Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ja i Ada, czy tak wypada ?

7 posts / 0 new
Ostatni
Black Shadow
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-16
Punkty pomocy: 3
Ja i Ada, czy tak wypada ?

Siema, jako że na tej stronie zaleca się kreatywne tematy oto wymyśliłem Wink.Wiem, że wpisów tego typu było sporo, jednak mam zamiar poruszyć ten temat. Przejdę do rzeczy. To jest dość długi wpis, ale musiałem zacząć opowiadać od początku, żeby to miało sens i żebyście mogli mi lepiej doradzić i opieprzyć za błędy jakie zrobiłem Wink

Mam przyjaciółkę od 5 lat, która jest z resztą rok starsza, teraz mamy po 16 lat ja i ona 17. Jak się domyślacie piszę dlatego, że od jakiegoś czasu zaczęła mi się ona podobać. Kiedyś, jak byłem w gim klasa 1 to jak przychodziła do mnie na film to powoli odważałem się ją objąć ręką, przytulić, pomiziać po ręce. Wiedząc, że interesowała się teatrem wykorzystując znajomość zabrałem ją na plan filmowy z okazji urodzin, i powiedziała po tych 2 dniach, bo byliśmy tam 2 wieczory pod rząd, że to był jej najlepszy prezent. Niewiadomo czemu od tamtego czasu ( 30 Lipca) "nie miała czasu się ze mną zobaczyć albo coś jej zawsze wypadło jak już byliśmy umówieni" (z reguły do mnie do domu na film.) Z raz na miesiąc jak jechałem do szkoły z mamą bądź tatą bo mieli po drodze to zabierała się z nami. (Nasi rodzice się przyjaźnią, bo mieszkamy 400 m od siebie). Pewnego razu wkurzyłem się jak po raz enty odwołała spotkanie i odpisałem jej że ona mi łaski nie robi że się ze mną spotka (Końcówka marca, więc nie wierzę, że przyjaciółka nie znalazłaby czasu przez 8 miesięcy żeby się raz spotkać) odpisała na to "to dobrze". Zerwałem z nią wszelki kontakt. Miesiąc później tak się złożyło, że rąbiąc drewno Przyje**łem sobie siekierą w nogę i od kogoś się dowiedziała więc napisała do mnie czy wszystko ok, a ja na to ozięble odpisywałem, zorientowała się że jestem na nią zły i mi to napisała, ja tylko potwierdziłem. Mijają kolejne 2 tygodnie i jechałem z ojcem do szkoły akurat się z nami zabrała. Wpuściłem ją przez bramę, bo mieszkam w domku jednorodzinnym beż żadnych buziaków tylko cześć i po prostu zachowywałem się jakbym miał ją w dupie. Wtedy tak faktycznie było. Przez całą drogę mój ojciec z nią gadał o jakichś pierdołach, lecz ja się nie odezwałem ani słowem. Jak wysadził nas na placu, gdzie ja obok miałem szkołę a ona przystanek żeby pojechać dalej też skinąłem jej tylko głową "cześć" i poszedłem w swoją stronę.(Myślałem, że się tam rozryczy ale musiałem to zrobić).

