Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

o godności

36 posts / 0 new
Ostatni
Scarface
Portret użytkownika Scarface
Nieobecny
Dołączył: 2013-11-03
Punkty pomocy: 21
o godności

Ostatnio trafiłem w necie na tekst Barbary Skargi "O godności".
Wynika z niego,że człowiek z godnością to taki który słucha własnego sumienia i postępuje według jego głosu.

Ja sam jakiś czas temu robiłem z siebie śmiecia,początkowo nie widząc w tym problemu,na szczęście doszło do mnie co wyczyniam.
Ilu jest mężczyzn starających się o uznanie kobiety która ma ich w dupie?I sądzę,że część z nich ignoruje po prostu głoś który mówi żeby dać sobie spokój i zachować godność(i to są moim zdanie miętkie faje)ale druga część(pewnie znacznie mniejsza) z nich nie widzi problemu,i taki stan rzeczy im nie przeszkadza.

Jestem ciekawy co o tym myślicie ponieważ wielu z was ma znacznie większe doświadczenie życiowe niż ja.

Ja uważam,że ma racje w momencie kiedy ten głos nie powoduje,że w jakikolwiek sposób krzywdzimy niewinnych ludzi lub siebie. \

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12364

na tej stronie jest wprost zatrzęsienie spanikowanych jamniorów, ktorzy na samą myśl, ze mogliby sabotować jakieś działania, zrobic coś wbrew woli pańci, wywołąć u niej dyskomfort, wpadają w panike i z trudem hamują sraczkę. Pozornie rozumieją, przytakują, deklarują zmianę działania, a za chwilę kolejne pytanie: "a może by...", albo zakłądanie nowego tematu z tym samym problemem, bo może ktoś wreszcie da inną, tak bardzo oczekiwaną odpowiedź, która usprawiedliwiłaby jamniorzenie.
Coraz mniej jaj w społeczeństwie. Faceci pizdowacieją w tempie logarytmicznym

http://memy.pl/mem/80731/Cos_pos...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Scarface
Portret użytkownika Scarface
Nieobecny
Dołączył: 2013-11-03
Punkty pomocy: 21

Ja potrafię znaleźć w tym co napisałeś siebie sprzed roku,dużo dała mi wyprowadzka na studia.Dopiero jak skupiłem się na ogarnianu swojego życia,przyszło sporo obowiązków ale i znalazłem zajawkę,parę rzeczy zrozumiałem...A jamniczenie bierze się moim zdaniem z tego(co było już pewnie nie raz powiedziane)że"mężczyzna" zamiast robić coś żeby jemu było lepiej,ładuje energie w rozmyślanie nad dogodzeniem swojej księżniczce,często dopiero poznanej.
Co do mema,kwestie męskiego wyglądu zostawiam specjalistom Wink Ale ten brak jaj to nic innego jak danie sobie wmówić(przez kogokolwiek)że lepiej wie co dla nas będzie dobre

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 544

Ja najbardziej byłem uległy wtedy, kiedy w domu było źle i poszukiwałem akceptacji. Myślę, że to jest myśl: próba zaspokojenia potrzeby akceptacji (neurotycznie).

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Mają inną percepcję tego co robią.

"I sądzę,że część z nich ignoruje po prostu głoś który mówi żeby dać sobie spokój i zachować godność (i to są moim zdanie miętkie faje)" — nie, on myśli, że walczy Smile

"Ja uważam,że ma racje w momencie kiedy ten głos nie powoduje,że w jakikolwiek sposób krzywdzimy niewinnych ludzi lub siebie."

— kogo to obchodzi? jak zrobisz sobie zakwasy/mikrourazy na siłowni, w pewnym sensie krzywdzisz ciało, ale ono potem się regeneruje, rosną ci mięśnie, jesteś wzmocniony. Popełnisz błąd, dzięki temu przyswajasz lekcje, że to nie działa, nastepnym razem robisz inaczej. Każdy działa wg tego, co myśli, że jest dobre = przyniesie mu korzyści. Godność to etykietka / interpretacja. Jeden coś nazwie brakiem godności, drugi to nazwie poświęceniem w imię większego dobra, trzeci błędem w kalkulacji strat i korzyści.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Scarface
Portret użytkownika Scarface
Nieobecny
Dołączył: 2013-11-03
Punkty pomocy: 21

Twoje porównanie jest nie trafne w ogóle.

