Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy człowiek może się zmienić ?

9 posts / 0 new
Ostatni
21tehace21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-08-23
Punkty pomocy: 38
Czy człowiek może się zmienić ?

Witam, od niedawna jestem w związku z moją pierwszą dziewczyna w życiu, mi już dobija 30 lat, ona ma 22. Do tej pory nigdy nie byłem w żadnym związku, do niedawna ona była dziewicą a ja prawiczkiem, miałem z nią swój pierwszy raz, oczywiście mi nie stanął przez pierwsze kilka podejść (lata masturbacji i porno+ stres tak mnie zblokowało że nie było mowy żeby mi chociaż trochę drygnal) dopiero jak mi powiedziała że nic się nie dzieje że i tak mnie kocha, przestałem się na tym skupiać i wtedy zaczął mi stawać i było już w miarę ok, potem dołożyłem sildenafil i już było zajebiscie. Ale nie o tym jest ten temat, chodzi o moją dziewczynę, coraz częściej zaczynam dostrzegać jej wady, każdy powie "nie odpowiada Ci ? To ja rzuć" ale dla mnie to jest coś całkiem coś nowego w życiu, bardzo przyjemne uczucie że jest ktoś kto cie kocha i myśli o tobie, że jest z kim się spotkać itd dziewczyna mi się podoba ale nie mogę chyba powiedzieć że to jest miłość mojego życia, dlatego do wszystkiego podchodziłem na luzie i nie zachowywałem się jak needy i potwierdzam to że takie delikatne olewanie, działa jak magnez, jeżeli na spotkaniach daje się dużo pozytywnych emocji. Chodzi mi o te wady, dziewczyna jest mega nieśmiała, pomimo że lubię takie ciche dziewczyny to ona jest do przesady, oczywiście przede mną się otworzyła ale bardzo mało mówi, a najgorsze że wydaje mi się że nie mówi z powodu tej nieśmiałości (to trochę też) ale dlatego że ona nic nie jest obyta w świecie i nic prawie nie wie, nigdy nigdzie nie była, nie ma zainteresowań, nawet na sylwestra jak u mnie była to powiedziała że pierwszy raz jest gdzieś w życiu na sylwestrze, skończyła zawodówkę jako fryzjer ale nie pracuje w zawodzie, jest chyba leniwa chociaż tutaj sam nie wiem bo do pracy chodzi, wstaje przed 4 rano i jedzie busem 40 km z przesiadkami na 12 godzin pracy i tak co drugi dzień, w domu niby coś tam robi sprząta itd ale np. zaczęła robić prawko parę razy nie zdała egzaminu teoretycznego i już dała chyba sobie spokój a najgorsze że ona mówi że chce ale wogole się nie uczy tych testów, nic a nic, i nie wiem czy to wynika z lenistwa czy z czegoś innego. Pochodzi z biednej rodziny, gdy miała 18 lat zmarła jej mama na raka, za dziecka mówiła że też w domu nikt się nia nie interesował a w szkole jej dokuczali, wogole o siebie nie dba, zauważyłem że psują jej się zęby a ona nic z tym nie robi, dopiero jak z nią porozmawiałem to poszła do dentysty, tak samo nie chodzi do lekarzy, jest bardzo szczupła dlatego że u niej w domu rzadko jest coś zgotowane, jak sobie zrobi to zje a że pewnie jej się nie chce to mało je, ogólnie jest bardzo ładna ale zaniedbana, jest delikatna i mega wrażliwa, zamknięta w sobie, jej rozrywka to oglądanie netflixa, i tutaj pojawia się pytanie, czy taki człowiek może się choć trochę zmienić, np że wkoncu zacznie dbać o siebie, że znajdzie gdzieś ta chęć np. żeby skończyć to prawko czy cokolwiek, czy jest szansa że zacznie inaczej patrzeć na świat ?

snumik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 261

Oczywiście, ze jest szansa, żeby człowiek się zmienił, a ludzie którzy mówią, ze człowiek się nie zmienia, bądź laski mówią 'facet sie nie zmieni' to chyba nie wiedzą co to w ogóle znaczy. ALE! Żeby to zrobić to naprawdę trzeba chcieć i mieć świadomość swoich złych nawyków/wad. Z obrazu, który podałeś, ona taka nie jest i stawiam, że nic w tej kwestii się nie zmieni, chyba że wytkniesz jej te wszystkie rzeczy o których tutaj piszesz. W innym przypadku nie ma szans. Musi dostać plaskacza w ryj, żeby się otrzosnąć z tego amoku i tyle. To ten plaskacz jest motywacją do zmiany dla człowieka.

