Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Taniec godowy, to sztuka zmiany percepcji - w zarysie o atrakcyjności i jej budowaniu

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Cześć,

Dużo mówi się tu o tym jaki facet powinien być, co jest atrakcyjne dla kobiet, a co nie... Postanowiłem się z wami podzielić swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na ten temat.

Kobiety dobierając sobie partnerów zawieszają w swojej głowie poprzeczkę. Poprzeczka ta pełni rolę filtra, który ma odsiać ziarno od plew. Większość kobiet nie dopuści Cię do siebie, dopóki nie przeskoczysz ich poprzeczki. Co ciekawe, ja początkowo byłem mocno poniżej poprzeczki swojej dziewczyny, ale o tym później. Kryteria mogą być różne dla poszczególnych kobiet, co do zasady mają jednak jeden cel - podnoszenie atrakcyjności kobiety.

Jedną z wielu rzeczy, na jaką patrzą kobiety, jest to z kim wiązałeś się wcześniej. Krótko mówiąc, czy były to dziewczyny atrakcyjne i wartościowe, czy też brzydkie i nieciekawe. Atrakcyjna Ex podbija twoją wartość w oczach innych, a brzydka lub żadna - obniża ją. Efekt chirliderki. Przykład z Ex można równie dobrze zastosować do znajomych.

Kobieta widząc, że Twoje otoczenie coś sobą reprezentuje podświadomie wiąże się z Tobą licząc na to, że dzięki temu będzie choć trochę taka jak ono. Że podbije swoją atrakcyjność (i ego) w oczach swoich i otoczenia. Dlatego atrakcyjni ludzie wiążą się z atrakcyjnymi ludźmi i tak ciężko wbić sie w ten próg - przeskoczyć nad poprzeczką.

Zapytałem swojej dziewczyny, ogólnie jakie rzeczy we mnie uważa obecnie za atrakcyjne. Wymieniła (kolejność losowa): ogarnięcie życiowe, to że umiem się dobrze ubrać, to że potrafię zachować się w towarzystwie, to że jestem zadbanym facetem a słowo Barber nie budzi we mnie reakcji ucieczkowej. Nic o wzroście, nic o niebieskich oczach, nic o sylwetce. Podkreśliła jednak, że podobają jej się moje tatuaże - chociaż nie wszystkie. Jak widzicie, zdecydowana większość z tych rzeczy - to rzeczy które można wypracować... O czym jej wspomniałem. Przyznała mi rację i przypomniała, że nie od początku była mną zainteresowana.

Wracamy do poprzeczki, poniżej której byłem. Do swojej dziewczyny podbijałem z cztery razy. Pierwszy raz - na żywo. Totalnie mnie olała. Nawet nie odpowiedziała. Drugi raz - na Tinderze. Wymieniliśmy z 3 góra 4 wiadomości i usunęła parę. Trzeci raz - znów Tinder. Doprowadziłem do krótkiego romansu, który skończył się gdy wyjechałem na kilka tygodni za granicę (opisywałem to, oraz ciąg dalszy w szczegółach na koncie Ziemniak z Piwnicy - obecnie zbanowane). Czwarty raz - nie odpuściłem i po powrocie do kraju tak poprowadziłem tą znajomość, że obecnie jesteśmy razem - wywalczyłem to sobie. Trwało to do pełnego sukcesu z 3 miesiące.

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że poderwałem ją. Co się zmieniło od pierwszego razu do ostatniego? Pracowałem nad sobą, zbudowałem odpowiedni raport, zbudowałem odpowiedni socjal, pokazałem się w szerszym i węższym kontekście, wyczekałem kilka okazji, żeby móc się zaprezentować z najlepszej strony, po drodze zastosowałem wiele porad z tego forum oraz innych poradników, popełniłem masę błędów. W skrócie, na nowo zbudowałem swoją atrakcyjność w jej oczach, w taki sposób, żeby była to ta atrakcyjność o którą chodzi mojej kobiecie. Wcześniej też byłem atrakcyjny, ale dla zupełnie innych kobiet Smile O dziwo, wcale nie musiałem realnie aż tak dużo zmieniać... Jeśli rozumiecie o co mi chodzi.

Taniec godowy, to tak naprawdę sztuka zmiany cudzej percepcji na naszą korzyść.

Teraz mam co chciałem i ona to ma. Ona podbija moją atrakcyjność, ja podbijam jej atrakcyjność.

Dziewczyna sama do dziś nie może uwierzyć, że udało mi się ją poderwać. Jest pod wrażeniem mojej "przemiany" - i tego że wszystkie kobiety teraz zazdroszczą jej mnie. A prawda jest taka, że po prostu musiałem przeorganizować całą zdobytą dotychczas wiedzę o relacjach damsko męskich pod ten konkretny przypadek. Jeśli słyszycie gdzieś historię o tym, że nieatrakcyjny facet "się zmienił" i zdobył kobietę, to jest to właśnie taka historia.

Tylko w tych historiach nie dodają, że czasami te uniwersalne techniki trzeba skroić niczym garnitur - na miarę. I wtedy one działają z piorunującą skutecznością.

Pozdrawiam
Dobrodziej z Północy

Odpowiedzi

Portret użytkownika shaker

Wpadłem po czasie na

Wpadłem po czasie na blogasaa, jeden z najciekawszych ostatnio,
a tak a propos o ziemniaka Cie nie podejrzewałem Smile