Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Końcówka związku - ale czy na pewno?

12 posts / 0 new
Ostatni
BusteD
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 2
Końcówka związku - ale czy na pewno?

Witam. Jestem z dziewczyna (18 lat, ja 20) od 8 miesięcy (a teoretycznie od ponad roku) Kontakt między nami jest dobry. Tylko od 3 miesięcy nie ma praktycznie bliskości. Było pare większych kłótni. Teraz napisała, ze nie chce już tak i nie może mi wybaczyć tego co ostatnio powiedziałem. ( Ze przed nią zaliczyłem jakieś tam 2 kontakty fizyczne z dziewczynami na imprezach i w sumie to nawet nie znam ich imion - mój błąd) A drugie to to, ze bardzo mało jej mówiłem co robię, gdzie wychodzę i przez to nie czuła się mi potrzebna. Wiem słabo. Zapytała czy damy sobie czasu i czy rozumiem dlaczego chce odejść. Zacząłem odpisywać krótko i zlewczo, ze tak rozumiem. Ustaliśmy, ze przyjadę w tyg i porozmawiamy.

(Dalej wczoraj) Po jakimś czasie nie odpisywania z mojej strony zapytała co robię, napisała mi czy mam zamiar coś z tym zrobić. Chwile później ,,pomyślimy razem co”? Napisałem tylko, ze wyjdzie w rozmowie i, ze odkładam telefon. Dostałem wiadomość: tak traktuj mnie jak powietrze, okropny jesteś. Na to już nic nie odpisałem i poszedłem spać.

Dziewczyna jest na prawdę fajna, dobrze mi się z nia żyje i fajnie byłoby to po prostu naprawić. Teraz pytanie do was:
1) Uciąć kontakt na 3/4 dni (dać jej czas to pomyślenia) i nic do niej nie pisać i czekać aż sama napisze kiedy przyjadę? I czy odpisywać na jakieś inne normalne wiadomości?

2) Jak coś napisze, to wymieniać się jakimiś wiadomościami i powiedzieć, ze przyjadę np we wtorek?

3) Dać sobie spokój i poznać inna dziewczynę?

Z góry dziękuje za odpowiedzi.

SiuX
Portret użytkownika SiuX
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Cieszyn

Dołączył: 2017-09-11
Punkty pomocy: 190

Daj jej spokój, nie jesteś gotowy na dojrzały związek. Jak facet olewa kobietę tak jak ty, to lepiej żeby jej w ogóle nie miał. Ona po prostu chce abyś się nią interesował. Przypominam, że to jest związek, a traktujesz ją jakbyście byli znajomymi. Widać, że ona nie chce odejść, bo po prostu by to zrobiła. Ona tylko tak pisze, bo chce abyś się ogarnął.

Mam wrażenie, że traktujesz ją jak osobę z którą masz stały seks i jest Ci to na rękę. Ale nie lubisz mieć jakichkolwiek zobowiązań, dlatego ją olewasz. Podejrzewam, że gdyby zaproponowałaby Ci FWB to cieszyłbyś się bardziej niż w związku.

Podsumowując, olej związek. Niech młoda znajdzie sobie kogoś bardziej dojrzałego.

BusteD
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 2

No właśnie nie mamy stałego seksu aktualnie od dłuższego czasu. Umówiliśmy się, ze damy sobie czas i w środę wieczorem się zobaczymy, żeby porozmawiać. FWB było przez ponad pol roku przed związkiem.

ŁOGIER
Portret użytkownika ŁOGIER
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łonka

Dołączył: 2018-07-11
Punkty pomocy: 151

A ja uważam że robisz dobrze i jesteś na dobrej drodze żeby wyjść na plus.

Na kontakty fizyczne przed nią wpływu nie masz, więc i tutaj nie ma co się rozdrabniać nad tematem. Oczywiście niepotrzebnie mówisz o tym w trakcie kłótni, bo to po prostu nieodpowiedni moment na takie nowinki i coś może sugerować.