Nie każdy potrafi uczyć się na błędach,nie jeden będzie wciąż je popełniał nieświadomie a drugi mimo wiedzy,że coś robi nie tak również nic nie zmieni.

A jak stukniesz dziewczynę kumpla to działasz w imię wyższego dobra bo ona już się męczyła w tym związku,czy popełniłeś błąd w kalkulacji strat i korzyści?Dla każdego zdrowego mężczyzny będziesz gościem bez godności i nie jest to kwestia interpretacji

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

A co to kogo obchodzi kim będziesz dla "zdrowego mężczyzny"? Kim jest zdrowy mężczyzna? Taki normalny, wyprany przez warunkowanie społeczne, który nie potrafi samodzielnie myśleć? Zdrowy mężczyzna to też interpretacja. Żyjesz w kulturze która mówi ci co jest moralnie brzydkie a co jest moralnie ładne i jak się nie podporządkujesz to wymyślą dla ciebie różne brzydkie etykietki Wink

Np. Jak uratujesz swoją dupę zamiast ryzykować życie by uratować innych ludzi, jakaś społeczność nazwie cię tchórzem i egoistą.

Zauważ, że "godność" pojawia się dopiero tam, gdzie używasz jej jako argumenty aby wyperswadować sobie jakieś działanie, albo uzasadnić twoje niemiłe traktowanie drugiej osoby (bo nie ma godności). "Godność" to narzędzie manipulacji.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Godność to narzędzie manipulacji, śmiechłem. Widać coraz bardziej tutaj, że jesteś kobietą. Dla większości kobiet, to wszystko jest narzędziem manipulacji.

Polecam sobie zajrzeć do art. 30 Konstytucji RP z 1997 roku.

Godność to poczucie własnej wartości i przekonanie,że należy się odnosić do mnie z szacunkiem. Ona powinna być zawsze w człowieku.

Wymaganie szacunku do siebie jest manipulacją:D Problem dzisiejszych facetów jest taki, że za kawałek ciała pozwolą się na szmacenie, nie mają za grosz do siebie szacunku.

Kolejne babskie przejmowanie się, że ktoś coś powie. I co z tego, że Cię uznają za takiego, śmakiego czy lewego. Najważniejsze, co Ty sądzisz o sobie.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Aleus, śmiechaj sobie, ale myślę że wypaczasz mój punkt widzenia. Wymaganie szacunku do siebie to też innymi słowy asertywność. I tak naprawde nie chodzi tu o to by ludzie cię lubili i nazywali "godnym", chodzi o to byś miał umiejętność dbania o własny interes i nie robił rzeczy, przez które potem czułbyś się źle, miał np. kaca moralnego itd. (being in alignemnt with your values).

A prawo tu nie ma nic do rzeczy - prawo to jest osobna kwestia niezwiązana z tym jak ja się czuję po podjęciu różnych działań, niezwiązana z moją opinią publiczną.

A narzędzie manipulacji to chodziło mi o to:

Jakiś ziomek ma przekonania że czynność A da mu korzyść w postaci B. Zauważa, że jednak gdy popełnia A, pojawia się niewygodne C. W pewnym momencie musi przeanalizować, czy dalej chce w to brnąć. I wtedy tworzy sobie różne argumenty, między innymi jest tam "godność", że C w jakiś sposób godzi w jego godność.

A ja w tym wszystkim widzę uromantycznianie czynów które są kompletnie neutralne za pomocą poprzypinania im różnych etykietek (robię to bo jestem patriotą, robię to bo jestem godny, itp.).

Tak samo, jak jakiś człowiek zapije się w trupa i śpi na ulicy i wystaje mu portfel z 1000zł. Nie jeden człowiek zabierze ten portfel tworząc sobie argument, że ten pijany sobie na to "zasłużył", bo nie ma "godności".

Jestem cynikiem. Wszędzie widzę transakcje. Ludzie analizują co im przyniesie więcej korzysci i strat i pod wpływem tych przekonań działają. Czasami ich decyzje są dezaprobowane przez społeczeństwo więc wymyślają sobie ładnie brzmiące etykietki by swój egoizm zakamuflować.

"Kolejne babskie przejmowanie się, że ktoś coś powie. I co z tego, że Cię uznają za takiego, śmakiego czy lewego. Najważniejsze, co Ty sądzisz o sobie."

