Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czuje się zerem, który żałuje że się urodził

15 posts / 0 new
Ostatni
Prawiczek
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdzieś

Dołączył: 2017-06-24
Punkty pomocy: 3
Czuje się zerem, który żałuje że się urodził

Muszę gdziekolwiek napisać o swoim nie-życiu, bo ostatnio to mam ochotę na prawdę targnąć na swoje życie.
Apogeum ch*jni osiągnąłem wczoraj. Wczoraj był egzamin inżynierski, którego ja akurat nie zdałem (jest jeszcze drugi termin) ale to nie jest ważne, ważne jest to, że inni ludzie potrafili się z tego cieszyć i przede wszystkim dzielić się z innymi swoją nowiną zdania. Ja osobiście nie mam NIKOGO, mieszkam sam z ojcem, który w sumie też nie jest lepszy. Całe życie czułem się odrzucony, niewidzialne dziecko, nie potrzebny, nie ważny. Całe gówno również objęło moją matke, która całe życie była schorowana i uzależniona od benzodiazepin (lorafen) – przez moje dzieciństwo byłą praktycznie wrakiem (tutaj dziękuję Panu Bogu, który ma wszystko w dupie) i rodziła się we mnie zazdrość, że inni ludzie normalnie nawiązują relacje, mają znajomych, uśmiech, korzystają z życia, a ja po mimo że wpieprzam tonę antydepresantów (jestem po próbie samobójczej którą do dziś żałuje że się nie udała). Czuje się produktem ubocznym tego świata, wrakiem, ZEREM, życie dla mnie wygląda jak jakiś marny żart istnienia – żyjemy, potem wszystko zaczyna się jeb*ć, choroby śmierć. Dlaczego Bóg stworzył tak ch*jowy świat? Dlaczego ja musiałem przechodzić tyle traum w moim gównianym dzieciństwie? Nie potrafię żyć, i żrzera mnie zazdrość jak widzę ludzi, którzy są odrwotnością mnie… W sumie to tylko czekam na śmierć… Żałuję że się narodziłęm...

Czego chcę od Was? Szczerze nie wiem….

Jankiel 23
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2017-09-10
Punkty pomocy: 51

Spoko, może naprawdę niczego nie chcesz, może tylko się wygadac, wyrzucić. Nie czuj się źle, każdy tego potrzebuje. Zrób coś pożytecznego, coś przyjemnego. Film z gatunku takiego jakie lubisz. Może idź na rower? Piękna pogoda. Życie nie jest sprawiedliwe, prawda stara jak świat. 3maj się! 3mam kciuki!

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 210

Obczaj sobie na yt gościa co się nazywa Elliot Hulse.

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: woj. wielkopolskie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 753

Masz dwie drogi.. Wiem, że łatwo się piszę.. Ale albo weźmiesz siebie za mordę i zaczniesz żyć mieć przyjaciół rozwijać się, albo po prostu nie dożyjesz 30... To tylko i wyłącznie Twoja decyzja.. Wszystko jest w Twoich rękach... Nigdy się nie tłumacz z porażki, wyraźnie nie zrobiłeś wszystkiego co mogłeś zrobić..

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 177

Takie kołczingowe gadanie przyniesie więcej szkód niż pożytku. Koleś potrzebuje porządnej terapi a nie kołczingowych bredni.
Powiedz mu jeszcze, że to w 100% jego wina że rodzice zafundowali mu sfajdane dzieciństwo bo przecież jest w 100% kowalem swojego losu.

Skoro samemu nie udało mu się przez tyle lat to teraz sam nic nie zmieni - potrzebuje kogoś, kto mu w tym pomoże. Nie przez gadanie "DASZ RADE, UWIERZ W SIEBIE" tylko przez specjalistę, który odpowiednimi metodami leczniczymi naprostuje mu myślenie i pokaże inną drogę.

Takich rady to pewnie codziennie słyszy po 10 razy

Prawiczek
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdzieś

Dołączył: 2017-06-24
Punkty pomocy: 3

.

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 177

Nic się samo nie zrobi - zasadź sobie kopa w dupe i poszukaj dobrego specjalisty - psycholog/psychiatra/psychoterapeuta. Większość Polskich lekarzy jest jaka jest więc łatwo nie będzie ale nie warto się poddawać, sam sobie nie dasz rady. Potrzebujesz dobrego specjalisty, który pomoże Ci naprostować myślenie.

Nie ma tutaj żadnego magicznego sposobu, nie dałeś sobie rady sam przez tyle czasu to teraz też nie dasz rady, potrzebujesz pomocy osób trzecich. Im wcześniej zaczniesz terapie tym szybciej masz szansę na normalne życie.

A oprócz tego możesz zadbać o zdrowy tryb życia - zdrowa dieta bogata w warzywa i owoce, najlepiej w miare możliwości Polskie a nie jakieś ściągane z Chile czy tam Paragwaju.
Jeść mało przetworzone posiłki bogate w witaminy, dodatkowo możesz sobie dokupić w tabletkach (np D3 i K2 z dużą dawką, polecam) ale najlepiej czerpać źródło witam z posiłków zamiast chemicznych tabletek.

