Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna, którą poznałem na studiach

22 posts / 0 new
Ostatni
Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1
Dziewczyna, którą poznałem na studiach

Witam wszystkich, jest to mój pierwszy temat, choć nie ukrywam zaglądałem na forum już w przeszłości i wyniosłem mnóstwo cennych informacji.

Do rzeczy: znamy się jakieś 5 lat w sumie. Poznaliśmy się jeszcze na studiach przez wspólnych znajomych. Od zawsze można powiedzieć, że nadawaliśmy na tych samych falach. Fajnie się dogadywaliśmy i rozumieliśmy, po paru spotkaniach pierwszy seks. Nigdy nie było mowy o emocjach, związku itp rzeczy. Mi to bardzo odpowiadało, bo wtedy nie chciałem się z nikim wiązać. Myślałem, że jej też to odpowiada, bo również na chwile obecna prowadziła typowo studenckie życie. Po jakimś czasie zaprosiłem ją na wesele kuzyna, pojechała, poznała najbliższa rodzinkę, super pierwsze wrażenie, wszytko fajnie. Potem się zrewanżowała, analogiczna sytuacja, ja wówczas poznaję jej bliskich, rodziców, dziadków, śpię nawet z nimi pod jednym dachem. Wszytko super.

Minęło trochę czasu, ona Wrocław ja 150km od niej w rodzinnej miejscowości, gdyż musiałem się wynieść z miasta. Spotkania były tylko jak byłem we Wro, proponowała nocleg, oczywiście wtedy seks, mnóstwo czułości itp, a na drugi dzień po wszystkim jazdy jakby wracał do swoich spraw.

Po paru tygodniach dzwoni i proponuje mi wycieczkę do Palermo za jakieś śmieszne pieniążki. Zgodziłem się bez wahania, choć wycieczka dopiero za pare miesięcy. Teraz uwaga: chyba największa głupota, jaką zrobiłem w życiu: odmówiłem w pewnym momencie, zwróciłem sianko itp, powód: poznałem wtedy dziewczynę w mojej okolicy, w skrócie totalne dno (ta dziewczyna) ja wówczas nieświadomy jeszcze wielu rzeczy, zauroczyłem się czy zakochałem i tak wyszło. Tamtej dziewczynie, która proponowała mi wyjazd powiedziałem o całej sytuacji, zupełnie szczerze. Przyjęła to, ale bardzo to przeżyła. Kontakt nam się urwał na jakiś czas, dopiero po jakimś roku gdzieś się spotkaliśmy na kawie i pogadaliśmy. Przeprosiłem, że wtedy tak wyszło, ona oczywiście spoko luz.

Wybaczcie te wypociny, ale przechodzę już do meritum. Niby kontakt się urwał, ale nie tak, że nie było go wcale. Był na pewno inny i było go mniej, bo potrafiliśmy się nie odzywać przez kilka miesięcy nawet. Ale jakiś tam był. Pod koniec listopada ubiegłego roku przyjechała do mnie na pare dni i poszliśmy w góry na wycieczkę. Miała być jeden dzień , a była chyba dwa, a trzeciego pojechała do siebie. Od czasu jej przyjazdu, spotkamy się bardzo regularnie, jak nigdy w zasadzie. Dzieli nas teraz odległości kilkuset kilometrów, ale jeździmy do siebie na zmianę. Ostatnio przyjechała na jedna noc, aby na drugi dzień wracać z powrotem.