Śmiej się dalej z bab. To żałosne. Zwłaszcza że dokładnie TO SAMO NAPISAŁAM PRZED CHWILĄ. (przeczytaj sobie jeszcze raz)

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

To ostatnie chciałem edytować, bo zauważyłem, że to był przykład i pewien tok myślowy. Po prostu mnie uprzedziłaś. Co do tego zmieniam zdanie.

Nie jest żałosne śmianie się z bab, tylko czasem rozpaczliwe. Zwłaszcza, że nie cofam pierwotnego i głównego zarzutu: godność to narzędzie manipulacji. Napisałem jej, co znaczy godność dla mnie, to to podpina pod asertywność, wychodzenie rakiem.

Prawo, choć zdarza się, że jest obce i nie pasujące do społeczeństwa jest wytworem danej społeczności. Ilość osób jednak stwierdziło, że ta godność jest niezbywalna i przyrodzona.

Co do tych przykładów. Krótko i na temat: w życiu masz, albo wymówki, albo wyniki. Jakbyś napisała tak o dumie męskiej to bym nawet się z Tobą zgodził. To jest częste wymyślactwo, aby czegoś nie zrobić. Usprawiedliwienie. Np. mężczyzna nie będzie prowadził wózka dziecięcego, bo to nie męskie i unosi się dumą.

Godność to narzędzie manipulacji, to ja protestuje.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

No okej, napisałam dwa posty jeden pod drugim i widocznie nie przeczytałeś tego drugiego. Ale to śmianie się z bab które popełniłeś to ad hominem. Po pierwsze ja jestem OSOBĄ, nie całą płcią, to może kwestionuj MOJE przekonania a nie wrzucasz mnie do jakiegoś worka.

Dla mnie godność to jak najbardziej życie wg swoich wartości to co pojawiło się na samym początku tematu. Ktoś inny nazywa to honorem itd. Ale masz jeszcze "godność" która jest narzucana ci mainstreamem, nigdy jej nie kwestionujesz i np. w przypadku wojny, jesli opuścisz kraj by żyć z rodziną bezpiecznie bo nie chcesz oddawać życia dla polityków którzy wywołali tę wojnę za petrodolary, to narratywa społeczna cie potępi bo nie jesteś patriotą nie masz godności itd. Wiesz już do czego biję? (to jest przykład jak manipulują ludźmi za pomocą takich etykietek by robili to co chcą, np. walczyli w ich wojenki)

I własnie ja postuluję, żę nie powinno cię to obchodzić. Masz mieć własne zdanie.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Jednak cofam to, że cofam. Ty się jednak przejmujesz tym, co ludzie powiedzą. Dajesz kolejny przykład na to i to mocno sugeruje, że jednak to nie był tylko przykład pod tok myślowy, tylko Ty się tym autentycznie przejmujesz. Akcentujesz to tak mocno, że ktoś, coś tam powie, pomyśli, oceni. Polecam grafikę pary z osłem

Ja zawsze mówię, że pójdę na wojnę w drugim szeregu, jeśli w pierwszym będą politycy. Mogą się podać do dymisji i zaciągnąć się do wojska. Spokojnie mają zastępców, którzy ich zastąpią w centrum dowodzenia. Inaczej to ja to olewam i ja to mówię publicznie.

Nie wiem dlaczego mieszasz godność ze wszystkim, tu z takim bezmyślnym patriotyzmem. To jest w ogóle już niezrozumiałe. Godność nie zna granic. Poczytaj ten art. 30 "Konsty" - człowieka, nie obywatela, jak byk stoi.

"I własnie ja postuluję, żę nie powinno cię to obchodzić. Masz mieć własne zdanie".

Słowa a czyny, a czuć, że się tak przejmujesz, że szok.

Na początku walczyłaś o swoją godność. To tak a propos. Wybacz, ale jeśli będziesz mówić typowo jak kobieta, to będę Cię tak oceniał. Dla kobiet wszystko jest narzędziem manipulacji.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

"Jednak cofam to, że cofam. Ty się jednak przejmujesz tym, co ludzie powiedzą. Dajesz kolejny przykład na to i to mocno sugeruje"

A to my rozmawiamy o tym kim jestem czy o godności?

