale bez charakteru przeciętna dziewczyna 5/10 zrobi sobie z nas zwykłego żywiciela. Nikogo więcej...
Młodzi, wysportowani w super ciuchach ale bez charakteru. Tacy będą brzydko mówiąc dymani. Dlatego ja zachęcam i tym moje spojrzenie od czatowego sie różni, do pracy przede wszystkim nad swoim charakterem a dopiero potem nad wszystkimi innymi rzeczami jak wygląd i status oględnie mówiąc...
Praca nad charakterem przełoży sie i na poprawę relacji i warunków pracy, pozycje w grupie znajomych itd. a nie tylko w relacjach z kobietami. Szesciopaki, ciuchy i samochody juz niekoniecznie.

A co do narzekania na współczesne kobiety jakie to nie są słabe... Cóż... Ja myślę, że pewien zespół cech kobiety miały zawsze. Wracając do Lalki, w połowie XIX wieku, Prus skądś wziął pierwowzór do stworzenia bohaterki jaką była Łęcka-brzydko mówiąc typiara ktora wzdychała do posągu Apolina i przeciętnych lecz ogarniętych facetów odtrącała (w bardzo dużym skrócie mówiąc).

jongman
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2017-05-31
Punkty pomocy: 17

"praca nad charakterem" super ogólnik, ale może jakoś konkretniej. Co to w ogóle oznacza i jak się za to zabrać?

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1120

90% strony o tym jest w klasykach i podstawach wiec najpierw po rejestracji poczytaj a dopiero potem wchodź w dyskusje miedzy dwie osoby... Poza tym co to za pytanie? Nie wiesz co to znaczy mieć charakter i jakie cechy powinien mieć facet?

Chcesz konkretów do super ogólnika? W punktach:
1. Nauczyć sie mówić kobiecie słowo "nie" i przestać starać sie wchodzić jej usilnie w dupe, być dla niej super miłym i uczynnym-nie, nie spotka nikogo za to nagroda w postaci jej dupy.
2. Wyleczyć sie z wszelkich iluzji na temat damsko-męskich. Jesli powiesz, że to oglnik i chcesz konkretów na temat iluzji to jak powiedziałem-poczytaj a nie wchodzisz w dyskusje
3. Przestać szukać atencji wśród kobiet i myśleć, że warunkiem do szczęścia jest "ta jedyna". Poniekąd powiązane jest to z pkt.1
4. Dla osób "chorych na byłą" lub "te jedyna" to jest właśnie wyleczenie się z tej jednej.
5. No i słowo klucz na którą sprowadzają sie wszystkie punkty-praca nad pewnością siebie bo można miec kasę i wszystkie gadżety które dawać powinny pozornie uwagę kobiet ale 90% kobiet nas zleje jesli i tak będziemy zakompleksionymi leszczami o pewności siebie równej ogórkowi konserwowemu. Pozostałe 10% (te bardziej wyrachowane), zrobi sobie z nas żywiciela (o ile wystarczy nam siana) a prawdziwego ruchacza i tak będzie miec na boku (ukad żywiciel i ruchacz - klasyka gatunku).

Jak powiedziałem-poczytaj...

A i pytasz jak się za to zabrać... Normalnie. Np. Raz spróbować powiedziec kobiecie słowo "nie" gdy na serio nam coś nie pasuje i zobaczyć co się stanie i przy tym nie bać się jej straty. A potem realizować punkt po punkcie...

jongman
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2017-05-31
Punkty pomocy: 17

ogólniki

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 114

Niestety fakty sa takie, że charakter jest również silnie uwarunkowany genetycznie, wobec czego mówienie o pracy nad charakterem to czysty populizm. Widać to nawet po powyższej odpowiedzi: poproszony o doprecyzowanie co oznacza praca nad charakterem piszesz, że jest to min. praca nad pewnością siebie (pkt 5). A wiec nadal nieskonkretyzowane masło maślane.

Ja twierdzę, że do pewności siebie trzeba mieć odpowiednie predyspozycje genetyczne, takie jak ekstrawersja, ośrodkowy układ nerwowy odporny na bodźce itp.. Nie oszukujmy sie, w podrywie najważniejsza jest genetyka. Z tym po prostu trzeba się urodzić. Niestety niektórzy faceci mogą mieć szanse jedynie w Tajlandii, choć i to nie wiadomo.

jongman
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2017-05-31
Punkty pomocy: 17

Heh no bez przesady nie zwalajmy winy na genetykę - nasz charakter w większości definiują nasze przeżycia i doświadczenia, otoczenie, rodzina, znajomi - nasze reakcje na to czego doświadczamy.

Przykładowo, jeżeli ktoś przez większość życia postępował odważnie i ryzykował załóżmy z kobietami - to raczej będzie z nimi pewny siebie.

Jak ktoś cale życie grał bezpiecznie i starał się nie wychylać pomimo tego, że chciał - to raczej będzie miał z nimi problemy.

Wszystko da się nadrobić tylko trzeba wiedzieć jak. Teoria tutaj nie wiele da ale trzeba wiedzieć CO robić i JAK robić aby się zmienić. Rzucanie ogólników typu "praca nad pewnością siebie dalej "niewiele mi mówi, chociaż przeczytałem tutaj mnóstwo blogów

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1120

Akurat "pewność siebie" inaczej "poczucie własnej wartości" ma konkretną definicję i jest mocno skonkretyzowane. Ale pewnie powiesz, że masz za słabe geny by to wiedzieć, by umieć czytać itd itd... I nie, nie napiszę tu tej definicji, poszukaj jeśli to Cię interesuje, lenistwu mówimy "nie".

Ok... To szukajcie dalej kolejnych wymówek, pojedźcie do Tajlandii... Whatever...

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 645

Myślałem, że rozhula się tutaj dyskusja na temat poziomu na forum ale chyba nic z tego. Rozhulał się totalny offtop.
Nawet mod bardzo luźno podchodzi do zasad ortografii.

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 207

Widzę, że mój wątek trafił jako przykład niechlujstwa. Ok rozumiem, na swoje wytłumaczenie napiszę tylko, że zawsze na większości for internetowych najpierw piszę wątek, publikuję, potem czytam na nowo i poprawiam byki, interpunkcję, układ zdań. Tu niestety nie ma takiej możliwości o czym przekonałem się dopiero go publikując. I fakt jest niechlujny, fakt dodał się dwa razy, biję się w pierś, ale bez narzędzi odpowiednich nic nie jestem w stanie z tym zrobić.

epicki
Portret użytkownika epicki
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-06-15
Punkty pomocy: 3

Czemu mimo ,ze napisałem dwa posty to przy wpisach jest zero ?

Admin
Portret użytkownika Admin
Nieobecny
Administrator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 1211

Masz dużo racji. Temat wywalania postow przekazałem do informatyka. Temat niechlujności jezykowej jeszcze nie wiem jak rozwiazac. Pietnowanie nieczytelnych postów moze byc dobre, poki co.