Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw w niesprzyjających warunkach

Portret użytkownika asazar

Jest późna piątkowa noc, wraz z moim kumplem przebywam w Katowicach i obraliśmy sobie chwalebny cel zaliczenia jakieś laski.
Niestety mój kolega niezbyt radzi sobie z podrywem, tak więc tego wieczoru występuję w roli jego mentora. Oczywiście celowo zastosowałem hiperbolę w poprzednim zdaniu, bo mentor to zdecydowanie za duże słowo- wszak nie zaliczyłem (jeszcze) żadnej 9-ątki, a ósemki to niewystarczająca ilość. Tak więc moje kompetencje jako wprawnego uwodziciela stoją jeszcze pod wyraźnym znakiem zapytania, choć jak na środowisko PUA, biorąc pod uwagę moją skuteczność, można powiedzieć, że i tak plasuję się dosyć wysoko Smile
Staram się koledze przekazać jedynie wiedzę, której jestem pewien wysokiej jakości.
Kolega jest niestety przystojniejszy niż ja i wyższy. W sumie uchodzi on za wzór przystojniości, wygląda prawie tak samo jak Matthiew Daddario, ale ten z zarostem (męski).
Jeżeli chodzi o jego ubiór, to ubrał się po prostu OK, bez szału.

Najpierw uderzamy do studenckiego klubu. Generalnie nie jestem zwolennikiem klubów, bo nie lubię aż tak bardzo głośnej muzyki, ale od czasu do czasu mogę się wybrać.
Jestem już w lokalu, po chwili wchodzę do sali z parkietem i jest tak jak być powinno- jestem NAJLEPIEJ ubranym gościem w całym klubie.
A są goście ubrani słabo, średnio, bądź przyzwoicie, ale NIKT nie wywołuje efektu WOW jak ja. Jestem ubrany w fajną koszulę, eleganckie spodnie i eleganckie buty, do tego mam fajną krótką fryzurę i jestem w miarę umięśniony. Wyglądam na gościa, który ma przy sobie bardzo dużo pieniędzy, ale przy tym jest męski w klasycznym słowa tego wydaniu. Nawet skrzydłowy jest pod wrażeniem kontrastu jaki wywołuję na tle innych.
Zaznaczam to, bo był też gość odjebany w jakieś "modne" ciuchy, z jednej strony pokazuje to, że ma dużo pieniędzy, ale z drugiej strony nie prezentuje go jako konkretnego ruchacza.
A trzeba być gotowy na wszelkie okazje- niektóre laski chcą się puścić z gościem bo jest po prostu bogaty, inne bo wzbudził w nich zaufanie, a jeszcze inna mogą chcieć wylizać chuja gościowi, który jest bardzo MĘSKO ubrany, a nie jak jakaś pizda z grzywką.
W klubie czuje się jak PAN I WŁADCA, tymbardziej, że nikt nie jest nawet w zbliżonym stopniu tak dobrze ubrany jak ja. Niemal namacalnie czuję na sobie zalotne spojrzenia niektórych lasek ( i efekt CO TO ZA GOŚĆ od niektórych facetów! ), ale dziewczyny wizualnie nie pociągają mnie jakoś bardzo mocno. Czułem się jak jakaś gwiazda Smile
Kręcę się jeszcze chwilę wraz z moim skrzydłowym, ale ta noc nie obfitowała w fajne laski w klubie, tak więc potem wyszliśmy i uderzyliśmy na rynek.

Idą na przeciwko nas 2 laski ,jedna 7/10, a druga hmm 3/10? Smile
Celem było zaliczenie laski tej samej nocy, więc nie ma co wybrzydzać. Podbijamy do dziewczyn we dwóch i jestem mocno uwodzicielski,wręcz dostojny i wysublimowany. Okazuje się, że mają 22 i 24 lata.
W stosunku do laski jestem oczywiście człowiekiem wyższej kategorii, klasy, tak więc na takiego też się czuję i zachowuję. Nie chciałem jednak tego efektu nad wyraz eksponować, więc mój ton głosu jest spokojny, powolny, a gestykulacja bardzo płynna, życzliwa i CIEPŁA, wręcz trochę udaję ONIEŚMIELONEGO.Czyli uprawiam moją ulubioną, klasyczną grę uwodzenia, bez żadnych bajerów i sztuczek z robieniem z siebie pajaca. Po prostu laska ma czuć, że podchodzi do niej męski gość z intencją zostania jej facetem/ kochankiem, ale nie jest to żaden bajerant, ruchacz, lamus.
Oczywiście w prawdziwym życiu tak wszystko wzorowo jak w tekście nie wyglądało, pojawiło się wiele ułomności, ale przybliżylem wam sposób mojego zachowania itp. itd. moja energia wymaga WIELE do poprawy, tak gwoli ścisłości.

Tak więc zabieramy laski na piwo, idę z blondynką (7/10) zakupić trunki. Po drodze rozmawialiśmy o pierdołach, więc co by nie tracić czasu już w kolejcę przystępuje do budowania komfortu. Patrze się na nią czule i głęboko, tak głęboko, że aż kutas mi stanął Smile oczy jej się świecą, więc super! Może wprawny uwodziciel by już wlepił pocałunek?

