Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nowa relacja upada

17 posts / 0 new
Ostatni
nozzi
Nieobecny
niereformowalna męska pipa
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-08-10
Punkty pomocy: 2
Nowa relacja upada

czesc, w mega skrocie postaram sie opisac problem. jestem w zwiazku ponad 3 lata ale nie o tym bedzie ten post. 3 miesiace temu nawiazalem po kryjomu relacje z fajna dziewczyna. romans jak z filmu... nic nie ukrywalem. powiedzialem ze jestem w zwiazku ale ze jedna noga bo sie nie uklada. w ciagu tych 3 miesiecy ta nowa dziewczyna bardzo sie wkrecila. dziesiatki smsow dziennie i liczne telefony. super slodko itd. jezdzilem do niej 2 razy w tyg. seks nastapil po jakichs 3 tyg znajomosci. i wszystko fajnie az do tego tygodnia. 3 dni temu powiedziala mi ze cos jej we mnie nie gra i ze to ostatnie spotkanie. od 3 dni niemal brak kontaktu. zadzwonila raz ja tez raz. 2 dni temu sie spotlalismy ale chlodnik, cos jej nie pasuje. nie bylo nawet seksu juz. co jest grane i czy moge ja odzyskac bo zaczelo mi na niej zalezec? Dzieki z gory za opinie.

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 334

1. Odejdz od obecnej kobiety
2. Goniąc za nia tylko pogorszysz sytuacje
3. Mowiac lasce ze zdradzasz z nia swoja dziewczyne nie utworzysz z ta 2ga stalego zwiazku. No chyba ze to jakaś tępa karyna Smile

myr
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-12-16
Punkty pomocy: 232

Przez 3 miesiące zamiast odejść od pierwszej to walileś ją po rogach, a ta druga czekała na jakiś ruch. Do tego moglo dojść zdanie koleżanek i masz efekt swojego braku zdecydowanego działania. Nikt nie chce żyć ze świadomością tej trzeciej osoby w relacji. Miałem podobną sytuacje, ale to ja nie byłem tą stroną zdradzającą i po 3 msc też odpuściłem Wink paradoksalnie najwiecej zrobisz dając jej to czego chce i milcząc. Jest szansa, że zatęskni i się odezwie. Poza tym nie wróżę temu przyszłości bo nawet jeśli będziecie razem to zbudowaliście szczęście na czyimś nieszczęściu, ta druga będzie o tym pamiętać i podejrzewać Cię o zdrady bo już się tego dopuściłeś to dlaczego w przyszłości nie mogłoby być tak samo z nią?

P.S Zostaw tą pierwszą, marnujesz jej czas Wink

Ananas1
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2021-01-31
Punkty pomocy: 126

Karma...nie wiem jak ona mogła takie coś akceptować znając prawde. Nie dziwota że jej coś nie pasuje to coś się nazywa skłonność do zdrady i oszukiwanie ludzi. Wystarczająco duża czerwona flaga.

żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2392

W koncu przejrzała na oczy. Szkoda jej czasu na gościa, który nawija makaron na uszy i nie wie czego chce. Widocznie kogoś poznała, kogoś lepszego od ciebie.

Justone
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-03-06
Punkty pomocy: 16

Szczerze mam nadzieję, że jej nie odzyskasz i ta wcześniejsza się dowie i szybko Cię pojebie. Słabo gościu. Łatwo jest umoralniać ludzi dookoła, wiem.. ale jebanie kogoś po rogach to największe ścierwo jakie można zrobić i względem dziewczyny i względem chłopa. Nie dziwie się tej dziewczynie, że dała sobie spokój

Dżek Sparrow
Portret użytkownika Dżek Sparrow
Nieobecny
Blokada do 13.04 na życzenie
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-11-03
Punkty pomocy: 26

"niereformowalna męska pipa"

Można by było zmienić na "męski frajer" bo to co zrobiłeś jest najgorsze świństwo, a karma wróci do Ciebie prędzej czy później, jak nie już wróciła.

Zgadzam się z opinią myr: nikt nie chciałby żyć ze świadomością tej trzeciej osoby w relacji i ta druga panna będzie pamiętać i podejrzewać Cię o zdrady.

Nawet nie wiem, czy zasługujesz na jakąkolwiek radę, ale nigdy się kobiet nie krzywdzi.

