Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Maszynka do otwierania - by Majorken

No i stało się, sięgnąłem kolejnego poziomu gry.

Stałem się istną maszynką do otwierania płci przeciwnej. Z tzw. Cold Approach.

Niedziela, wstaje dość późno po naszym 2-dniowym treningu na Nowosądeckim polu z Anarkim, Szczurem i reszta ekipy.

Już wlecząc sie na autobus zagaduje jakaś 13stke na rolkach, która jest godzina, bo nie mam ochoty nawet wyciągnąć komórki z kieszeni. A tak naprawdę to chyba szkoda mi baterii w komórce, bo wiem że ta niedziela skończy się dopiero w poniedziałek rano, a prąd w tym małym urządzonku z wiadomych względów jest mi bardzo do szczęścia potrzebny.

Przystanek godzina 13:17 Oczywiście wiem, że zaraz przyjedzie mój autobus do Krakowa, (rozkładowo za 18 min jakoś) ale nigdy nie zaszkodzi zapytać. Jedyna osoba na przystanku to babcia, lat hm kolo 60 ? To że akurat nie ma żadnej 20stki to w sumie żadna wymówka, otwierać rozgrzewkowo szczególnie jak jadę do Krk trzeba. Opener wykorzystany, rozmowa nawet fajnie się kleiła, o wnuczkach, mieszkaniu w Krakowie, o innych busach i takie tam pierdu pierdu przez kilkanaście min. Nawet przez moment miałem ochotę to z numerem domknąć, może z wnuczkami (dwie 17stki) by mnie poznała, ale stwierdziłem że za dużo by było z tym roboty, szkoda czasu.

W autobusie tragedia!

Nic do treningu nie ma. Nawet jakieś grubej 3-ki do otwarcia, oprócz kierowcy tylko jakieś lamusy z tylu siedzą. Pora na kimanko 2h.

Kraków wysiadam na Konopnickiej, blisko bulwarów, oczywiście na pobudzenie po kimaniu puszczam sobie :

Ledwo wysiadam, parka, o coś tam pytam i minuta rozmowy z laską, chłop trochę wygląda na wkurzonego, ale sram na to. Elo i idę dalej.

Kilka otwartych pojedynczych, nic ciekawego, otwarty ziomek na ognia, 15 min gadki, gdzie dziś najwięcej dupeczek będzie na bulwarach (bywalec co zaprasza na rejsy), przy okazji kilka niezłych historii usłyszałem z wydarzeń z policja i strażą miejską z okolicy, oczywiście po poczęstowaniu go szlugiem Laughing out loud

Kilka kolejnych otwartych setów na szluga, ognia czy o jakieś pierdoły, żadnych konkretów.

Czekam na Janka wylegując się na bulwarach, na słoneczku. Przychodzi jakoś po 16 i zaczynamy działanie.

Z racji ze to w sumie mój 4 dzień otwierania, domykania, napierdalania i jestem tak dojebany że ledwo chodzę i widzę na oczy, mam ochotę sobie piwko strzelić by się trochę znieczulić, na początek 2% radler. Za nim w sumie go otwieram już siedzimy kolo 2 laseczek,jakoś 26 i 20 lat J i M. Rozmowa się klei, mimo ze na delikatnej wyjebce. Domknięcie z numerkiem. Janek bierze od M ja od J. Logistycznie wyglądało to tak że one mieszkały same i jakbyśmy to lepiej rozegrali, było by coś więcej u nich Laughing out loud Możliwe że wystarczyło by się tylko wprosić delikatnie, albo pójść z nimi, no cóż mówi się trudno.

Dużo otwarć, trochę direktów (sam na sam z laską), niestety nie domknięty z numerem żaden Laughing out loud Jedna Panna mi nawet powiedziała: "co z tego, nie widzisz, mojego brzucha? w ciąży jestem" Lekkiego szoku dostałem, bo takiej reakcji jeszcze nie miałem Laughing out loud Kilka mówiło, że ma chłopaka i że są szczęśliwe w związku, ble ble bla nudyyyyyy.

Otwieram 3 lasie na tekst czy nie mają ibuprofenu albo apapu, bo mnie napierdala gardło, widzę że są dość spoko, to ciągnę dalej, przedstawiam Janka, chwilka gadki na murku. Przenosimy się na leżaczki. Oczywiście próbuje wyizolować jedną, bo gada mi się z nią zajebiście Laughing out loud Mam okazje domknąć z kissem, ale zjebałem z tym gardłem, bo się pytała czy faktycznie mam chore (a ja debil powiedziałem że tak) i miała opory żeby się nie zarazić czymś. Chodź i tak w sumie kilka razy próbowałem do stanowczego nie Laughing out loud W sumie mogłem z nimi zostać, domknąć to w taki czy inny sposób, ale okazuje się ze jesteśmy w huj spóźnieni na rynek. Umówiliśmy się z Rotem przecież na 22. Biorę nr, przytulanko i baju baju.