21tehace21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-08-23
Punkty pomocy: 38

Czyli porozmawiać z nią o tym ?

booloo21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: ok. Warszawy

Dołączył: 2014-11-19
Punkty pomocy: 10

Na tym polega związek, jesli Cię to nurtuje i Ci przeszkadza to nie ma co w sobie tego kryć bo to tylko pogorszy sprawę. Poza tym po pewnym czasie chyba w większości jest tak, że zaczynasz dostrzegać wady po początkowym zauroczenie i jesli jesteś w stanie być z Nią pomimo tego to gratulacje , bo to prawdziwa miłość. Rozmowa na zasadzie sugestii, myślę że by tu duzo dała jesli faktycznie wiążesz z Nią przyszłość.

Leć ponad wyścigiem, a inni niech wdychają twój kurz.

Ktoś

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 521

Skąd wy takie dziewczyny bierzecie. Podstawowe pytanie - czy ty masz w ogóle jakiejkolwiek wymagania wobec kobiet czy wziąłeś pierwszą lepszą z którą cie zaakceptowała? Nic nie wie, nigdzie nie byla, brak zainteresowań, nawet na sylwestra nie wychodzi z domu, słabo to brzmi. Nie patrz tylko na wygląd jeżeli zależy ci na stałej relacji, bo tracisz tylko czas, mógłbyś być z kimś kto tobie odpowiada.

Ludzie się zmieniają, ale nie gdy ktoś ich o to poprosi albo wymusi. Ona sama musi chcieć - sama dla siebie. Nie oszukuj się - gdyby miała coś ze sobą zrobić to już dawno by zrobiła. Widocznie jesy jej wygodnie jak jest. Musiałbyś stać się jej ojcem i ja wychowywać po swojemu, ale po czasie ona ci się znudzi, albo gdy ona się wyrobi to nie będziesz jej potrzebny i znajdzie sobie lepszego. W analogicznej sytuacji gdy facet jest nieogarnięty i kobieta stara się wychować faceta wędlug jej wymagań to zawsze po czasie kobieta zrywa "bo on już nie jest taki jak na początku" i nie stanowi wyzwania.

Poza tym z opisu można wywnioskować że dziewczyna być może ma problemy natury psychologicznej, być może ma depresje, anhedonię, DDA czy cokolwiek innego. Zamiast bawić się w terapeutę to powinienes jej zaproponować fachową pomoc u specjalisty. Z takimi problemami ludzie powinni raczej poradzić sobie sami ze specjalistą, a następnie gdy poprawią swój stan wchodzic w związki.

kupis89
Portret użytkownika kupis89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 421

A jak jej tak pasuje?

Wziąłes ja taka jaka jest w tej chwili, a teraz chcesz na siłę ja zmienić aby podporządkować ja pod siebie.

POZDRO Wink

21tehace21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-08-23
Punkty pomocy: 38

Nie chce jej na siłę zmienić, staram się uniknąć sytuacji w ktorej stałbym się jej psychologiem i mówić jej co ma robić, wolałbym jej to zasugerować i żeby ona sama zaczęła zauważać problemy. Chciałbym być jej towarzyszem a nie opiekunem. A może bym tak najpierw z nią porozmawiał i powiedział co mi się nie podoba, zobaczyć reakcje i ewentualnie czekać na rozwój wydarzeń, gdy się nic nie zmieni to wrócić do tej rozmowy za jakiś czas i dać do zrozumienia że na dłuższą metę tego nie widzę gdy ona będzie tkwiła w takim letargu, a gdy to nie pomoże to poważnie pomyśleć o rozstaniu, co o tym myślicie?

PUAvet
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2020-09-23
Punkty pomocy: 79

Chyba najlepsza odpowiedź na to pytanie to "tooooo zależy"
Byłem z dwa razy w takiej sytuacji i faktycznie po czasie zaczyna to być irytujące że jesteś z kimś kto jest nijaki, bezbarwny, snuje się jak cień po domu i nie ma nic ciekawego do zaproponowania tylko bierze.
Ale takie związki też są i pytanie jest następujące - co Ty masz do zaproponowania. Może wciągnij ją w swoje pasje i zobacz jak zareaguje, robienie czegoś wspólnie jest fajne i scala wieź, wiec może się rozkręci.
Ja bym na pewno nie dramatyzował, nie wrzucał na głowe jakiś wyrzutów że jest nudna, czy żeby skorzystała z pomocy specjalisty, tylko starał się wkrecić w swój świat. Jak się powiedzie i laska nabierze wiatru w żagle to spoko, jak nie to twój wybór co dalej.

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 164

Nie czytałem całosci, tylko wstep.

Dziewczyny do 25 lat nie są stabilne emocjonalnie w 90% i zmienią sie 50x jeszcze, tak samo jak ich czekiwania