Jatezzz
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warmia i Mazury

Dołączył: 2019-04-22
Punkty pomocy: 11

No cóż, zdradzanie bywq fajne tylko dla zdradzającego.
Nie zamierzam Cię umoralniać ale tak jak ktoś wcześniej napisał, dziewczynie nie pasuje bycie tą trzecią. Dałeś jej nadzieję na coś więcej mówiąc, że jedną nogą jesteś już wolny i być może tylko dlatego poszła dalej w tę relację albo nieświadomie stałeś się zbyt zaborczy i zaczyna Cię testować.
Odpuść na jakiś czas, zajmij się sobą. Jak nic z tego nie będzie - next.

nozzi
Nieobecny
niereformowalna męska pipa
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-08-10
Punkty pomocy: 2

Dziekuję za odpowiedzi. Czuję się w obowiązku trochę dopowiedzieć do mojego posta. W zwiazku jestem od 3 lat z czego ostatni rok to juz rownia pochyla chociaz robilem co moglem zeby tak nie bylo. Staram sie byc dobrym chlopakiem ale moja dziewczyna od dlugiego czasu mnie nie szanuje, jest ze mna sam nie wiem czemu, niejednokrotnie potrafila mnie wyzwac od najgorszych mimo ze staram sie zyc przykladnie, sam sie utrzymuje od 18 roku zycia, jestem DDA, problemy bywaly rozne ale zawsze sobie jakos radzilem, wyjechalem dwa razy do Kanady, raz do Islandii, teraz mam dobra prace w Polsce, nie pale, nie pije, skonczylem studia znam jezyki itp itd... I teraz co sie stalo, od dlugiego czasu jestem samotny mimo ze w zwiazku i mimo ze mam tak naprawde tylko moja partnerke, niemal zadnej rodziny. Jednak po tych wszystkich tygodnia przyganiania mi o nic, bo cos nie zawsze bylo po jej mysli, bo nie ze wszystkim moglem ustapic, doszlo do tego ze obrazanie mnie jest dla niej czyms naturalnym mimo ze wielokrotnie zwracalem jej uwage ze mi to nieodpowiada i nie pozwalam na takie zachowania wobec mnie. Moze nie jestem idealem ale uwazam ze na warunki jakie mialem w zyciu to zrobilem co moglem i dalej robie by miec w porzadku zycie a moze nawet i marzenia. Klotni starm sie unikam ale nie zawsze sie dalo, po jednej z takich, gdzie mialem juz mega dosc bycia poniewieranym, stwierdzilem ze moze czas zobaczyc czy mozna inaczej. Nowa kolezanke poznalem 3 miesiace temu przez portal randkowy, spotkalem sie kilka razy niezobowiazujaco na kawe, rozmawialo sie bardzo dobrze. Mimo ze czulem sie mega winny chcialem klejnych spotkan bo bylo to dla mnie cos niesamowitego ze moge isc z dzewiczyna na spotkanie i nie dosc ze nie obraza to jeszcze jest mila... Relacja zaczela sie rozwijac az doszlo do zblizenia. Uwierzcie mi ze mam wyrzuty sumienia nie mniejsze od Mount Everest, ale przyjaciele i nawet wlasna matka doradzili mi bym sprobowal bo z obecna partnerka juz dawno nie powinienem byc, ze to tylko przyzwyczajenie i strach przed zmiana... Od obecnej partnerki nie raz uslyszalem ze mnie nie kocha, i rob sobie co chcesz i z kims chcesz... nie wiem czy to na serio czy to puste slowa, sam nie wiem w co wierzyc, niby wciaz jest ze mna jednak... Seksu nie uprawiamy juz od miesiecy... intymnosci malo. Relacja troche jak z siostra. Co do nowej relacji od poczatku bylem szczery, powiedzialem ze jestem w zwiakzu i ze od dlugiego czasu sie nie uklada, ze czuje sie samotny i nie wiem co to dalej bedzie. Nic nie obiecywalem, cieszylem sie chwila. Teraz coraz bardziej mam wrazenie zebyloby mi lepiej w nowej relacji. I teraz update. Wczoraj spotkalem sie znowu z ta nowa kolezanka. Spedzilismy piekny dzien, niemal wzorowy, powiedzialem jej ze zaczynam miec do niej uczucia. Spedzilismy super czas. Wszyscy i wszystko mowi mi ze powinienem zmienic, ale boje sie, boje sie ze zostane z niczym. Chociaz moze moj stary zwiazek to juz nic... milion mam mysli, nie usprawiedliwiam sie, nie wiem juz sam czy zdradzam czy nie, raczej tak, ale czy moja obecna partnerka nie robi tego samego? nie wiem... w zasadzie wiem tylko ze dobrze mi w nowej relacji ale ciezko bedzie mi wyjsc ze starej mimo ze nie rokuje za dobrze... Pewnie to nie wiele zmieni poglad na sytuacje ale uwierzcie mi ze nie jest tak czarno bialo jak wynika z pierwszego postu. Wesolych swiat