Siadamy przy stołach, gadamy w 4, a raczej 3, bo ta brzydka laska okazała się mega introwertyczna. Raczej nie fochała się z tego powodu, po prostu jak pies znała swe miejsce w budzie i umozliwiała kolezance zostanie wyruchaną. Blondynka jest mną zafascynowana i mimo, że siedzimy na przeciwko siebie, to ciągle eskaluje dotyk. Ja oczywiście buduję komfort, ale pominę szczegóły, powiem tylko, że idzie mi to jak na niesprzyjające warunki bardzo sprawnie. Ale dzieje się rzecz smutna, bo wing zamiast ogarnąć brunetkę ( w końcu nie może być CIĄGLE wykluczona) to podbija do mojej blondynki WTF. I rujnuje mój zbudowany komfort... Ja więc uderzam z grymasem do brunetki i rozmawiamy ze sobą.
Wypijamy trunki i myślę, że blondynka jest już MOŻE urobiona, więc proponuję spacer do parku. Tym razem ja się do niej dobieram i niestety mój wing z racji wysokiej niekompetencji dalej mnie sabotuje i zamiast odizolować brunetkę, to SŁOWEM SIĘ NIE ODZYWA do brzyduli. Sad Moje serce przeszywa ból, bo to oznacza, że nie mogę zaruchać. Wygląda to żałośnie, idzie 4-ka ludzi i tylko 2 ze sobą rozmawia.
Gadamy więc potem w 4-kę, albo ja tylko z brunetką żeby jej smutno nie było, wygłupiamy się w parku itp, potem idziemy na dworzec, gdzie laski idą do toalety. Ja udzielam szybko instrukcji mojemu skzydłowemu jak ma odizolować brunetkę, laski wracają z kibla i idziemy na rynek. Mój skrzydłowy zastosował się do instrukcji (super!), nareszcie siadamy odizolowani z blondynką, buduję PROJEKCJĘ naszej wspólnej przyszłości, patrzę się jej czule w oczy, atmosfera jest związkowa, do pocałunku zdaje mi się niedaleka droga i mój wing nagle do mnie krzyczy CO WY TAM SIEDZICIE TAK ODIZOLOWANI?
I o ile jestem bardzo empatyczną osobą,to poczułem mocne zdenerwowanie w tamtym momencie, bo gość odizolował laskę i SPECJALNIE potem nas połączył znowu. A pech chciał, czy też moje nie za wysokie umiejętności, że blondynka była w MIARĘ urobiona. Czyli dałoby się (chyba) pocałować, ale nie jest gotowa aż tak bardzo, że za mną szaleje i powie do mojego winga" bo tak chcemy".
Siedzimy więc znowu w 4-kę, zabieram skrzydłowego do kibla i pytam się o co chodzi. On mówi, że to przez pomyłkę i coś tam- niważne, każdy ma prawo popełniać błędy i w sumie też bym się nie czuł komfortowo siedzić z brzydką laską. Wydzielam znowu instrukcję skrzydłowemu, ten ma wyrzuty sumienia z powodu swojego karygodnego błędu i postanawia go naprawić.
Nareszcie potem wzorcowo wyizolował brunetkę, ja nawiązałem nawet MOCNĄ więź z blondynką, ale nie taką żeby pocałować Sad
Raczej jej napalenie na mnie spadło i bardziej zrodziło się w to w jakąś czułość, czy też chęć zostania moją kobietą... szkoda.

Potem rozstajemy się, wymieniamy kontakty. W zasadzie o lasce zapomniałem przez pewien czas, ale nie wiem czy to forma perfekcjonizmu, czy też chęć polepszenia statystyk, więc potem trochę porandkowaliśmy, aż ostatecznie się nie pierdoliłem i wziąłem laskę do auta Smile Oczywiście zastosowałem manewr znany z mojego 1 bloga, więc w aucie sami nie byliśmy- był też tam mój "kuzyn" Smile
Co jak co, ale trochę się od niego nauczyłem, sam też dzieli się ze mną swoimi laskami, więc też jestem winien mu spłacić swój trybut.
Niestety i tym razem laska nie chciała dać mu dupy, a u mnie skończyło się jedynie na lichym lodziku, więc inwestycja ta czasowo/pieniężnie się nie zwróciła.
Po lodzie chciałem się jeszcze spotkać, ale z racji tego, że do wyboru miałem parę ósemek w moim telefonie, które jeszcze muszę uwieść, to klasycznie przestałem odpisywać na wiadomości laski. Jak to sie mawia- wszystko co dobre szybko się kończy.

PS. odnosząc się do zarzutów poprzedniego bloga- dla mnie ważne jest nie tylko ruchanie, ale równie dobrze spędzanie miło czasu z laską, satysfakcji emocjonalnej, ale żeby ten czas faktycznie był dla mnie autentycznie MIŁY, to oczekuję urody minimum 8/10 oraz najlepiej SPASOWANEGO charakteru do mnie. A celem opisywanej misji było ZALICZENIE, a nie jakieś czułości.
Poza tym żeby się rozwinąć, to osoba powinna jak najwięcej ruchać, uważam, że dopiero po osiągnięciu wysokiego poziomu kompetencji dobrze jest mocno przesiewać laski.
U mnie przesiewanie występuje okrojone, patrzę czy dziewczyna nie jest popierdolona lub mściwa, to ją DYSKREDYTUJE, ale na typową prymitywność dziewczyn staram się przymykać oko.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Dominikkow

Chłopcze ja mówię tu o

Chłopcze ja mówię tu o intuicji to wykrywania niepewnych siebie gości z tendencjami do pozerstwa Smile A seryjni mordercy byli najczęściej odludkami.

" Jakoś dziwnym trafem kobiety nie wykrywają gości, którzy są gwałcicielami"

Ale desperatów też wyczuwają.

"ale ubiór, czy wygląd ma OGROMNE znaczenie."

Tak samo wygląd pomaga w pozytywnym odbiorze jak i zachowanie. Niemniej, wygląd to jest pierwsza chwila.

"Swoją drogą zaobserwowałem u ciebie bardzo niski poziom kompetencji jeśli chodzi o podrywanie kobiet"

A ja u ciebie niski poziom na tolerancje czyjeś krytyki. I to jest fakt a ty wiesz... możesz sobie pozgadywać jak u mnie jest. Smile

" bo dobrych użytkowników pokroju Tyaba, czy Anarkyego:"

Tayab pare razy się rozminął z tym co pisze. Anarky był za bardzo chełpliwy.

"Nie wspominając już o tym,że laskę ZADBANĄ nazywasz 7/10"
To może jest 9/10?

"Według mnie to jest nienormalne i przypomina to patologiczną sytuację,"
Patologiczne to jest twoje niedojrzałe i płytkie spojrzenie na relacje d-m, chloptasiu.

Portret użytkownika asazar

"Chłopcze ja mówię tu o

"Chłopcze ja mówię tu o intuicji to wykrywania niepewnych siebie gości z tendencjami do pozerstwa "

Pewność siebie to nieprecyzyjne określenie, bo znam ludzi pewnych siebie np w przemowach publicznych czy skokach spadochronowych,a dalej nie potrafią na luzie gadać z laskami. Liczy sie wyluzowanie lub stres, a ja przy kobietach jestem MOCNO wyluzowany, czyli nie odczuwam żadnego strachu.
Z racji tego ze jestem wyluzowany, to wypadam autentycznie przy udawaniu kogoś kim nie jestem.
Jak ktoś wypada autentycznie to na jakiej podstawie laska ma dostrzec, że ta osoba kogoś udaje?

Z twojego komentarza wynika jednak, ze jestes zwolennikiem sloganu "badz soba" i chyba nie musze o tym mowic, ze jest to przekonanie charakterystyczne dla ludzi przesiaknietych pua bzdurami, ktorzy nie maja zbyt wielkich sukcesow z kobietami.

"
Ale desperatów też wyczuwają."

To jest kwestia jakosci energii, ktora jest psuta przez desperacje, czy stres. U mnie te dwa czynniki nie wystepuja.

"A ja u ciebie niski poziom na tolerancje czyjeś krytyki."

U mnie wystepuje bardzo niski poziom tolerancji na ludzi typu " nie wiem, ale sie wypowiem" badz ludzi przesiaknietych pua bzdurami, ktorzy zabieraja sie za pouczanie innych, opierajac sie na wlasnych wyobrazeniach.
Natomiast z checia wyslucham krytyki osob autentycznie dobrychbz kobietami. Niestety obserwując ten temat da się zauważyć, że dotychczas głos tu zabrało wielu pozerów, teoretyków i ludzi przesiąkniętymi bzdurami pua, więc trudno żebym kwestionował swoje poglądy na podstawie ich mylnej opinii.

