Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Atencyjne kobiety czy błędy z mojej strony?

10 posts / 0 new
Ostatni
Hisejd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 19
Atencyjne kobiety czy błędy z mojej strony?

Hej,

Niedawno zakończyłem relację z Panną A. Dziewcze poznane na tinderku w okresie lockdownu. Gadka szmatka, pierwsze spotkanie drugie, trzecie itd.. Następnie odmówione przez nią zaproszenie na wesele nr. 1, a potem wesele nr. 2. Po tym zacząłem troszkę nad tym myśleć- dlaczego powiedziała nie? Wymówki wydawały się trywialne..
po kilku tyg. nagle mi pisze, że sama idzie gdzieś tam na wesele. Nie pytałem czy z kimś, gdzie itd. stwierdziłem wyjebane, niech sobie idzie. Potem mieliśmy się spotkać. Najpierw pisze, żę może wtedy i wtedy nastepnie że jednak nie. Ostatecznie stwierdziłem, ze chyba czas to zakończyć i napisałem o nieszanowaniu mojego czasu mojej osoby i po prostu nie widzę sensu spotykania się z takimi ludźmi.
Panna A oczywiście przeprosiła, napisała że coś tam bleble, i na końcu dopisała, że jeżeli kiedyś zmienię zdanie i będe chciał się spotkać to mam napisać i żebym "nie płakał" (:

Po tym wszystkim stwierdziłem, że ona po prostu chciała się pospotykać z kimś i tyle, bez żadnych fajerwerków, co mi nie odpowiada ponieważ nie chcę być chłopaczkiem do chodzenia na obiadki.
Chciałbym jednak dopytać czy dobrze intepretują tą "atencyjność" czy jest to być może skutek wcześniej popełnionych błędów lub też od początku realcji ona nastawiała się na taki luźny kontakt? Oczywiście mógłbym to ciągnąć dalej, ale każdy wie jak jest- szkoda czasu, tego kwiatu jest pół światu.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2033

Wiec nie ciagnij I zostaw temat.."tego kwiatu jest pol swiatu"

Hisejd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 19

Rozumiem, tylko właśnie już nie pierwszy raz mam taką sytuację, gdy kończę znajomość z kobietą z powodu jakiś jej gierek itd. I zaczynam się zastanawiać, czy to ze mną jest coś nie tak czy po prostu nie mam farta i za każdym razem trafiam na nie takie co trzeba.

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: Wczesne lata '90
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 668

Problem jest w fundamentach. Na którymś etapie laska odczytała Cię jako osobę z którą można sobie pogrywać. Nie wiem na którym. Za mało danych i tak po prawdzie, to sam będziesz wiedział najlepiej kiedy...

Następnie zamiast odkręcić to na swoją korzyść - pozwalałeś na to. Teraz, gdy finalnie zakończyłeś temat, laska wręcz Cię wyśmiała swoim ostatnim tekstem. I to też jest test. Jak teraz się do niej odezwiesz, to znaczy, że odczytała Cię dobrze.

Suma sumarum, next. Nic tu nie ugrasz na tym etapie. Panna szukała chłopa z jajami, a dostała takiego co się daje wciągnąć w manipulacje. I jeszcze na samym końcu wyglasza elaborat o zasadach, ktorych wcześniej sam wobec niej nie przestrzegałeś. Dla niej wyszedłeś komicznie i jesteś na pozycji myszy, którą bawi się kotka przed jej zabiciem.

Hisejd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 19

Hmm, czyli powinienem od razu reagować i stawiać granicę gdy mi się coś nie spodobało? Być może w tym sęk- gdy coś było nie tak mówiłęm sobie, jeszcze nie teraz poczekam.. skumulowało się to do takiej ilości, ze musiałem zakończyć relację.
Teraz sobie uświadomiłem ważne stwierdzenie- trzeba być gotowym stracić kobietę. Ja właśnie w takich momentach bałem się, że coś nie pyknie, zamiast od razu pokazać granicę. Można rzec, że tak czy siak było to skazane na porażkę, ale chciałem to przedłużyć.

menelaos
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-11-12
Punkty pomocy: 95

Zupełnie nie tak....podczas tych spotkań powinieneś zbudować trochę tą relację, żeby była na tyle zaciekawiona aby nie odmawiać wesela. Widocznie coś nie pykło podczas tych spotkań, a w dodatku po odmowi e piszesz że chcesz to zakończyć bo Ciebie nie szanuje. Problem w tym że nie było czego kończyć skoro na dobrą sprawę nawet nic się nie zaczęło.