Lecim na klubing, na rynku huja się dzieje, szukamy ciągle klubu gdzie można poćwiczyc. Domknięte z numerem kolejne dwie wracające do domu z klubów, Ja - blondi od ubezpieczeń, Janek - pani geolog. W klubach Janek wymiata. Rozgrzewka daje mu w huj. Bez oporów gada ze wszystkimi laskami. Domyka nawet jedną w ubikacji hehe Później łazimy do białego rana, w poszukiwaniu celów do otwarcia, niestety bezskutecznie, lub bez efektownie.

Kebs i wracam rano z Krk, ok.10 w poniedziałek kładę się spać. Wstaje 17, widzę sms o ziomka z podrywaj - Malibu, 19:30 idziemy na dg na Sącz. Otwieram co się da (ale niestety nie wszystko, kilka direktów powinno pójść, ale nie mogłem się przełamać), mimo ze to kolejny dzień i już praktycznie kuleje na jedną nogę z nadmiaru chodzenia i mam całe multum wymówek i nawet trochę z deczka narzekam na wszystko, bo jestem wyjebany w huj Laughing out loud

I ja i ziomek domykamy dwie z numerem ( z setu 3 lasek ) Póżniej trafiają się kolejne 3 z którymi dłużej siedzimy, ale niestety spierdalają nam, z względów bliżej nieokreślonych.

Ogólnie to weekend uważam za udany. Postęp jest z tygodnia na tydzień wykładniczy. Teraz pewnie będę chory przez kilka dni. Bo pisząc ten blog mam katar w huj i gardło mnie napierdala, nie czuje jednej nogi oraz ogólnie czuje się jak ścierwo. Ale mam nadzieję ze starczy mi sił żeby cokolwiek w kolejne dni otworzyć, żeby nie zardzewieć za bardzo.

Do poprawy:
Dążenie do domknięcia na pierwszym spotkaniu.

Dopisałbym jeszcze jakieś lepsze podsumowanie, ale już naprawdę dziś mam dość. Zapraszam na kolejnego bloga. Ten potraktujmy jako raport.

Pozdrawiam Majorken

Odpowiedzi

Portret użytkownika czysteskarpety

Anarki szkoli swoich

Anarki szkoli swoich żołnierzy huehue Laughing out loud

Portret użytkownika marine_trooper

Anarkiści:)

Anarkiści:)

Co za dużo to niezdrowo

Co za dużo to niezdrowo Laughing out loud

Właśnie jeśli chodzi o podryw

Właśnie jeśli chodzi o podryw ta zasada jest jak najbardziej błędna. Im więcej wyjść, podejść, domknięć, tym więcej doświadczenia, człowiek zaczyna rozpoznawać pewne wzorce. Co za tym idzie jego poziom idzie w górę Laughing out loud

Myślę, że tu nie chodzi o

Myślę, że tu nie chodzi o szkolenie tylko o dobrą zabawą, którą przy okazji tego mamy. Dzięki Majorken za grubą niedzielę Laughing out loud

Portret użytkownika Awen

Hehe, nieźle. Osobiście już

Hehe, nieźle.
Osobiście już jestem po drugim dniu Demonic Confidence by Krzysztof Król. Napiszę bloga za 19 dni o tym jaki jest skutek Smile

Czaruj dalej!

fajnie ze masz taki entuzjazm

fajnie ze masz taki entuzjazm . Tylko uwazaj zeby sie nie przerodzil w depreche gdy pojawi sie mysl ; Co ja robie zle ?? Napisali zeby robic misje? Jak najwiecej podchodzic a tu nadal ni huyaaa .... Postaw na ilosc nie jakosc . Jesli jestes w klubie to obserwuj ktora wysyla ci zielone swiatelko .Wtedy podejdz i pogadaj

Majorken wymiatasz. Chętnie

Majorken wymiatasz. Chętnie bym popatrzył na to co robisz z panienkami, nie miał byś nic przeciwko ?

Jasne, pisz jak coś, albo

Jasne, pisz jak coś, albo dzwon: 796020082 To się na DG/NG zgadamy Wink