"Tak samo wygląd pomaga w pozytywnym odbiorze jak i zachowanie. Niemniej, wygląd to jest pierwsza chwila."

Ty postrzegasz to jako "chwilę", czyli przez 5 minut od podejścia będzie trudniej, a potem laska dostrzeże wspaniały charakter gościa i wygląd pójdzie w odstawkę. Jest to przekonanie oczywiście całkowicie niezgodne z rzeczywistością.
Laski najwięcej odrzuceń udzielają własnie z powodu nieodpowiedniego wyglądu.

Jest to pierwsza chwila, która determinuje czy laska postrzega faceta jako potencjalnego kandydata seksualnego, czy jako małego grubaska. Czyli albo ktoś porucha albo ktoś nie porucha, bo są ludzie na tym świecie, którzy zwyczajnie są grubi, brzydcy i biedni i mogą stanąć na rzęsach, ale laski nie poruchają.

Jest to też pierwsza chwila w której kobieta ocenia stan majątkowy faceta, nabiera skojarzeń na jego temat ( prawdziwych lub nie). Dobry ubiór wzbudza też zaufanie, pomaga izolować koleżanki, dzięki bardzo dobremu ubiorowi kojarzysz się jako człowiek lepszej kategorii, pokazujesz, że szczęście ci sprzyja ITP ITD.
Tak więc jest to bardzo ważna pierwsza chwila i nie rozumiem kwestii bagatelizowania tego tematu przez artystów podrywu.

"To może jest 9/10?"

Ty twierdziles ze wystarczy tobie laska 7/10 i lepszej nie potrzebujesz. Pomijając kwestię, że dla ciebie laska 7/10 to kobieta tylko zadbana, to twoje twierdzenie opiera się na kłamstwie typu nie mam mozliwosci by to miec, wiec bede twierdzil ze tego nie potrzebuje.

"Patologiczne to jest twoje niedojrzałe i płytkie spojrzenie na relacje d-m, chloptasiu."

Moje podejscie jest proste, przyjemne i co najwazniejsze skuteczne.
Twoje podejscie zakladajace unikanie ruchania, nadawania kobiecie i ruchaniu jakies wyzszej rangi, jest za to mocno chore w kontekscie uwodzenia ( chyba ze ktos uwaza ze dobry ueodziciel to taki ktory nie rucha) a jeszcze bardziej chore jest udzielanie porad innym userom posiadajac samemu niepoukladana psychike w kontekscie podrywania. Bo jak ktos nie ma poukladanej psychiki to nie moze miec efektow.

Portret użytkownika Dominikkow

Czysta erystyka te twoje

Czysta erystyka te twoje wycieczki.

Dotyka cię, bo kto o 3 w nocy odpisuje na komentarze?!

"Bo jak ktos nie ma poukladanej psychiki to nie moze miec efektow."

Pisze 18 letni typek z płytkim podejściem.

"Ty twierdziles ze wystarczy tobie laska 7/10 i lepszej nie potrzebujesz"

Masz bardzo sztywne rozumowanie. Na niektórych jedna będzie 10 a dla mnie 7. Itp.

Portret użytkownika asazar

"Dotyka cię, bo kto o 3 w

"Dotyka cię, bo kto o 3 w nocy odpisuje na komentarze?!"
Tak jakby godzina dodania komentarza miala wplyw na przejecie sie opinia Smile komedia.
Na co dzien wysluchalem sie juz wiele debilizmow i umoralnien wiec nie robi mi to roznicy.
Odpisala to osoba ktora wrocila z night game i ktora ma rozwalona cykl dobowy przez night gejmy.
Nie wiem czy dostezegles ale moje 2 ostatnie blogi byly dodane o 4 w nocy. Ciekaw jestem co to wedlug ciebie oznacza Smile

"
Pisze 18 letni typek z płytkim podejściem."

Co ma wiek do bycia dobrym z kobietami? Ja widze ze jestem lepszy od przynajmniej 3/4 ludzi udzielajacych sie w moim blogu lacznie z moderatorem.
Jedynie kto tu na pewno jest lepszy niz ja to dikeiski.
Poza tym ze zakladasz ze moje podejscie jest plytkie, to nasze podejscia maja jeszcze jedna zasadnicza roznice.
Moje podejscie jest skuteczne a twoje jest nieskuteczne. I to pokazuje kto ma poukladana psychike w kontekscie uwodzenia a kto jej nie ma.
I to jest rzecz zaobserwowana przez wielu ludzi, ktorzy dziwia sie czemu kobiety tak ciagna do gosci ktorzy traktuja je przedmiotowo a nie wybieraja grzecznych i poukladanych prymusow.

W ogole samo zalozenie unikania ruchania to mega debilizm w kontekscie uwodzenia, to jest jeszcze glupsze( o dziwo) od "wyglad nie ma znaczenia".

"Masz bardzo sztywne rozumowanie. Na niektórych jedna będzie 10 a dla mnie 7. Itp."

Niezly kretynizm,to mi wyglada na kolejna pua bzdure. Kobieta 9 to kobieta na ktorej widok slinia sie faceci, ktora mocno sie wyroznia.
Oczywiscie twoje falszywe twierdzenie to dalsza czesc pustej deklaracji "jesli nie moge tego miec to znaczy ze tego nie chce"

Portret użytkownika asazar

"otóż nadal jest to efekt

"otóż nadal jest to efekt fałszywej powszechności + confirmation bias + błąd ekologiczny."

Problemem nie jest żaden efekt fałszywej powszechności, confirmation bias, czy też błąd ekologiczny, a bardzo niski poziom twojej kompetencji jeśli chodzi o uwodzenie kobiet i wciskanie bzdur innym użytkownikom.

Portret użytkownika Guest

chyba właśnie, asazar,

chyba właśnie, asazar, przegiąłeś

nie spisz o 4.= bezsenność, do tego megalomania, poczucie wyższosci... czy Bóg do Ciebie przemawia osobiście?

widzę elementy depresji i zachowań narcystycznych,
może cyklofrenia? Aktualnie faza manii

ale załóżmy, że ja jestem bardziej porąbany i to ja jestem najbardziej zajebisty w całym powiecie, wyrywam najlepsze laski i moja racja jest najmojsza. Mam najbardziej zajebiste ciuchy, a wybieram je z celebrytami z pierwszych stron gazet. I powidam ci - kompletnie nie masz racji.
Na swój wygląd i ogólną zajebistość wyrywam 11/10HB więc niewątpliwie należy mi się szacunek.

Czujesz przekaz?

A tak poza tym notorycznie łamiesz regulamin robiąc wpis pod wpisem...

