Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rok siedzenia w domu, czyli jakie zmiany zaszły

Łudziłem się, czy napisać tego bloga. Pomysł chodził mi od dawna po głowie, bo w sumie lubię pisać. Odbiór zawsze był, więc wszystko dobrze, jednak coś mnie trzymało. Szalę przechyliła adnotacja przed dodaniem wpisu "Blog jest rodzajem internetowego dziennika lub pamiętnika."
Przejdźmy do rzeczy, czyli jaki jest cel tego bloga - chcę opisać swoje zmiany na tle pandemii. Mało będzie o kobietach, mimo, że się z nimi spotykam, ale to nie są kobiety na żony. Bardziej jakieś ONS'Y.
Dostałem coś za coś - zyskałem obycie w biznesie i coraz ciekawsze perspektywy finansowe, których na 99% bym nie zyskał bez wybuchu pandemii. Zacząłem oszczędzać, uczestniczyć w Fundacji, która wspiera osoby bezdomne. Ostatnio nawet oddałem swoją ukochaną piłkę z autografami lokalnej drużyny piłkarskiej na licytacje bo było mało wpłat.
Straciłem za to trochę flow stricte z kobietami (ogólnie to nie straciłem i dalej jestem pewny siebie, bo jestem sprzedawcą), czasem łapie złe stany emocjonalne, bo tęsknie za siłownią na którą już nigdy nie pójdę z powodu choroby, wróciłem na pewien czas do hazardu, czego bym na pewno nie zrobił bez tak długiego siedzenia w domu. Zdarza mi się zatęsknić za ex do czego przyznaje się. To uczucie smutku narasta kiedy jadę na spotkanie z jakąś dziewczyną. Co najśmieszniejsze ostatnio, kiedy jedna panienka robiła mi dobrze (oszczędzę szczegółów) to myślałem, że powinna być tutaj inna Pani. Oczywiście ta tęsknota jest o wiele słabsza, niż była i praktycznie zanika, ale jednak czasem ukłuje, tym bardziej, że jutro ma urodziny. Normalnie poszedłbym na DG i bym jakoś zapomniał, ale teraz mam troche związane rączki. Dobra, za dużo tego o tej ex, nie taki jest cel bloga. A no i zaczęły mi jeszcze wypadać włosy, na co polecam Biotebal (choć nie ma szału, to jednak spełnia swoją rolę i ogranicza wypadanie)
Z ciekawych książek dla prawdziwych rekinów biznesu serdecznie polecam "Siłę Lucyfera" Dariusza Puzyrkiewicza. Gość to prawdziwa petarda, testuje na bieżąco jego metody i naprawdę to działa. Ponadto polecam książkę Napoleona Hill'a "Myśl i bogać się".
Tyle ode mnie, na wstępie napisałem, że lubię pisać - bo lubię, ale po kilku miesiącach przerwy wypadłem z wprawy i każdy akapit, zdanie idzie powoli jak krew z nosa.
A jak wyglądają wasze zmiany podczas pandemii, czujecie, że idziecie do przodu, czy może zaliczacie osobisty regres?

Odpowiedzi

Portret użytkownika sequel87

Jakbym mial porownac tego

Jakbym mial porownac tego bloga do potrawy,to bylby to bigos Smile

Ostrzegłem na końcu Z tego

Ostrzegłem na końcu Tongue Z tego co widze, to usunęły się akapity. Wieczorem postaram się przywrócić przyzwoitą formę

Portret użytkownika RafaelB

Napisz może coś o tym, jak

Napisz może coś o tym, jak pomimo spadku formy byłeś w stanie mieć ons-y. To bardziej odpowiada profilowi forum Tongue

Zasługa Tindera, myślę, że

Zasługa Tindera, myślę, że "podrywałem" je na wygląd niż na gadkę. No i mega rzadki kontakt, a to jednak dobrze na nie działa.

Portret użytkownika Pinochet

"A no i zaczęły mi jeszcze

"A no i zaczęły mi jeszcze wypadać włosy, na co polecam Biotebal (choć nie ma szału, to jednak spełnia swoją rolę i ogranicza wypadanie)"

Biotebal to placebo. Jeśli łysiejesz to spróbuj finasteryd 1mg.

"A jak wyglądają wasze zmiany podczas pandemii, czujecie, że idziecie do przodu, czy może zaliczacie osobisty regres?"

Jeśli chodzi o życie towarzyskie to lipa. Jeśli chodzi o samorozwój i prace to progres konkretny u siebie widze. W tą sobote lece na kolejny kontarkt do Rotterdamu. Zaczyna się dla mnie kolejny ciekawy rok.

Portret użytkownika Dominikkow

Finasteryd robi z faceta

Finasteryd robi z faceta babę.
Sad

Portret użytkownika Pinochet

Zależy jak reaguje twój

Zależy jak reaguje twój organizm. Jeden ma skutki uboczne, a drugi nie. Na jednego dziala finasteryd, na drugiego duasteryd, a na trzeciego nic. Coś musi zablokować wypadanie włosów i bez chemii sie nie obejdzie. Brałem fina, ale zacząłem go brać za późno.