Moim zdaniem na początku nie stawiasz żadnych granic...tylko masz się dobrze bawić, z nią , bez niej - nieważne Smile

Hisejd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 19

Właśnie tak było- nie stawiałem granic. Na odmówione wesele poszedłem z inna, na co panna A później pisała teksty typu „jedyna zaleta ze nie idę na wesele z Tobą jest to ze nie muszę wybierać sukienki”. Napewno troszkę ból dupy miała. Ale już pomijając ten fakt . Mówisz o zabawie, każdy by tak chciał tylko popatrz, co robisz w sytuacji gdy dziewczyna jest mało konkretna, ciężko się z nią ustawić na spotkanie, praktycznie o niczym Ci nie mówi a nie możesz tez tego od niej wymagać bo przecież nie jesteście razem. Chcesz organizować jakieś wspólne wyjazdy itd żeby ta znajomosci szła do przodu a ona co chwile odmawia. Ktoś odpisze ze musisz brnąc dalej cierpliwości itd. Rozumiem, ale tez trzeba wyznaczyć sobie granice tej cierpliwości.... wiecznie nie będę ja organizował spotkań, pytał o nie 10 razy i chodził tylko wtedy kiedy księżniczka ma czas. I może źle mnie zrozumieliście- nie pisałem jej nic o zakończeniu relacji tylko o tym ze się jednak nie spotkamy. Uznałem, ze moja cierpliwości się skończyła i tyle

Mesutt
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Siemiatycze

Dołączył: 2020-09-06
Punkty pomocy: 80

Ziomek dobrze zrobiłes. Nie słuchaj o żadnych zasadach itp. Niczego nie zjebałeś. Po prostu dwie opcje. A) nie podobasz jej się (dużo bardziej realna)
B) nie chce jej się teraz z nikim spotykać bo ma na głowie inne rzeczy. Koniec rozkminy. Nie ma co sobie zdrowia psychicznego szargać nie zainteresowaną kobietą.

PUAvet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2020-09-23
Punkty pomocy: 12

W sumie najlepsze co możesz zrobić to się ewakuować z tej znajomości. Może gdzieś faktycznie popełniło się błąd czy coś, ale niektóre błędy się wybaczają, chyba że następuje ich jakaś masakryczna kumulacja.
Dla mnie to kobieta niezdecydowana, albo gra na większą ilość frontów. Możliwe, że też jak piszesz atencyjna, uzależniona od aplikacji randkowych, co sprawia, że czuje ciągłą chęć poznawania nowych meżczyzn by podbudować ego. Z mojej doświadczenia to własnie tinder/badoo zmienił rynek w ostatnich paru latach, kobiety mają zbyt wysokie ego, poczucie własnej wartości przez ilości meżczyzn, którzy do niej piszą i potem one atakowaną taką ilością dopaminy każdego dnia są mocno dysfunkcyjne w zaangażowaniu w jednego meżczyzne, gdyż ciagle i ciagle szukają dalej.

PS. żeby nie było to nie jest zadna wymowka co do naszych skilli, ale warto to czasem brać pod uwagę jak spedza się czas z kobietami z tindera w określonym zakresie wiekowym.

Hisejd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 19

Nie wiem dlaczego z Twoja wypowiedz otrzymała aż 2 minusy...
Zgadzam się z Tobą. Zdaje sobie sprawę, ze popełniłem większe bądź mniejsze błędy. Ale tak jak mówisz, moje błędy to jedno, a inne niezależne ode mnie rzeczy to druga sprawa na która wpływu nie mam. Cóż, myśle ze nieco poukładałem sobie i jestem bogatszy o doświadczenie które zaowocuje w innej relacji