Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kłótnia i koniec?

17 posts / 0 new
Ostatni
smagacz
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-10
Punkty pomocy: 14
Kłótnia i koniec?

Cześć,

Poradźcie coś bo jestem skołowany, w emocjach i w ogóle.
Moja kobieta ma o mnie niezbyt dobre zdanie. Konkretnie nie ufa mi za bardzo z uwagi na to, że jestem dość skrytym człowiekiem i nie wylewam z siebie wszystkiego, ani nie chwalę się wszystkim wokół co u mnie etc. Ona przeciwnie - typowa ekstrawertyczka. Tak więc mamy punkt pierwszy.

Punkt drugi to przyłapała mnie na rozmowie z byłą. Co prawda chodziło o totalnie inną sprawę niż jakieś romansowanie itd no ale sami wiecie. Jest zazdrosna więc dopowiedziała sobie wszystko i awantura gotowa. Jeszcze na dodatek usunąłem smsy, żeby nie było większej afery czym jeszcze bardziej sobie zaszkodziłem. No ale jakoś to przełknęliśmy i wszystko wróciło do „pozornej” normy.

Oczywiście cały czas były podejrzenia jednak całkowicie bezpodstawne i raczej mijały one szybko.

Ostatnio przypadkiem rozmawiała z moim kumplem i ten użył sformułowania że „ukrywałem przed nim” gdzie mieszkamy (bo mieszkamy razem). Wpadła w furię, że ukrywam ją bo pewnie mam podwójne życie i zalała mnie wiadomościami na messengerze. Akurat byłem w pracy. Miałem ciężki dzień, więc po dość dosadnej wymianie wiadomości powiedziałem że spoko wynoszę się dzisiaj i będzie miała spokój bo ja mam dość tych oskarżeń i tak nie da się żyć dalej.

Jak powiedziałem tak zrobiłem. Pod jej nieobecność spakowałem się i wyniosłem. Minęliśmy się przy windzie bez słowa. Spaliłem fajkę przy aucie (ona to widziała bo stała na balkonie) i pojechałem. Liczyłem że jednak coś powie, napisze ale nic...

Wróciłem do starych. Wytrzymałem 3 dni i postanowiłem, że chuj skoro ją kocham to wyciągam do niej rękę bo w końcu to ja zawiodłem jej zaufanie.

Pojechałem po nią pod pracę bo zawsze tak robię w piątek. Ona wsiadła i się zaczęło. Wylała na mnie wiadro rzygowin. Tak się czuję. Wypomniała mi wszystko co tylko możliwe, łącznie z brakiem zaręczyn (po 1,5 roku!) i rzekomemu braku chęci na dziecko. Poczułem się i czuję jak gówno mimo że nie dawałem tego po sobie poznać. Nie chciałem krzyczeć i kłócić się. Chciałem po prostu się pogodzić. Zawiozłem ją do domu i tyle.

Powiedziała, że nie chce mnie znać, że mnie kocha ale nienawidzi i tego typu sprzeczne info a także że skoro się wyniosłem to dla niej jak splunięcie w twarz i dla niej oznacza to zerwanie.

Chciałem pokazać „jaja” ale w nie dostałem i to solidnego kopa.

Dodam na koniec że nasz związek mimo że burzliwy to jednak był/jest dość szczęśliwy. Rozmowy, intymność, relacje międzyludzkie. Wszystko było tip top pomimo zwykłych kłótni o pierdoły i tej podejrzliwości aż do teraz.

Co ja mam sobie teraz myśleć? Jak działać? Cały czas buzują we mnie emocje, więc doradźcie coś Panowie szlachta.

Cumis
Portret użytkownika Cumis
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 119

Piszesz o zazdrości, dopiero teraz się ona objawiła? Ile razem jesteście ze sobą i od jak dawna mieszkaliście razem?

"Dodam na koniec że nasz związek mimo że burzliwy to jednak był/jest dość szczęśliwy. Rozmowy, intymność, relacje międzyludzkie. Wszystko było tip top pomimo zwykłych kłótni o pierdoły i tej podejrzliwości aż do teraz."

Coś tu nie gra, wszystko było zajebiście i jedna rozmową z byłą wywróciła wszystko do góry nogami? Jak dla mnie to coś w niej siedziało od dawna, a ta sytuacja była tylko pretekstem do odpalenia.

"Chciałem pokazać „jaja” ale w nie dostałem i to solidnego kopa."

Sory, ale tym powrotem po 3 dniach pokazałeś, że nie masz żadnych jaj.

smagacz
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-10
Punkty pomocy: 14

Zazdrość była ciągle, ale taka że tak powiem „zdrowa”. Widać było że jej zależy i chce o mnie walczyć. Oczywiście do telefonu też ją ciągnęło ale nie dałem jej kodu, a mnie samego nie interesowało co ona ma w swoim.

Jesteśmy razem niecałe 1,5 roku a zamieszkaliśmy po jakichś 2 miesiącach od rozpoczęcia.

Pokazać jaja miałem na myśli, że się wynoszę. Trochę na pokaz, żeby zobaczyła że mam dość tych scen.
Stwierdziłem, że wystarczy i po prostu chciałem wrócić do normalnego trybu a tu zonk.

enBull
Portret użytkownika enBull
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: West Coast

Dołączył: 2019-09-14
Punkty pomocy: 92

No i tym zjebałeś, w jej oczach właśnie przyznałeś się do błędu, że to z twojej winy jest cała afera. Wyprowadziłeś się to bądź konsekwentny, a nie wracasz z podkulonym ogonem bo u mamusi źle.

Cumis
Portret użytkownika Cumis
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 119

Wiem co miałeś na myśli, ale tym powrotem po 3 dniach dałeś jej wiatru w żagle, bo upewniłeś ją w tym, że to było na pokaz, ona tego nie wiedziała, teraz jest już pewna.

Zamiast ją wyczekać aż sama się odezwie Ty ją w tym wyręczyłeś i skopałeś wszystko koncertowo.
Pracuj trochę empatią i stawiaj się w jej miejscu w takich sytuacjach.

Wyniosłeś się, więc co ona mogła sobie myśleć?

a) o nie przesadziłam chyba, będę musiała go przeprosić, ale jeszcze nie teraz zobaczymy jak długo wytrzyma,

b) je*bać go, dzwonie do Zdzicha co dobrze rurę przepycha.

Znasz ją lepiej więc zastanów się co byłoby bardziej prawdopodobne.

I teraz odpowiedz sobie na pytanie co ona myśli o Tobie po "wyciągnięciu ręki" i besztaniu Ciebie przez nią?

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 1855

Szukala pretekstu i znalazła. Wyniosłeś sie od niej, a po 3 dniach skuliłeś ogon i wróciłeś pokazując , żeś miękka faja.

snumik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 192

A mnie sie rzucilo jedno w oczy:
" jestem dość skrytym człowiekiem i nie wylewam z siebie wszystkiego, ani nie chwalę się wszystkim wokół co u mnie etc."

"Rozmowy.... Wszystko było tip top"

to w koncu rozmawialiście, czy rozmawialiście tylko o niej?
Imho, podstawowy błąd czyli ona nie wiem co Ty masz w głowie, sam taki byłem i nie skończyło się to dobrze. Czasami lepiej jest sie wygadac niz dusic wszystko w sobie. Rozmowa to podstawa i jak ona nie wie co u Ciebie, co czujesz etc. to ma mętlik w głowie i właśnie prowadzi do sytuacji takich, że ona myśli że ją zdradzasz.

I mowie to na swoim przykladzie Wink

Vego
Portret użytkownika Vego
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-04
Punkty pomocy: 484

Kobiety nie lubią miękkich facetów, jak chcesz być dobry to bądź, a jak zły to bądź zły, a nie takie podchody, bo każdy kto trochę ma styczności z ludźmi, a szczególnie kobiety widzą wszystko mimo próby ukrycia lub co gorsza udawania.
Wbrew pozorom przeciwieństwa się nie przyciągają, jak nie będziesz prowadził związku tylko ona, to wasz statek się szybko rozbije o falę.
Powiedz jej że masz taki charakter i postarasz się ją zrozumieć i zapewnić czego oczekuję, ale ona też musi przystać na kompromis, ustalcie jakieś względne zasady, a tak po swojemu, to się zachowuj jak pewny siebie facet i to Ty musisz być ostoją dla niej, Ty masz być twardy i zapewniać bezpieczeństwo i zaufanie, nie możesz być jak chorągiewka na wietrze, jak mówisz że trawa jest zielona, to jest zielona, a nie że może jednak jest ciut czerwona, bo Twoja laska tego chce, z czasem wejdzie Ci na głowę tak bardzo, że uciekniesz, albo ona zrobi co chce i Cię rzuci, bo nie jesteś już jak kiedyś na początku związku.
Podsumowując, dawaj emocje, bądź liderem w związku, nie naginaj swoich zasad, zaspokajaj jej prawdziwe potrzeby, a nie to co ona mówi, wyczuj balans, testuj i wprowadzaj to w życie.