No i...?

Portret użytkownika asazar

"chyba właśnie, asazar,

"chyba właśnie, asazar, przegiąłeś"

Sorry, to stężenie głupoty było ponad moje siły. Następnym razem przemyślę coś dwa razy zanim wyślę Smile

"do tego megalomania, poczucie wyższosci..."

Ja uważam siebie za w miarę normalnego człowieka, czasami mogę sprawiać wrażenie, że jestem być może nieco bardziej zakochany w sobie, ale w żadnym wypadku nie czuję się nadczłowiekiem. Mogę być co najwyżej nieukontentowany, bo główne źródło przyjemności znajduję w zaliczaniu lasek i w dalszej kolejności przebywaniu z nimi.

Jeżeli ktoś się nie zgadza z moimi poglądami, to z chęcią wysłucham opinii danej osoby i przedyskutuje ją.
Stoi to w opozycji do ludzi, którzy doświadczają "psychicznej padaczki" na widok moich tekstów i reagują agresją.

To, że oceniłem swój poziom uwodzenia wyższy od przynajmniej 3/4 użytkowników w tym moderatora udzielających się w tym temacie nie jest żadną oznaką megalomanii, tylko rzeczywistością. Wystarczy poczytać "wspaniałe" wymysły pokroju- Wygląd nie ma znaczenia, nie warto się dobrze ubierać bo wychodzisz na pozera, kobiety nie lecą na hajs, kobiety nie lecą na wygląd, dążenie do seksu jest złe, moralność obyczajowa nie istnieje itp itd I tutaj naprawdę nie trzeba być nikim wielkim, by być lepszym niż 3/4 użytkowników.
I Jeżeli ktoś siedzi jakiś czas w środowisku specjalizującym się w podrywaniu, uwaza się za kompetentnego uwodziciela i zgadza się z powyższymi przekonaniami i na domiar złego wciska te bzdury innym użytkownikom, to z całą pewnością nie jest dobrym uwodzicielem, tylko pozerem. Oczywiście słowo "pozer" jest w tym przypadku celowo zastąpione eufemizmem, bo nienawidzę ludzi, którzy bredzą od rzeczy i wciskają innym swój chory światopogląd na siłę. To jest dla mnie coś mocno CHOREGO i chyba wynika z chęci podbicia sobie ego.

Mi się zdaje, że wiele osób myli moje postrzeganie kobiet na to jak postrzegam innych ludzi. O ile faktycznie jestem dupkiem jeśli chodzi o kobiety i czuję wobec nich wyższość ( co faktycznie może być odchyłem od normalności, ale nie jest formą narcyzmu. Po prostu spora część kobiet jest prymitywna i stąd moje przekonanie), to względem kolegów/rodziny itp jestem bardzo spoko osobą na której można polegać i NIE mam wobec nich poczucia wyższości.

Zarzuca się mi też brak umiejętności kwestionowania swoich przekonań- jak na razie nie dostałem żadnego argumentu na którego podstawie miałbym zacząć je kwestionować. Natomiast sam dostarczyłem sporo argumentów optujących za moimi przekonaniami, a niektóre z nich, jak to , że kobiety lecą na hajs jest nawet udowodnione naukowo.

"A tak poza tym notorycznie łamiesz regulamin robiąc wpis pod wpisem..."

Chodzi ci o to, że mam udzielać odpowiedzi tworząc nowy komentarz, czy jak?

Portret użytkownika berrad

Czytając to, dostałem skrętu

Czytając to, dostałem skrętu kiszek.

Portret użytkownika saverius

"Poszedłem do pracy,

"Poszedłem do pracy, zarobiłem pieniądze, a następnie wydałem je na ciuchy. Uprzednio spędziłem dużo czasu w sklepach w celu kupna ubrań jak najlepiej wyglądających na mnie. Zresztą nie trzeba ubierać się w nie wiadomo jakich sklepach- fajne ubrania można znaleźć chociażby w H&M ( będzie to bardziej czasochłonne, ale jest to możliwe)
Tu nie chodzi o cenę ciuchów, a o to jak dana rzecz wygląda na danej osobie."

No i wyszło szydło z worka. Był już tu taki jeden, co mówił, że czuje się lepiej, bo kupuje ciuchy za kilkadziesiąt złotych. To gdzie zarobiłeś te ziliony plnów? W Burger Kingu? Zarobiłeś i wydałeś na ciuchy? Hmmm zastanówmy się. Ciuchy z H&M, te nie z włókna naturalnego (czyli większość) mają "przydatność" jakieś 2 lata (3 jeśli naprawdę ktoś się bawi w dokładną konserwację i czyszczenie). Nie ma co, "trwała" inwestycja.

BYLE jaka laska z palcem w dupie ubiera się lepiej niż niejeden co tak gada, że w sieciówkach można kupić "dobre" rzeczy.

No i co? Te szmaty - tak SZMATY - za kilkadziesiąt ziko (matko święta, dobre rękawiczki kosztują 2-3x więcej niż spodnie w sieciówkach) to już "kilka klas wyżej"?

I co ja mogę Ci powiedzieć? Że tu osoby w moim wieku mają zegarki, które kosztują więcej niż wszystko co masz aktualnie na sobie (łącznie z elektroniką)? To ile są one wyżej od Ciebie? Kilkanaście klas? Nie. I nikt się nie afiszuje tu takim pierdoleniem. Wydałeś KILKA GROSZY na trochę ciuchów.

JESTEŚ POZEREM!

Co do fragmentu:

"ciuchów, które będą wyglądać jak najlepiej na mnie" i fragmentu: "Tu nie chodzi o cenę ciuchów, a o to jak dana rzecz wygląda na danej osobie."

Przypominam, że ciuchy są dla ludzi, a nie ludzie dla ciuchów!

Takich leserów już było tu kilku na stronie. Zazwyczaj pękają jak bańki mydlane po nieco mocniejszym ukłuciu ;f a te "kilka klas" dokładnie okazują się szmatami z sieciówek

I gdzie jest te kilka klas wyżej? KTO DO KURWY NĘDZY, się czuje niby GORZEJ przy kimś kto ma na sobie outfit za 300 zł?

A no tak. Śląsk. Może Sosnowiec.

Ja rozumiem jakbyś miał koszule Stenström, buty Loake i rękawiczki ze skóry pekari, to fakt plebs nie zrozumie jakości, ale pierdolenie "w sieciówkach można znaleźć dobre rzeczy", to jest POSTRACJONALIZACJA, że niby jest się lepszym niż w rzeczywistości.

Jedyna rzecz, którą naprawdę jestem w stanie uznać za dobrą z sieciówek to ta wyższa półka Zary i przychodzi mi do głowy na szybko tylko jeden produkt! Szalik 100% Kaszmir. Reszta to jakieś badziewie dla plebsu.