Niewiele wynika z twojego wpisu, ale to że wychodzisz gdzieś jest twoją sprawą i koniec. Możesz ją poinformować o twoich planach i na tym powinno się skończyć. Żadnych tłumaczeń.
Dojrzałe związki od takich świeżynek odróżnia właśnie to, że każdy sobie umie zająć czas i po prostu ufa drugiej osobie, nie ma sensu ani kontrolowanie, ani wiedza o każdej podjętej czynności. Jeżeli zapewniasz niezbędne minimum tj: "wychodzę na piwo z kolegami...", to taki standard powinieneś utrzymywać, żeby nie zostać zamkniętym w klatce.

Sam widzisz, że dziewczyna jednak jest zainteresowana dalszą znajomością, możliwe, że twoje zachowanie pokazuje jej że jesteś jednak pewien siebie i masz swoje zdanie.
Z twojej strony wypadałoby przeprosić za paplanie takich głupot w trakcie kłótni, zapewnić że to pod wpływem emocji i wytłumaczyć to, że ufasz jej na tyle żeby dać sobie i jej kawałek wolnej woli.

Jeżeli jednak zmiękniesz, zaczniesz miśkować i przepraszać to gwarantuję za jakiś czas że będzie dalej badała grunt dopóki nie trafi na kawałek twardej ziemi.

BusteD
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 2

Dzięki za wpis. Dziś póki co sama napisała pierwsza pare razy jakiś pytań związanych z x tematem. Zadzwoniła, żeby poinformować jak poszedł jej egzamin. Mam zamiar wymieniać się nia dziś i jutro jak już kilkoma wiadomościami bez żadnych uczuć (mam nadzieje, ze robię dobrze), a w środę rozwiążemy to czy będziemy dalej.

W głowie mam plan taki, ze powiem jej po prostu, ze jak mamy być dalej (i jeśli ona przełknie to co zrobiłem z tymi 2 laskami x lat temu) to chce, żeby to wyglądało normalnie - obaj wiemy na czym opadliśmy. Ja na nie informowaniu i obaj nad bliskością. A jak będzie chciała pożegnać to cóż.. Podziękuje grzecznie za cała nasza znajomość i dalej ruszam w świat..

Jakie macie jeszcze rady, żebym odzyskał taki ,,twardy grunt”?

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: miasto wojewódzkie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 846

Zgadzam się w zupełności z Tobą.

Masz swoje życie swoje problemy i jak jakaś dziewczyna ma Ci wiercić dziurę w brzuchu o byle gówno, że nie odpisałeś jej, czy mało jej mówisz, to zastanów się jak by mogło to wyglądać za kilka lat..

Wyjdziesz do sklepu po bułki i już opierdol, co tak długo robisz Laughing out loud

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

H8M4
Portret użytkownika H8M4
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: PL

Dołączył: 2017-11-09
Punkty pomocy: 148

a mnie się wydaje, że za dużo myślisz zamiast działać intuicyjnie i spalisz

Patson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Świat

Dołączył: 2018-02-05
Punkty pomocy: 46

To wszystko jest zależne, nie można całkiem zakładać, że robisz coś dobrze albo źle, bo relacja to ciągła dynamika. Ja sobie to zawsze nazywam polarnością w związku. Plusem i minusem. Gdzie plus jest tym, o którego się starają, teoretycznie ma w związku większą wartość i mniej mu zależy, natomiast minus jest osobą głodną, potrzebującą, bardziej zależną od plusa. Na Twoim przykładzie mógłbym moim zdaniem pewne rzeczy jakoś dopasować pokrótce w tych kategoriach.

Plusem jesteś gdy:

Masz swój świat i relacja nie przeszkadza Ci w normalnym funkcjonowaniu, realizujesz się, a związek jest przyjemnym dodatkiem do życia.
Masz swoje granice co zwiększa Twoją ogólną wartość.
Wzbudzasz w kobiecie emocje, które przyciągają ją do Ciebie.

Wchodzisz w minus gdy:

Zaczynasz już mocno analizować, rozmyślać o niej co powoduje, że jej wartość znacząco wzrasta w Twoim polu ( tak zawsze się dzieje gdy minus postępuje właściwie czyli dystansuje się do plusa zmniejszając tym samym swój minus w związku, klasyka jeśli chodzi o schyłek związku)
Zaczynasz się tłumaczyć i przepraszać, nawet kiedy nie powinieneś tego robić. Tłumaczyć się na należy nigdy! Przepraszać tak, ale tylko raz i tylko wtedy gdy wiemy, że spieprzyliśmy i szczerze tego żałujemy.
Jest Ciebie za dużo, nie masz swoich zasobów i zaczynasz żyć życiem drugiej osoby, panicznie bojąc się, że możesz ją stracić.

