Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw w niesprzyjających warunkach

Portret użytkownika asazar

Jest późna piątkowa noc, wraz z moim kumplem przebywam w Katowicach i obraliśmy sobie chwalebny cel zaliczenia jakieś laski.
Niestety mój kolega niezbyt radzi sobie z podrywem, tak więc tego wieczoru występuję w roli jego mentora. Oczywiście celowo zastosowałem hiperbolę w poprzednim zdaniu, bo mentor to zdecydowanie za duże słowo- wszak nie zaliczyłem (jeszcze) żadnej 9-ątki, a ósemki to niewystarczająca ilość. Tak więc moje kompetencje jako wprawnego uwodziciela stoją jeszcze pod wyraźnym znakiem zapytania, choć jak na środowisko PUA, biorąc pod uwagę moją skuteczność, można powiedzieć, że i tak plasuję się dosyć wysoko Smile
Staram się koledze przekazać jedynie wiedzę, której jestem pewien wysokiej jakości.
Kolega jest niestety przystojniejszy niż ja i wyższy. W sumie uchodzi on za wzór przystojniości, wygląda prawie tak samo jak Matthiew Daddario, ale ten z zarostem (męski).
Jeżeli chodzi o jego ubiór, to ubrał się po prostu OK, bez szału.

Najpierw uderzamy do studenckiego klubu. Generalnie nie jestem zwolennikiem klubów, bo nie lubię aż tak bardzo głośnej muzyki, ale od czasu do czasu mogę się wybrać.
Jestem już w lokalu, po chwili wchodzę do sali z parkietem i jest tak jak być powinno- jestem NAJLEPIEJ ubranym gościem w całym klubie.
A są goście ubrani słabo, średnio, bądź przyzwoicie, ale NIKT nie wywołuje efektu WOW jak ja. Jestem ubrany w fajną koszulę, eleganckie spodnie i eleganckie buty, do tego mam fajną krótką fryzurę i jestem w miarę umięśniony. Wyglądam na gościa, który ma przy sobie bardzo dużo pieniędzy, ale przy tym jest męski w klasycznym słowa tego wydaniu. Nawet skrzydłowy jest pod wrażeniem kontrastu jaki wywołuję na tle innych.
Zaznaczam to, bo był też gość odjebany w jakieś "modne" ciuchy, z jednej strony pokazuje to, że ma dużo pieniędzy, ale z drugiej strony nie prezentuje go jako konkretnego ruchacza.
A trzeba być gotowy na wszelkie okazje- niektóre laski chcą się puścić z gościem bo jest po prostu bogaty, inne bo wzbudził w nich zaufanie, a jeszcze inna mogą chcieć wylizać chuja gościowi, który jest bardzo MĘSKO ubrany, a nie jak jakaś pizda z grzywką.
W klubie czuje się jak PAN I WŁADCA, tymbardziej, że nikt nie jest nawet w zbliżonym stopniu tak dobrze ubrany jak ja. Niemal namacalnie czuję na sobie zalotne spojrzenia niektórych lasek ( i efekt CO TO ZA GOŚĆ od niektórych facetów! ), ale dziewczyny wizualnie nie pociągają mnie jakoś bardzo mocno. Czułem się jak jakaś gwiazda Smile
Kręcę się jeszcze chwilę wraz z moim skrzydłowym, ale ta noc nie obfitowała w fajne laski w klubie, tak więc potem wyszliśmy i uderzyliśmy na rynek.

Idą na przeciwko nas 2 laski ,jedna 7/10, a druga hmm 3/10? Smile
Celem było zaliczenie laski tej samej nocy, więc nie ma co wybrzydzać. Podbijamy do dziewczyn we dwóch i jestem mocno uwodzicielski,wręcz dostojny i wysublimowany. Okazuje się, że mają 22 i 24 lata.
W stosunku do laski jestem oczywiście człowiekiem wyższej kategorii, klasy, tak więc na takiego też się czuję i zachowuję. Nie chciałem jednak tego efektu nad wyraz eksponować, więc mój ton głosu jest spokojny, powolny, a gestykulacja bardzo płynna, życzliwa i CIEPŁA, wręcz trochę udaję ONIEŚMIELONEGO.Czyli uprawiam moją ulubioną, klasyczną grę uwodzenia, bez żadnych bajerów i sztuczek z robieniem z siebie pajaca. Po prostu laska ma czuć, że podchodzi do niej męski gość z intencją zostania jej facetem/ kochankiem, ale nie jest to żaden bajerant, ruchacz, lamus.
Oczywiście w prawdziwym życiu tak wszystko wzorowo jak w tekście nie wyglądało, pojawiło się wiele ułomności, ale przybliżylem wam sposób mojego zachowania itp. itd. moja energia wymaga WIELE do poprawy, tak gwoli ścisłości.

Tak więc zabieramy laski na piwo, idę z blondynką (7/10) zakupić trunki. Po drodze rozmawialiśmy o pierdołach, więc co by nie tracić czasu już w kolejcę przystępuje do budowania komfortu. Patrze się na nią czule i głęboko, tak głęboko, że aż kutas mi stanął Smile oczy jej się świecą, więc super! Może wprawny uwodziciel by już wlepił pocałunek?

