Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Polemika z żałosnym artykułem Gazety Wyborczej

Portret użytkownika Admin

Znalazłem w internecie wywiad z jakiś psychologiem, który wypowiedział się o szkoleniach z uwodzenia. I o samym uwodzeniu. Oczywiście stare dobrze znane bzdury osoby, która nigdy nie była na szkoleniu. I zna temat to tylko z własnej wyobraźni.

„Uczy się na szkoleniach tego typu, jak wykorzystać słabości kobiet, jak brać po włos te, które miały krytycznego ojca i są podatne na manipulację. Jak zbudować w nich dyskomfort, co ma docelowo sprawić, że kobieta zainteresuje się tym facetem?”

No cóż, są elementy uwodzenia, które są manipulacyjne, jednak rzadko uczy się ich na szkoleniach. Bo na szkolenia przychodzą najczęściej ludzie, którym trzeba uporządkować podstawy. Uczenie technik tajemnej manipulacji osoby, która nie umie jeszcze zagadać do dziewczyny albo nie trzyma kontaktu wzrokowego jest bezsensownym traceniem czasu.

ciąg dalszy na blogu:

https://www.uwodzenie.org/psycholog-vs-uwodzenie-polemika-z-zalosnym-art...

Adept

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kensei

Odwieczny aspekt każdej

Odwieczny aspekt każdej "specjalizacji" wynikający z czynnika jakim jest sam człowiek, w zależności od intencji i poziomu wiedzy lub ignorancji, zawsze kurwa będzie dobry trener i chujowy trener i coś pomiędzy, tak samo lekarz, szewc albo psychoanalityk. Niby to samo narzekanie na rzeczywistość, no ale rozumiem, ten aspekt rzeczywistości często wkurwia i irytuje tak samo, zwłaszcza kiedy ktoś robi coś swojego dobrze i z pasją, a ktoś inny ignorancko to gnoi.

A jakiś link do tego wywiadu

A jakiś link do tego wywiadu ?

Portret użytkownika Nukem

Wrzuć w google pierwszy

Wrzuć w google pierwszy lepszy cytat przytoczony przez Marcina w artykule, a Ci wyskoczy

Przeczytałem . A czego

Przeczytałem Smile . A czego można było się spodziewać po artykule w dziale kobiet . Tak samo dzisiaj przeczytałem artykuł o jakieś 38-letniej singielce załamanej tym , że trafia na facetów , którzy są albo za bardzo alfa lub pantoflarza czy jak ona to określiła " Piotruś pan " te baby już same nie wiedzą czego chcą .