"pod względem moralnej obyczajowości, gdzie kobiety powinny być cnotliwe, a faceci są prymitywni, to są PODE MNA"

Ale wiejskie stereotypy i oczekiwania ról społecznych. Twoi rodzice to chyba nie mają wyższego wykształcenia co? Smile

Portret użytkownika asazar

fajne ubrania są w H&M, a

fajne ubrania są w H&M, a fajne i na ogół jest ich więcej w bardziej prestiżowych sklepach. Ale wszystko zależy jak dana koszula leży na danej osobie. Ty widzę masz inne zdanie i uważasz, że w sieciówkach w ogóle nie można znaleźć fajnych rzeczy- ja tego nie zauważyłem i inni ludzie których mijam, też tego nie dostrzegają, ale to twoje zdanie. Choć masz rację, polecałbym "droższe" sklepy z uwagi na lepszą jakość materiału.

"No i co? Te szmaty - tak SZMATY - za kilkadziesiąt ziko (matko święta, dobre rękawiczki kosztują 2-3x więcej niż spodnie w sieciówkach) to już "kilka klas wyżej"?"

Jeśli te szmaty wyglądają na bardzo prestiżowe i pasują do danej osoby, to tak, jest to postrzegane jako kilka klas wyżej, bo nikt nie zorientuje się jaka jest faktyczna cena danej rzeczy.
Właśnie twój pogląd jest bardzo pozerski, patrzysz na marki i cenę ubioru, a nie na to jak dana rzecz wygląda na danej osobie.
To jest pozerstwo w najczystszej postaci.

"JESTEŚ POZEREM!"

Moim zdaniem szpanerskie ubrania nie są dobre, raczej unikam tego i wyglądam na kogoś bogatego, kto się tym nie lansuje.

"KTO DO KURWY NĘDZY, się czuje niby GORZEJ przy kimś kto ma na sobie outfit za 300 zł?"

Rozumiem, że outfit 300zł odnosi się do mnie. Nie wiem na jakiej podstawie wywnioskowałeś, że za tyle się ubieram, ale mniejsza z tym.
Generalnie jest tak, że ludzie się gorzej czują jeśli jest obok nich jakaś lepsza osoba i często to widać w kontekście lasek, kiedy ludzie postrzegają je jako lepsze i czują się od nich gorsi.

"Że tu osoby w moim wieku mają zegarki, które kosztują więcej niż wszystko co masz aktualnie na sobie (łącznie z elektroniką)? To ile są one wyżej od Ciebie? "

Z ubiorem jest tak, że w droższych sklepach jest więcej fajnych ciuchów, a w tańszych jest mniej fajnych ciuchów. W ogóle rozwala mnie twoja natarczywość wypowiedzi, może czymś cię uraziłem, ale skąd ty wiesz za ile ja się ubieram? hmm...

"Ale wiejskie stereotypy i oczekiwania ról społecznych."

To są stereotypy na jakich opiera się mentalność ludzi w Polsce. Większośc ludzi uważa kobiety za kogoś wyżej właśnie z powodu moralnej obyczajowości.

" Twoi rodzice to chyba nie mają wyższego wykształcenia co? "

Nie rozumiem skąd ten przytyk w moich rodziców, ale tak, mają wyższe wykształcenie.

"To gdzie zarobiłeś te ziliony plnów?"

Załatwiłem sobie fajną i jak na wykonywane stanowisko dobrze płatną pracę po znajomości.

W ogole zastanawia mnie twoje oburzenie na punkcie mojego dobrego ubioru. Wydaje mi sie ze dobry ubior powinien byc czyms oczywistym dla ludzi zajmujacych sie podrywaniem i powinna byc to sprawa godna pochwaly, a nie krytyki.
Natomiast z twojej postawy idzie wywnioskowac,ze dobrze mozna sie ubrac tylko w tych najdrozszych sklepach, a jak ktos nie ma na tyle pieniedzy i ubiera sie wizualnie bogato to jest pozerem pod wzgledem udawania majetnosci. To jest prawda i Takie POZERSTWO jest jak najbardziej dobre i SKUteczne, ale twoje przekonanie wykracza nieco poza to. Otoz wskazuje ono, ze osoba powinna ubierac sie adekwatnie do stanu majetnosci i ta mysl jest charakterystyczna dla osoby posiadajacej jedynie czysto teoretyczne sukcesy z kobietami.
Bo to jest odmiana przekonania badz soba.

Asazar saverius-ovi i reszcie

Asazar saverius-ovi i reszcie użytkowników nie chodzi o twój styl ubierania tylko to jak o tym piszesz z bloga wręcz czuć próbę gloryfikacji swojej osoby, kreujesz siebie na kogoś bardziej zajebistego niż faktycznie jesteś(tak czuć od Ciebie hipokryzję). Kreujesz siebie na osobę zamożną ok spoko ale to nie idzie w parze z resztą, o ile młode naiwne laski to łykną to już te starsze kobiety z kasą i klasą nie bardzo.

Portret użytkownika asazar

"kreujesz siebie na kogoś

"kreujesz siebie na kogoś bardziej zajebistego niż faktycznie jesteś(tak czuć od Ciebie hipokryzję). "

Znaczy ja nie myślę, że jestem zajebisty, tylko o tym wiem.

" ale to nie idzie w parze z resztą, o ile młode naiwne laski to łykną to już te starsze kobiety z kasą i klasą nie bardzo."

Acha, a to zdanie wynika z twojego doświadczenia z kobietami, czy wyobrażenia na temat tego jak wygląda uwodzenie kobiet?
Tak jakby poziom majętności, czy wiek kobiety wpływał na jej inteligencję, czy intuicję Smile Smile

Portret użytkownika RafałPodrywacz

Ja pierdole, tekst dno,

Ja pierdole, tekst dno, zjebane pokolenie.

Portret użytkownika saverius

Ten ostatni wpis asazara jest

Ten ostatni wpis asazara jest takim horrendalnym bełkotem, takim pleceniem trzy po trzy, że postanowiłem wyjaśnić Państwu, z kim tak naprawdę mamy tu do czynienia.

Pokazuję i objaśniam:

1. "fajne ubrania są w H&M, a fajne i na ogół jest ich więcej w bardziej prestiżowych sklepach."

Nie. Ubrania w H&M nie są fajne i nie jest ich więcej - TYCH DOBRZE WYGLĄDAJACYCH I DOBREJ JAKOŚCI - niż w sklepach lepszych

2. "Rozumiem, że outfit 300zł odnosi się do mnie. Nie wiem na jakiej podstawie wywnioskowałeś, że za tyle się ubieram, ale mniejsza z tym."

Otóż moi drodzy, wywnioskowałem to stąd, że koszula, spodnie i buty z H&Mu kosztują... 300 zł

3. "Z ubiorem jest tak, że w droższych sklepach jest więcej fajnych ciuchów, a w tańszych jest mniej fajnych ciuchów."