Okej, znacie już mniej więcej historię, a teraz tak, żeby była jasności: zależy mi okropnie na tej dziewczynie, czuję, że to taka bratnia dusza, długo się znamy, lubimy podobne rzeczy, podobne zainteresowania i wizja na świat. A najlepsze jest to, że dopiero teraz po tym wszystkim zacząłem to dostrzegać. Po prostu wspaniała dziewczyna, nie znam drugiej takiej. Jest mi trochę wstyd, że tak ją potraktowałem, a nawet bardzo. Nie wiem czy wiecie co mam na myśli pisząc to, ale najzwyczajniej w świecie boję przed nią otworzyć, chociaż bardzo bym chciał. Nie padło jeszcze kocham Cię, tylko w sytuacjach łóżkowych i to zawsze od niej. Odpowiadałem to samo, ale brałem na to trochę poprawkę. Co myślicie o tej sytuacji? Oczywiście chcę to kontynuować i chciałbym, żeby było dobrze, poruszaliśmy nawet kwestii mojej przeprowadzki. Zrobiłbym to bardzo chętnie jak tylko sprzedam tutaj mieszkanie. Trochę się boję uczuć, które teraz obudziły się również u mnie. Jakieś rady?

Sorki, że tak dużo, ale akurat siedzę w pociągu Laughing out loud jak coś to usune temat.
Pozdro K

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 726

Nie padło jeszcze kocham Cię, tylko w sytuacjach łóżkowych i to zawsze od niej.

No to padło czy nie padło w końcu?
Facet, jak laska mówi ci takie rzeczy to wiedz, że coś się dzieje.
Nie da się chyba dostać bardziej zielonego światła.
Ja bym zrozumiał, że może raz, ale skoro jak rozumiem powtarza się to to po prostu DZIAŁAJ zamiast się zastanawiać.

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 264

Co o tym myśle ?
Myśle ze musisz uwazac bo po tym co zrobiles jezeli sprzedajesz to mieszkanie dla niej a nie dla siebie (czyt. nie chcesz sam tego robisz tylko po to zeby sie przeprowadzic) to moze być głupotą. Ile ona ma obecnie lat ? Po sytuacji którą odwaliłeś moze roznie reagowac, nawet w przyszłosci jak cos sie jej odmieni.

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Ma 25 lat, a apropo mieszkania to sprzedaję je dla siebie, bo i tak chcę się wyprowadzić i potrzebne jest siano na ruchy. Także na pewno nie robię tego dla niej.

belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 52

Stary, dziewczyna mówi, że Cię kocha, więc tutaj już nie ma przelewek. Zapamiętaj, że kobiety nigdy nie żartują w takich sytuacjach, a w szczególności, gdy robią to same z siebie. Ona naprawdę coś do Ciebie czuje. Właściwie masz wszystko w swoich rękach.

Wspominasz, że podoba Ci się ta laska, że drugiej takiej nie ma na tej planecie, że świetnie spędzasz z nią czas i znacie się długo, a na końcu kwitujesz to stwierdzeniem, że boisz się uczuć, które się w Tobie obudziły. Przecież to jest całkowicie normalna sprawa, jeśli występują wszystkie z powyższych czynników.

Albo weź tę relację w swoje ręce, albo daj jej spokój, skoro "się boisz". Kurwa, zachowuj się jak facet, a nie cipa. To Ty masz jaja w tej relacji, a nie ona - chyba że jest inaczej. Myślę, że Twoja koleżanka nie chciałaby usłyszeć takich słów od gościa, którego adoruje. Będąc mężczyzną, musisz się zdecydować, skoro w grę już weszły uczucia i odpowiednio pokierować tą relacją, jeśli chcesz ją kontynuować. Jeżeli nie jesteś pewien, to daj sobie i jej spokój, bo może wyjść z tego jeszcze większy kwas.

Nie będąc gotowym i nie wiedząc czego chcesz, zrobisz nie tylko krzywdę sobie, ale i przede wszystkim jej. Skoro jest dla Ciebie ważna, to pomyśl o tym i weź się w garść - w Twojej sytuacji jest tylko wóz albo przewóz.

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Takiej odpowiedzi chyba potrzebowałem. Strasznie mi na niej zależy i nie chcę tego znowu spierdollić. Dzięki

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2314

"Trochę się boję uczuć, które teraz obudziły się również u mnie. "

Uczuć się boisz? To daj sobie siana z tą dziewczyną i siedź w domu zamknięty na klucz.