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 2471

Dlatego do tej chwili się wypowiadałem, teraz znamy więcej szczegółów i szerszy kontekst. Który swoją drogą jest dość klasyczny.

Dwie sprawy.

"mimo ze wielokrotnie zwracalem jej uwage ze mi to nieodpowiada i nie pozwalam na takie zachowania wobec mnie."

To tak nie działa, mówienie. Za tym muszą iść czyny, czyli pokazanie swojej granicy i czym grozi jej przekraczanie. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść i skonfrontować laskę z poczuciem straty i tym że przesadziła.

Druga sprawa.

Nic na prawdę nie zaczniesz póki nie zrobisz miejsca na nowe i nie skończysz starego. Uczucia lęku nie wymazesz, trzeba podjąć ryzyko świadomie, zakończyć to co nie gra i wtedy rozpoczynać nowe. A lęk? Stary, tyle sam sobie poradziłes w życiu, jesteś już dorosły i doświadczony, więc nie ma bata, żebyś tym razem nawet jakby nie wyszło, nie poradził sobie jakiś czas sam. Irracjonalny lęk wewnętrznego dzieciaka, który się przyzwyczaił i jest wygodny.

Puść gałąź i wspinaj się na nowe drzewo.

Dżek Sparrow
Portret użytkownika Dżek Sparrow
Nieobecny
Blokada do 13.04 na życzenie
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-11-03
Punkty pomocy: 26

Czyli od roku nie było dobrze, panna nie miała do Ciebie szacunku, były niezłe słówka i nie raz zwracałeś uwagę. Mogłeś pogonić panne, a Ty dołożyłeś zdradę.

"Wszyscy i wszystko mowi mi ze powinienem zmienic, ale boje sie, boje sie ze zostane z niczym."

Strach przed samotnością.

"ale czy moja obecna partnerka nie robi tego samego?"

Możliwe, że Ty też jesteś rogaczem.

Męska decyzja stary, skończ z tą panną i spróbuj z tą drugą, tylko nie mów tej pierwszej, że zdradzasz. Nawet, jak nic nie wyjdzie, to będziesz musiał wyciągnąć wnioski.

nozzi
Nieobecny
niereformowalna męska pipa
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-08-10
Punkty pomocy: 2

Kiedy są problemy, kiedy jest mi złe czy coś się dzieje gdzie zwyczajnie potrzebuje wsparcia to od obecnej dziewczyny potrafię dostać tylko opierdol i obelgi. Zero zrozumienia, zero wsparcia. Ta nowa oprócz tego ze w ogóle mnie słucha to gdzieś jeszcze dochodzi taka jakaś troska której ja już nie zaznałem od dawna. Nie oczekuje recepty ale ona chociaż zrozumie i poklepie po ramieniu ze wszystko się ułoży. Dla mnie to mega wsparcie już samo w sobie. Z obecna partnerka czuje się winny za to ze mam emocje, czuje się opieprzamy ze zwyczajnie jako człowiek przez coś przechodzę, ze mam jakie uczucia. To straszne jest momentami. Jest jeszcze jeden ważny aspekt gdzie boje się zmiany. Ostatnim razem jak byłem w Kanadzie, wziąłem swoją dziewczynę ze soba. Swoja droga gdyby nie ona może wciąż bym tam był. Wróciliśmy bo na mnie to wymusiła a ja bałem się być sam wiec się poddałem. Mimo to złożyłem dokumenty o stały pobyt. Jestem na jakimś 50proc rozpatrywania. Pół roku jeszcze zajmie pewnie ale w aplikacji jesteśmy wpisani oboje. Niby rozstanie nie przeszkodzi w niczym ale trochę się obawiam. Jednocześnie wiem ze jak zwiąże się z nowa to cały ten hajs i staranie o stały pobyt w Kanadzie jest bez sensu. Ona nie wyjedzie. Obecna partnerka może by wyjechała. Ale czy ja powinienem się jej trzymać tylko dlatego? Chyba nie... a może będąc w nowej relacji będę na tyle szczęśliwy ze tu zbuduje swoją Kanadę z nowa dziewczyna. O ile to wyjdzie bo tez nie ma pewności. Narazie jest pięknie ale z obecna tez kiedyś było pięknie na początku.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 2471

