Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Coś się, coś się popsuło...

12 posts / 0 new
Ostatni
Randle
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Jarocin

Dołączył: 2020-06-16
Punkty pomocy: 1
Coś się, coś się popsuło...

Witam!
Czytam sporo forum ale mimo, że dużo przykładów jest podobnych to jednak każdy jest inny.
W związku z tym zakładam temat.
Poznałem pannę pod koniec czerwca, ona lvl 27 (3 lata młodsza ode mnie).
Wziąłem numer, spotkaliśmy się łącznie z 7 razy.
Próbowałem już się do niej zbliżyć na 2 spotkaniu ale niestety była dość mocno wycofana i ewidentnie się spinała. Ale cały czas podkreślała że chce się wydawać tylko ma problemy z zaufaniem. Tłumaczyła że musimy się lepiej poznać zanim pójdziemy o krok dalej. Jak się okazało, ostatni "poważny" związek miała w liceum. Później wydarzyły sie u niej przykre rodzinne sytuację (śmierć bliskiej osoby, ojciec zostawił ja i matke)
Dziewczyna wydaje się być bardzo zaradna, widzę że bardzo dba o relacje ze znajomymi, jest też mocno zajęta, przez pracę.

Przejdźmy jednak do sedna. Mam wrażenie, że z każdym spotkaniem udawało nam się przełamać trochę lody, dobrze nam się rozmawiało, tydzień temu widzieliśmy się po raz ostatni, coraz więcej pocalunków i dotyku, był progress.
To był czwartek, w piątek napisałem jak spędza wieczór i dostałem dość oschla odp.(tego wieczoru dość dużo pisałem na tinderze i szukałem opcji na wyjście dlatego, że nazajutrz ona miała iść na wesele z kolegą, któremu obiecała to jeszcze zanim się poznaliśmy.)
Dzwoniłem w poniedziałek po tym weselu i nie odebrała, odpisała że zdzwonimy się jutro.
Od tego czasu (ponad tydzień) zupełna cisza.
Co myślicie? Odzywać się za jakiś czas do niej i proponować spotkanie ?
Generalnie lubię wiedzieć na czym stoję a tu opcje są chyba dwie - albo na tym weselu coś się odjebalo,i poszła w tango z tym kolegą, albo jakoś się dowiedziała o tym, ze próbuje sobie ogarnąć opcje z tinder.
Ale to tylko moje przypuszczenia.
Jak myślicie, co robić dalej ?

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 415

A skąd wiedziała że piszesz z kimś i szukasz opcji na weekend? Chyba sam jej tego nie powiedziałeś

Poczekaj jeszcze trochę, wyluzuj i odezwij się za parę dni, zobaczymy jaka będzie jej reakcja czy będzie chętna na ciąg dalszy.
Jak nie będzie chciała, to nie ma sensu już weryfikować co poszło nie tak, za dużo możliwości. A ogólnie podczas spotkań jak z jej inicjatywą? Odzywała się pierwsza często?

Randle
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Jarocin

Dołączył: 2020-06-16
Punkty pomocy: 1

Nie, ja jej nie powiedziałem ale po spotkaniach z poprzednią kobieta wiem, że mają sposoby żeby się dowiedzieć. To nie jest duże miasto;)
No ale mniejsza, chyba faktycznie nie ma co kminic za dużo nad tą opcją.
Głównie to ja proponowałem spotkania, na te 7 to jakieś dwa były typowo z jej inicjatywy. Ale wychodziło to wszystko w miarę naturalnie.
Kontakt miedzy spotkaniami nie duży, głównie z mojej inicjatywy. Tak jak pisałem ostatnio była zajęta, ale to zawsze ciężko ocenić czy to nie wymówka.
A może to ja momentami zacząłem pokazywać że jestem troche zbyt needy i stąd ta cała sytuacja.
To jest mój największy problem, za dużo wszystko analizuje zamiast odpuścić nadmierne rozmyślania.