Tylko czyta się lub słucha,ze ktoś tam został zraniony, boi sie zaufać bla bla bla. No ty sie boisz uczuć, choć w ogóle nie wiem o co ci chodzi. Jest dobrze z dziewczyną to zaczynasz sam sobie komplikować.

W którym Krośnie siedzisz? Lubuskie czy Podkarpackie?

belford
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2019-07-19
Punkty pomocy: 52

Jeśli wspominasz o mnie, to w lubuskim.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2314

Sorki Belford. Bylem juz zmęczony, a wlazłem jeszcze na podrywaja. Zobaczylem temat, przewinales sie z opisem profilu "krosno" i myślałem, ze autor w Krośnie mieszka, stad moje pytanie.

snumik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 279

A co Pino, jestes z podkarpackiego? Choc cos kojarze, ze mowiles kiedys, ze przy granicy mieszkasz

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Taaaa, ja mam niestety głupia jeszcze tendencje do niepotrzebnego rozmyślania, choć wiem, ze nie warto się nakręcać.

Mick
Portret użytkownika Mick
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 42
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2020-12-12
Punkty pomocy: 63

Drogi Kolego. Pomimo Twoich błędów (kto to wie) wszystko wydaje się być na swoim miejscu i są duże szanse że się wam uda.

Masz słuszność że słowa "Kocham Cię" padające podczas seksu, właściwie niewiele znaczą bo w łóżku można mówić wszystko i dotyczy to jedynie łóżka.

Dziewczyna czekała na Ciebie i być może rzeczywiście Cię kocha. Widocznie musieliście się trochę wyszumieć ale możliwe że to jest to.

Na Twoim miejscu, kiedy nie Jesteś pewien swoich uczuć, kiedy tak strasznie Boisz się zaufać że nie Chcesz się otwierać, zrobił bym tak.

W życiu można na dwa sposoby, polecieć na czysty spontan i zaufać zwierzęcemu magnetyzmowi, albo przemyśleć i podjąć konsekwentną decyzję której już się Będziesz trzymał. Widzę że to pierwsze tutaj zawodzi lub ma ograniczony zasięg. Dlatego na Twoim miejscu porozmawiał bym z przyjaciółmi i bliskimi osobami które coś dla Ciebie znaczą i mają jakieś doświadczenie życiowe. Nie Szukaj pomocy tutaj na forum, gdyż większość z tych ludzi do niczego się nie nadaje. Napewno zaś nie do udzielania jakichś życiowych porad bo oni nawet nie potrafią czytać ze zrozumieniem.

Trzymam za Ciebie kciuki. Myślę że sprawa jest warta walki i poświęceń. Powodzenia Smile.

"Lepiej za życia spłonąć żywym ogniem niźli więdnąć powoli."

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Dzięki bardzo za odpowiedź. Moi najbliżsi przyjaciele jak i rodzina, bardzo nam kibicują i wszyscy praktycznie mówią, żebym się trzymał tej dziewczyny. Nie czuję żadnej presji, żeby nie było. W okresie świątecznym chciała pić flachę z moim ojcem u moich rodziców, więc przyjechała na pare dni i jeden wieczór u moich starszych. Otoczenie najbliższe przyjęło ją bardzo ciepło.

Mick
Portret użytkownika Mick
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 42
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2020-12-12
Punkty pomocy: 63

Z całego serca życzę Wam powodzenia Smile.

"Lepiej za życia spłonąć żywym ogniem niźli więdnąć powoli."

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Dziękuję bardzo Smile

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Witam ponownie, pozwolę sobie odświeżyć nieco temat Laughing out loud

Z rzeczy istotnych: mieszkanie jest już sprzedane, pojutrze notariusz, także super.

