Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Miasto Ludzkich Żądz

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Brakuje tu zaznaczenia jednej fundamentalnej rzeczy, wynikającej wprost z mindsetu. Była o niej mowa już w podstawach, jednak często jest zapominana i na pewnym etapie to zawsze wychodzi. Wychodzi i przewraca podejście do relacji damsko-męskich do góry nogami.

Taktyki, tricki, metody, patenty. Zastanawianie się, w którym miejscu hierarchii wartości obcej dziewczyny już jesteśmy. Czy już przed lodówką czy może jeszcze za paznokciami umówionymi na sobotę? Delta z układu chrupek na półce sklepowej. I jakie to powinno mieć znaczenie?

Żadne. Od tego jesteśmy mężczyznami żeby zdobywać, żeby przekuwać początkowe trudności na swoją korzyść, toczyć boje i wychodzić z nich zwycięsko. Jasne, zgadzam się, dobry taktyk bada ukształtowanie terenu i siły przeciwnika przed bitwą, ale czy twierdza powinna go powstrzymać?

Wiecie co zrobił Mehmed II Zdobywca, gdy zapragnął czerwonego jabłka? Czerwonym jabłkiem w kulturze islamu był Konstantynopol. Przystąpił do oblężenia miasta nizedobytego przez 22 armie w przeszłości. Marzenia wielu. Ostatniego bastionu Cesarstwa Wschodniorzymskiego - legendarbego Bizancjum. Jak odciął, posiłki z Morza? Wybudował w cieśninie fort nazwany później Podrzynaczem Gardeł, który pozwalał kontrolować ruch statków w okolicy. Jak skruszył mury? Aby wziąć mury uznawane za niezdobyte wykorzystał altylerię i saperów czyniących podkopy. Jak dostał się do zatoki chronionej przez ogromny łańcuch i unemożliwiającej zdobycie miejskiego portu? Przeciągnął swoje okręty lądem, za tyłami wroga w przeciągu niespełna jednej nocy wywołując całkowite zaskoczenie obrońców. Jak zdobył miasto? Całonocnym frontalnym szturmem! Czy obrońcy miasta stosowali fortele i taktymi obronne. Owszem, nawet skuteczne. Mimo tego miasto zostało podbite.

Polecam prześledzić historię oblężeń. Można z nich wyciągnąć wiele wniosków. Ale jak to się ma do uwodzenia? Należy podejmować walkę, dążyć do wyznaczonych celów, przekuwać niedogodności w atuty. To, że często zaczynamy z gorszej pozycji nie znaczy wcale, że jesteśmy skazani na klęskę. Tym jest dla mnie właśnie uwodzenie! A nie jak wielu myśli zagadanie do pierwszej lepszej panny, której się spodobamy.

Myśl nieszablonowo, a ugryziesz czerwone jabłko i zasiądziesz na tronie miasta ludzkich żądz.

Ten wpis, co prawda miał być o czym innym i trafić gdzie indziej, ale tu przyda się, jak mniemam o wiele bardziej...

To też ukłon w stronę zapomnianej już często starej gwardii Ticala i Trancera. Jeden powrócił.

Witaj przyjacielu!

Pozdrawiam
Dobrodziej z Północy

Odpowiedzi

Portret użytkownika Pckr

Czyli mamy się przygotowywać

Czyli mamy się przygotowywać przez 8 lat do zdobycia dziewczyny, czekając na idealną okazję?
A może od razu rzućmy całki i równania różniczkowe do podstawówek, po co marnować czas na naukę jakiegoś dodawania i mnożenia.

Powyższe pytania stawiam, oczywiście, w formie żartu.

Dążę do tego, że bez uprzednich doświadczeń, trzeba być ogromnie zdolnym żeby umieć realizować swoje nieszablonowe pomysły.

Dla osoby która boi się w ogóle podejść do dziewczyny, rada "myśl nieszablonowo" jest tak samo przydatna jak "musisz być męski" albo "musisz być tajemniczy". Fajnie, będę męski, będę tajemniczy.
Tylko co dalej?

Jeśli ktoś nie umie arytmetyki i algebry, to książką do analizy matematycznej będzie mógł co najwyżej napalić w piecu.