Siadamy przy stołach, gadamy w 4, a raczej 3, bo ta brzydka laska okazała się mega introwertyczna. Raczej nie fochała się z tego powodu, po prostu jak pies znała swe miejsce w budzie i umozliwiała kolezance zostanie wyruchaną. Blondynka jest mną zafascynowana i mimo, że siedzimy na przeciwko siebie, to ciągle eskaluje dotyk. Ja oczywiście buduję komfort, ale pominę szczegóły, powiem tylko, że idzie mi to jak na niesprzyjające warunki bardzo sprawnie. Ale dzieje się rzecz smutna, bo wing zamiast ogarnąć brunetkę ( w końcu nie może być CIĄGLE wykluczona) to podbija do mojej blondynki WTF. I rujnuje mój zbudowany komfort... Ja więc uderzam z grymasem do brunetki i rozmawiamy ze sobą.
Wypijamy trunki i myślę, że blondynka jest już MOŻE urobiona, więc proponuję spacer do parku. Tym razem ja się do niej dobieram i niestety mój wing z racji wysokiej niekompetencji dalej mnie sabotuje i zamiast odizolować brunetkę, to SŁOWEM SIĘ NIE ODZYWA do brzyduli. Sad Moje serce przeszywa ból, bo to oznacza, że nie mogę zaruchać. Wygląda to żałośnie, idzie 4-ka ludzi i tylko 2 ze sobą rozmawia.
Gadamy więc potem w 4-kę, albo ja tylko z brunetką żeby jej smutno nie było, wygłupiamy się w parku itp, potem idziemy na dworzec, gdzie laski idą do toalety. Ja udzielam szybko instrukcji mojemu skzydłowemu jak ma odizolować brunetkę, laski wracają z kibla i idziemy na rynek. Mój skrzydłowy zastosował się do instrukcji (super!), nareszcie siadamy odizolowani z blondynką, buduję PROJEKCJĘ naszej wspólnej przyszłości, patrzę się jej czule w oczy, atmosfera jest związkowa, do pocałunku zdaje mi się niedaleka droga i mój wing nagle do mnie krzyczy CO WY TAM SIEDZICIE TAK ODIZOLOWANI?
I o ile jestem bardzo empatyczną osobą,to poczułem mocne zdenerwowanie w tamtym momencie, bo gość odizolował laskę i SPECJALNIE potem nas połączył znowu. A pech chciał, czy też moje nie za wysokie umiejętności, że blondynka była w MIARĘ urobiona. Czyli dałoby się (chyba) pocałować, ale nie jest gotowa aż tak bardzo, że za mną szaleje i powie do mojego winga" bo tak chcemy".
Siedzimy więc znowu w 4-kę, zabieram skrzydłowego do kibla i pytam się o co chodzi. On mówi, że to przez pomyłkę i coś tam- niważne, każdy ma prawo popełniać błędy i w sumie też bym się nie czuł komfortowo siedzić z brzydką laską. Wydzielam znowu instrukcję skrzydłowemu, ten ma wyrzuty sumienia z powodu swojego karygodnego błędu i postanawia go naprawić.
Nareszcie potem wzorcowo wyizolował brunetkę, ja nawiązałem nawet MOCNĄ więź z blondynką, ale nie taką żeby pocałować Sad
Raczej jej napalenie na mnie spadło i bardziej zrodziło się w to w jakąś czułość, czy też chęć zostania moją kobietą... szkoda.

Potem rozstajemy się, wymieniamy kontakty. W zasadzie o lasce zapomniałem przez pewien czas, ale nie wiem czy to forma perfekcjonizmu, czy też chęć polepszenia statystyk, więc potem trochę porandkowaliśmy, aż ostatecznie się nie pierdoliłem i wziąłem laskę do auta Smile Oczywiście zastosowałem manewr znany z mojego 1 bloga, więc w aucie sami nie byliśmy- był też tam mój "kuzyn" Smile
Co jak co, ale trochę się od niego nauczyłem, sam też dzieli się ze mną swoimi laskami, więc też jestem winien mu spłacić swój trybut.
Niestety i tym razem laska nie chciała dać mu dupy, a u mnie skończyło się jedynie na lichym lodziku, więc inwestycja ta czasowo/pieniężnie się nie zwróciła.
Po lodzie chciałem się jeszcze spotkać, ale z racji tego, że do wyboru miałem parę ósemek w moim telefonie, które jeszcze muszę uwieść, to klasycznie przestałem odpisywać na wiadomości laski. Jak to sie mawia- wszystko co dobre szybko się kończy.

PS. odnosząc się do zarzutów poprzedniego bloga- dla mnie ważne jest nie tylko ruchanie, ale równie dobrze spędzanie miło czasu z laską, satysfakcji emocjonalnej, ale żeby ten czas faktycznie był dla mnie autentycznie MIŁY, to oczekuję urody minimum 8/10 oraz najlepiej SPASOWANEGO charakteru do mnie. A celem opisywanej misji było ZALICZENIE, a nie jakieś czułości.
Poza tym żeby się rozwinąć, to osoba powinna jak najwięcej ruchać, uważam, że dopiero po osiągnięciu wysokiego poziomu kompetencji dobrze jest mocno przesiewać laski.
U mnie przesiewanie występuje okrojone, patrzę czy dziewczyna nie jest popierdolona lub mściwa, to ją DYSKREDYTUJE, ale na typową prymitywność dziewczyn staram się przymykać oko.