Rozrywkowy
Portret użytkownika Rozrywkowy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 439

Możliwości jest wiele. Może znajomość z kolegą z wesela była bardziej 'zaawansowana', może ten kolega wydał jej się lepszy, może byłeś zbyt needy, może zauważyła zbyt duże ciśnienie z twojej strony, wszelkie próby odebrała tak że za bardzo Ci zależy, może narzuciles zbyt duże tempo, nie ważne to jest. Spróbuj się z nią umówić za kilka dni i będziesz miał odpowiedź. Na moje nie ma co tu zbyt wiele wróżyć z tej znajomości, zainteresowana panna zachowuje się inaczej, zainteresowanie okazuje. Nie byłoby tyle ciszy z jej strony, zaangażowanie także byś zauważył więc to chyba tyle.

_____________________________________

''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''

Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 1817

"Co myślicie? Odzywać się za jakiś czas do niej i proponować spotkanie ?"

Nie dajze jej spokoj bo ja bombardujesz. Masz Panie 30 lat a zachowujesz się jak ten rolnik co szuka żony, zamiast stworzyć okoliczności, zaskoczyć dziewczynę i domknac ja konkretnie to randkujesz jak nastolatek. Powinno już do tego dojść dawno, 7 razy się z nią widziałeś a były tylko słodkie pocałunki więc teraz to już co byś nie robił to będziesz miał pod górkę.

I właśnie zaczyna się proces wypalenia zainteresowania, ty pytasz co chwilę co u niej, ona odpisuje zdawkowo.. ty nie przestajesz bo myślisz że jak widziałeś się z nią tyle razy to zwalnia cię to z obowiązku konkretnego podania terminów ZA KAŻDYM RAZEM a jak nie pasuje to hamujesz czy ewentualnie kończysz. A tak to babrasz się w dziewczynie przy której myślisz że coś dla niej znaczysz a tym czasem nie zrobiliście albo nie zrobiłeś żadnego postępu z nią więc jesteś tylko zwykłym kolega.

I takie rzeczy trzeba widzieć.

Drogi masz dwie bo to co teraz robisz do niczego nie prowadzi...a sory, prowadzi do tego że w końcu przestanie Ci odpisywać w ogóle.

1. Piszesz jej konkretnie że ja zapraszasz tam i tam, przy czym stwarzasz okazję do seksu, dziewczyna ma być zaskoczona, zadowolona i dobrze się czuć. Robisz jej kolację i deser i to nie ma być byle co tylko rzeźbisz nożem łabędzia z arbuza na jej oczach i kompletnie się do niej nie odbierasz, interesuje Cię tylko ten łabędź.

2. Skoro dupa Ci pisze że zdzwonimy się jutro to czekasz grzecznie aż ona się odezwie, bo jak laska tak mówi a na drugi dzień milczy to najnormalniej w świecie MA CIĘ W DUPJE... i cię zbywa. A już na pewno o tobie nie myśli. Więc jak najszybciej bierz się za następne i nie wkrecaj się że ona siedzi na drzewie z lornetką i mierzy w twój monitor bo to chore.

Reasumując twoje zachowanie... zachowujesz się jak taki stary komputerowy tard szukający związku, muszacy mieć wszystko jasne, z ciśnieniem na związek... z brakiem dystansu i z zerowym doświadczeniem oraz minimalna wiedzą z tej strony.

Randle
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Jarocin

Dołączył: 2020-06-16
Punkty pomocy: 1

Muszę przyznać, że jest troche prawdy w tym co piszesz,  w ostatnim akapicie rowniez. Doświadczenie faktycznie słabe, po 8 latach w związku trochę czuje się jakbym wypadl z obiegu i wszystkiego uczył się na nowo. Z ciśnieniem na związek również trochę racji, muszę zluzowac z tym bo tak mogę spierdolic każda relacje. A że lubię mieć jasne sytuację to tak już mam, choć wiem, że cała sztuka polega na tym żeby dobrze czytać między wierszami. Nad tym chcę pracować.