Finalnie ściąłem sie na krótko, zaakceptowałem zmiane w swoim wyglądzie i powiem ci, ze czuje sie zajebiscie.

Mi się robią zakola, ale

Mi się robią zakola, ale raczej nie będę się szprycował. Wiadomo, że z włosami i na łyso to dwa różne światy bo wygląd w uwodzeniu jest bardzo ważny, ale jednak chyba wole być zdrowszy niż lepiej wyglądać, bo ten finasteryd nie jest do końca zdrowy jak się go długo bierze. Trzeba wziąć to na klatę i przyzwyczaić się do gorszego powodzenia.

Portret użytkownika Pinochet

"Trzeba wziąć to na klatę i

"Trzeba wziąć to na klatę i przyzwyczaić się do gorszego powodzenia."

Powiem ci, ze to zależy. Zależy od kształtu głowy i twarzy. Ja mam trochę kanciasty łeb z tylu i długi nos. Nadrabiam za to uśmiechem. Jak się ostrzygłem to na początku szok dla wszystkich, teraz mija czwarty miesiąc i się wszyscy przyzwyczaili, w tym ja. Swoje też ważę wiec nie wyglądam jak seba z pod bloku.

A co do gorszego powodzenia to też zależy. Młode dupy moze i większe parcie będą miały na typów z pędzlem na głowie. Starsze z kolei niekoniecznie. Wygląd i dbanie o siebie jest ważne, ale dla tych starszych kobiet nie, aż tak ważny jak nam sie wydaje.

Dzięki za odpowiedź Pino! Ja

Dzięki za odpowiedź Pino!
Ja nie łysieje, tylko wypadają mi włosy, na szczęście do łysienia mi daleko.

Ciesze się twoim rozwojem, gratuluje kontraktu. Co do towarzyskiego, to nie ma co. U mnie mimo jakichś ONS, to czuje się fatalnie, brak klubów i tego flow.

U mnie wiele się nie

U mnie wiele się nie zmieniło, wiadomo z laskami trochę gorzej, mnie okazji, a tinder to syf. Po prostu więcej czasu poświęcam na pasje i szukam nowego sposobu na spędzanie czasu kreatywnie. W planach nauka gry na instrumencie - jeszcze nie wiem czy gitara czy pianinko, jak się zrobi cieplej to będzie latane na motocyklu, rowerek i może nawet na rolki się skuszę, żeby sobie przypomnieć błogie uczucie młodości. Miałem jeszcze w planach polatać dronami, ale nie wiem czy za dużo kasy nie przewalę na głupoty wtedy. Jeszcze miesiąc-dwa i nie będę w ogóle odczuwał

Pod koniec 2020 roku ten cały lockdown już mi trochę zaczęł siadać na banie, czego się nie spodziewałem totalnie, bo jestem raczej introwertykiem. Ale właśnie u mnie otwarli siłownie od stycznia i regularnie chodzę dzięki czemu zdrówko psychiczne wróciło do normy. Tak więc jak ktoś ma możliwość to warto ćwiczyć, w moim przypadku kilka miesięcy bez treningów sprawiło spore pogorszenie samopoczucia. Człowiek nie docenia rzeczy, dopóki ich nie utraci, w sumie ten lockdown pokazał ile pozytywnych aspektów dają chociażby takie głupie wyjścia ze znajomymi na miasto, domówki to nie to samo :/

Portret użytkownika ann39

Jak nie chcesz uczyc sie do

Jak nie chcesz uczyc sie do tego stopnia zeby zarabiac pieniądze z tego to polecam gitare. Nauczysz sie sam, nawet przy pomocy yt, instrument mozna zabierac, np na ogniska, zagrasz to samo co na pianinie jezeli chodzi o nuty Smile

Generalnie tańszy i bardziej mobilny instrument Smile przez co zyskuje znaczą przewage

Tinder to syf, oj tak. Ale z

Tinder to syf, oj tak. Ale z drugiej strony no na DG nie pójdziesz, znaczy no niby możesz iść, ale to chyba wyjdziesz na desperata w tej masce. Na starcie masz mniejszą wartość, zresztą mnie by się jakoś nie chciało. Brakuje mi takiej fascynacji jak poznaję dziewczyny, takiego czegoś, że chciałbym nawijac 24/7. Aktualnie czuje totalną wylewkę i wiem, że mogę znaleźć sobie nową. Średnio to lubię, bo mam na nie wylane od początku do końca.

--- Zawsze chciałem się nauczyć jeździć na rolkach, zazdroszczę.

Teraz zwykłe wyjście na piwko, nie mówiąc już o klubie byłoby czymś wspaniałym. Brakuje mi tego, choć z drugiej strony wiem, że gdyby nie lockdown to bym się tak nie rozwinął pod kątem finansowym.