"Na początku walczyłaś o swoją godność. To tak a propos."
OK

"Wybacz, ale jeśli będziesz mówić typowo jak kobieta, to będę Cię tak oceniał."
Niech ci będzie. Oceniaj sobie w ten sposób. Nie chcę tylko, by potem moje własne przekonania pojawiały się jako konktrargument na to co napisałąm bo to sugeruje, że komuś się nie chciało przeczytać ze zrozumieniem tego co napisałam - to mnie póki co irytuje. Jeśli zrozumiałeś i to jakieś nieporozumienie, a to spoko nie mam sie do czego czepiać.

"Dla kobiet wszystko jest narzędziem manipulacji."
- nie wiem, nie znam wszystkich kobiet, nei siedze w ich umysłach.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Wiesz mnie irytuje, jak mi ktoś pisze, że pisze coś hipotetycznie.Każdego, co innego tu irytuję.

Nie trzeba znać wszystkich kobiet i mężczyzn, by zobaczyć pewną schematyczność działań u obu płci. Na szczęście część przedstawicieli wychodzi często poza schematy.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

"Nie każdy potrafi uczyć się na błędach,nie jeden będzie wciąż je popełniał nieświadomie a drugi mimo wiedzy,że coś robi nie tak również nic nie zmieni."

Sory, nie rozumiem, co próbujesz przekazać. Jak ktoś się nei umie uczyć na błędach to jest baranem, ma mnie to obchodzić? To niech się nauczy.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

To, co mówisz to ideał do którego trzeba dążyć.

Chłop Ci mówi jak jest, a Ty deklarujesz swoje pobożne życzenia.

Nieznane są Ci słowa Cycerona: "Wielka jest siła przyzwyczajenia".

Zaś myśl Scarface jest słuszna: aby pojąć błąd trzeba sobie go uświadomić.

Walisz takimi liberalnymi komunałami w oderwaniu od rzeczywistości.

Na pewno nie masz żadnych głupich przyzwyczajeń, nawyków? Klismasx supermanka.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Niue, ja deklaruję wg jakich wartości ja żyję. I nie obchodzi mnie co ten obcy chłop zrobi ze swoim życiem. Chce być "godny" i romantyzować swoje egoistyczne działania, pff. Nie moja bajka.

"aby pojąć błąd trzeba sobie go uświadomić."
ale ja sie przecież z tym zgadzam.

Aleus weź wypij sobie herbatkę bo mam wrażenie że nawet nie próbujesz zrozumieć tego co piszę tylko założyłeś sobie gdzieś tam na początku że jak jestem kobietą to jestem feministką i to i tamto.

"Na pewno nie masz żadnych głupich przyzwyczajeń, nawyków?"
- oczywiscie że mam. co to ma wspólnego z tematem?

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Nie rób z siebie ofiary. Kolejna babska zagrywka.

Masz nie pasujący mi pogląd na temat godności. Gdyby Twój myślowy tyczył się męskiej dumy, to bym go rozumiał.

To ma wspólnego, że też popełniasz błędy, a wyżej napisałaś, że tacy ludzie są głupi, zatem nie wywyższaj się. Trzeba Ci łączyć fakty? Poważnie?Laughing out loud

" Jak ktoś się nei umie uczyć na błędach to jest baranem, ma mnie to obchodzić? To niech się nauczy".

Też się nie uczysz. Nie wypleniasz głupich nawyków.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Każdy błąd wskazany jest cenny.

Nie wiem co to jest "męska duma", wiem co to jest duma.

"To ma wspólnego, że też popełniasz błędy, a wyżej napisałaś, że tacy ludzie są głupi, zatem nie wywyższaj się. Trzeba Ci łączyć fakty? Poważnie?Laughing out loud"

Tak. Poważnie. Bo inaczej nasza komunikacja będzie nieproduktywna. Zobacz ile zdań tam zostało niedopowiedzianych i dziwisz się, że nie potrafiłam połączyć co chciałeś mi przekazać między wierszami.

Ludzie się całe życie uczą. To nie znaczy, że jak już raz sobie ustalisz system wartości to bedziesz go przestrzegać jak superman. Nie wiem skąd się w ogóle ten podwątek wziął. Pod wplywem np. strachu zesrasz sie i nie postąpisz wg swoich wartości. Albo bedziesz miec ciezko z nawykami, uzaleznieniami.
Do czego obaj, Scarface, Aleus, bijecie przytoczeniem tego życiowego faktu?