Jednak co do samych spotkan, to nie wyglądały tylko tak, że chodziliśmy na kawę, rozmawialiśmy, były pocałunki i generalnie słodko do porzygu. 
Stwarzalem sytuację, wziąłem ja na zajebisty wypad rowerowy z dojazdem w mega miejscowke, widać że wyszło to świetnie. 
Nastepne spotkanie (to bylo nr 3) było u mnie na chacie- wspólne gotowanie, wino, muzyka, ogólnie atmosfera i okoliczności na seks świetne, ale dziewczyna jak już przyszło co do czego to się spiela i  zaczęła gadac że ona potrzebuje czasu, zaufania i zbudowania solidnej relacji zanim do czegoś więcej dojdzie.
Nastepne spotkanie to byl zwykly spacer i zero dobierania się do niej z mojej strony- tylko szczera rozmowa w miarę na luzie.
Dalej byly wyjścia na miasto, znowu rowery i jedynie kc.
Po tym wszystkim to jej wesele i cisza w eterze.
Co do pisania do niej, odzywałem się co 2-3 dni między spotkaniami, nie bombardowalem jej jakoś mocno. Ona odpisywala ale podtrzymywala rozmowę.
No ale może po prostu coś nie zagrało między nami, i tak bywa.
Tak czy inaczej w okolicach weekendu odezwę się i zaproponuje spotkanie.
W międzyczasie jednak ustawiie się na wyjscie z Tindera.

Teraz już się tak nie napalam, chyba taka przerwa była mi potrzebna żeby nabrać trochę dystansu bo lekko się zachlysnalem.
Jeśli nie wyjdzie to potraktuje to jako lekcje.
W końcu to porażki uczą nas najwięcej.

Umbrella
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Wschòd

Dołączył: 2020-07-22
Punkty pomocy: 16

Może iść w tango z kim chce, w końcu nie jesteście w związku. Po 7 spotkaniach chcesz wiedzieć na czym stoisz? Brak bliskości i seksu niestety oddala kobietę od mężczyzny. W tym wieku, większość kobiet nie ma ochoty na zabawę w podchody. Była kolacja i wino, pojawił się opór, a Ty odpuściłeś... osobiście w środku bardzo by mnie to wkurzyło i dużo byś stracił na atrakcyjności. Ostatnio, po kilkunastu godzinach od poznania mężczyzny wylądowaliśmy w łóżku i nagle coś mi odbiło i też wypaliłam "czy to nie za szybko, w końcu się nie znamy", a wystarczyło, że ten mężczyzna mocno przyciągnął mnie do siebie, pocałował, powiedział, że jesteśmy dorośli i oboje tego chcemy,tyle. Ta kobieta może nie jest już Tobą zainteresowana lub czuje się osaczona i broni swojej przestrzeni ograniczając kontakt lub dystansując się. Po kilkuletnim związku trochę wypada się z obiegu, jednak nie warto rzucać się na każdą kobietę, która minimalnie wykaże zainteresowanie i od razu mieć jakieś oczekiwania i wieszać firanki w oknach. No, chyba, że brak seksu wychodzi Ci uszami i stąd Twoje nastawienie.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Włączona
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 1855

Może chlipnela trochę gorzały, gość otarł sie o nią swoim penisem. Zrobiło sie gorąco i mokro w jej majtkach i stało się.

Zainteresuj się innymi kobietami. Tak będzie lepiej.

Randle
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Jarocin

Dołączył: 2020-06-16
Punkty pomocy: 1

Pewnie macie rację, jak patrzę na to z dystansem to widzę, że popełniłem szereg błędów.
Może poczuła bolca, może nie. Myślenie na ten temat do niczego nie prowadzi. Na razie wstrzymuje kontakt, zobaczymy za jakiś czas, jeśli nic nie wyjdzie naturalnie to temat uznam za zamknięty. Sam jednak nie będę póki co inicjowal kontaktu.
Wiem, że w kilku sytuacjach mogłem zachować się inaczej. Chyba po prostu mialem na nia za duze cisnienie. Najważniejsze dla mnie teraz to wyciągnąć wnioski.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska :)

