Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ghosting

7 posts / 0 new
Ostatni
Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 295
Ghosting

Jakie powody skłoniły Was do tzw. ghostingu, czyli nagłego zerwania z kimś kontaktu bez podawania przyczyny?

Mowa o osobach, z którymi zadawaliście się już dłuższy czas, np. kilka miesięcy/rok/itd.

NIE chodzi o jakieś znajomości czysto internetowe z badoo czy tindera, których nawet nie widzieliście na oczy.

Głównie chodzi o związki damsko-męskie, aczkolwiek "przyjaciół" też można ghostnąć. Ciekawią mnie przyczyny obrania takiego sposobu usunięcia danej osoby ze swojego życia i liczę na bardziej głębokie refleksje niż odpowiedzi "bo tak najłatwiej" a tak poza tym to zapełniam ten wątek by było min 50 słów, bo filter nie przepuszcza

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

KrzysEk15
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2020-01-11
Punkty pomocy: 1

U mnie zniknął kontakt z "ekipą" z dnia na dzień. Po pewnym czasie zacząłem sobie uświadamiać, że to nie jest mój poziom i zaczęły mnie irytowac sytuację przed którymi mnie stawiali. Głupie kłótnie jak baby, obgadywanie jeden na drugiego, robienie rzeczy z którymi po czasie robiło mi sie wstyd, pomimo, ze były to wygłupy. Ale główna przyczyną było chamstwo i dwulicowość wiekszej liczby osob, co tego nienawidzę. Kontaktu nie mam juz z nimi około 3 lat, niczego nie żałuję, bo poznalem moze niewiele osób, ale na które mogę liczyć o każdej godzinie. U mnie przyszło z wiekiem tak zwana "selekcja znajomch" po wyciągnięciu wnioskow sam sobie powiedziałem "na ch*j mi oni", skoro i tak nie można na nich polegać. Właśnie od tamtej pory do dzisiejszego dnia, odrzucam nawet pojedyncze osoby, które sa toksyczne, dwulicowe itp. Jestem zdania, że wolę miec kilku znajomych ogarniętych, szczerych, z którymi da sie zajebiscie spedzic czas, niż bande dzieci w liczbie 20 przy sobie.

21

Cumis
Portret użytkownika Cumis
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 129

Przyczyny? Raczej nie są skomplikowana i chyba najprostsza zasada, której należy się trzymać to brak drugiej szansy.

Jeśli ktoś raz dał dupy to zrobi to po raz kolejny. Oczywiście są wyjątki, ale z założenia i z doświadczenia wiem, że drugiej szansy nie należy nikomu dawać. Jednak jeśli po raz drugi wpuścisz takiego kogoś do swojego życia to nigdy nie będzie takiego samego kontaktu jaki był przed. Ta znajomość będzie martwa i nic już pozytywnego nie wniesie do Twojego życia. Więc po prostu nie warto.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1530

Dobry ziomek, znałem go rok, wspólnie lataliśmy na deskach w górach i na wake, imprezy co kilka dni, widywania dzień w dzień, wspólna zajawa na sport, alko i dupeczki Smile

Przyczyna:

Miałem układ na łóżko z jedną wspólną znajomą, taką z którą nikt się nie spodziewał. Opowiedziałem to jemu i tylko jemu ze znakiem kłódki na gębie. Rozpruł się dwa tygodnie później na imprezie, gdy siedziała przy stoliku razem z nami.

Skutek:

Kasacja. Nawet z nim o tym nie rozmawiałem, nie potrzebuję takich znajomych. Potem wydzwaniał, pisał, pytał. Zero reakcji z mojej strony.

Kobiety... hmmm...

Różnie, dużo tego.

Czasami były tylko do łóżka i potem odstawiane bez słowa.

Niektórym TAK ODPIERDALAŁO, że nie opłacało się nawet tłumaczyć, musiałbym się cofnąć w czasie o naście lat i ulepić je od nowa by to poprawić. Także był odstrzał.

Jedna, tylko jednej udało się mną mieszać przez kilka miechów, nie byliśmy razem, pracowaliśmy razem. Jak się połapałem co jest 5 to nastąpiło
Hasta la vista...

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

opos1
Portret użytkownika opos1
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2014-05-12
Punkty pomocy: 589

Miałem taką sytuację, że trenowałem kickboxing, cały czas rozwijałem się (z kobietami,swoją osobowość, duchowość),a moi tamtejsi znajomi smiali się ze mnie i obniżali ciągle moją wartość na spotkaniach.
Kiedy pojawiały się nowe dziewczyny w otoczeniu to coś tam ciągle mi docinali przy nich, tyrając bekę ze mnie. Powiem tak,był to koksyczny układ i źle na mnie wpływał. Po spotkaniach z nimi samopoczucie spadało i czułem się mniej szczęśliwy,ba nawet kminilem czy jest sens robić to co robię.
I wtedy mając jakieś 19/20 zdecydowałem któregoś wieczoru, że koniec z nimi i z dnia na dzień się odciąłem.
Na początku czułem pustkę i nie miałem za bardzo z kim się ustawiać na wyjścia, aczkolwiek po pewnym czasie poznałem tak zajebistych ludzi i dalej poznaję, że na ten czas uważam tamtą decyzję za jedną z lepszych jakie podjąłem Laughing out loud

Pekin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-05-29
Punkty pomocy: 138

Raz w życiu tylko ghostowałem. Spotykałem się z nią może z dwa miesiące. Jednocześnie prowadziłem miesiąc dłuższą znajomość z inną, dużo bardziej interesującą mnie dziewczyną. W pewnym momencie ta lepsza całkowicie pochłonęła moją uwagę. Ghosting przyszedł naturalnie, nie zastanawiałem się na tym nawet przez sekundę. Nie myślałem "ha ha a teraz zniknę i się nie odezwę". Zrobiłem to nieświadomie, po prostu przestałem się odzywać. Myślę, że spora część przypadków ghostingu to nieświadome urwanie kontaktu spowodowana pojawieniem się kogoś lepszego na radarze i tak zapewne było w twoim przypadku moja droga.

last
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-10-21
Punkty pomocy: 8

ja nie ghostuję znajomych całkowicie, ale ostatnio obcinam o połowę spotkania. Za dużo czasu mi schodzi na utrzymywanie kontaktu ze starymi znajomymi, którzy oprócz "roboty" i spania nie mają wiele zajęć i chcieliby spotykać się zbyt często.
Jak dzwonią to wykręcam się, zawsze jestem zajęty. Dla opornych oddzwaniam po kilku dniach. Czasem inaczej się nie da, jak chcesz mieć czas na swoje rzeczy Wink