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

To istnieje, coś takiego jak kobieca duma, kobiecy honor?Laughing out loud Jak to brzmi w ogóle. Powiedz sobie na głos męska duma, męski honor, damska duma, damski honor. To jest ten wstyd kobiet ze względu na swoją płeć. Wszystko próbują przeszczepić, jak Japonia na początku swojej drogi. Tylko Japonia zmądrzała i nie wstydziła się potem swojej kultury tylko łączyła, a kobiety się wstydzą. Już pachniesz feministką. Kobiety były rycerzami czy dwórkami? Jak już to przystojeństwo w takim kontekście. Dla mnie zaś kobiety są za mądre na dumę i honor. Kobiety mają godność.

To nie ja się wypowiadałem na temat innych, że jak się nie uczą na błędach to są głupi. To Ty. Ja Cię tylko ładnie podpytałem i zapędziłem w kozi róg.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Biję do tego że istnieje TYLKO duma.

"Powiedz sobie na głos męska duma, męski honor, damska duma, damski honor. To jest ten wstyd kobiet ze względu na swoją płeć. "

Nie rozumiem o czym ty do mnie gadasz.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Nie ma czegoś takiego jak duma:D Istnieje tylko męska duma i męski honor. Jednocześnie ciężko powiedzieć, żebym był szowinistą, skoro twierdzę, że kobiety są na te dwie rzeczy za mądre. To są zazwyczaj bezsensowne ograniczniki, zwłaszcza męska duma. Honor jeszcze w wojsku może mieć sens, ale tylko tam.

Duma i honor były związane od wieków z mężczyznami, wojną i wojskiem. Kobiety nie brały udziału w wojnach, nie walczyły w wojsku. Nadal tak jest w przeważającej mierze. Po prostu kopiujecie coś bezmyślnie, a te dwa pojęcia mają swoje konotacje historyczne i uwarunkowania nadal społeczne.

Kobiety się nie pojedynkowały na szable, na pistolety.

Nie bez kozery jest tekst: zranić męską dumę. Obróc sobie to i powiedz zranić damską dumę.

Nie rozumiesz, bo mainstream i feministki wmówiły Ci, że wszystko możecie bezmyślnie kopiować od mężczyzn.

Edit: Kobiety mają tylko godność, bo na te dwie rzeczy są za mądre. Przez to kobiety są skuteczne w swoich postępkach. Nie wymyślają sobie pierdół, bo mi duma nie pozwala. Kobiety inaczej rozwiązują spory. Nawet jak kobiety się biją, to i rzadko i to zazwyczaj wygląda komicznie. To nie leży w waszej naturze. U mężczyzn kipi testosteronem i muszą to też jakoś tłumaczyć, to sobie tworzą dumę, konstrukt. Przechodzi facet, nazwie go drugi "cipą", też już się poczuł ugodzony, jego duma cierpi i się rzuca do bicia. Mądry facet ma to w dupie, co o nim mówią i myślą.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

"Nie ma czegoś takiego jak duma:D Istnieje tylko męska duma i męski honor. Jednocześnie ciężko powiedzieć, żebym był szowinistą"

Ale ja cię nawet nie nazwałam szowinistą. Nie przyszło mi to do głowy. A widzisz? Już misinterpretujesz, przez to że mnie traktujesz jak feministke. Dlatego mnie takie coś irytuje.

Ja wierzę, że jest coś takiego jak duma. To jest fizycznie wyczuwalna emocja. Przed chwilą ukarałeś mnei za wyniosłość - przecież to jest zwiazane z byciem dumną, że się jest lepszą od innych.

Masz inną definicję dumy, tyle w temacie.

"Nie rozumiesz, bo mainstream i feministki wmówiły Ci, że wszystko możecie bezmyślnie kopiować od mężczyzn."
- Czego ty chcesz ode mnie? Ja sobie po prostu żyję. Kopiuję to co uważam, że jest wartościowe - aktywnie szukam i staram się wdrażać w życie wartości, rozwijam się, edukuję. Protestuję że to co robię jest bezmyślne.

Proponuję raz jeszcze byś przestał gadać ze mną jak z reprezentantką feministek, bo mi się nawet nie chce ich bronić, mnie one nie obchodzą.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Widzisz to nie duma, honor tylko jak ja to zwę przystojeństwo (od dworności kobiet, same powinnyście sobie wymyślić odpowiednik). A tak naprawdę to ego. To wszystko jest pochodnym od ego. Stąd te wszystkie fochy (kobiece), dąsy (męskie).Tylko ja, jak widzisz widzę odrębność płci, bo płcie są równe, bo są różne.