Do tego jakiś sport po pół-godzinę dziennie typu bieganie, rower, siłownia.
No i do tego wychodzenie ze strefy komfortu - musisz zmusić się do poznawania ludzi. Tutaj też nie ma żadnego magicznego sposobu. Ale jeśli mieszkasz w dużym mieście to nikogo nie będzie obchodziła twoja przeszłość, możesz na ludzie kogoś poznać.

Tylko najpierw terapia bo teraz ciężko ci będzie w to uwierzyć.

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 624

Najbardziej kluczowa kwestia:
co do siebie w tej sytuacji mówisz? Co myślisz i czujesz? Bo wiesz - piszesz, że czułeś się odrzucony. Jak można się czuć odrzuconym, nieważnym? Można tak myśleć, a nie czuć... Czujesz co innego. Możesz czuć się przytłoczonym przez życie (obowiązki) i zniechęconym niepowodzeniami towarzyskimi. Mieć potrzebę większego kontaktu z innymi, być przez nich dojrzanym.
Problem jest taki, że z takim nastawieniem (być może siedzisz sam i się nie odzywasz w dodatku agresywny wzrok). Wobec tego, jak ludzie mają Ci cokolwiek proponować? Wiele osób chce się otaczać osobami, które wnoszą coś pozytywnego - inaczej są to toksyczne relacje typu biorca-dawca.
Zachęcam do poczynania o uczuciach rzekomych i prawdziwych. Krok 2 - "potrzeby NVC". Tam będziesz to miał w PDF. Dopasowujesz potem uczucie prawdziwe do potrzeby. Ta metoda pomogła wielu potrzebującym w bardzo skrajnych momentach życia. Pozwala oddzielić (spaczone) myślenie, uczucia prawdziwe i potrzeby. Trzymam kciuki i dawaj znać.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Woodpecker
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kuj-Pom

Dołączył: 2017-03-06
Punkty pomocy: 319

Do psychologa a nie forum o uwodzeniu ... Mała rada ode mnie kołczingowy bullshit ale działa ... im wiecej myslisz o tym jak chujowo tym dluzej tak sie bedziesz czuć.. To myśli kreują rzeczywstosc i to jak sie czujesz.

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: woj. wielkopolskie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 753

Będę chujem ale napisze to co myśle
Tylko najsilniejsze jednostki przetrwają i nie chodzi mi tylko o kult ciała. Jeżeli chcesz dalej użalać się nad sobą to proszę bardzo

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

Prawiczek
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdzieś

Dołączył: 2017-06-24
Punkty pomocy: 3

Tylko jak to bedzie? Zaraz mam 27 lat, zanim sie "wylecze" (chociaz gwarancja zadna bo wyznaje zasade ze świnia bedzie zawsze swinią) pewno pyknie 32 lata i dojdzie frustracja ze tak pozno zaczolem cos zmieniac, dupy juz beda pożenione a reszta to odpady. Czuje sie jak produkt uboczny tego swiata, 5 koło u wozu, wrakiem którzy marzy by zdechnał jak najszybciej (pytanie jaką tylko smiercia czy naturalną czy samobójczą).

Nie masz tak chujowo jak ja? Dziękuj odpowiednim ludziom, bo "Bóg" już dawno ma wszystko gdzieś

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 177

Jeżeli zaczniesz już dzisiaj to jakąś szansę (niewielką ale zawsze coś) masz - może nawet za rok, dwa, trzy lata coś osiągniesz.

Jak nic nie zrobisz to za 3,5,10 lat będziesz dalej w tym samym miejscu i będziesz pisał "mam 37 lat pomuuuuszzzciiiee".

Zjebałeś swoje najlepsze lata ale to nie powód żeby się teraz poddawać, masz ostatni dzwonek i sam musisz zdecydować czy umrzesz "nigdy nie żyjąc" czy jednak weźmiesz się w garść i postarasz coś zmienić.

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 187

Kurwa.

Chłopie, mam 37 lat, od niedawna jestem w związku z piękną, mądrą, uwielbiającą seks 29 latką, bez balastu w postaci rozwodów czy dzieci. Da się? da się! Myślisz, że mi jest/było lekko? Tyram na etat i prowadzę własną działalność, obecnie mam podpisane 3 kontrakty które zabierają mi większość wolnego czasu, pomagam obojgu rodzicom którzy chorują na raka, ojciec w terminalnym stadium, sam przez stres walczę z napadami nerwicy, ale kurwa się nie poddaję. Ty za to szukasz wymówek, a bo będę miał dużo lat, a bo to a bo tamto, byle by się nie wziąć za fraki i nie zacząć walczyć, kopać, gryźć w poszukiwaniu swojego szczęścia. Kurwa zacznij walczyć i zagarniać pięściami ile się da od tego życia, bo nikt Ci nic na tacy nie poda, tak jak i ja nigdy nic na tacy nie dostałem. Na wszystko musiałem zapracować sobie sam.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1875

1. Psychoterapueta....

Bardzo ważna terapia.

2. Dopiero potem będzie można myśleć, co dalej.

Na pocieszenie powiem Ci, że 90% Świata ma od Ciebie gorzej

Prawiczek
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdzieś

Dołączył: 2017-06-24
Punkty pomocy: 3

Dzięki za odpowiedzi.