Odpowiedzi

Może wiecej autentyczności w

Może wiecej autentyczności w tym co robisz i kim jesteś ? Blog moim zdaniem jest słowną masturbacją o twojej zajebistości i ubiorze.

Portret użytkownika asazar

" Blog moim zdaniem jest

" Blog moim zdaniem jest słowną masturbacją o twojej zajebistości i ubiorze."
Jeśli chodzi o ubiór to jest to jak najbardziej prawdą. Jeśli chodzi o moją zajebistość- podkreśliłem w blogu, jak i w poprzednim, że poziom mojego skilla nie jest za wysoki i po drodze zaliczam pewne toporności, tak więc proces nie wygląda tak gładko jak został opisany. ( aczkolwiek po czasie czuję poprawę jakości mojej energii czy też szeroko pojętego zachowania )

Czlowieku Ty masz podobno 18

Czlowieku Ty masz podobno 18 lat a piszesz jak stary cap, co juz niejedna obrobił. Popierdoliło Ci sie w glowie totalnie. Akcje z kuzynem w aucie, sa co najmniej chore.

Jestes z popierdolonego, słabego, młodego pokolenia, ktore uwaza, ze wszystko im wolno i kazdy ma taka sama "sieczke" w glowie. Pierdolisz wszystko- bo zasad nie masz zadnych, ten blog to kupa pomyj.

Dawno juz Ciebie powinni wyjebac z tej strony. Podstawowe motto tutaj nigdys bylo:

"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdz". Ty natomiast postepujesz dokładnie odwrotnie, probujesz "wyciagac" z ludzi to co najgorsze samemu bedac ścierwem najgorszej masci.

Wypierdalaja stad kolego, taki mam do Ciebie przekaz. Nie sil sie na odpowiadanie mi. Te Twoje slowotowki osoby pseudo doswiadczonej zyciowo sa i tak gówno warte.

Masz tak najebane pod czacha, ze to co pisze i tak nie dotrze do Ciebie. Nie dotrze dopoki ktos nie zajebie Ci po tym deklu albo zycie Ciebie ostro nie pocisnie.

Portret użytkownika asazar

"piszesz jak stary cap, co

"piszesz jak stary cap, co juz niejedna obrobił."

Przecież napisałęm tutaj i w poprzednich blogach, że poziom mojego skilla nie stoi za wysoko i ujęcie wszelkich toporności i potknięć jest BARDZO trudne w kontekście pisaniu całego raportu.
Poza tym to jest laska 7/10 , a nie 9/10, więc nie wiem jak ten raport ma świadczyć o wysokim poziomie moich kompetencji. Jestem wręcz pewien, że osoba dobra w te klocki poradziłaby sobie dużo szybciej i sprawniej.

"Akcje z kuzynem w aucie, sa co najmniej chore."

Dla mnie normalne.Laska mysli tylko, że to mój kuzyn i nic ponadto. Poza tym ty byś nie był szczęśliwy, gdybyś umówił się z laską, a ta bierze ze sobą koleżankę ( twierdzi, że to jej kuzynka) i proponuje trójkąta? Przy czym masz pełną dowolność, nikt cię nie zmusza, ani nie skłania podstępem- albo TY też chcesz trójkąta i go masz, albo mówisz NIE i go NIE MASZ.
Co w tym CHOREGO? Gdybym opisał taką odwrotną sytuację, to myślę, że NIKT by nie miał nic przeciwko zachowaniu laski, a jak facet robi podobną rzecz, to jest to chore. Bardzo dziwne podejście.

"Pierdolisz wszystko- bo zasad nie masz zadnych, ten blog to kupa pomyj."
Błąd- Ja jestem bardzo wporządku gościem, w życiu mam zasady, odgrywają w nim ważną rolę i stosuję się do nich. W relacjach damsko męskich jednak kobiety nie mają zasad, więc ja się zniżam do ich poziomu ,żebyśmy grali na równych regułach.

"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdz". - Po pierwsze to co to za skrzywdzenie, że wyruchasz laskę i przestaniesz odpisywać? Z mojego punktu widzenia zagwarantowałem jej ( i sobie) przyjemność, a jak mi się znudziła, to po co mam dalej z nią utrzymywać kontakt? Laski robią identycznie gdy znudzi im sie facet.
Dla mnie masz bardzo dziwne podejście, bo gdyby laska po seksie przestała mi odpisywać, założyłbym temat na forum, to nikt by nie widział nic złego w zachowaniu laski. Ludzie upatrywaliby się problemu w moich słabych zdolnościach łóżkowych, WE MNIE, a nie w tym, że laska postąpiła chamsko. Czyżby są tutaj równi i równiejsi?
Ponadto to nie jest żadna wielka krzywda, tylko LEKKI smutek, bo czemu laska miałaby czuć się skrzywdzona, że jej nie odpisuje facet, którego prawie nie zna? I moje zachowanie możesz podpiąć pod każde zachowanie OGARNIĘTEGO użytkownika, bo OGARNIĘTY koleś zalicza laskę, a one sobie ubzdurają, że to już ZWIĄZEK, tak więc też wtedy- w twojej opinii- krzywdzą laski.
Są na tym swiecie gorsze rzeczy jak np zdrady w wieloletnich związkach i takei coś sprawia mocną KRZYWDĘ, kiedy ktoś zawiedzie się na najbliższej osobie, a nie gdy urywa kontakt prawie że nieznajoma osoba.