W tej chwili jesteś w pozycji plusa, ale już powoli zaczynasz się wyłamywać z tego i wychodzić ze swoich granic. Z plusa bardzo łatwo wskoczyć w mega minus ( Ci wszyscy zrozpaczeni po rozstaniach, którzy nagle zdali sobie sprawę, że to właśnie ta " jedyna" albo ci co stracili głowę w momencie gdy ich kobieta zasugerowała, że powinni się rozstać to właśnie mega minusy). Plusem też nie jest wcale tak dobrze być, bo dosłownie druga osoba, która ciągle się stara i jest obiektywnie " kochana " jest dla nas mega męcząca, a my sami ze sobą czujemy się strasznie podle sprawiając takiej osobie ból gdy jesteśmy plusem! - Swoją drogą właśnie dlatego kobiety (plusy) po rozstaniu tak często wracają do swoich facetów gdy Ci odeszli z klasą choć byli już mega minusami i zaczęli pracować nad swoimi zasobami - ich minus się zmniejsza, z perspektywy czasu minus staje się mniejszym minusem, mniej lepkim, a jeśli już faktycznie wypracował sobie zasoby i zmienił się to zazwyczaj nie potrzebuje już plus - klasyka Smile Troszkę zboczyłem z tematu.

Nie ucz swojej kobiety również tego, że jej fochy i obrażanie się jest skuteczne, bo będzie Ci to robić cały czas, tak już po prostu jest. Gdy dziecko widzi, że wymuszanie płaczem jest skuteczne, będzie płakać co jakiś czas gdy przestanie mu się coś podobać.

Poza tym nie bądź też chujem, na pozytywne sygnały reaguj równie pozytywnie. Pamiętaj, że nigdy nic Ci się nie należy od drugiej osoby. Jeśli ona Ci coś dobrowolnie daje, bądź za to wdzięczny i również od siebie daj! Tylko w granicach rozsądku, niech to będzie na tym samym poziomie bądź odrobinę mniejszym. Wszystko musi być wyważone.

Facet powinien słuchać kobiety, ale nie słuchać się jej Smile

Patson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Świat

Dołączył: 2018-02-05
Punkty pomocy: 46

double post. sory

BusteD
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 2

No i właśnie dostałem ostra zjebe, ze nawet nie zainteresowałem jak się czuje, ze myślała, ze będę walczyć itd i, ze nie chce już widzieć. Ups?

ŁOGIER
Portret użytkownika ŁOGIER
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łonka

Dołączył: 2018-07-11
Punkty pomocy: 151

Ups.
I co, może pała zmiękła i stwierdziłeś, że czas wejść pod pantofel?

Twoje decyzje i twoje życie, jak lubisz mieć suszoną głowę o byle pierdołę to walcz, rycerzu.

BusteD
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 2

Odpisałem po prostu, ze to miało być danie sobie czasu i się nie narzucałem jej. Po czym zaczęła pisać normalnie i wtedy rozmawialiśmy przez telefon.

Głównie chodzi o to, ze strasznie ciężko jej się pogodzić z tym, ze tak zrobiłem z tymi 2 laskami (sam nie wiem po ci jej to powiedziałem). Powiedziała, ze nas nie wyklucza, ale musiałaby się z tym pogodzić (po prostu to ją odrzuciło w takim stopniu i uważa to za okropnie słabe). Powiedziała, ze chce pobyć sama i jak będzie czuła taki brak mnie to jest w stanie to przebaczyć (dodała : jak kolwiek to brzmi). Ustaliliśmy, ze przez ten czas nie piszemy z sobą, tylko chciała bym napisał smsa wieczorem jak będę szedł spać, żeby wiedzieć czy nic mi nie jest.

Teraz tak się zastanawiam czy takie coś nie pozamiata tego ostatecznie? Czy to normalne, żeby dać jej jeszcze trochę czasu gdzie nie będzie za bardzo wiedziała co się ze mną dzieje. Co o tym sądzicie?