Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

John Wayne znowu w siodle.

Portret użytkownika huka

Postanowiłem napisać o naszych słodkich dziewczętach. O tym, jak trudne i w gruncie rzeczy smutne, mają bardzo często życie. Jak bardzo my panowie stanowimy sól, nadający smak potrawie zwanej życiem dziewczyny. One potrzebują facetów bardziej, niż my ich. My posiadamy bowiem o wiele więcej rzeczy, które stanowią ową sól, nadającą smak męskiemu życiu, mamy zwykle jakieś pasje, które zabierają nam czas, a zarazem dają przyjemność, kobiety też je mają, ale nie tak często jak my i zapewne nie w takim stopniu. Zresztą Adam, zanim Pan stworzył Ewę, był w raju przez jakiś czas sam, ona zaś zawsze była przy nim, bez samotności, to bardzo dobrze obrazuje, prosty fakt, iż kobiety o wiele gorzej znoszą samotność, potrzebują poczucie bezpieczeństwa i opieki, jak dzieci, które noszą w swych łonach.

To wszystko sprawia, że mamy wobec nich o wiele lepszą sytuację wyjściową. Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda życie dziewczyny? Jak szare, nudne i depresyjne potrafi być jeśli nie oświetla go cień jakiegoś wspaniałego gentlemana? Wychowany między kobietami, widziałem na własne oczy, od najmłodszych lat, że życie dam kreci się dookoła faceta, nawet jeśli temu stanowczo zaprzeczają.

Lata mijają jak z bicza strzelił, mody pojawiają się i znikają zatopione w odmętach prozy życia, a kobiety są zawsze takie same. Swoje życie doceniają dopiero wtedy, gdy mogą je zobaczyć odbite w lustrze oczu swego ukochanego, jednym słowem potrzebują nas jak tlenu.

Zobrazuję ten tekst, przykładem z życia wziętym. O tym jak postrzegają nas i świat, te które często nazywamy nieosiągalnymi boginiami z naszych snów. Spełnieniem naszych marzeń i pragnień, one zaś, gdy ku nim wzdychamy, zwykle się… nudzą, albowiem często prowadzą życie szare, nudne i monotonne.

Spotkanie z dwoma dziewczynami w kawiarni, rozmowa jakich wiele między ludźmi, którzy się dobrze znają. W pewnej chwili pada pytanie, jak minęła wczorajsza sobota?

Dziewczyny odpowiadają, najpierw pierwsza, o imieniu Ewa. Wstałam koło jedenastej, posprzątałam mieszkanie, poszłam na zakupy, po zakupach zrobiłam obiad, zadzwoniła Ola, gadaliśmy przez godzinę, wiesz babskie ploteczki, później zrobiłam kolacje, po jedzeniu pomalowałam sobie paznokcie i oglądałam seriale, aż do nocy, a i jeszcze Kaśka dzwoniła, więc z nią też gadałam z godzinę.

Druga dziewczyna, o imieniu Zosia, opowiada podobne historię, nudne i przyziemne, dopiero gdy pytam o facetów, wyraźnie się obie ożywiają. Faceci mają moc sprawczą, nadają kolorów szarości, ich dnia codziennego. Są jak tęcza na niebie, którym jest firmament myśli kobiecych.

Każda rozmowa babska kręci się dookoła facetów, tych dziwnych istot, na które tak narzekają, a których tak pożądają, a często im bardziej ich wkurzają, tym bardziej takich pragną, bo wtedy czują, że żyją.

Praca, zakupy, seriale, jednym słowem straszna monotonia, którą czasem u dziewczyn, rozświetla niczym raca, która na chwilę przecina ciemności nocy, jakaś imprez, szybka, chwila wyładowania nadmiaru smętku, czasem urozmaicona kompulsywnym ONS, po którym on zwykle i tak nie dzwoni, a panna myśli: Jacy Ci faceci są okropni, myślą tylko o tym: ’’aby wykorzystać i porzucić, niczym chusteczkę w którą się wysmarkało nos i wrzuciło do śmietnika, w obawie aby sobie nie pobrudzić rąk’’ – autentyczny cytat znajomej laski.

A zatem Panowie, więcej śmiałości, one nas potrzebują, wyczekują na każdy gest, są nas złaknione niczym pielgrzym na pustyni wody. My jesteśmy krynicą z której czerpią siły i podniety do życia, taflą wody w której mogą przejrzeć swą urodę., co do której stale mając wątpliwości, muszą u nas szukać potwierdzenia swej krasy. Jesteśmy dla nich jak wodospad w którym muszą się zanurzyć, aby zmyć z siebie kurz drogi przez życie.

Do dzieła! Sprawcie, aby uśmiech zagościł na ich ustach.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kensei

Idea szczytna, wszak dużo

Idea szczytna, wszak dużo więcej radości wnosi się w życie czyjeś i swoje, kiedy uwodzeniu przyświeca wspólna zabawa i miłość, w przeciwieństwie do wykorzystywania kobiet aby zaspokoić swoje braki czy popęd.