Portret użytkownika saverius

"jestem NAJLEPIEJ ubranym

"jestem NAJLEPIEJ ubranym gościem w całym klubie."

"W stosunku do laski jestem oczywiście człowiekiem wyższej kategorii, klasy, tak więc na takiego też się czuję i zachowuję."

Zwróćcie uwagę, że pisze to 18 latek ze Śląska. Kuriozum.

Portret użytkownika asazar

Nie rozumiem co ma wiek w

Nie rozumiem co ma wiek w stosunku do sposobu ubioru, czy też mojego poczucia wyższości nad laską.
Ja się zazwyczaj czuję wyżej niż laska ( chyba, że jest 9)i sądzę, żę to normalne.

Portret użytkownika zelazny_pomidorek

Po prostu pokazujesz tym

Po prostu pokazujesz tym kompleksy, brak prawdziwej pewności siebie i konieczność udowadniania wokół jaki to nie jesteś zajebisty. Przemyśl to na spokojnie, bo jak tak wiele osób Ci to zarzuca, to jest jednak coś może być na rzeczy. Wink

Portret użytkownika asazar

Tak, dobry ubiór sprawia, że

Tak, dobry ubiór sprawia, że czuję się lepiej niż inni, a jego BRAK sprawia, że czuję się gorzej. I moim zdaniem to jest całkowicie oczywiste, że człowiek dobrze ubrany czuje się lepiej od ludzi, któzy nie są nawet zbliżeni poziomem ubioru do niego. [w tamtym klubie mocno się wyróżniałem, a gdy są goście, którzy tak jak ja przykładają dużą uwagę do ubioru, to kontrast między nami jest bardzo mały, co nie zmienia faktu, że jestem i tak w ścisłej TOPCE]

Portret użytkownika saverius

To musiałeś sobie zapewnić

To musiałeś sobie zapewnić niezłe źródło dochodu, masz pewnie niesamowity talent i inteligencję, dzięki którym możesz się tak fajnie ubrać i być "kilka klas wyżej" niż te laski Smile

Nieźle, jak na 18 lat.

Portret użytkownika zelazny_pomidorek

To zapatrzony w siebie banan.

To zapatrzony w siebie banan. Do tego kompleksy wręcz z niego wyłażą (ten krzyk o atencję ,,patrzcie wszyscy jaki jestem zajebisty"). Nie potrafi wcale tego ukryć. Nie lubię tak mówić, ale jestem przekonany, że jak pożyje trochę dłużej, to zderzy się z życiem. Oczywiście jak już zabraknie protekcji rodziców. Nie raz coś takiego obserwowałem i Ty pewnie też.

Póki co niech sobie myśli co chce. My też możemy myśleć o tym co chcemy.

Portret użytkownika asazar

"To zapatrzony w siebie

"To zapatrzony w siebie banan. Do tego kompleksy wręcz z niego wyłażą (ten krzyk o atencję ,,patrzcie wszyscy jaki jestem zajebisty")."

Na jakiej podstawie tak uwazasz? Bo napisałem, że byłem ubrany najlepiej w klubie i wyraźnie to podkreśliłem w blogu?

"Nie lubię tak mówić, ale jestem przekonany, że jak pożyje trochę dłużej, to zderzy się z życiem. "

A czym jest dla ciebie zderzenie się z życiem? W ogóle rozwalają mnie teksty w stylu " Jeszcze zobaczysz jakie jest życie.."
Życie jest neutralne, jak dla kogoś jest chujowe to będzie chujowe, a jak dla kogoś jest zajebiste, to życie będzie zajebiste.
Póki co cieszę się z tego, że mogę spokojnie dokończyć swoją edukację, nie głoduję, nie jestem na nic chory, a zarobione pieniądze mogę wydać na ciuchy, przy tym mogę rozwijać się w uwodzeniu itp itd. Więc mam dużo lepiej niż spora ilość osób na tym świecie, co widzę i doceniam.
Mam już jasno nakreślone plany na przyszłość, wiem co chcę robić w życiu i ogólny zarys tego, jak ma wyglądać moje życie w przyszłości.

Portret użytkownika zelazny_pomidorek

,,Na jakiej podstawie tak

,,Na jakiej podstawie tak uwazasz?"

Na podstawie Twojego zbytniego zadufania w sobie i totalnego braku pokory. I zgrywania samca alfa.
Jasne, napisałeś coś w stylu ,,no, do mistrza mi jeszcze daleko hehehe", ale to jest udawana pokora przez którą starasz się pokazać swoją zajebistość, ale jednocześnie chcesz zaasekurować się przed ewentualną krytyką.

