Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Powróciłem, bogatszy o życie. SunLight

Portret użytkownika SunLight

Dawno mnie z Wami nie było.
Strona się zmieniła, wielu odeszło, wielu nowych się tu narodziło. Ja wracam. Po roku czasu wracam bogatszy o nowe doświadczenia. Dojrzalszy. Rok starszy. Może mądrzejszy.

Każdy z nas kiedyś tu wróci. Każdy z nas w końcu stanie przed dylematami, którym sam nie podoła. Na tym opierają się nasze ludzkie relacje. Na wzajemnej pomocy. Cieszmy się, że możemy się jednoczyć w tym, lekko podupadającym, umierającym może miejscu. Ale to dobrze – miejmy świadomość tego, że zostaną tu najlepsi. Najlepsi bowiem nigdy nie odchodzą, zostają, bo zostają ich cenne słowa.

Nauczyłem się jednej cennej rzeczy. Coś takiego, jak zaufanie, nie istnieje. Nie ma osoby, która Cię nie zawiedzie w życiu. Mama, Tata, dziewczyna, którą tak kochasz. Każdy może wbić Ci szpileczkę w serce. Może to brzmi trochę pesymistycznie, ale zderzenie z szarą rzeczywistością, z rzeczywistością, z którą w minionych miesiącach się zmierzyłem, uświadamia. Chyba ta chwila musi po prostu w najmniej oczekiwanym momencie nadejść. I nadejdzie, także w Twoim życiu.

Nie piszę Wam tego dlatego, że mój związek się rozpadł, czy rodzice wyrzucili mnie z domu. Nic takiego nie miało miejsca, dalej jestem z dziewczyną, z którą byłem rok temu, wiele się dzięki niej nauczyłem. Nie zawsze jest kolorowo, powiedziałbym, że nawet częściej jest szaro niż kolorowo, ale to kształtuje. No i ponadto jak już jest kolorowo, to tak, że chce się skakać z radości. I miłości.

Nie zawsze w życiu jest pięknie. To zdanie będzie chyba w mojej głowie do końca życia. Jeżeli uważasz, że wszystko zawsze i wszędzie jest dobrze to znaczy, że jeszcze nie dojrzałeś do bycia członkiem tej strony. Carpe Diem ludzie znali już bardzo, bardzo dawno. To chyba najtrafniejszy tekst jaki kiedykolwiek człowiek wypowiedział. Żyj chwilą. Nie pozwól, żeby Ci uciekła.

Ja pierdole, ile razy pozwoliłem, żeby zajebista chwila mi uciekła. Nie mogę tego przeżyć, serio. Tyle radości z życia, ze swojego związku, po prostu poszło się jebać. A to wynika tylko i wyłącznie z tego całego pędu – dom, studia, związek, dom, studia, związek. Z tej pierdolonej stagnacji. Życie w pędzie wysysa z człowieka całą jego radość, całą ochotę do życia. Czasem po prostu chce się położyć na łóżku i płakać.

Dlaczego Wam o tym piszę? Brzmi to co najmniej jak zwierzenie nieszczęśliwego mężczyzny. Staram się Wam przekazać, jak wiele tracicie siedząc i teraz czytając tego bloga. Tracicie kilka minut po to, żeby mnie wysłuchać. Żeby spróbować zrozumieć moją małą filozofię. Pytanie tylko, czy coś z tego wyniesiecie. Pytam Ciebie – potrafisz teoretycznie stracony czas przedstawić jako coś pozytywnego?

Bo niestety, ale w życiu częściej będziesz musiał szukać plusów konkretnego postępowania, a nie minusów. Zawsze przyjdzie Ci do głowy myśl, że coś mogłeś zrobić lepiej. Że mogłeś coś naprawić. Coś uratować. Uwierz mi, zrobiłeś to, co w danym momencie uważałeś za słuszne. Możesz nazywać Siebie BOHATEREM.