Zauważcie drodzy Państwo, że jest to całkowicie sprzeczne z cytatem, jaki dałem w punkcie nr 1. To jest właśnie poziom tego bełkotu. H&M jest sklepem wybitnie tanim.

4. "W ogóle rozwala mnie twoja natarczywość wypowiedzi, może czymś cię uraziłem, ale skąd ty wiesz za ile ja się ubieram?"

Jak możecie zauważyć po poprzednich punktach, wywnioskowałem to po stwiedzeniach "H&M" oraz "ciuchy nie muszą być drogie". Fragment o "natarczywości" pomijam - jak widzicie nie są to argumenty merytoryczne, a jedynie jakaś marna forma erystyki.

5. "To są stereotypy na jakich opiera się mentalność ludzi w Polsce. Większośc ludzi uważa kobiety za kogoś wyżej właśnie z powodu moralnej obyczajowości."

Panowie, to jest to o czym powtarzam już tu od pewnego czasu. Takie stwierdzenia są rezultatem 3 składowych: efekt fałszywej powszechności + confirmation bias + błąd ekologiczny.

6. "W ogole zastanawia mnie twoje oburzenie na punkcie mojego dobrego ubioru. "

Jak dobrze Państwo wiedzą, ubiór z H&M nigdy nie będzie "dobry"

7. "Takie POZERSTWO jest jak najbardziej dobre"

Jak wszyscy tu wiemy, jest dobre BARDZO RZADKO i ZAWSZE na bardzo krótko.

8. "W ogole zastanawia mnie twoje oburzenie na punkcie mojego dobrego ubioru."

Drodzy Państwo, możemy się co najwyżej pośmiać - pamiętacie przecież poprzedniego wannabe dandysa, który pieprzył tutaj o ubiorze. To jest po prostu kolejna taka osoba - i ją przeżyjemy.

9. "Jeśli te szmaty wyglądają na bardzo prestiżowe"

Zauważmy, że zdanie to jest nielogiczne. Szmata nigdy nie będzie wyglądać prestiżowo. Szmata to po prostu szmata.

10. TEN PUNKT WYKASOWAŁEM - zrobiłem w nim błędne cytowanie Smile

11. "W ogole zastanawia mnie twoje oburzenie na punkcie mojego dobrego ubioru."

Zwróćcie Państwo uwagę, jak ktoś pogardę interpretuje jako oburzenie. Kuriozalne.

12. "twoje przekonanie wykracza nieco poza to. osoba powinna ubierac sie adekwatnie do stanu majetnosci"

Daję 1.000 zł osobie, która zacytuje jakąkolwiek moją wypowiedź, która dowiedzie tej tezy.

13. "ta mysl jest charakterystyczna dla osoby posiadajacej jedynie czysto teoretyczne sukcesy z kobietami."

To jest kontynuacja cytatu z punktu nr 12. Daję kolejne 1.000 zł osobie, która naukowo wykaże istnienie takiej zależności.

14. "Załatwiłem sobie fajną i jak na wykonywane stanowisko dobrze płatną pracę po znajomości."

To drodzy Państwo jest oczywiście wisienka na torcie tego całego bełkotu. To jest absolutna kwintesencja poziomu logiki i spójności pseudowywodów autora.

Otóż, jest to podstawowy błąd atrybucji. Zwróćcie Państwo uwagę. Jest użyte słowo "załatwiłem", a na sam koniec pada stwierdzenie "po znajomości". Logicznym jest, że skoro to było po znajomości, to zdanie powinno brzmieć (mniej więcej): "Załatwiono mi pracę po znajomości". Zauważcie, jak w tym i w innych miejscach autor przecenia jakieś swoje atrybuty i osiągnięcia i nie docenia wpływu środowiska. Jak Państwo wiedzą, jest to typowe dla osób, które posiadają jedynie teoretyczne sukcesy i iluzoryczne osiągnięcia, a zazwyczaj są zwykłymi... mitomanami.

Mam głęboką nadzieję, że chociaż niektórzy z Państwa skorzystają z tego wywodu. Na oświecenie i zwycięstwo rozumu nad bełkotem zawsze warto czekać.

serdecznie pozdrawiam,
save

saverius, z wywodu sądzę, że

saverius, z wywodu sądzę, że jesteś hejterem.
Kolo się cieszy, bo kupił se ciuchy, w których dobrze wygląda, a jazda po nim na całą strone. Ma z tego pewnosc i inner game, to ch.. z tym.

Portret użytkownika asazar

"saverius, z wywodu sądzę, że

"saverius, z wywodu sądzę, że jesteś hejterem."
Też tak sądzę.

"Kolo się cieszy, bo kupił se ciuchy, w których dobrze wygląda"
Oczywiście, że się cieszę. Jednak zdumiewa mnie, że użytkownicy są zdziwieni, że jestem z tego powodu szczęśliwy, bo wydaje mi się, że jak ktoś jest ŚWIETNIE ubrany to raczej powinny mu towarzyszyć uczucia POZYTYWNE,a nie NEGATYWNE.
Dobry ubiór BARDZO pomaga w uwodzeniu lasek, natomiast spotkałem się na tym forum z opinią, że gdy ktoś ubierze się dużo lepiej niż wskazuje na to jego stan majątkowy, to uchodzi za pozera, w wyniku czego nie warto tak się ubierać. Jest to oczywiście " genialne" przekonanie mocno ograniczające ruchanie i prezentujące niski poziom wiedzy jeśli chodzi o podrywanie kobiet.

" i inner game, to ch.. z tym."

Moje inner game zostało w głównej mierze ukształtowane przez zadawanie się z osobami BARDZO dobrymi jeśli chodzi o uwodzenie kobiet. I te osoby są BARDZO dobre nie jeśli chodzi o PUA skalę, a o ogólną skalę, czyli nie zadowalają się "sukcesami" zaruchania 1 laski na 40 podejść.
Natomiast inner game znacznej części PUA świrów zostało poukładane przez "trenerów" uwodzenia, którzy wcale nie są dobrzy z kobietami, a jedynie na takich się przenetują. W praktyce ich poglądy nie mają żadnego pokrycia. Dowodem na to chociażby jest podniecanie się statystykami 1 ruchnięcia na 40 podejść, bredzenie w stylu wygląd nie ma znaczenia, ubiór nie ma znaczenia, strachu przed podejściem nie da się pozbyć itd itp.
Nawet słabo rozgarnięta osoba zorientuje się, że to jest oczywista BZDURA.
Tak więc najważniejszy czynnik determinujący sukcesy z kobietami- poukładanie psychiczne- mam prawie za sobą. Teraz muszę po prostu skupić się na szeroko pojętym skillu w uwodzeniu i go poprawiać,bo mi sporo brakuje.
Dodatkowymi zaletami było ruchanie lasek, oglądanie jak są ruchane i wysłuchiwanie opowieści kumpli o ich podbojach.