Nie masz innej definicji dumy. Masz mainstream-ową definicję. Ktoś Ci ją wtłoczył i powielasz bezmyślnie. Tobie mogę wybaczyć jeszcze, ale już mnie krew zalewa, jak widzę jak facet mówi ona uniosła się dumą:D To widomy znak, jak przerobiono facetów na mydło.

"Przed chwilą ukarałeś mnei za wyniosłość - przecież to jest zwiazane z byciem dumną, że się jest lepszą od innych".

Raz na kazaniu, bo ja chodzę tylko na kazania i wychodzę, bo po cóż mam być na reszcie nabożeństwa, jak ja ją znam usłyszałem ważne słowa: "Nawet podchodząc do dziecka muszę być świadomy, że mnie w czymś przewyższa" (np. w ciekawości świata).

Raczej zadziałał inny czynnik. Męska solidarność, wsparłem innego faceta w dyskusji.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Tak, to wszystko się bierze z ego. Jeśli chodzi o ego, ja nie widzę odrębności płci, w sensie żeby każda płeć miała inaczej działające ego. Faceci lubią bardziej rywalizować - to widzę, to wynika z różnic biologicznych, kobiety lubią bardziej komfort - to też widzę. Nie robię z tego problemu.

Myślę, że mam definicję dumy z the Power of Now.

Mainstreamowa definicja dumy to jest własnie jakas "męska duma" czyli jakieś frazesy klepane bez przemyślenia - nie używam na codzien tego slowa w ogóle, bo nie wiem czy męska duma różni się od "dumy" wg Eckharta Tolle. Wychodzę zawsze z założenia, że jak kobieta mówi, że obraziłąm czyjąś "męską dumę", to próbuje piętnować mężczyzne bo jest ogólonie zła na mężczyzn i by chciała raz na jakiś czas tak passive-agressive ich powyzywać ;P Możesz mi próbować wytłumaczyć koncept, ale ja wole używać definicji Eckharta Tolle tak czy siak.

Aleus, doceniam, że stanąłeś solidarnie w obronie jakiejś innej osoby. Jest git. Jeśli broniłeś Scarface'a to tak naprawdę dopiero teraz dotarło do mnie, że mój komentarz o baranie, on mógł wziąć do siebie, hehe. (o fuck Laughing out loud)

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Mainstrowa nie jest męska duma, mainstreamowym jest gadanie, że duma dotyczy obu płci. Żadne frazesy, tylko wytłumaczyłem Ci skąd się pojęcie dumy i honoru wzięło. To się krystalizowało przez wieki, a kobiety podłapały. Wstydzicie się własnej płci i kopiujecie wszystko od mężczyzn, nieważne, czy to jest mądre, czy nie. Faceci raczej nic nie kopiują od kobiet, a czasem szkoda. Tego nie usłyszysz w mainstreamie, bo jest to nad-wyraz niepoprawne politycznie.

Jakiś nauczyciel duchowy nie jest dla mnie wyznacznikiem. Wolę oświeceniowe sapere aude.

To też kolejna cecha kobiet, że wspierają się na poglądach innych, zamiast same tworzyć własne konstrukty myślowe. Żeby było śmieszniej podałaś faceta jako przewodnika.

Czy Ty to akceptujesz, czy nie, to już kwestia tolerancji i votum separatum. Zaprezentowałem pogląd i tyle, czy go ktoś zakceptuje, znienawidzi to jego sprawa. Ważne, że moja partnerka kmini i jak mówi coś to podkreśla: zachowuje się godnie, a nie w zgodzie z damską dumą lub damskim honorem. Nie bylibyśmy razem. Poza tym z ust kobiety: zachowuje się godnie brzmi miło dla ucha.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Dla mnie on jest jednym z autorytetów od których się uczę. Kwestia wyboru.

Czemu uważasz, że to jest śmieszne, że podałam faceta jako przewodnika? To może być śmieszne tylko dla kogoś kto myśli, jestem feministką ;P

Nie tworzę własnych konstruktów myślowych, bo wolę szukać mądrości u ludzi, którzy mają większą wiedzę. Z czasem będę w stanie sama. To jest zdrowe podejście. Jestem na fazie, gdzie zaczynam tworzyć swój własny system przekonań, ale cały czas posiłkuję się filozofią innych, by móc to przemyśleć z różnych punktów widzenia.

