Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pilnie potrzebuje rady, z góry dziękuję.

6 posts / 0 new
Ostatni
Bednar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2014-03-25
Punkty pomocy: 11
Pilnie potrzebuje rady, z góry dziękuję.

Mam pewien problem. Około dwóch lat temu poznałem dziewczyne, typ szarej myszki. Inteligentna, pracowita. Mieliśmy zawsze o czym pogadać i w łóżku też ogień. Jako że nie jest to mój pierwszy związek to nie popełniłem po drodze żadnych kardynalnych błędów. Nie byłem needy, miałem swoje życie. Ona tęskniła bardziej niż ja itd. jednym słowem prowadziłem te relacje w miarę dobrze. Jakieś pół roku temu moja dziewczyna miała problemy natury osobistej. Uciekła w pracoholizm, odtrąciła mnie, mało się widywaliśmy i mieliśmy zdawkowy kontakt. Trzasnąłem pięścią w stół i powiedziałem że tak być nie może. Ona się wtedy otworzyła, było jej głupio i obiecala mi że to się więcej nie powtórzy. Minęło pół roku i powtarza się podobna sytuacja. Najpierw przekładanie spotkania 3 razy, zdawkowy kontakt, od tygodnia kompletna cisza. Nie odbiera telefonów nie odpisuje na smsy. Od rodziny wiem że żyje, nic jej się nie stało (dzwoniłem) pytanie co zrobic? Z jednej strony wiem że powinienem milczeć, z drugiej martwię się o nią czy znów nie jest w depresji i zastanawiam się czy nie jechać do niej (dzięki nas 90 km) wiem wiele osób powie że związek na odległość its, ale my widywaliśmy się co tydzień na kilka dni, czasem nawet dłużej, więc nie jest to relacja oparta na fejsie czy skajpie. Rozumie ktoś co może się dziać w jej głowie? Myślałem że dół, że zamyka się. Ale ktoś mądry powiedzial mi że w depresji ludzie tym bardziej łakną drugiej połówki. Myślicie że warto jechać to wyjaśnic czy dsc sobie spokój? Dzięki wielkie za czas poświęcony na przeczytanie tego.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 543

Mysle ze to nie jest twoj interes, a ty z sentymentu na sile chcesz jej pomoc.
Bo widzisz, sytuacja jest prosta. Ona poprostu sama sie od ciebie odcina a ty zamiast posluchac rad z poprzedniego tematu to sluchasz bzdur osob trzecich. Wiesz czemu tak jest? Bo przewaznie kazdy slyszy to co chce uslyszec.

Masz w glowie jedna z gorszych iluzji, iluzje tego ze nadal jestes w zwiazku, ze jestes dla niej dalej wazny ale ona nie potrafi ze soba sobie poradzic bo biedna dziewczynka ma problem I tylko ty mozesz ja z tych tarapatow uwolnic. Nalozyles sobie rame wybawiciela, musisz byc obok niej bo ona ciebie potrzebuje.

Patrz ile czasu minelo a ty dalej siedzisz I dumasz nad nia bo ona sie troszke wzdrygnela, ogarnela co dalo ci nadzieje z chwilowym skutkiem I koniec koncow znowu jestes w gownie.

Trzymam kciuki abys w koncu zrozumial ze ona nie widzi dla was szansy na powazny zwiazek.

Bednar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2014-03-25
Punkty pomocy: 11

Pewnie coś jest w tym co mówisz.. tylko po co kobiety tak wszystko utrudniają? Jeden SMS że już nie chce tej relacji i bym sobie z czystym sercem dał spokój. A tak muszę się domyślać i wróżyć z kart o co chodzi.

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 473

Chodzi o to, co widzisz - laska ma Cię coraz bardziej gdzieś.

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 528

Sequel87 napisał Tobie jak jest.
Najlepszym wyjściem będzie zamknięcie rozdziału, nie ma się co męczyć. Proponuję pojechać i samemu oficjalnie to zakończyć.

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

kozak
Portret użytkownika kozak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2018-09-22
Punkty pomocy: 93

najlepiej niech jej powie po seksie, zrobi to na niej napewno wielkie wrazenie.

edit: doceniam plusy, ale w tym przypadku to był czysty sarkazm.