Nasze drogi się ponownie zeszły dopiero na początku czerwca, kiedy byłem pierwszy raz w życiu w klubie z kumplem, którego poznałem kilka miesięcy wcześniej za pośrednictwem mojego dobrego kumpla ( Aktualnie bardzo się kumplujemy i często gadamy praktycznie o wszystkim). Tak się złożyło, że moja przyjaciółka też tam była. Podeszła do mnie jak wszedłem pierwszy i od tyłu mnie popukała w ramię, więc się odwróciłem. Przywitałem się z nią, nawet ją wtedy przytuliłem, a ona na to "od kiedy ty mnie tak kochasz" a ja na to "od zawsze tylko ostatnio mnie wkurzyłaś/wkurwiłaś - coś takiego było, dodałem, że musimy potem pogadać na co się zgodziła. No to poszedłem się bawić z kumplami. Po jakimś czasie (ok. 2 godzin)wzięła mnie za rękę i usiedliśmy na kanapie. Rozmawiałem z nią, zapytałem o co chodziło przez te miesiące, prawie rok a ona powiedziała że sama nie wie, popłakała się, przyznała że to ona zjebała kontakt.Przytuliłem ją i powiedziałem, że Uwaga....Kocham ją jak siostrę ( TAK WIEM, Że to błąd, ale wtedy po prostu czułem, że muszę to powiedzieć, poza tym to był dopiero miesiąc po zapoznaniu się z tą stronką, więc byłem żółtodziobem )a ona na to, że jestem najwspanialszym facetem na świecie i jeszcze tam kilka słów. Więc się pogodziliśmy, lecz od razu zaproponowałem na spotkanie następnego dnia, żeby dokończyć temat. Dowiedziałem się, że na tej imprezie podszedł do niej mój przyjaciel i jej nagadał czemu tak zjebała ze mną kontakt o czym nie miałem wgl. pojęcia i go o to nie prosiłem. Powiedziała, że mimo tego że wie że byłem na nią MEGA wkurwiony,to byłem wobec niej lojalny I słyszała jak ją nazywałem swoją przyjaciółką rozmawiając z innymi ludźmi. Od tamtego Czasu do dzisiaj (minął prawie rok) kiedy proponowałem spotkanie zawsze miała czas, może raz się zdarzyło, że z góry powiedziała, że jest zajęta w dany wieczór i możemy w następny. Mimo tego, iż zauważyłem, że nasze relacje są lepsze od tych, co były przed kłótnią pękło coś we mnie. Nie potrafię już jej przytulić podczas filmu czy pomiziać po ręce, czasem tylko bawię się jej włosami ale to koniec. Ostatnio była u mnie w lany poniedziałek no to mi wsadziła lud za koszulkę, więc ja trochę niechcący polałem jej butelką połowę pleców (myślałem, że zrobiłem mniejszy otwór w korku od butelki Laughing out loud ). Odwdzięczyła się szklanką na klatkę piersiową i na tym był koniec. Oglądaliśmy jakiś film romantyczny u mnie na łóżku oparci o ścianę w połowie lecząc (3 metry nad niebem) i zaczęła mi mówić, że ona to by chciała takiego chłopaka, który przyjdzie do niej o 22 i mówi, że gdzieś idziemy, zdecydowanego. Że nie lubi jak ktoś jej komplementuje, słodzi itp. Że nie lubi jak chłopak dzwoni i się pyta gdzie chciałaby pójść bo on nie może się zdecydować. Potem mówiła, że ma wrażenie jakby się spociła przez tą mokrą bluzkę, więc jej zaproponowałem, że mogę jej dać jakąś swoją, ale ona powiedziała że nie chce. Ja na to, że mogę wyjść a ona, że jakby chciała to przebrałaby się przy mnie , tylko że nie chce. Że jakbym był jej chłopakiem to może by ją wzięła bo to byłoby bardziej wytłumaczalne. No ok, odprowadzając ją do domu koło 23 wymyśliłem sobie, że chcę iść lewą stronę ulicy i się ścigaliśmy byle by być dłużej tej lewej strony. Nie rozumiała czemu ale się zaczęła w to bawić. Wtedy poczułem tą chemię z nią, praktycznie mogliśmy się tam całować i JEB...Tradycyjnie telefon, i na dzwonku "Billy Talent - Viking Dead March" zepsuł całą atmosferę. Odbieram i żartem mówię, "czy kogoś pogięło, żeby dzwonić do mnie o tej godzinie ? po chwili okazało się że to była mama Ady, do której nie miałem numeru, haha Laughing out loud. Pytała czy jest gdzieś Ada w pobliżu, a ja na to, że jest już przy płocie. Pożegnaliśmy się buziakiem w polik i nara.

Moje Pytania dotyczące całego opowiadania:
- Jak zacząć znowu przełamywać kino. Jak będę ją chciał przytulić to to robić powoli, skradać się czy poprostu ją objąć wolniejszym ruchem?
-Czy przez to gadanie, jakiego chłopaka ona by chciała mówienie co lubi a czego nie, to miało coś znaczyć, dać mi sygnał do działania?

Dodam, że jeśli chodzi o chodzenie w staniku i gaciach z jej strony przy mnie to nic niezwykłego, bo faktycznie byłem u niej kilka razy w domu kiedy tak chodziła ubrana i nie wstydziła się.

Od wczoraj postanowiłem ochłodzić nasze relacje, nie odzywając się przez jakiś miesiąc, trochę zmienić swój styl ubioru, nie tylko dlatego, że to wyczytałem, że tak należy robić, lecz także dlatego, że zaczęły mi się podobać inne bluzki i jeszcze nie mam takiej żadnej. Proszę o rady, Opieprzcie mnie za błędy, zmieńcie tok myślenia jeśli mam zły, Pozdrawiam !

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 27
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3365

Nie dość, że to Twoja przyjaciółka praktycznie od dziecka, to jeszcze starsza i kochasz ją jak siostrę...

No ja pierdole... Brakuje tylko, żeby była zajęta przez starszego kolesia, który podjeżdża po nią codziennie Harleyem i żeby mieszkała 500 km od Ciebie.

Beznadzieja sytuacja.

Pracuj nad sobą, rozwijaj się dla siebie, spotykaj się z koleżankami o które ona będzie zazdrosna, przestań się z nią umawiać na rok, albo dłużej, na takich zasadach jak teraz, bo to do niczego nie prowadzi.

Ona musi o Tobie zapomnieć i nagle po jakimś czasie spotkać Cię zupełnie odmienionego z piękną kobietą u boku, wtedy może coś z tego będzie, pod warunkiem, że był byś odmieniony, zdecydowany i po prostu chciał ją tylko wyruchać. Coś ala powrót zapomnianego bohatera, który po latach zapomnienia wraca w chwale i z nowymi mocami. Nie wiem jak chcesz to zrobić mieszkając 400 metrów obok niej. Tracisz czas i spalasz emocje. Cierpisz i będzie tylko gorzej. Współczuję.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa, tylko kiedy jest otwarty." - Frank Zappa

Dreamer4ever
Portret użytkownika Dreamer4ever
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-02-23
Punkty pomocy: 385

Idź na ryneczek kup dwa pokaźne jaja zaaplikuj do spodenek bo po twoim wpisie widać, że masz tam dużo wolnego miejsca i ją w końcu pocałuj.

Wóz alb przewóz bo skoro chcesz żeby była twoją dziewczyną to nie zabieraj się do tego jak pies do jeża, teraz tylko brniesz dalej w gówno.

Ps. Jak kurwa po miesiącu na stronie można nie wiedzieć, że jak powiesz kobiecie, że ją kochasz jak siostrę to jest to kurwa strzał w kolano...

HeHe
Portret użytkownika HeHe
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2014-03-11
Punkty pomocy: 60

Konstanty rozjebał nowymi mocami Smile Musisz wbijać skille.

Warto tą przyjaźń stawiać na próbę ? Jak zaczniesz się do niej dobierać to Wasza przyjaźń nigdy już nie będzie taka sama.

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 196

Gdzie tam widzisz przyjaźń?

Przyjaciół się nie chce ruchać.

maaagik
Portret użytkownika maaagik
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-16
Punkty pomocy: 11

Ta Twoja wpadka z telefonem przypomniała mi tez o takiej akcji.. trzeba uważać cholera. Jestem raz z laska na spacerze i tez zadzwonił do niej telefon, na początku sie nie odzywalem ale po minucie sie zaczalem nudzic i myslalem ze z kumplem gada to ja 'poprawiam' w tej rozmowie..
Jestem na miescie - chcialas powiedziec na randce
Spacerujemy - ale zaraz bedziemy uprawiać dziki sex

No i sie okazalo ze dzwonila jej matka.. xD to podobno mnie tylko zaprosila na koncert do kosciola O.o

Trancer
Portret użytkownika Trancer
Nieobecny
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Silesian Republic

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 321

Są dwie opcje....

Albo ta, jaką opisał Konstanty, albo... zaakceptuj tą relację jako przyjaźń.

Póki się dokładnie nie określisz co z nią robić, to będziesz się męczył i wypalał.

I nie ma sensu żebyś tą relację spalał raz na zawsze, no bo po co ???
Tylko dlatego że masz ciśnienie w kroczu ???

Przemyśl dokładnie kim jest dla Ciebie.

W razie wybrania drugiej opcji też masz dobrze - zdobywasz potężnego sojusznika budującego ci socjal wśród jej koleżanek, być może dzięki niej poznasz jakąś fajną kobietę (albo po co jedna kobieta - możesz całe tabuny kobiet poznać Wink ).

Uświadom sobie, że wbrew ogólnemu trendowi przedstawianemu na tej stronie, posiadanie kilku koleżanek w relacji koleżeńskiej (bez ruchania) jest bardzo dobre, a wręcz wskazane. Dzięki temu nie stracisz obycia w "gadce" z kobietami (na luzie i bez parcia na rezultat możesz się z nią raz na jakiś czas spotkać, szczególnie jak nie masz na horyzoncie żadnego targetu), oraz będziesz mógł za ich pośrednictwem mieć dobry start u innych lasek (+taktyczne porady na ich temat).

Oczywiście możesz powiedzieć, że nie jest to konieczne ponieważ sam sobie podejdziesz do laski jakiej chcesz, no ale... po co masz nie korzystać z ułatwień Wink ????

Tylko idiota używa ciągle tych samych metod.

Natomiast jeśli już koniecznie chcesz z nią podziałać na poważnie, to posłuchaj Konstantego.... wyluzuj, poznaj inne laski, poruchaj sobie... Będzie od razu lepiej Wink