"Wstydzicie się własnej płci i kopiujecie wszystko od mężczyzn, nieważne, czy to jest mądre, czy nie." - mówisz do mnie czy do jakiejś grupy? to jest męczące. Nie wylewaj na mnie swoich żalów do feministek. Ja nie mam telewizora w domu od kilkunastu lat, subskrybowałam przez 3 lata Sandmana, Sargona of Akkad, TL;DR, forum MGTOW, a potem przez 2 lata RSD i podobne. Wiesz jak poznaję co jest dla mnie dobre a co nie? Przez odcięcie się od pierdolenia feministek i pierdolenia facetów złych na feministki, zapomnienie o tym co oni myślą, co ja i inne laski powinni robić, i patrzenia jak odbieram to co robię każdego dnia. Polecam metodę. Smile A samoocenę mam niską bo dokuczano mi przez 7 lat w szkole. Nie zamierzam się tego wstydzić.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Włączona
Były moderator
Wtajemniczony
Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1155

Ja wolę słuchać Arnolda Schwarzenegera. Polecam sobie wklepać filmik na yt: "Myśl na wielką skalę" z Arnim.

Problemem wg niego młodych jest to, że szukają sobie autorytetów. Ja się z tym w pełni zgadzam. Jak się teraz nie nauczysz myśleć samodzielnie to już nigdy. Kiedyś, kiedyś, kiedyś. Wymówki.

Nie tworzysz, bo to jest typowo kobieca cecha. Boicie się wyjśc przed szereg.

Jeśli coś mówię, że jest cechą kobiecą, to tak naprawdę jest cechą miedzyludzką, ale w przypadku kobiet jest to częstsze zjawisko niż mężczyzn. Dlatego kobiety stworzyły mniej wynalazków niż mężczyźni.

Nie uciekaj od feministek, bo widzę u Ciebie dużo ich naleciałości.

To, że znasz RSD to mi śmierdzi, że jesteś facetem udającym kobietę:P Ja z natury rzeczy jestem podejrzliwy:P

Dokuczano Ci w szkole. Czyżby kobieca zazdrość innych koleżanek?Laughing out loud

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

"Problemem wg niego młodych jest to, że szukają sobie autorytetów. Ja się z tym w pełni zgadzam. Jak się teraz nie nauczysz myśleć samodzielnie to już nigdy. Kiedyś, kiedyś, kiedyś. Wymówki."

- wiesz co? może coś w tym jest, rozumiem twój punkt widzenia. Przemyślę to sobie.

"Boicie się wyjśc przed szereg."
oczywiście, że się boję wyjść przed szereg, musze się do tego trochę zmusić i na zasadzie habituacji stopniowo zmniejszyć reakcje emocjonalne na wychodzenie ze strefy komfortu. Ja to ćwiczę. Cieszę się że w ogóle ktoś mi kiedyś o tym, że powiedział (miałam aż 24 lata!). Nie dowiedziałabym się o tym może nigdy, gdybym nie szukała autorytetów ;P Bo mainstream nie wymaga od kobiet by wychodziły ze strefy komfortu.

Słuchaj, najpierw feministki potem transy… Laughing out loud Pozostawię cię dumającego nad moją płcią.

"Nie uciekaj od feministek, bo widzę u Ciebie dużo ich naleciałości." - będę uciekać od feministek bo to jest dla mnie pożyteczne.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

"To nie ja się wypowiadałem na temat innych, że jak się nie uczą na błędach to są głupi. To Ty. Ja Cię tylko ładnie podpytałem i zapędziłem w kozi róg."

Okej, teraz rozumiem. Chciałeś ukarać moje ego za wyniosłość. Smile
No dobra, dziękuję.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 84

Dla przykładu. Jeśli moja przyjaciółka uwiedzie mojego faceta, oczywiście że będą na nią, na niego i na siebie wkurwiona z różnych powodów. Na nią będę wkurwiona bo nie zależało jej na naszej więzi (tym działaniem ją zniszczyła), podczas gdy mi zależało, ja bym jej tak nie potraktowałą itd. Czuję że jest to nie fair, że mam brak kontroli nad tym co mi się przytrafia itd. Reaguję wkurwieniem.

Ale co tu ma do rzeczy czy ona jest w ten sposób godna czy niegodna? Ta etykietka w ogóle mi nie jest potrzebna, by podjąć decyzję, że ta laska znika z mojego życia.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler