Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy kobieta się faktycznie pogubiła?

12 posts / 0 new
Ostatni
Ytos
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-02-19
Punkty pomocy: 0
Czy kobieta się faktycznie pogubiła?

Pięć miesięcy znajomości, kobieta po przejściach po 30-tce z dwójką dzieci uważała mnie za ideał, wielokrotne zapewnianie o miłości, że nigdy ze mnie nie zrezygnuje, że chce żebym był jej mężem itd. Bardzo często sama wychodziła z takimi tematami dotyczącymi ślubu, wspólnego życia. Zaręczyliśmy się, kupiła suknię, załatwiliśmy obrączki, określiliśmy wstępny termin ślubu. Sielanka.
Niestety zaczęła mieć problemy z dziećmi i ojcem dzieci, odbiło się to na jej nerwach, psychice i podejściu do mnie. Zaczęła brać tabletki na uspokojenie. Widziałem to i pytałem co się dzieje i jak jej pomóc. Chciałem okazać jej więcej bliskości i czułości w związku z tym. Twierdziła, że wszystko ok. W końcu nie wytrzymałem i powiedziałem, że nie idzie z nią wytrzymać.
Po mojej reakcji stwierdziła, że potrzebuje czasu. Jestem dla niej bardzo ważny, kocha i tęskni za mną jak mnie nie ma, ale się pogubiła. Uważa, że moja reakcja na jej problemy spowodowała, że poczuła się osaczona i zacząłem ją męczyć. Nie wie już czy jej lepiej ze mną, czy bez. Poprzewracało się jej w dupie w ciągu kilku dni, bo wcześniej cieszyła się, że jestem taki dobry dla niej jak patrzy na facetów swoich koleżanek.
Zaręczyn nie zerwała, pierścionek nosi, odzywa się regularnie, wypytuje co u mnie, ale się nie widujemy od tygodnia. Powtarza, że musi załatwić swoje problemy z dziećmi i ich ojcem. Staram się zrozumieć, ale część świąt i sylwestra spędziliśmy osobno.
Czy po stwierdzeniu przez nią, że nagle nie wie, czy jest jej lepiej ze mną, czy bez danie czasu coś pomoże? Wiem, że jest po przejściach i ma ciężki okres, ale czy jak się odsunę w takiej sytuacji będzie lepiej?

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Włączona
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1889

Jest taki moment, kiedy już dwoje ludzi się trochę pozna, zaczyna się idylla, wtedy spędza się ze sobą mnóstwo czasu, bo sprawia to mega przyjemność. No i zapomina się o tym, że każdy też potrzebuję trochę przestrzeni, oddechu. Jeżeli partnerka komunikuje Ci jasno, że ma na głowie swoje sprawy, to w moim odczuciu warto jej wtedy nie przytłaczać. Często wtedy gdy jesteś z dala od partnerki nachodzą Ciebie lekkie paranoje, że coś jest nie tak, zwyczajnie, z powodu tego braku. Ale ta przestrzeń jest ważna i jest potrzebna. Myślę, że warto wrzucić trochę na luz, niech ona sobie z tymi swoimi sprawami poradzi sama.

dakmen
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2019-06-28
Punkty pomocy: 298

jak dla mnie masz tez za szybkie tempo. 5 miesiecy pierścionek zaręczynowy i zaraz ślub. 2 dzieci nie swoich na głowie. Przez taki czas nie da sie poznac dobrze kogoś. Wiadomo tez, ze kobiety szukają w takich przypadkach "żywiciela" dla swoich dzieci.
Przystopuj trochę zobacz jak to sie bedzie dalej rozwijało, może ojciec dzieci mąci jej w głowie i mysli, ze da sie cos z tego uratować. Sytuacje moga być rózne.

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.

Vego
Portret użytkownika Vego
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-04
Punkty pomocy: 496

Rozumiem że ma teraz ciężko, ale słabe jest to, że tak Cię ponaglała do ślubu, a nagle nie wie co czuje ? Nie świadczy to najlepiej o jej psychice, z jednej skrajności w skrajność, przystopuj, nawet jeśli wszystko wróci do normy, obserwuj, to jest sygnał że nie ma co się spieszyć, no chyba że chcesz się uziemić z kobietą, która jeszcze nie pokazała wszystkiego.

komentator
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-09-22
Punkty pomocy: 50

Ja bym wrzucił na luz i spróbował popatrzeć na to z dystansem. Kobiety z dziećmi to niestabilny przypadek i jestem pewny, że zawsze dzieciaki postawie na pierwszym miejscu, dodatkowo znacie się krótko i z ust kobiety padają takie deklaracje to słabo świadczy o prawdziwości tego moim zdaniem, tym bardziej, że ona nie zamknęła jeszcze poprzedniego rozdziału jak widzisz. W moim odczuciu kobiety z dziećmi nie równa się cudowna sielanka i szalona miłość tylko ostatnia deska ratunku i szukanie bezpieczeństwa plus żywiciela. Obserwuj jak ona się zachowuje i jak to dalej się potoczy, weź pod uwagę, że w grę wchodzą dzieci nie tylko laska z otworem między nogami to są poważne sprawy. Daj jej czas a później wstrzymaj się trochę z tym ślubem w końcu pierścionek to nie wyrocznia, a możesz zaoszczędzić sobie czasu i nerwów jak odwleczezz to trochę i zobaczysz jak wam jest razem i jaka ona jest. Ja wiem, lata już są, pewnie byłeś sam przed nią, ale czy naprawdę chcesz pakować się w kobietę z dwójką dzieci, przecież jest tyle lasek na tym świecie, pomyśl nad tym.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 768

Nawet gdyby wyciąć z całej historii fakt, że kobieta ma dwoje dzieci i niezałatwione sprawy z ojcem tych dzieci, czyli gdyby to była świeża panienka, to nie rozumiem, jak można całkowicie poważnie planować i dążyć do ślubu z kompletnie obcą osobą po 5 miesiącach znajomości?

Niezależnie kto to jest i co mówi - niecałe pół roku to stanowczo ZA MAŁO. Zwłaszcza, jeśli jesteś zakochany. Najpierw kogoś wypróbuj, to znaczy zobacz, jak się zachowuje w kryzysowych sytuacjach. Czy trzyma konstans: czy jest stała w uczuciach, czy to, co mówi, jest zgodne z tym, co robi.

Zresztą, nieważne. Po prostu małżeństwo ma dalekosiężne skutki (nie zawsze, ale przeważnie tak jest). To jest jak z kupnem samochodu albo budową domu, pewnych decyzji nie podejmuje się pochopnie i już. To znaczy można, ale nie ma się co potem dziwić, jak się zostanie oszukanym.

A wracając do faktów: no kurcze, kobieta z dwójką dzieci to jest odpowiedzialność. Nawet nie tyle dziwisz mnie w tym wszystkim Ty, ale ona. Jaka matka dwojga dzieci decyduje się na ślub z obcym kolesiem po 5 miesiącach znajomości??? U mnie w rodzinie takie coś byłoby nie do pomyślenia. Zresztą większość kobiet, jakie znam, którym się związki rozpadły, latami poświęca się dzieciom. Nieliczne decydują się na nowy związek, i to dopiero, gdy dzieci są "odchowane".

No dziwię się. I jej, i Tobie. Masz 32 lata, to ile ona ma? Jest przed 30.? Odpuść... Skoro szamoce się z byłym, to jeszcze nie jest gotowa na związek, po prostu.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1605

Dla Ytosa i czytelników, Ślub w polsce nie oznacza szczęśliwego pożycia. Ślub oznacza, że mężczyzna bierze odpowiedzialność za kobiete. Po rozwodzie, nawet jesli ona zdradzi/zawini, moze dostac od Ciebie Alimenty + jej dwójka dzieci. I CHUJA zrobisz Smile

Wpierdalasz się na siłe w chujnie. Za nudno Ci w życiu?

PS. Niech sobie dupina mówi co chce, puszczaj to mimo uszu, patrz na to co robi.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska :)

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1500

Wiesz... są związki udane gdzie kobieta ma bagaż w postaci dzieci z poprzedniego związku ale... są też takie związki gdzie facet się męczy w takim czymś i łeb mu nie wytrzymuje.
Zawsze ale to zawsze w takim układzie facet jest na drugim miejscu.
Tutaj masz dodatkowo jej gierki. Nie wierz w żadne "mam bajzel w głowie teraz, muszę przemyśleć" itd itp - to zwykłe pierdolenie jest baby która ma dwie gałązki w łapskach i teraz myśli którą złapać mocniej a która pierdolnąć tak żeby się złamała.
W takich sytuacjach najlepiej jest zerwać kontakt i jebnąć to wszystko. Chwila odpoczynku i szukać nowej, lepszej, najlepiej bez dzieci.
Teraz jak jej dasz wolne od siebie to będzie mogła sobie robić co chce a jak będziesz ją prosił, biegał za nią to wyjdziesz na NEEDY.
Moim zdaniem nie ma opcji na dobre zakończenie tutaj. Bo nawet jeśli wróci wszystko do "normy" to będziesz traktowany jak byś nie miał jajec.

Głównie rozchodzi mi się o te jej akcje, to że ma dzieci to już inna sprawa i są przypadki, które sam znam, że wszystko jest w porządku.

Tu ona ci odpierdala ewidentnie.

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

kozak
Portret użytkownika kozak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Miasto pow.500 tyś.