Portret użytkownika asazar

"Nie. Ubrania w H&M nie są

"Nie. Ubrania w H&M nie są fajne i nie jest ich więcej - TYCH DOBRZE WYGLĄDAJACYCH I DOBREJ JAKOŚCI - niż w sklepach lepszych"

To że ty tak uważasz, to nie znaczy że tak jest. To co napisałeś to jest opinia, a nie fakt, a opinia ma to do siebie, że jest subiektywna. A moja opinia jest taka,że w h&m można znaleźć fajne ciuchy, bo kilka takich znalazłem i NIKT z pytanych przeze mnie osób nie widzi różnicy między ciuchem z H&M a bardziej prestiżowego sklepu. (pytałem sporą ilość ludzi, którzy chodzą BARDZO DOBRZE ubrani.)

"Otóż moi drodzy, wywnioskowałem to stąd, że koszula, spodnie i buty z H&Mu kosztują... 300 zł"

Nigdzie nie napisałem, że TYLKO tam się ubieram. Napisałem, że można znaleźć tam FAJNE ciuchy, a resztę sam sobie dobudowałeś.

"Zauważcie drodzy Państwo, że jest to całkowicie sprzeczne z cytatem, jaki dałem w punkcie nr 1. To jest właśnie poziom tego bełkotu. H&M jest sklepem wybitnie tanim."

Tak jak napisałem, nie dostrzegasz różnicy między opinią, a faktem. Twoją opinią ( według mnie wybitnie BŁĘDNĄ) jest to, że nie można tam znaleźc fajnych ciuchów, ale to nie jest FAKT.

"Panowie, to jest to o czym powtarzam już tu od pewnego czasu. Takie stwierdzenia są rezultatem 3 składowych: efekt fałszywej powszechności + confirmation bias + błąd ekologiczny."

Nie, to jest po prostu wynik twojego niskiego ogarnięcia psychicznego w kontekście uwodzenia kobiet. Gdyby w Polsce nie istaniała moralność obyczajowa, to lęk przed podejściem by nie istniał. Co najwyżej lęk społeczny.

"Jak dobrze Państwo wiedzą, ubiór z H&M nigdy nie będzie "dobry"

A ja twiedzę, że można znaleźc tam fajne ciuchy.

"Jak wszyscy tu wiemy, jest dobre BARDZO RZADKO i ZAWSZE na bardzo krótko."

Uważać tak mogą jedynie użytkownicy z bardzo niską kompetencją w kontekście uwodzenia kobiet, bo UDAWANIE jest BARDZO skuteczne jeśli chodzi o podrywanie kobiet. To jest stara, sprawdzona, męska technika, korzystam z tego ja i moi kumple z BARDZO wysoką skutecznością.

"Zauważmy, że zdanie to jest nielogiczne. Szmata nigdy nie będzie wyglądać prestiżowo. Szmata to po prostu szmata."

Użyłem słowa szmata, bo tak nazywasz dobrej jakości ubrania tylko dlatego, że są ze słabszego sklepu, a prezentują się jak te z droższego.

"Daję 1.000 zł osobie, która zacytuje jakąkolwiek moją wypowiedź, która dowiedzie tej tezy."

Pisałeś poprzedni wpis najprawdopodbniej pod wpływem emocji,był nacechowany negatywnymi emocjami, więc było mi bardzo trudno wywnioskować poprawny wniosek twojej wypowiedzi. Wydawało mi się, że chodziło o wspomnianą przeze mnie rzecz w poprzednim wpisie, a jeśli tak nie jest, to jeśli ci się chce to możesz jeszcze raz napisać ( gdy ochłoniesz) o co ci chodziło.

". Jest użyte słowo "załatwiłem", a na sam koniec pada stwierdzenie "po znajomości""

To jest już mega czepialstwo Smile nawet nie chce mi się odpowiadać na resztę, bo ty jesteś znany z doszukiwania się wszelkiej maści haczyków oraz hipokryzji.
Dla przykładu pouczasz dikeiskiego, że jeszcze raz użyje spersonalizowanego słowa "pua wariacik" i dostanie bana,a sam wyzywałeś antoine89 od raków.

Portret użytkownika RafałPodrywacz

"Jest tak jak być powinno-

"Jest tak jak być powinno- jestem NAJLEPIEJ ubranym gościem w całym klubie.
A są goście ubrani słabo, średnio, bądź przyzwoicie, ale NIKT nie wywołuje efektu WOW jak ja. Jestem ubrany w fajną koszulę, eleganckie spodnie i eleganckie buty, do tego mam fajną krótką fryzurę i jestem w miarę umięśniony. Wyglądam na gościa, który ma przy sobie bardzo dużo pieniędzy"

"W klubie czuje się jak PAN I WŁADCA, tymbardziej, że nikt nie jest nawet w zbliżonym stopniu tak dobrze ubrany jak ja. Niemal namacalnie czuję na sobie zalotne spojrzenia niektórych lasek ( i efekt CO TO ZA GOŚĆ od niektórych facetów! ), ale dziewczyny wizualnie nie pociągają mnie jakoś bardzo mocno. Czułem się jak jakaś gwiazda"

"Niestety i tym razem laska nie chciała dać mu dupy, a u mnie skończyło się jedynie na lichym lodziku, więc inwestycja ta czasowo/pieniężnie się nie zwróciła.
Po lodzie chciałem się jeszcze spotkać, ale z racji tego, że do wyboru miałem parę ósemek w moim telefonie, które jeszcze muszę uwieść, to klasycznie przestałem odpisywać na wiadomości laski".

Te cytaty to perełki Smile

Portret użytkownika saverius

No nie? Trochę jak "jesteś

No nie? Smile

Trochę jak "jesteś zwycięzcą, zostaniesz diamentem" Laughing out loud

Portret użytkownika RafałPodrywacz

Patrząc na wątek merytoryczny

Patrząc na wątek merytoryczny bloga i poziom autora to zdecydowanie motywem przewodnim tekstu jest utwór Gang Albanii - Królowie Życia Smile

Portret użytkownika asazar

Następnym razem sugerowałbym

Następnym razem sugerowałbym krytykę poprzeć argumentami, abym mógł wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Portret użytkownika saturday

Ciekawe blogi. Ważne, że

Ciekawe blogi. Ważne, że działasz, a kwestie moralne każdy sam sobie może zostawić do przemyśleń. Mi się podoba, powodzenia Wink

Portret użytkownika asazar

"Ciekawe blogi. " Dzięki

"Ciekawe blogi. "
Dzięki Smile

"Ważne, że działasz, a kwestie moralne każdy sam sobie może zostawić do przemyśleń"

Dokładnie. Ludzie przykładają bardzo dużą uwagę do aspektów moralnych zamiast uwodzeniowych. A jak wiadomo aspekty moralne nie idą w parze ze skutecznym uwodzeniem.
Najbardziej rozwalil mnie post w ktorym gosc zarzuca mi, ze moim priorytetem jest zaruchanie kobiety. Bzdur w tym temacie oczywiscie pojawilo sie duzo wiecej, ale to mnie nie zdzieilo, bo w internecie wiekszosc uwodzicieli to pozerzy.