Przykro mi jednak, kiedy czytam i dostrzegam jak bardzo infantylizujesz w tym wpisie kobiety, to jest w gruncie rzeczy bardzo smutne. Tworzą się wtedy relacje uzależniające typu "rodzic - dziecko", gdzie ja dużo bardziej cenię w swoim życiu jednak relacje oparte na równości i szacunku, typu "partner - partnerka".

Jeszcze apropo pasji w życiu, czy tego wokół kogo czyje życie się kręci.

Rozumiem, że na podstawie poznanych kobiet w swoim życiu twierdzisz, że rzadziej czymś się pasjonują i nie w takim stopniu jak mężczyźni. Ciekawe jest to jak nasze doświadczenia się różnią. Może szukamy lub trafiamy na zupełnie różne typy kobiet, może te, które głównie jak napisałeś, dużo czasu spędzają na tym aby ładnie wyglądać, nie mają go w swoim życiu na swój rozwój.

Życie kobiet kręci się wokół mężczyzn, między innymi. Życie mężczyzn, co z resztą pokazuje chociażby ta strona, kręci się mocno z kolei wokół kobiet. Ogólnie życie ludzi kręci się wokół innych ludzi, chcąc nie chcąc, żyjemy w społeczeństwie, a seks jest czym naturalnym i głęboko zakorzenionym w nas wszystkich.

Portret użytkownika huka

Pewnie trafiamy na różne

Pewnie trafiamy na różne typy, ale w podstawach odnośnie związku, jeśli się dobrze wyczytać to właśnie, tak to jest przez Gracjana ujęte, takie spojrzenie na kobiety z podstaw wynika.
Trochę też inspiracją były blogi Ronluisa. Smile

Portret użytkownika Kensei

Tak, sporo uświadomiły mnie

Tak, sporo uświadomiły mnie swego czasu niektóre z lekcji Gracjana. Można powiedzieć, że po części zmieniły moje postrzeganie relacji. Później życie trochę dodatkowo zweryfikowało niektóre z tych przekonań i dzisiaj tworzymy z partnerką szczęśliwy związek. Nie traktuję jej z góry jednak. Ale to ja i moje życie, każdy jest trochę inny. Kobiety też bywają różne, na pewno nie szanowałbym tak głęboko w sobie
i nie pasowałbym do kobiety, która potrzebowałaby mnie i była ode mnie zależna. Cenię sobie właśnie tą wolność i wzajemną akceptację, gdzie dwoje ludzi w pełni rozkwita będąc sobą, każde z osobna, tworząc razem coś wyjątkowego. Czego i Tobie życzę w przyszłości, z taką panną jakiej zapragniesz, z wzajemnością.
Pomyślności Kowboju! Smile I dbaj o swój rewolwer, najlepiej trzymać go w porządnej kaburze, która nie zawiedzie Twojego zaufania w krytycznych momentach Wink

Portret użytkownika huka

Ja też ich z góry nie

Ja też ich z góry nie traktuje, raczej jako uzupełnienie, dopełnienie.
Dzięki. Smile

Portret użytkownika cali

Z tym brakiem zainteresowań u

Z tym brakiem zainteresowań u kobiet to bym nie przesadzał. Jest mnóstwo dziewczyn, które mają fajne zajawki: fotografują, jeżdżą na moto, wspinają się po skałkach, chodzą po górach. Dobrze to widać na wiosną kiedy mnóstwo dziewczyn biega, jeździ na rowerze, rolkach. I oczywiście są też takie których aktywność sprowadza się tylko do posprzątania, uprania i umalowania się i obejrzenia serialu. I to właśnie takie najbardziej potrzebują faceta, który wprowadzi je w swój świat, pokaże że życie może wyglądać inaczej.

Z drugiej strony też jest mnóstwo facetów który wolny czas spędzają siedząc na facebooku, przeglądając strony z memami, grając w gry na kompie, czasami obejrzą jakiś mecz zapijając piwem i zagryzając czipsami.

"I oczywiście są też takie

"I oczywiście są też takie których aktywność sprowadza się tylko do posprzątania, uprania i umalowania się i obejrzenia serialu. I to właśnie takie najbardziej potrzebują faceta, który wprowadzi je w swój świat, pokaże że życie może wyglądać inaczej"

Są takie. Tylko co z tego, że laski potrzebują takiego faceta, jak ona nie ma ciekawego życia i takiej aktywności?
Kto będzie taką kobietą zainteresowany?

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Ciekawy wpis, w sam raz dla

Ciekawy wpis, w sam raz dla kogoś początkującego, kto ma problem ze stawianiem kobiety na piedestale.

Na późniejszym etapie życia, kumaty człek przymknie oko na jaskrawą generalizacje, która tu występuje. Wink

Portret użytkownika Kensei

Na rzucających pety na

Na rzucających pety na pozbruk i niesprzątających kup po swoich pupilach też kiedyś przymykałem oczy Wink

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

No potem trzeba trochę

No potem trzeba trochę patykiem w prorektorze buta pogmerać, ale uważam, że to najlepsza nauka. Wink

W ścieżce podrywajowego chłopaka jest etap, który huka idealnie uchwycił w tym blogu. Ten stan większości mija, a potem przychodzi ogarnięcie.