A w książce z podstawami matematyki będą właśnie proste opisy, schematy i przykłady takie, które autor subiektywnie uzna za najprostsze do zobrazowania problemu.

Jak ktoś się już tych podstaw nauczy, wtedy można iść dalej - pytanie czy będzie go to interesowało i czy będzie miał do tego wystarczająco samozaparcia.

Dla jednych wystarczy wzór: wypłata = ilosc godzin x stawka netto, a inni będą potrzebowali całego zakresu wiedzy do milionów obliczeń do budowy mostu, żeby ani się nie zawalił, ani nie wpadł w rezonans podczas mocniejszego wiatru i się nie rozpadł (jak np. ten tutaj https://www.youtube.com/watch?v=...).

Konstruktywna krytyka i sprostowania zawsze mile widziane, ale też należy pamiętać że wszystko jest elastyczne i tak naprawdę nie ma żadnych reguł ani schematów, z czego większość ludzi sobie dobrze zdaje sprawę, a inni do tego dojdą w swoim czasie.

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Dodam tylko, że Mehmed w

Dodam tylko, że Mehmed w chwili podboju miał niespełna 21 lat... Wink

No to inna historia. Też dotycząca tego władcy. Pewnego dnia Mehmed wezwał wszystkich swoich doradców, nahtęższe głowy Imperium Osmańskiego. Wskazał im ogromny perski dywan i jabłko na środku dywanu. Zapytał. Jak mam wziąć jabłko bez stawiania stopy na dywanie. Doradcy stwierdzili, że to niewykonalne a nawet śmieszne. Władca nie zrażając się zaczął najzwyczajniej w świecie zwijać dywan, a gdy był już blisko jabłka, po prostu wziął je do ręki i ugryzł.

Dwie rzeczy, być może nie wybrzmiały w tym wpisie zbyt wyraźnie:
-własny patent i doświadczenie jest lepsze od najdoskonalszej teorii. Bo nie mając rozwiązania podanego na tacy liczysz się z konsekwencjami, planujesz, doświadczasz i w efekcie rozwijasz się.
-mając umysł zaczadzony wyuczonymi shematami, nie wpadniesz na to by przepchnąć okręty lądem.

Jasne. Podstawy są ważne. Ale to co mówię to są właśnie podstawy podstaw. Coś jak tabliczka mnożenia, zanim dojdziemy do całek. Mindset.

Portret użytkownika Pckr

Kiedyś trochę inaczej było z

Kiedyś trochę inaczej było z tym wiekiem, skoro dziewczęta wychodziły za mąż mając kilka lat, a Aleksander Wielki już w wieku 16 rządził częścią armii ojca, a do 30 podbił prawie całą cywilizację Wink

Swoją drogą skąd te historie bierzesz? Sam chętnie poczytam takie ciekawostki.

Własny patent - rozumiem że własny pomysł.

Co to tych dwóch punktów - ja to wiem i się zgadam, ale to po prostu kwestia tego, czy ktoś umie wyciągać wnioski. Słowa Einsteina o szaleństwie również można by tu ładnie zastosować, w końcu jeśli zrobimy coś 15 razy to za 16 nie ma co spodziewać się innego efektu.

Ja sam praktycznie, albo w ogóle, nie korzystam z czyichś schematów, bo po prostu ich nie czuję.
Za to mając przed sobą czyjś schemat, często wpadam na pomysł czegoś podobnego, za to bardziej do mnie przystosowanego. Wiesz, na zasadzie, jesteś Conanem Barbarzyńcą, całe życie biłeś się maczugą, i ktoś Ci daje szable. Niby spoko, ale jednak coś nie styka. A tu nagle mówisz że fajna, tylko za lekka i chcesz coś większego, to przynoszą Ci wielgachny dwuręczny miecz, którym doskonale leży w dłoni i sieka wszystko wpół.

Właśnie tak widzę schematy, dlatego lubię czytać czyjeś "patenty" i historie, a być może uda się coś z tego dopasować do swojej osoby.