,W ogóle rozwalają mnie teksty w stylu " Jeszcze zobaczysz jakie jest życie..""

Mnie też. Bardzo ich nie lubię. Dlatego gryzłem się to pisząc, jednakże nie potrafiłem inaczej tego skomentować. Przemawia przez Ciebie duża pycha i zadufanie w sobie i przypominam sobie, że też 5 lat temu byłem bardzo podobny do Ciebie. Na szczęście szybko mi to minęło. Teraz akceptuję to, że jeszcze mało wiem i dużo nauki przede mną pod każdym względem. Nie tylko uwodzenia. Np. prowadzenie firmy okazało się być większym wyzwaniem niż początkowo myślałem i nauczyło mnie to sporo pokory.

,,Życie jest neutralne, jak dla kogoś jest chujowe to będzie chujowe, a jak dla kogoś jest zajebiste, to życie będzie zajebiste."

To akurat kwestia indywidualna. Istnieją rolnicy w Indiach, którzy są szczęśliwi, ale i sporo właścicieli korporacji zmagających się z depresją. Zwykle im większe mniemanie o sobie tym później większy trzask pękającej dupy gdy coś nie idzie po myśli. Nie zawsze, ale zazwyczaj.

Zrozum mnie dobrze, nie piszę tutaj, że należy posypywać sobie głowę popiołem i być jakiś niepewnym siebie cipeuszem. Nie. Uważam, że trzeba sobie zdawać sprawę z własnej wartości, możliwości i mierzyć jak najwyżej, ale nie można przy tym popadać w takie zadufanie. Czytałem kiedyś badania (jak znajdę, to mogę Ci podrzucić linka), że im ludzie byli bardziej zadufani w sobie tym trudniej było im osiągnąć sukces życiowy, tzn. zupełnie ignorowali swoje błędy, a wyolbrzymiali sukcesy. A każdą uzasadnioną krytykę przyjmowali jako atak na siebie.

,,Mam już jasno nakreślone plany na przyszłość, wiem co chcę robić w życiu i ogólny zarys tego, jak ma wyglądać moje życie w przyszłości."

Życzę więc Ci powodzenia i trwania w celach.

Portret użytkownika asazar

"Na podstawie Twojego

"Na podstawie Twojego zbytniego zadufania w sobie i totalnego braku pokory. I zgrywania samca alfa."

Nie zgrywam samca alfa, jestem normalnym gościem, który lubi poruchać. Poza tym nie uwazam, że laski lecą na facetów alfa, moim zdaniem bardziej na luzaków.

"Jasne, napisałeś coś w stylu ,,no, do mistrza mi jeszcze daleko hehehe", ale to jest udawana pokora przez którą starasz się pokazać swoją zajebistość, ale jednocześnie chcesz zaasekurować się przed ewentualną krytyką."

W każdym blogu piszę, że dużo mi brakuje do mistrzostwa, oraz opisywałem głównie ruchanie lasek 7 i 8, więc nie wiem jak zaliczanie lasek 7/10 ma wpłynąć na pokazanie mojej zajebistości.
A nawet gdybym opisywał zamiast tego laski 9/10 to nie ma nic złego w chęci pochwalenia się swoimi umiejętnościami przed resztą użytkowników i z chęcią bym to zrobił.
W kestii zajebistości napisałem jedynie, że byłem ubrany ŚWIETNIE i NAJLEPIEJ W KLUBIE, co jest zgodne z prawdą.

Portret użytkownika asazar

@Saverius Źle się wyraziłem w

@Saverius
Źle się wyraziłem w blogu- mój błąd. Nie tyle co ja CZUJĘ się lepszy, co CZUJĘ, że laska jest gorsza. Jest to prawie to samo, ale nie do końca.
Obserwując jak te "poukładane" laski zlizują spermę z fiutów moich kumpli, słuchając opowieści podbojów kolegów jak laski potrafią łatwo się oddać, czy też samemu doświadczając prawdziwej natury lasek wykształciło się we mnie silne poczucie, że laska to jest ktoś gorszy. Bo jak niby mam traktować kogoś na równi ze mną kto się tak zachowuje?

"To musiałeś sobie zapewnić niezłe źródło dochodu, masz pewnie niesamowity talent i inteligencję, dzięki którym możesz się tak fajnie ubrać "

Poszedłem do pracy, zarobiłem pieniądze, a następnie wydałem je na ciuchy. Uprzednio spędziłem dużo czasu w sklepach w celu kupna ubrań jak najlepiej wyglądających na mnie.
Zresztą nie trzeba ubierać się w nie wiadomo jakich sklepach- fajne ubrania można znaleźć chociażby w H&M ( będzie to bardziej czasochłonne, ale jest to możliwe)
Tu nie chodzi o cenę ciuchów, a o to jak dana rzecz wygląda na danej osobie.

Portret użytkownika zelazny_pomidorek

No, spoko. Ale Ty przecież

No, spoko. Ale Ty przecież też ruchasz się na prawo i lewo. I pewnie niejednej lasce cipkę wylizałeś. W czym niby kobiety są gorsze od Ciebie? W tym, że też są ludźmi i DOKŁADNIE tak samo lubią seks jak i Ty? A może nawet i bardziej, bo przecież odczuwają go znacznie bardziej intensywnie niż my.