Możesz Siebie nazywać bohaterem także wtedy, kiedy zachowasz zimną krew i przeżyjesz furie kobiety. Kiedy w ogromie tych wszystkich tekstów odnajdziesz chodź malutki, pozytywny fragment jej wypowiedzi, kiedy zweryfikujesz swoje błędy i się poprawisz. Trochę filozofia piaskowania, co? Kobieta mówi, jaki jesteś zły, okropny, a fe, a Ty jeszcze masz się uczyć zamiast ją olać? Te emocjonalne istotki potrafią bardzo trafnie Nas określić, serio. Warto czasem okazać trochę pokory i za błędy, które FAKTYCZNIE popełniliśmy, po prostu przeprosić. Cenna umiejętność, zwłaszcza w związku.

Zweryfikowałem też na własnej skórze to, że facet powinien ciągle trzymać ramę. To prawda panowie, ale, nie oszukujmy się, nikt przez długi czas nie utrzyma właściwej ramy. Choćby nie wiadomo jak był pro PUA i tak dalej. Każdy facet mięknie, gdy widzi płaczącą kobietę. I spoko, byle nie za często, bo ona potem może zacząć to wykorzystywać. Chce Wam przekazać to, że rama to tak naprawdę nie usilne trzymanie się hasła „ja tu rządzę”, tylko umiejętność uzyskania kompromisu. Tak, żeby i jedna, i druga strona czuła się w swoim towarzystwie dobrze. Bardzo ubolewam, że ta strona uczy, że nawet ja, w dawnych blogach uczyłem Was tego, żeby relacje opierać na twardej ramie. Dziś mogę z czystym sumieniem zaproponować Wam nową drogę - Opierajcie relacje na partnerstwie. Sprawa jest bardzo prosta, bo każdy człowiek ma w sobie umiejętność przebywania z drugim człowiekiem. Nawet ten autystyczny, bo znam taki przypadek. Każdy potrafi rozmawiać, a jeśli potrafi rozmawiać, to potrafi pójść na kompromis. Jeśli potrafi pójść na kompromis – potrafi oprzeć relację na partnerstwie. Jeżeli trafisz na człowieka, czytaj homo niesapiens, który nie potrafi mówić o swoich potrzebach – daj sobie spokój. Nie jest Ciebie wart.

Cholernie zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Ludzie nie potrafią sobie okazywać uczuć. Nie wiem, skąd to się wzięło, ale mało kto wokół mnie potrafi powiedzieć „lubię Cię”, nie mówiąc już o głębszych wyznaniach. To nie jest kwestia wychowania, tak mi się przynajmniej wydaje. Myślę, że to po prostu świat poszedł tak daleko, że związek niesformalizowany na Facebooku nie istnieje. Że ludzie w większym stopniu rozmawiają ze sobą poprzez komunikatory czy SMSy. Internet pozbawia nas umiejętności odczuwania. Stajemy się obojętni, bo tekst pisany w SMSie to nie to samo co słowa wypowiedziane prosto w twarz. O tym już wielokrotnie wspominałem, nie ma co się rozpisywać. W dzisiejszym świecie emocje po prostu zanikają.

Jeżeli jesteś w stanie czuć miłość, bliskość, pożądanie, ale także smutek, zaniepokojenie, wzajemne współczucie – możesz sobie pogratulować. Ja Tobie też gratuluję, bo znam osoby, które tego nie potrafią. Z perspektywy czasu wiem, że bez emocji żyłoby się łatwiej, ale… no właśnie, czy wtedy mógłbym powiedzieć, że żyję?

Dzisiaj jestem w stanie Wam powiedzieć – tak, żyję. Pełnią życia, tego kolorowego i tego szarego. Potrafię odnaleźć się w wielu sytuacjach, choć później, gdy o nich myślę, rozklejam się jak mała dziewczynka.

Mimo, że ten wpis może w trochę negatywnym świetle przedstawia moje samopoczucie, nie boję się wyznania, że jestem szczęśliwy. Poświęciłem się czynieniu czegoś, co uważam za dobre, poświęciłem się miłości i nawet, jeśli kiedyś ona kopnie mnie w dupę, to jestem pewien, że z czystym sumieniem będę mógł powiedzieć – żyłem, żyję, będę żył jak szczęśliwy człowiek.

Tego Wam panowie życzę, choć większości Was pewnie nigdy nie widziałem na tej stronie, moje życzenia dla każdego są jak najbardziej szczere.