smagacz
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-10
Punkty pomocy: 14

No właśnie chciałem wziąć sprawy w swoje ręce. Stwierdziłem że koniec obrażania się i już. Wracamy do normalnego życia. Miałem nadzieję, że sprawy potoczą się inaczej Wink

Czyli co? Teraz nie odzywać się dopóki ona nie zmięknie i nie odezwie się pierwsza?

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 1817

Nie rozumiem waszego oceniania tej kobiety. A nie zastanawia was po co smagacz pisze z ex? Jak macie nowy związek to piszecie z ex? Niezależnie w jakiej sprawie. Czy też ucinacie kontakt bo was on gje obchodzi i też również z tego względu że sami sobie byście tego nie życzyli. I w sumie zresztą jest to normalne że się nie ma kontaktu z ex.
Nie znam laski ale wynika z tego wpisu że z Tobą jest coś nie tak a przyłapanie faceta na sesemeskach wyprowadzi każda z równowagi więc tu nie ma żadnej filozofii. A tak poza tym jak już mleko wylewasz to je zostaw na tej ziemi a nie klekasz na kolana i szmatką wycierasz z nadzieją że podłoga znowu będzie błyszczeć.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 1855

Tez o tym myślałem, ze po co kontakt z ex? Zaraz ktoś napisze, ze to normlane, ze sie ma kontakt z ex i to nic złego Smile

smagacz
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-10
Punkty pomocy: 14

Nie. To nie jest normalne. Po prostu zaszła pewna dość niebezpieczna sytuacja i musiałem reagować. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale w żaden sposób nie zdradziłem obecnej ani nie miałem takiego zamiaru. Tak jak napisałem wcześniej to nie były słodkie esemeski typu „wróć do mnie” albo coś w tym stylu tylko reakcja.

snumik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 192

Ale ziomek, zrozum jedno, skad ma to Twoja laska wiedziec jak jestes 'mrukiem, skrytym w sobie'? Sam bym sie wkurwil jakby moja laska choc wiadomosc wymienila ze swoim ex. Nie interesuje mnie o czym, chodzi o fakt.
Sequel napisał dobrze, jej reakcja jest w 100% prawidłowa i normalna.

smagacz
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-10
Punkty pomocy: 14

Zgadzam się. Też bym się wkurwił i całkowicie ją rozumiem. Jednak czytajcie proszę ze zrozumieniem. Tamta sytuacja już została wyjaśniona, mimo że zostawiła rysę i nadszarpnięte zaufanie.

Skupmy się na tym co stało się teraz. Zapytałem Was o radę, ponieważ nie chcę zrobić jakiejś głupoty w emocjach, a według mnie wszystko jest do odwrócenia.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1565

Stary, właśnie w tym sęk, przychodzi taki moment, że nie ma odwracania, nie ma powrotu i anulacji. Trzeba być konsekwentnym i nie chodzić na kompromisy, kiedy poczujesz nagle, że coś tracisz i chcesz "odzyskać". Jedyne co masz teraz odzyskać to jaja, a nie naprawiać. Sam sobie kopa zasadziłeś, ona poprawiła, sprawdziła Twój blef, nie pykło. Wszystko teraz, emocje i ego, będzie Ci podpowiadać ze strachu, że coś można odzyskać. Nie, można coś ugrać, ale nie odzyskać.