Trzeba sobie zdawać sprawę, że kobiety to nie takie cnotki jak się wielu białorycerzykom wydaje, ale też nie należy tego wartościować. Są wolnymi ludźmi i tyle.

Myślę to Samo co

Myślę to Samo co zelazny_pomidorek , i przez takie myślenie jak właściciel tego bloga większość kobiet udaje, kryje się, manipuluje. Przez osoby udające tych rycerzyków (co takich udają), włażą Oni im z butami i zostawiają gnój. Masz być kochankiem a nie wykorzystywać kobiety.

Portret użytkownika asazar

Wyruchanie laski i jej

Wyruchanie laski i jej zostawienie, to robienie gnoju?? Spotyka ją jakaś krzywda? Coś się zmienia w jej życiu? Mi się zdaje, że seks to sama przyjemność, a urywając kontakt jedynie co laska traci to WYOBRAŻENIA na temat naszej wspólnej przyszłości. Tak samo laski nie odpisują na wiadomości SMS i krzwydzą tym facetów, urywając ich WYOBRAŻENIA na temat wspólnej przyszłości. Powiem więcej, one w przypływie nudy jeszcze czasem odpisują na te SMS, nawet, gdy nie mają zamiaru się spotkać i robią złudną nadzieję facetom.

"przez takie myślenie jak właściciel tego bloga większość kobiet udaje, kryje się, manipuluje."

Kobiety w głównej mierze udają cnotki, bo taka jest ich rola w moralnej obyczajowości społeczeństwa.

"Masz być kochankiem a nie wykorzystywać kobiety."

Acha, to seks jest obietnicą dłuższej relacji, no po prostu "genialne".
Seks przyjemność dla obu osób, a nie żadna deklaracja związku, czy też FF.

"Mi się zdaje, że seks to

"Mi się zdaje, że seks to sama przyjemność, a urywając kontakt jedynie co laska traci to WYOBRAŻENIA na temat naszej wspólnej przyszłości. Tak samo laski nie odpisują na wiadomości SMS i krzwydzą tym facetów, urywając ich WYOBRAŻENIA na temat wspólnej przyszłości. " itd.

Masz rację, ale po co zniżać się do takiego poziomu?

Portret użytkownika asazar

Do poziomu wyruchanian laski

Do poziomu wyruchanian laski i naglego urwania kontaktu, czy do poziomu wyruchania laski i w miare gladkiego jej opuszczenia typu nie jestem dla ciebie dobrym wyborem?
Ta druga opcja jest bardziej etyczna i mila, wiele osob mi ja poleca i sadze ze jest mocno OK, natomiast ja tak sie zachowuje, bo laski tak sie nie zachowuja.
Czyli gram dokladnie wedlug ich zasad, podczas gdy druga metoda zaklada granie wedlug ich zasad ale ze zlagodzona wersja.

Przy czym nie ma nienawisci z mojej strony, ja kobiety bardzo lubie i stanowia nakwaznieksze zrodlo przyjemnosci w moim zyciu, po prostu wykorzystuje to do moich celow.

Przyznam bardzo ciekawa i

Przyznam bardzo ciekawa i konstruktywna odpowiedź.
Chylę czoła w Twoim segmencie podejścia i rozmowy z kobietami.

ja osobiście nie używam sformułowania "wyruchać" bo wywołuje w innych/u mnie negatywne emocję. Wole "przespać się" itp.

Podkreślam, jak dla mnie opcja 2 jest lepsza. Nazwałbym to ze względów marketingowych bym to nazwał. Moim skromnym zdaniem Takie postępowanie zwiększa autorytet w grupach znajomych. Ponieważ czasami zdarza mi się "wyruchać :P" kobietę/dziewczynę w kręgu moich znajomych z którymi imprezuję i dzięki temu (może i innych jeszcze czynników), praktycznie żadna nie próbowała mi nasrać w kręgu tych znajomych (dalej miały szacunek dla mnie). A nawet jak próbowały to używając obrony przed hejtem itd. to zwyczajnie paliła mosty lub się podporządkowywały.

Czas iść na grilla bo sezon się zaczyna. Pozdrawiam

Portret użytkownika asazar

" Przyznam bardzo ciekawa i

" Przyznam bardzo ciekawa i konstruktywna odpowiedź."
Dzięki, miło mi Smile

"ja osobiście nie używam sformułowania "wyruchać" bo wywołuje w innych/u mnie negatywne emocję. Wole "przespać się"

Spoko, dla ciebie mogę używać lżejszej wersji.

Swoją drogą fajnie, że mimo że masz inne poglądy niż ja i jesteś bardziej etyczny, to nie reagujesz psychiczną wścieklizną na moje poczynania i normalnie wymieniamy się poglądami.

"Podkreślam, jak dla mnie opcja 2 jest lepsza. Nazwałbym to ze względów marketingowych bym to nazwał."

Ja nie rucham w kręgu znajomych, co najwyżej dziewczynę kumpla. Oczywiście za pozwoleniem kolegi albo np we dwójkę, bo mam zasadę, że kobiety przyjaciela/kolegi NIGDY nie tknę bez jego powzwolenia. Mało tego, zawsze robię kolegom plecy i mówię, że opowiadali mi o swojej kobiecie w samych superlatywach i że mój kolega jest świetny bo mi pomógł bla bla bla.