Dołączył: 2018-09-22
Punkty pomocy: 164

zaręczonym mozna być i pięć lat. zwolnij ze ślubem. mozliwe ze sama zrozumiala ze ślub to za szybko a i ex mogl powiedziec nowy tatus koniec alimentow.
gdybys jednak wziął ten slub to odnosnie alimentow to zebys ty je placil to chyba musialbys uznac je za swoje, tak raczej stanowi prawo. nie zaleznie od szczerosci i intencji dwojga stron to dla swego dobra poczytaj w sieci jak to wyglada dla Ciebie .pozwolę sobie wkleic to co znalazłem
"(...) nieco inaczej wygląda sytuacja, gdyby nowy związek małżeński zawarł małżonek uprawniony do alimentów. Trzeba pamiętać, że wówczas alimenty na małżonka od jego byłego małżonka wygasają z mocy prawa. Były małżonek (zobowiązany) nadal ma natomiast obowiązek alimentacji względem swoich dzieci. Ten obowiązek jest niezależny od zawarcia nowego małżeństwa przez jednego z rodziców.

A zatem, założenie nowej rodziny przez jednego z rozwiedzionych małżonków niewątpliwie może mieć wpływ na istniejące zobowiązania alimentacyjne. Odnosi się to zarówno do alimentów na ex-małżonka, jak i na dzieci z poprzedniego związku. O tym, w jakiej wysokości może nastąpić zmiana obowiązku alimentacyjnego, decydują już indywidualne okoliczności każdej sprawy. "

jest też cos takiego jak intercyza monza ją zawrzec przed jak i w trakcie malzenstwa. mozliwe ze teraz kobieta kalkuluje sobie na ile zmniejszy się uposazenie dla niej i jej dzieci. najlepiej idż do prawnika aby zwiekszyc swoją wiedzę w tym zakresie. a i daj jej czas na przemyslenie, a i sam zastanow się czy decyzja z zaslubinami to nie za szybko podjeta. nie sadze aby chodzilo o kogos trzeciego, predzej chodzi o to ze najpierw dobro jej dzieci, a pozniej Ty i ona.

sry, za chaos, ale spiesz sie.

TomDe95
Portret użytkownika TomDe95
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Polska ;)

Dołączył: 2019-06-05
Punkty pomocy: 290

Życie pisze różne scenariusze, znam przypadki w których ludzie mieszkali ze sobą od pierwszych dni spotykania się, jedni zaręczali się po miesiącu, drudzy po 4 latach. Jednym się układało, drugim nie. Na to nigdy nie ma jednej reguły. Znajomy oświadczył się 2 miesiące od poznania w dość młodym wieku - 22 lata. Pół roku później wzięli ślub i są już 4 lata razem bardzo szczęśliwi.
Tak jak napisał eldoka, zawsze będziesz na drugim miejscu. Jest duża szansa, ze bedziesz się nimi zajmował, one podrosną i wyrzygaja Ci w ryj, ze nie jesteś ich bilologicznym ojciem i żebyś spier... Rozumiem, ze Ty nie masz dzieci którymi się opiekujesz? Raz byłem w związku z kobieta która miała dziecko i wyciągnąłem wniosek - to super opcja, ale jedynie gdy Ty masz dzieci z innego związku. Na dodatek ojciec dzieci będzie się wpierniczal nawet nieświadomie w wasz związek. Jak widzisz, ona jest na niego bardzo podatna, a to dopiero początki tego piekła przez które przejdziesz. Wiec albo Ty odejdziesz, albo ona kopnie cię w dupe jeśli dostanie od niego sygnały, ze może coś z tego będzie - pamietaj, to ojciec jej dzieci, jest do niego o wiele bardziej przywiązana emocjonalnie, szczególnie, ze jesteś z nią 5 miesięcy.
Spierniczaj z tej relacji jak najdalej - za jakiś czas poznasz pannę bez dziecka i się posikasz ze śmiechu, ze chciałeś babę z 2 dzieci która nagle nie wiedziała czego chce.

Ytos
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-02-19
Punkty pomocy: 0

Do ślubu podchodzę spokojnie, nie spieszę się. Podałem tylko, że wcześniej ona była pewna tego. Chciała mi pokazać, że jest mnie tak pewna, że jest gotowa na ślub. A zaręczonym można być dłużej. Właśnie najbardziej dziwi mnie to, że tak mnie ponaglała do ślubu, a nagle nie wie co czuje.
Patrzę właśnie co robi. Przez 5 miesięcy mega się starała. Naprawdę miałem niebo, nie mogłem na nic narzekać. Dlatego dałem jej czas.
Nie latam za nią, przystopowałem, mimo, że pisze do mnie, przysyła zdjęcia. Chciała do mnie przyjechać i zrobić mi niespodziankę, ale niby odczuła, że nie chcę żeby przyjeżdżała i teraz ma mnie w dupie.
Dlatego właśnie moje pytanie, czy się pogubiła i nie powinienem się od niej odsuwać? Czy to gierki?
Z byłym nie ma załatwionych spraw, jeśli chodzi o dzieci. A tak to nie chce go widzieć na oczy.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 416

"Chciała do mnie przyjechać i zrobić mi niespodziankę, ale niby odczuła, że nie chcę żeby przyjeżdżała i teraz ma mnie w dupie"

Zobacz jak sprytnie dziewoja robi, nie zrobiła nic ku temu, tylko wspomniała że miała przyjechać, a na koniec jeszcze focha jebła Laughing out loud