A co do nas: zrobiłem mały/duży krok, ku temu, aby zapewnić ją, że moje intencje są szczere wobec niej. Gdzieś tam przy wspólnym wieczorze pogadaliśmy sobie szczerze i suma sumarum powiedziałem jej, że ją kocham. Padło to w sumie jakoś tak spontanicznie, ale ja też już nie chciałem się z tym kryć, chciałem, aby wiedziała, że mam szczere intencje. Ona wcześniej w żartach już podpytywała czy ją kocham itp. Kiedy padło to hasło ode mnie, ona od razu tego nie powiedziała, mówiła tylko: no to dobrze, No to fajnie. Potrafi teraz codziennie mówić/pisać, że czegoś jej dzisiaj nie mówiłem itp. Tak jak wspominałem, z jej strony kocham Cię pojawia się tylko w łóżkowych sytuacjach. Nie chcę się chwalić teraz w żaden sposób, ale myślę, że jeśli chodzi o seks to jesteśmy bardzo fajnie dopasowani pod tym względem. Widzę, że jest jest dobrze, a znamy już swoje ciała trochę jakby nie patrzeć. Zdziwiła mnie trochę tylko jedna rzecz: ostatnio jak siedzieliśmy razem u niej w pokoju coś tam właśnie się zapytała czy ją kocham, ja że owszem owszem ale dokładam, że szkoda, że jest to platoniczna miłość (mówiłem to z meeeega uśmiechem na twarzy i miało być żartobliwe), zrobiła trochę kamienna twarz i pyta co to miało oznaczać? I przecież
mówiła, że potrzebuje czasu. Nic złego z tego nie wynikło, załagodziłem sytuacje, powiedziałem jej, że na chwile obecną jest najważniejsza osoba w moim życiu, oczywiście, że ją kocham, ale jeżeli ona jeszcze tego nie czuje to w porządku. Podkreślałem, że ją kocham, ale jeżeli ona jeszcze nie to w porządku, rozumiem. Mówiłem też, żeby nie czuła się pod żadną presją i w gole. Pytanko teraz do was forumowicze: co myślcie? Z jednej strony dziewczyna oczekuje wyznania uczuć ode mnie, ale sama się jeszcze do tego nie kwapi. Żeby nie było, nie potrzebuję nie wiadomo jakich zapewnień, specjalnych okoliczności i w gole, aby ona coś takiego w ogóle mówiła. Mówi owszem, ale podczas seksu. Zastanawiam się tylko czy to normalne Smile
Ona będzie jednak zostawać w wwa, a miała dostać propozycje pracy w innym mieście, ale nie zwolniło się dla niej stanowisko. Ogląda co jakiś czas mieszkania, pokazuje mi, że teraz lepsze ceny przez pandemię itp. No i daje do zrozumienia, żeby zamieszkać razem, chociaż wcześniej już były takie pogłoski. Co mnie oczywiście bardzo cieszy. Co myślicie?

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 264

Szczerze to papugowanie słów kocham cie nic nie daje a zabija romantyczność po latach związku a z 2 strony cie rozumiem ? Co myśle ? NIE WIEM. Sam bym zglupiał bo wiem o co ci chodzi i tez kiedys tak miałem. W moim obeznym zwiazku to raczej dziewczyna nalega na "Kocham Cie" i mówi to a jaj jej odpoiwadam co 10ty raz bo wytłumaczyłem ze nie chce papugować bo liczą sie czyny nie słowa a to akurat ma dla mnie wielkie znacznie.

Ona może nalegać w sumie żeby po prostu czuć się w związku pewnie i potrzebna. Sama pewnie tego nie czuje dlatego ci tego NIE MÓWI. Wszystko też zależy jak sie zachowywała od początku, ile ma lat.
Planuje w ogóle z tobą przyszłość prócz tego mieszkania ?
Kto wykłada na to kase?
Z 2 strony znowu po co chce z tobą mieszkać skoro "nie wie czy cie kocha" gwarantuje ci ze jak zamieszkancie razem to nagle cie nie pokocha a wręcz przeciwnie. Po roku może być gorzej.
Muszą sie jeszcze inni "specjaliści" Laughing out loud wypowiedziec bo tez bym miał gówno w mózgu

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2314

Będziesz płacić za mieszkanie? Wybierz takie jakie ci odpowiada, a nie jej. Zaraz bedzie tak, ze jesteś zabujany i ona bedzie dyktować warunki.