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1429

ty miałeś ciśnienie na związek a ona na bolca.
bo widzisz... odwrotnie powinno być zawsze. Nie ma co patrzeć na to co "niby" sądzą kobiety, że facetowi zależy tylko na seksie.
Tak jest i tyle. To facet ma rozebrać kobietę i w nią wsadzić jak wszystko pójdzie dobrze (nie mówię tu zjebanych gwałtach).
Ty słuchałeś co ona pierdoli (wymówki jej dla siebie samej) i zamiast atakować zrobiłeś się ostrożny, needy i ogólnie aby tylko nie zjebać nic. Nie ważne czy idzie do przodu abym tylko nie zjebał...
Widziała, że nie dostanie u ciebie tego czego chce a koleżka z wesela może był konkretniejszy a nawet jeśli nie to woli dać szansę jemu bo może się ogarnie a ty 7 randek i tylko całuski...
Sequel w sumie wszystko opisał ja tylko tak z nudów jeszcze raz opisałem Laughing out loud

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

Randle
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Jarocin

Dołączył: 2020-06-16
Punkty pomocy: 1

Minęły już 2 tygodnie i mogłem się trochę zdystansowac do tego tematu, nasunelo mi się parę wniosków ale generalnie eldoka, trafiłeś w punkt z poniższym zdaniem:
"Ty słuchałeś co ona pierdoli (wymówki jej dla siebie samej) i zamiast atakować zrobiłeś się ostrożny, needy i ogólnie aby tylko nie zjebać nic. Nie ważne czy idzie do przodu abym tylko nie zjebał..."
Tak bardzo się starałem nic nie zjebac, że zjebalem.
Dla porównania, kilka tygodni wcześniej spotykałem się z dziewczyna- poszedłem z nią na wesele, dzień później na poprawiny, ogólnie dobrze się bawiliśmy.
Po kilku dniach spotkaliśmy się trzeci raz u mnie na chacie i mimo, że mówiła że to za szybko to jednak seks był Smile
I wiecie dlaczego ? Bo w zasadzie miałem wyjebane co ona tam nawija, czy się waha, ważne że szedłem bez wiekszych zahamowań i jakoś jej opór topniał.
Teraz jednak coś mi odjebalo i nie wiem czemu do tematu podszedłem bardziej zachowawczo, wręcz emocjonalnie,nie chcialem tego popsuc, a tu trzeba było działać a nie kalkulowac. I to wydaje mi sie jest klucz dlaczego nie wyszło.
Pozostaje tylko pamiętać na przyszłość żeby zachować chłodna głowe i atakować.
Ten temat wydaje się już być zamknięty.

"Nie przejmuj się porażkami, przejmuj się szansami, które tracisz jeśli nie próbujesz."

Randle
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Jarocin

Dołączył: 2020-06-16
Punkty pomocy: 1

Minęły już 2 tygodnie i mogłem się trochę zdystansowac do tego tematu, nasunelo mi się parę wniosków ale generalnie eldoka, trafiłeś w punkt z poniższym zdaniem:
"Ty słuchałeś co ona pierdoli (wymówki jej dla siebie samej) i zamiast atakować zrobiłeś się ostrożny, needy i ogólnie aby tylko nie zjebać nic. Nie ważne czy idzie do przodu abym tylko nie zjebał..."
Tak bardzo się starałem nic nie zjebac, że zjebalem.
Dla porównania, kilka tygodni wcześniej spotykałem się z dziewczyna- poszedłem z nią na wesele, dzień później na poprawiny, ogólnie dobrze się bawiliśmy.
Po kilku dniach spotkaliśmy się trzeci raz u mnie na chacie i mimo, że mówiła że to za szybko to jednak seks był Smile
I wiecie dlaczego ? Bo w zasadzie miałem wyjebane co ona tam nawija, czy się waha, ważne że szedłem bez wiekszych zahamowań i jakoś jej opór topniał.
Teraz jednak coś mi odjebalo i nie wiem czemu do tematu podszedłem bardziej zachowawczo, wręcz emocjonalnie,nie chcialem tego popsuc, a tu trzeba było działać a nie kalkulowac. I to wydaje mi sie jest klucz dlaczego nie wyszło.
Pozostaje tylko pamiętać na przyszłość żeby zachować chłodna głowe i atakować.
Ten temat wydaje się już być zamknięty.

"Nie przejmuj się porażkami, przejmuj się szansami, które tracisz jeśli nie próbujesz."