_Artur_
Portret użytkownika _Artur_
Nieobecny
Wiek: 1986
Miejscowość: Poland

Dołączył: 2011-03-23
Punkty pomocy: 188

Bo tak to jest kobiety zawsze będą chciały szukać nad facetem kontroli bedzie problem że jesteś skryty że to i tamto a po co są te problemy z prostego powodu żeby wiedzieć jakie są twoje emocje czy ma cie w garści czy nie zobacz sobie sytuacje odwrotną kiedy to masz do kobiety problem o innych facetów o jakieś jej zachowania zawsze znajdzie albo wymówke albo będzie robiła coś za plecami ... Jak już laska będzie miała twoje emocje w garści wtedy jesteś zdobyty może z tobą zrobić wszystko ... wg mnie postępujesz dobrze tzn tak ma wyglądać związek kobieta ma robić awantury o laski o zachowanie a ty masz mieć w to wyjebane jak zerwie to niech spierdala a jak znam zycie to i tak wróci chyba że zmieknie ci pała wtedy albo oleje albo wróci i po czasie i tak odejdzie ... to jest życie a kobiety niby są skomplikowane tak faceci mówią jednak wg mnie przez lata i laski jakie obracąłem wszystkie one zachowują się podobnie ...

Pozdrawiam i nie opuszczaj gardy ... bo jak jesteś twardy masz szacunek seks a jak jesteś miekki to wkoncu nie dziś nie jutro kobieta nigdy ci tego nie wynagrodzi jeszcze zniszczy ci zycie emocje

Pozdrawiam

edit

ps a jeszcze jedno nie potrzebnie sie wyprowadziłeś nie wiem czyja to chata ale ty sie nie wyprowadzasz ona może spierdolić do mamusi ty zostajesz ... i do tego ta sytuacja wyprowadziłeś się stała na balkonie czyli jej zależy nie odzywala sie bo trzymała to w sobie ... po czasie zmiekkła ci rura wróciłeś i od razu laska dostała sygnał że pała ci zmiękła wiec stwierdziła że teraz atak i już wyrzuty tak działają kobiety to prosty mechanizm wniosek wg mnie nie potrzebie się wyprowadziłeś ... niech robi problemy o laski o zachowanie i huj a wieczorem i tak ukleknie przed toba jak ty bedziesz robil problemy a ona bedzie miała twoje emocje to zobaczysz jak ona będzie się zachowywała ... pzdr

pss. i jeszcze jedno jak możesz trzymać garde

mówisz jej że wróciłeś kochasz ją chcesz z nią być ale wiedziała co bierze i albo się decyduje albo nie i niech nie dusi na oświadczyny na dziecko bo zrobisz to wtedy kiedy będziesz czuł się gotowy nie daj na sobie wymusić oświadczyn dzieci bo ona właśnie do tego zmierza szuka deklaracji żeby wiedziała na czym stoi przerabiałem i przerabiam to ciągle więc znam te zagrania i wtedy są fochy i różne zagrania żeby faceta zmiękczyć żeby się zaadeklarował ... nie ciumciaj mówisz jej prosto i oczekuj też że jak jej coś takiego zapodasz może dalej robić jakieś zagrywki albo szukać innego nie wiadomo na co ona tam wpadnie ale ty musisz trzymać garde

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska :)

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1429

"Chciałem pokazać „jaja” ale w nie dostałem i to solidnego kopa."

Ale przepraszam, co chciałeś pokazać?
Chłopie jak z daleka widać że masz cipke nie fiuta. Robisz jedno i za chwilę zmieniasz zdanie bo przestraszyłeś się że nie będzie już związku. Ona pokazała jaja i to ona je ma nie ty. Bo wiedziała to że wrócisz z podkulonym ogonem.

Druga sprawa - dla mnie ta baba jest do odpulenia jak robi ci ciągle jazdy za byle gówno.

Fakt - nie powinieneś pisać z byłą - nawet żeby jej nawrzucać. Odcinasz się od niej i tyle. Tutaj to spierdoliłeś koncertowo. Tobie się wydaje że zagasiłeś pożar a wszystkie późniejsze zachowania na pewno biorą się z tego. Skąd ona może mieć pewność, że nie będziesz dalej pisał z ex?

I na koniec - ja bym odpuścił taką kobitę co mi jazdy robi o wszystko. Chuj ją obchodzi co pisze z kolegą a tu widzę pełna inwigilacja. Jeszcze z dupy awantury. Szkoda by mi było życia i nerwów na coś takiego...

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."