Tak, masz rację, opcja mówienia kobieice, że nie jestem dla niej odpowiednim partnerem, bo powiedzmy nie umiem się ustatkować jest jak najbardziej OK. Moim zdaniem jeśli ktoś się z tym czuje dobrze, to jest to jak najbardziej sensowna opcja. Ja na razie nie odczuwam psychicznego dyskomfortu z mojego podejścia, tak więc tego zazwyczaj nie stosuję, ale może kiedyś zacznę.

"Czas iść na grilla bo sezon się zaczyna. Pozdrawiam"

Samych owocnych łowów Smile

Portret użytkownika asazar

" W czym niby kobiety są

" W czym niby kobiety są gorsze od Ciebie?"

Ode mnie teraz w nie tak wielu sprawach, bo się dostosowałem do nich. Przy czym postrzegam je jako gorsze niż ja, bo musiałem się do nich dostosować, nie wynika to z mojej natury.
Natomiast wzgledem reszty facetów jest tak wiele aspektów, że aż nie chce mi się wypisywać.
Począwszy od podłych manipulacji, życia w dwóch związkach równocześnie, BEZWZGLĘDNYM podejściem do facetów po WYRACHOWANE lecenie na hajs itd itp. nie chce mi się pisać reszty.

"W tym, że też są ludźmi i DOKŁADNIE tak samo lubią seks jak i Ty? A może nawet i bardziej, bo przecież odczuwają go znacznie bardziej intensywnie niż my."

No własnie, to są seksualne dziwki, więc nie ma powodu dla których miałbym je postrzegać jako lepsze. Można powiedzieć, że pod czysto praktycznym względem są równe mnie, a pod względem moralnej obyczajowości, gdzie kobiety powinny być cnotliwe, a faceci są prymitywni, to są PODE MNA.

Portret użytkownika zelazny_pomidorek

,,Począwszy od podłych

,,Począwszy od podłych manipulacji, życia w dwóch związkach równocześnie, BEZWZGLĘDNYM podejściem do facetów po WYRACHOWANE lecenie na hajs itd itp. nie chce mi się pisać reszty."

Ludzie są różni, nie generalizuj. Część facetów to chuje i część lasek to pizdy. Ja po moim 6-letnim związku z borderką mógłbym mieć pewne uzasadnienie dla takiego twierdzenia, ale nigdy się tak nie ograniczyłem. Natrafiłem w życiu na sporo świetnych kobiet i wiem, że jeszcze wiele ich poznam.

,, Można powiedzieć, że pod czysto praktycznym względem są równe mnie, a pod względem moralnej obyczajowości, gdzie kobiety powinny być cnotliwe, a faceci są prymitywni, to są PODE MNA."

Na Światowida, co za wysryw. Skąd Ty to kurwa wymyśliłeś, stary? Kto tak powiedział? Klechy z KrK?
Ludzie są wolni i żyją jak chcą. Mamy XXI wiek, dawne zwyczaje i wartości nie mają już racji bytu we współczesnym świecie. Z resztą jak się zainteresujesz historią, to dowiesz się, że tak naprawdę to nigdy tak nie było jak piszesz, a ludzie żyją tylko w bańce informacyjnej wmawiając sobie, że są lepsi niż są w rzeczywistości. Dla przykładu, Teodora - cesarzowa Bizancjum była przed objęciem tronu luksusową prostytutką.

Ty po prostu nienawidzisz kobiet. Chcesz tylko je szmacić i gardzisz nimi. Jesteś dużo gorszy niż nawet typowy borderline. Załgany hipokryta i manipulator. Nie chce mi się z Tobą dyskutować.

Portret użytkownika saverius

"Załgany hipokryta i

"Załgany hipokryta i manipulator."

Raczej mitoman z nierealną oceną "ilości swoich klas wyżej" nad innymi Laughing out loud

Portret użytkownika asazar

"Ty po prostu nienawidzisz

"Ty po prostu nienawidzisz kobiet. Chcesz tylko je szmacić i gardzisz nimi. "
Ja po prostu widzę kobiety takie jakie są i je akceptuje takie jakie są. Czyli sprawiają mi przyjemność, więc nie wiem czemu miałbym ich nienawidzić?

Portret użytkownika saverius

"Ja po prostu widzę kobiety

"Ja po prostu widzę kobiety takie jakie są i je akceptuje takie jakie są."

Efekt fałszywej powszechności + confirmation bias + błąd ekologiczny

Może wyjdź do jakichś innych miejsc poznawać kobiety i znajdź sobie innych kumpli, którzy mówią cokolwiek innego niż ci, których masz teraz.

Portret użytkownika asazar

Mam wśród kumpli naturala,

Mam wśród kumpli naturala, którzy posiada bardzo WYSOKĄ skuteczność z kobietami, więc nie odczuwam potrzeby zmienienia towarzystwa.

"Może wyjdź do jakichś innych miejsc poznawać kobiety" - Mój główny cel ( gdy działam sam, bez presji i chce się dłużej spotykać) to inteligentne kobiety w wieku 23-25 lat.