A te "kocham cie" bylo niepotrzebne.. ochłoń

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 2317

Kocham to się mówi spontanicznie jak to poczujesz, a nie jako potwierdzenie jak panna zapyta.

W takich sytuacjach najlepiej obrócić w żart i powiedzieć coś w stylu że bez niej to schniesz jak mokry chomik na patelni.

Pamiętaj, nie ważne co mówi i kiedy mówi, ważne jak się zachowuje i co robi.

Tam są prawdziwe deklaracje.

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Oczywiście, dla mnie również bardziej liczą się czyny niż słowa. Jestem u niej w mieście obecnie i jutro wracam. Ona dzisiaj poszła do pracy, a ja zostałem rano w domu i piłem kawę z jej przyjaciółką współlokatorką, mam z nią spoko dobry kontakt. Trochę tak podpytałem o tą sytuacje i w sumie jedno mi trochę dało do myślenia: ona przede mną prawie przez 2 lata (w sumie w trakcie naszej rozłąki) spotykała się z jakimś gościem. Liczyła na coś więcej chyba po takim okresie czasu, ale właśnie ten typ coś nie mógł się określić, wodził ją za nos, aż doszło do tego, że całkowicie zerwali kontakt. Ta przyjaciółka mówiła mi tylko, że ona jest takim typem osoby raczej, która potrzebuje być kochana (myślę sobie jak każda kobieta), ale właśnie że potrzebuję zapewnień w postaci takich słów jak „kocham Cię”, bo baaaaardzo rzadko je w gole słyszała, a na pewno nie od tego poprzedniego. Mówiła, że to nawet trudno nazwać związkiem, bardziej myślę takie FWB, ale widać, że to ona die wkręciła a chłop ją kopnął w dupę.
Co do mieszkania: w grę tym bardziej na razie będzie wchodził wynajem, oczywiście wspólny dlatego koszty będziemy dzielić na pół. Ona teraz płaci za jeden pokój prawie 1300zł, więc za takie pieniądze w dzisiejszych czasach można spokojnie wynająć fajne mieszkanie we dwójkę.

Jeszcze tylko dodam, że od początku mówiła mi, że liczy się dla niej stabilizacja psychiczna i poczucie bezpieczeńtwa. Także MOIM zdaniem, dziewczyna może po prostu jest spragniona takich rzeczy, nie nie wiem pany.

Mick
Portret użytkownika Mick
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 42
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2020-12-12
Punkty pomocy: 63

Ona potrzebuje słuchać że jest kochana, bo żadko czy w ogóle słyszała to w życiu.

To ja ci od razu. Stary, potrzebuję pieniędzy bo w życiu żadko kiedy je miałem. Weź mi Przelewaj jak najczęściej Wink.

No ale tak serio. Rozmawiaj oczywiście o niej z koleżankami. Potrafią być bardzo dobrym źródłem informacji ale na Twoim miejscu podchodził bym do tych informacji ostrożnie. Bo cześć z nich na paść w określonym momencie i nie pada przypadkiem Wink.

"Lepiej za życia spłonąć żywym ogniem niźli więdnąć powoli."

Kubakubs
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2020-10-20
Punkty pomocy: 1

Mick, co do koleżanek to zgodzę się, potrafią być dobrym źródłem informacji, ale nie można przesadzić. Kiedyś kiedyś potrafiłem wypisywać i dzwonić do przyjaciółek byłych, które osobiście poznałem, ale potem żałowałem meeega. Jak patrzę na siebie x czasu temu to aż żal dupe ściska. Można coś podpytać, ale nie za dużo Wink