Kolejność priorytetów sobie ustal, dupa nim być nie powinna, niezależnie od tego którą z nich bierzemy pod uwagę. Ty stawiaj na pierwszym miejscu siebie i swoje szczęście i potrzeby.

Chcesz wyjechać, otwórz sobie te drzwi.

Tylko opróżnij pierwszą filiżankę, aby czymś nowym ją wypełnić. Czas i Twoje potrzeby pokażą czym, czy budowaniem swojej Kanady z kimś tu lub solo, czy wyjazdem za ocean i rozwojem tam.

myr
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-12-16
Punkty pomocy: 232

Zostawienie tego śmiecia podbuduje Twoją samoocenę i pokaże Ci, że jesteś od niej silniejszy. Wiem, bo sam tak miałem jak się wziąłem za siebie i kopnąłem w dupę moją ex. Potem trzeba przeboleć wątpliwości i mówić sobie za każdym razem jak zatęsknisz, że ta osoba tak na prawdę Ciebie nie kochała bo gdyby kochała to by nie robiła tak jak robi i dobrze, że jej nie ma. Pamiętaj, że po czasie dużo złych chwil się zapomina a dobre wspomina dlatego musisz cały czas powtarzać sobie że Cię nie kochała i nie szanowała a jesteś facetem a nie pizdą i musi Cię szanować. Co do nowej, pomimo przejść nie radzę szukać u niej tamponu emocjonalnego bo zaczną się shit testy i przejebiesz. Nie okazuj za dużo słabości. To ciężko okres ale nie szukaj matczynej miłości w kobietach bo zapewne nigdy jej nie zaznales wcześniej choć mogę się mylić. Sam tego szukałem bo brakowało mi tego w dzieciństwie. Koniec końców jesteś mężczyzną i druga też musi to widzieć. Będziesz za dużo jej się wypłakiwał w ramie to może to przekreślić jej pożądanie względem Ciebie a to już równia pochyła związku.

Umbrella
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Wschòd

Dołączył: 2020-07-22
Punkty pomocy: 90

Odepnij kulę od nogi, która ciągnie Cię na dno i sprawia, że nie jesteś szczęśliwy. Bycie samemu to nie koniec świata. Gorsze jest poczucie, że tylko obecność drugiego człowieka (w Twoim przypadku dziewczyny, która Cię nie szanuje) może dać szczęście. Nie osadządzam Twoich zdrad, jednak wiedz jedno, na początku zawsze jest miło, ktoś słucha i docenia... dopóki pewnych spraw nie zakończysz i nie przepracujesz - nie ruszysz do przodu. Jako DDA możesz nieświadomie czuć potrzebę "napięcia" i negatywnych emocji, stąd potrzeba ciągnięcia dalej związku, który nie rokuje dobrze na przyszłość.

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 334

W przypadku gdy "moja dziewczyna" by mnie obrażała, odmawiała regularnie seksu to nowym dziewczynom z którymi bym sie zaczął spotykać bym nawet o niej nie mówił.

Ona cię nie kocha, jezeli tak ci powiedziała to tak jest. Najkorzystniej zerwij tą relacje i idź przed siebie bo skoro nawet nie ma seksu to co masz z tamtej relacji ?

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 715

Przecież to oczywiste że żadnej przyszłości nie masz z obecną.

A Jak się dowie to może się wkurwić i się mścić.

Co cię wstrzymuje żeby z nią zerwać?

Pamiętasz jeszcze co się czuje po zerwaniu związku który już nie działa i ci nie służy?

Ulgę. Samotności się nie bój. Wyrwałeś laske w pełnej konspirze w czasach pandemii, poradzisz sobie jeszcze lepiej będąc singlem