"Efekt fałszywej powszechności + confirmation bias + błąd ekologiczny"

To nie jest efekt fałszywej powszechności, tylko RZECZYWISTOŚĆ.
Fałszywy jest pogląd, że kobiety nie lecą na hajs, wygląd, sławę i to są CNOTKI. To jest pogląd dokonany na podstawie OBSERWACJI zwykłych czynności jak praca, gdzie jest przedstawiony ich GRZECZNY obraz.
Widzę kobiety jakie są i wykorzystuję to do REALIZACJI swoich celów i ten pogląd wyrobiłem na podstawie opowieści moich przyjaciół, obserwacji ich poczynań i własnych doświadczeń, gdzie widzę kobiety w ich NIEGRZECZNYCH rolach.

Co do mitomaństwa- dzięki za komplement, jakkolwiek nie uważam za specjalne osiągnięcie zaliczenie laski 7/10.

Portret użytkownika saverius

"To nie jest efekt fałszywej

"To nie jest efekt fałszywej powszechności, tylko RZECZYWISTOŚĆ. [..] Widzę kobiety jakie są. [...] pogląd wyrobiłem na podstawie opowieści moich przyjaciół, obserwacji ich poczynań i własnych doświadczeń, gdzie widzę kobiety w ich NIEGRZECZNYCH rolach."

Drodzy Państwo - uważajcie na tego typu bełkot. Otóż nadal jest to efekt fałszywej powszechności + confirmation bias + błąd ekologiczny. Jak łatwo zauważycie, dodatkowo, jest tu też zastosowany tzw. "dowód anegdotyczny". Cały ten "wywód" można z całym spokojem umysłu zignorować.

Portret użytkownika Dominikkow

Jaki wiek takie priorytety.

Jaki wiek takie priorytety. Co się dziwić - 18 lat Smile Niech młody zalicza. Acz jak trafi na bardziej dojrzalszą laskę, to jajca mu ukręci. Te mentalna oczywiście. Bo te bardziej doświadczone szybko wyczują nosem typa. Bo on pewny siebie nie jest, skoro potrzebuje "boosterów" w postaci ciuszków.
Ciekaw jestem ilu z tych typów ubranych gorzej od OP'a wyrwało więcej lepszych lasek...

Portret użytkownika asazar

"Jaki wiek takie priorytety.

"Jaki wiek takie priorytety. Co się dziwić - 18 lat "
Jesteśmy forum na PODRYWANIU, to co ma być moim priorytetem? Zbieranie kwiatków? A może ruchanie kobiet? Nawet jeżeli ktoś chce związku i się ustatkowac, to najrpostsza droga wiedzie przez ZARUCHANIE.
Jeżeli ktoś się chwali skutecznością jednego ruchnięcia na 40 podejść to te statystyki są wychwalane, a jak ktoś prezentuje wyższy poziom, to jest ukazany jako ten zły.

"Bo te bardziej doświadczone szybko wyczują nosem typa"

Na czym opierasz to zdanie? Na praktycznym podejściu, czy może wyobrażeniach o wspaniałej kobiecej intuicji?
Ja mam tyle argumentów obalającą twoją wymyśloną tezę, że aż nie chce mi się wypisywać. Jakoś dziwnym trafem kobiety nie wykrywają gości, którzy są gwałcicielami, czy też seryjnymi mordercami. Jakoś dziwnym trafem kobiety są CZAROWANE przez ludzi wschodniej kultury, a gdy znajdą się np w Arabii, to zaczyna się u nich piekło. Gdzie jest ta wspaniała kobieca intuicja? Mógłbym więcej przykładów wypiswać, ale mi się nie chce Smile

"Bo on pewny siebie nie jest, skoro potrzebuje "boosterów" w postaci ciuszków."

Jestem NAJLEPIEJ ubrany w klubie, faceci i kobiety za mną się oglądają. Jak mam się z tego powodu czuć? Mam być smutny? A może przygnębiony? To chyba oczywiste, że po czymś takim czuję się dużo bardziej pewny siebie.

"Ciekaw jestem ilu z tych typów ubranych gorzej od OP'a wyrwało więcej lepszych lasek..."
Ja wiem, że w środowisku PUA istnieje wiele marketingowych bzdur pokroju wygląd nie ma znaczenia, ale ubiór, czy wygląd ma OGROMNE znaczenie.
Swoją drogą zaobserwowałem u ciebie bardzo niski poziom kompetencji jeśli chodzi o podrywanie kobiet, bo dobrych użytkowników pokroju Tyaba, czy Anarkyego nazywasz mitomatami. Nie wspominając już o tym,że laskę ZADBANĄ nazywasz 7/10 i nie masz ambicji, by wyrwać lepszą. Czyli w gruncie rzeczy taka osoba mnie poucza jak powinienem podrywać i jak się zachowywać. Według mnie to jest nienormalne i przypomina to patologiczną sytuację, kiedy grube osoby radzą odchudzającym jak się odchudzać itd itp.
Nawet średnio rozgarnięta osoba wiedziałaby, że opisyawne przez nich historie mogą być jak najbardziej AUTENTYCZNE.