Pozdrowienia dla starych bywalców i przede wszystkim dla tych,
którzy odważyli się kochać.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Perry

"Nauczyłem się jednej cennej

"Nauczyłem się jednej cennej rzeczy. Coś takiego, jak zaufanie, nie istnieje"

To tylko twoje subiektywne zdanie Wink Ja jednak uważam, że jak najbardziej istnieje.

Portret użytkownika SunLight

Trochę wyrwane z kontekstu,

Trochę wyrwane z kontekstu, ale wyjaśnię Ci, o co mi chodzi.

Według mnie zaufanie, samo w sobie, nie istnieje, dlatego, że nie ma człowieka, który nie będzie próbował tego zaufania weryfikować. To oczywiste, że relacja powinna być oparta na zaufaniu, tylko pytanie, czy łatwo jest trafić na kobietę, która na samym zaufaniu poprzestanie?

Nawet jeśli zaufanie istnieje - pojawiają się wątpliwości. A gdy pojawiają się wątpliwości - możemy mówić o zaufaniu? Trochę to pogmatwane, trochę to filozoficzne, sam do cholery tego nie potrafię ogarnąć.

Fajne jest to, że jesteśmy tylko, a może aż ludźmi, czyli istotami, które się ciągle kształtują. Dziś zaufania dla mnie nie ma, jutro, gdy ktoś mnie oświeci, może być. To jest w tym wszystkim takie fajne.

Jak to głosi stara

Jak to głosi stara prawda:

Zaufanie dobra rzecz ale jeszcze lepsza sprawdzić.

Dobry blog.

Jest w tekście kilka bardzo

Jest w tekście kilka bardzo mądrych przemyśleń.

Dojrzewasz chłopie Smile

Pozdrawiam

Portret użytkownika septo

Wydajesz się być człowiekiem,

Wydajesz się być człowiekiem, który walczy o wyciśnięcie cytryny codzienności. Bardzo dobrze i pozytywnie. Niestety stopniowo rozpraszaczy pojawia się coraz więcej:

dom-praca-dziecko-kobieta-kredyty-podyplomówka-dodatkowa robota do chaty itd.

Kobieta często w takich sytuacjach wspiera, ale w głębi siebie dusi poczucie, że wyobrażała sobie życie inaczej. Część związków wtedy się rozpada. Tak jak u mnie.

Życzę wytrwałości i odnajdywania szczęścia nawet w szarościach życia.

Pozdrawiam
(więcej takich zmartwychwstań jak Twoje)

Portret użytkownika Słuchacz1993

Napisałeś, że większość chwil

Napisałeś, że większość chwil w związku jest szarych, mniej jest tych kolorowych. Ale wtedy chce się aż skakać z radości i miłości.

I to jest prawda. Przeżywasz wszystkie te szare chwile, kłótnie, sprzeczki, ciche dni, aby choć przez krótki czas poczuć tą upragnioną chwilę, ciepło, wspólną radość i miłość Wink
Po to, to wszystko chcesz przetrwać, aby potem czuć to lepsze uczucie, zwane szczęściem Wink

Pozytywny wpis, pozdrawiam Wink

Miło tak dla odmiany

Miło tak dla odmiany przeczytać że są jeszcze osoby z jakimiś ludzkimi uczuciami Smile

Portret użytkownika Underground

Dziękuję Ci za ten blog.

Dziękuję Ci za ten blog.

Troche jest jak dla mnie

Troche jest jak dla mnie pewnych rzeczy, z ktorymi bym sie sprzeczal.

Np zaufanie, po prostu trzeba taka znalezc ktora ma swoje zasady moralne i zna swoja wartosc ze nie dopusci do rozpadu zwiazku jesli jej zalezy na zwiazku. "Ze jesli zaufalam temu chlopakowi, nie zdradze, nie flirtuje i nie romansuje z wszystkimi na boku" Ciezko takie znalezc z takimi zasadami i ktore znaja swoja wartosc, ale gdzies napewno takie sa. Takim pannom mozna zaufac jak dla mnie.

Druga sprawa, "Nie zawsze w życiu jest pięknie" - Wydaje mi sie ze kazdy o tym wie, a mimo to dalej wierzy w dobro swiata. Z Wszystkich zwiazkow w jakich bylem, nauczylem sie jednego. Nie wazne czy byloby beznadziejnie i szaro, zawsze to od nas zalezy czy starczy nam sil zeby ta szarosc zamienic zeby bylo dobrze. Jedni sie poddaja na starcie, inni w polowie, a zas sa jeszcze inni ktorzy walcza chocby nie wiem jak bylo zeby odmienic los i zwiazek aby odmienic wszystko na lepsze. Innym sie to udaje, pomimo wszystko. Znam takie pary z osiedla i sa w stanie utworzyc na nowo zdrowy i szczesliwy zwiazek.