" Mi się podoba, powodzenia "

Dzięki, również życzę sukcesów.

Hmm jeżeli chodzi o klub

Hmm jeżeli chodzi o klub myślę że podejscie dobre lepiej sobie wkręcić ale jestem zajebisty i pewny siebie niż ale się wyrozniam wygladam jak jakiś pajac, przecież wszyscy na mnie patrzą to na pewno w klubie nie zadziała.

Portret użytkownika asazar

" myślę że podejscie dobre

" myślę że podejscie dobre lepiej sobie wkręcić ale jestem zajebisty"

Znaczy ja sobie nie wkręciłem, że jestem zajebisty, bo ja to po prostu wiem, czyli nie potrzebuję sobie tego wkręcać.

W blogu opisałem zajście w klubie tak jak faktycznie było. Jeżeli ktoś jest najlepiej ubrany w danym miejscu, to wyróżnia się do tego stopnia, że przyciąga uwagę obu płci i nie musi sobie nic wkręcać.

Coś co sobie natomiast "wkręcam" to wyobrażam sobie przed podrywaniem w klubie czy na ulicy że dziś każda laska jest moja, żadna mi się nie oprze, co akurat w rzeczywistości mija się z prawdą, bo nie jest możliwe mieć 100% skuteczności.

Najważniejsze, że działasz i

Najważniejsze, że działasz i nie zamulasz i do tego robisz wyniki to się liczy Smile

Portret użytkownika asazar

Do wynikow mich ogarnietych

Do wynikow mich ogarnietych kumpli mi troche brakuje, ale poprzez spedzanie z nim czasu udalo mi sie przesiaknac odpowiednimi przekonanami, wiec to kwestia czasu.
Zauwazylem tez ciekawa zaleznosc- ludzieb ktorzy maja podobne przekonania jak my "dziwnym trafem" maja wysokie efekty, a ludzie o odmiennych przekonaniach ich nie maja.

W powhzszym komentarzu uzylem blednego okreslenia- nie chodzilo mi o wkrecanie sobie, tylko o wyobrazenie sobie i poczucie tego. To spora roznica.

Młody zaoral was argumentami,

Młody zaoral was argumentami, ale do waszych pua-wariacikowych łbow nic nie dociera.

Najbardziej bawi w tym wszystkim madrala-rzezimieszek Saverius, który :
a) sam ma ewidentnie zawyżone mniemanie o sobie, a zarzuca to innym
b) opiera się na dowodach anegdotycznych , co oczywiście nie przeszkadza mu zarzucać to adwersarzom

Sam bym dołożył trochę do tej dyskusji od siebie, ale po co? Przecież wy jesteście wstanie odbić największe oczywistości.
-----

Co do tekstu i komentarzy autora oczywiście w większości (chociaż nie ze wszystkim) się zgadzam. W sumie każdy rozumny facet się zgodzi.

Portret użytkownika asazar

cześć dikeiski "Młody zaoral

cześć dikeiski Smile

"Młody zaoral was argumentami, ale do waszych pua-wariacikowych łbow nic nie dociera."

Dokładnie.
Środowisko pua z założenia powinno zrzeszać ludzi dobrych z kobietami, bądź udostępniać dobrą jakościowo wiedze po której przeciętny facet ma szansę stać się lepszym podrywaczem.
Natomiast da się zaobserwować pewne ciekawe zjawisko, mianowicie przeciętny facet po zetknięciu się z pewnymi "genialnymi" radami PUA zamiast progresu w swoich umiejętnościach uwodzenia może zaliczyć regres. Czyli jest to zaprzeczenie ideologii artystów podrywu.

Za najbardziej oczywisty przykład może tutaj posłużyć to, że W środowisku PUA kładzie się chory nacisk na charakter, a pomija się aspekt wyglądu i ubioru. Natomiast "przeciętni" goście, którzy nie zetknęłi się nigdy ze środowiskiem PUA i wcale nie są dobrzy z kobietami, zazwyczaj potrafią dostrzec to, że kobiety lecą na wygląd, czy odpowiednio ubranych facetów.

"Przecież wy jesteście wstanie odbić największe oczywistości."

Niestety tak. Zauważyłem tendencję, że ludzie posiadający pewne "zabetonowane" przekonania potrafią je bronić nawet wtedy, gdy
dostrzegają brak swojej racji. Mogą wtedy reagować agresją, co zresztą częściowo da się zaobserwować w tym temacie.
Sam też kiedyś byłem skażony przez niektóre pua bzdury, lecz ja nie betonuję swoich przekonań, jestem otwarty na ich zmianę i akceptuję nawet te nieprzyjemną rzeczywistość.

"Najbardziej bawi w tym wszystkim madrala-rzezimieszek Saverius"

Chyba nie muszę mówić, że owy jegomość jest flagowym przykładem osoby o psychice wysoce niekompatybilnej ze skutecznym uwodzeniem, skażonej przez bzdury pua.
Największą jednak tragikokomedią jest to, że taka osoba siedzi 10 lat w tematyce PUA (!!!!) i uważa się za kompetentną w udzielaniu porad w kontekście relacji damsko-męskich, nie dostrzegając przy tym swojej niewiedzy, a raczej wiedzy stojącej w opozycji do rzeczywistości.
Bo twierdzenia Saveriusa nie wynikają z jego niewiedzy, a szkodliwych przekonań mających potwierdzenie jedynie w
wyobrażeniach.

"Co do tekstu i komentarzy autora oczywiście w większości (chociaż nie ze wszystkim) się zgadzam "

Z czym sie nie zgadzasz? Z chęcią podyskutuję.

"W sumie każdy rozumny facet się zgodzi."

No właśnie. Nie wiem jak u innych, ale z moich obserwacji jakoś ludzie nie mający styczności z PUA zazwyczaj dostrzegają to, że wygląd i ubiór odgrywa znaczącą rolę.

Aha, żeby nie było- nie twierdzę, że wszystkie rady PUA są do bani, część technik działa.

Głównie chodzi o formę

Głównie chodzi o formę tekstu. Bo jednak "panna jest niższej kategorii" itd po prostu głupio brzmi.

Natomiast domyślam się o co ci chodziło. I było napisać bardziej parlamentarnym językiem.

Technicznie: jeśli dajesz odczuć tym pannom co o nich myślisz (w sensie , że są łatwe) to często mozesz na tym tracić.
----
O srodowisku uwo szkoda strzepic ryja. Sam z autopsji przekonałem się ilu w tym środowisku jest mitomanow często psychicznych.