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Trochę poczytam tu, trochę

Trochę poczytam tu, trochę tam. Akurat te ciekawostki mam z netflixa Wink

Nie każdy może zostać

Nie każdy może zostać ekspertem danej dziedziny Pckr. Czy ktoś sięgnie po to jabłko zależy od jego charakteru i samozaparcia w dążeniu do celu.
Każde marzenie wymaga poświęcenia. Tak jak i każdy cel, a jak coś przychodzi łatwo staje się to bezwartościowe i nie szanujemy tego.
Nie każdy może przecież przejść przez pustynie i przeżyć. Nie każdy jest w stanie odnaleźć kierunki, myśleć w jakich porach ja przemierzać, jak dawkować wodę i gdzie ewentualnie można ją znaleźć.
Dlatego każdy musi sam się kilka razy wyłożyć żeby spardzic czy to faktycznie u nich działa, żeby kalibrować działanie tak aby cel był coraz bliżej.
Jeden wchodzi jak Jaskiniowiec i bierze co chce, pokazując siłę i zdobywa to. A inny mimo że jest potężniejszy i mógłby zrobić to lepiej niż tamten, nie czuje się sobą robiąc tak i kłóci się to z jego natura, więc ktoś kto nie będzie spójny ze sobą nie osiągnie celu. Nie popieram tutaj tego by być szara myszą, nie o to w tym chodzi.
Chodzi o to by odnaleźć najlepsza wersję siebie i akceptować swoją osobę w całości. Nie marudzić "mam duży nos, jestem niski itp" Rzeczy na które nie masz wpływu bez operacji nie są żadna wada. Są niestotne, trzeba je akceptować. Cała resztę możesz zmienić.

Nie ma nic lepszego w życiu niż akceptacja siebie i doskonalenie. Jak jesteś szczęśliwy że sobą to możesz rozdać komuś trochę tego szczęścia. Co później procentuje, ludzie chcą z Tobą przebywać i czerpać z twojej studzienki.

"Dla jednych wystarczy wzór:

"Dla jednych wystarczy wzór: wypłata = ilosc godzin x stawka netto," - to, jak się chce szybkiego dymnięcia, a raczej podrywu z dymnięciem, minimum zachodu, cel osiągnięty...

" a inni będą potrzebowali całego zakresu wiedzy do milionów obliczeń do budowy mostu, żeby ani się nie zawalił, ani nie wpadł w rezonans podczas mocniejszego wiatru i się nie rozpadł" - a to dla tych, co to pragną czegoś na dłużej, wtedy kombinują jak koń na trasie do Morskiego Oka...

jakie cele, takie środki i podejście... a na koniec życie wszystko zweryfikuje...

Portret użytkownika Pckr

Maly, Gen (oby nie pato

Maly, Gen (oby nie pato hehe), charakter mojego komentarza taki jaki jest, jako że sam blog to niejako odpowiedź na mój blog.
Teraz pozostało poklepać się nawzajem po plecach, bo każdy z nas ma rację i myślę też ze stoimy po tej samej stronie barykady, a wszystko to sprowadza się do posiadania otwartego umysłu i po prostu życia wedle własnej, nienarzuconej z góry filozofii Wink

Jedno jest pewne narząd

Jedno jest pewne narząd nieużywany staje się nieużyteczny,a pierwsze podejścia najgorsze potem praktyka czyni mistrza.

Portret użytkownika Kensei

Fajna analogia z tym

Fajna analogia z tym oblężeniem, a historia z jabłkiem na dywanie świetnie obrazuje przekaz jak warto myśleć, żeby zdobyć obiekt, który wydaje się być nieosiągalny wykorzystując tylko znane nam schematy. Otwórz umysł, wyjdź z pudełka.

Me[box]

Portret użytkownika lukas198820

Dobry blog, ale wejdzmy na

Dobry blog, ale wejdzmy na kolejny poziom. Mamy fajna panne, teraz jak ja utrzymac przy sobie..Wydaje mi sie że malo o tym blogow.

A i historycznie to przekładajac znajdzie sie wueke twierdz i miast chwilowo zdobytych gdzie osiadanie na laurach powodowało powrót do pkt poczatkowego.Smile

Portret użytkownika Pckr

Ktoś tu blogów nie czyta!!!

Ktoś tu blogów nie czyta!!!

Właśnie ostatnio autor powyższego dodał bloga na ten temat ;p

Portret użytkownika shaker

W końcu inna i ciekawa

W końcu inna i ciekawa świeżyna! Smile

PS. Od kiedy Trancer znowu jest tutaj?