Portret użytkownika carra

Nie ma osoby, która Cię nie

Nie ma osoby, która Cię nie zawiedzie w życiu.

Ale czy to wyklucza istnienie zaufania? Zgadzam się że wiara w drugą osobę bywa nieproporcjonalna do tego, jak możemy na nią liczyć w rzeczywistości i nieraz można się na "najlepszym przyjacielu" przejechać. Ale przejechać się na własne życzenie i to jest wina nasza i tylko nasza. Bo daliśmy się wyruchać własnemu mózgowi, który tworzy w głowie idealną wersję Patryka/Bartka/Kasi w którą z czasem zaczynamy wierzyć. Sam się niestety na tym złapałem, ale teraz przykładowo jakby przyłożyć mojego przyjaciela obraz z głowy do tego obrazu z rzeczywistości (budowanego na wspólnych przeżyciach, decyzjach jakie podjął, tego jak zachowuje się w trudnych sytuacjach i wiele innych) to mogę powiedzieć że te obrazy się na siebie nakładają Smile Nie ma żadnych przypisanych mu z dupy cech, tylko realny obraz w głowie i w rzeczywistości. A w takich warunkach o wiele łatwiej zdecydować czy mogę mu zaufać czy nie.
Druga sprawa, co do tego że ludzie nie potrafią okazywać emocji. MrSnoofie opisywał kiedyś, że kiedy miał doła i szedł do sklepu kupić fajki widział samych smutnych, chujowych ludzi. Tydzień później szedł to tego samego sklepu, tą samą drogą i co? Mijały go uśmiechnięte i piękne kobiety Smile A nie zmieniło się nic poza jego stanem i tego jak postrzega świat dookoła.
"Nie wiem, skąd to się wzięło, ale mało kto wokół mnie potrafi powiedzieć „lubię Cię”, nie mówiąc już o głębszych wyznaniach." Ja też dawno bardzo nie mówiłem "lubię Cię". Każdy inaczej pokazuje co czuje.

Portret użytkownika Ashkael

Ad vocem nie odczuwania

Ad vocem nie odczuwania emocji, czyli historia pewnej depresji:

http://pokazywarka.pl/v2mddo/

(Prosiłbym moderatora o nie usuwanie linku, jeżeli jednak będzie do tego zmuszony, zapraszam po ten link na priv)

Portret użytkownika Faraon92

Otworzyłeś mi oczy stary!

Otworzyłeś mi oczy stary! Zadałem sobie pytanie, często czytam blogi na tej stronie ale czy wyciągam jakieś wnioski? Poza czytaniem nic nie wnosiłem do swojego życia,pora to zmienić!

Relacje bez zaufania by nie istiały. Skoro rozmawiasz z ludzmi ,przekazujesz informacje to musisz chociaz w minimalnej mierze im ufać ,skoro to robisz.Takie jest moje zdanie,mogę się mylić

Portret użytkownika Priapos

sex, kasa i dom, tylko to się

sex, kasa i dom, tylko to się liczy

Portret użytkownika Fan

" Nie ma osoby, która Cię nie

" Nie ma osoby, która Cię nie zawiedzie w życiu. "

Masz rację, jest tylko jedna osoba- TY SAM, jeżeli pokładasz oczekiwania co do rzeczywistości (czyli ludzi, że jacyś mają być). Wtedy się przejedziesz. Jak podchodzisz z otwartym sercem gotowym na zmiany, to nikt cię wtedy nie zawiedzie. Nie dasz mu wtedy do tego prawa.

Portret użytkownika Fan

Dzisiaj czytam swój post i

Dzisiaj czytam swój post i widzę jakim hipokrytą byłem jeszcze tydzień temu. Dużo on mi teraz pomógł Wink

To jest coś, czego teraz się

To jest coś, czego teraz się nauczyłem... dostałem ostro w kość, ale się nie dam. Mam nadzieję...