Kensei. Jeśli przez całe życie chronisz kogoś przed sparzeniem się, to skąd ten ktoś ma wiedzieć, czym tak na prawdę jest ogień?

Portret użytkownika Kensei

To nie jest kwestia sparzenia

To nie jest kwestia sparzenia się akurat, takie infantylizacje i generalizacje są wynikiem przekonań, to jest kwestia świadomości.

Ale tak, w kwestii zbicia przekonań co do stawiania kobiety na piedestale i traktowania jak święty graal to są cenne rady. Sęk w tym, że ja tu odbieram skok w drugą skrajność, czyli siadanie na tronie królestwa mężczyzn, w którym kobiety to małe słodkie nieporadne istotki. Niby dodatek, uzupełnienie, a jednak bije po oczach, że to dodatek niższy ze względu na płeć. No nie.

Portret użytkownika Heathcliff

Ładny język kowboju Ale nie

Ładny język kowboju
Ale nie podlizuj się tak podstawom

Portret użytkownika MrG

Przerażasz mnie Huka. Ja

Przerażasz mnie Huka.
Ja jestem wspaniałym człowiekiem i jestem tego świadom.
Bywam też zimnym chujem i też jestem tego świadom.
Jak Ciebie czytam to mam wrażenie, że sądzisz, że swoim kutasem w jakiś sposób zbawiasz kobiety.
I wierzę, że takie nastawienie w połączeniu z dobrą aparycją na pewno daje efekty, a mimo to masz jak dla mnie zbyt podniosły styl w tym wszystkim.
Ostatecznie chodzi o to żeby zaruchać, ale Ty nie ruchasz. Nie. Ty przenosisz kobietę do innego, wspanialszego świata, sprawiając, że choć na chwilę ma okazję oderwać się od swego smutnego, nic nie wartego życia i dostąpić zaszczytu zaznania rozkoszy płynącej wprost z Twego wnętrza. Dajesz jej część siebie rozpromieniającą jej szare wnętrze.
Nie czaje Cię gościu. Jesteś jak jakiś wykolejony pastor, który zaszedł tak wysoko, że nie widzi co tak naprawdę robi. (nie znam Cię, stwierdzam na podstawie twoich blogów)

Mimo wszystko blog mi się na swój sposób podobał.

Portret użytkownika huka

"Ja jestem wspaniałym

"Ja jestem wspaniałym człowiekiem i jestem tego świadom.''
Jaka skromność. Smile

Podniosły styl mi się udzielił przez wychowanie, od kobiet, przebywałem od małego z nimi tyle, że patrzę na świat ich oczyma, a one mają silną tendencje, do nadawania, tym damsko -męskim fiku miku, podniosłej otoczki. Mam dwie rodzone siostry i 9 ciotycznych, stryjecznych, one zaś masę koleżanek, całe życie w babińcu, czasem żartuje, że prócz pociągu seksualnego mentalnie jestem panienka...

Ale w przeciwieństwie do Ciebie nikogo nie krzywdze. Smile

Portret użytkownika MrG

Byłem kiedyś skromny, już nie

Byłem kiedyś skromny, już nie jestem.
Za to brzydzę się hipokryzją.

Wiem, że Ty nikogo nie krzywdzisz, Ty niesiesz radość.
Szukasz wybranki swego serca próbując przelecieć pół Warszawy i ćwierć Polski.
I żadna niegodna nawet u twych stóp zalec.
I chuj z tym że pewnie połowa z nich dałaby się za Ciebie pociąć, przecież nic żadnej nie obiecywałeś. Przecież Huka nie krzywdzi.

Portret użytkownika huka

Dokładnie, szukam wybranki

Dokładnie, szukam wybranki swego serca. Jestem szczery, nie kręci mnie oszukiwanie kobiet, ani udawanie.

"I żadna niegodna nawet u twych stóp zalec"
Szukam porządnej dziewczyny, jak spotkam taką, to się ożenie i będę wierny jak Kmicic Oleńce. Smile

Portret użytkownika Pckr

Widzę że większość komentarzy

Widzę że większość komentarzy to stara gwardia, dorzucę coś od młodych szczurów, a więc opowiem o przedziale dziewcząt 17-23 w którym to głównie się obracam.

Pomijając zbędny patos w stylu "Jesteśmy dla nich jak wodospad w którym muszą się zanurzyć, aby zmyć z siebie kurz drogi przez życie." ... to co do braku pasji wśród dziewczyn zgadzam się całkowicie, jest tu kurwa dramat i nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Na 10 poznanych dziewcząt, może 2 mają jakieś zainteresowania oprócz standardowego
1. Instagrama
2. Makijażu
3. Plotek
4. Imprez

Jak poznam dziewczynę i ona zaczyna mi opowiadać o swoich pasjach to jestem zaskoczony, jeśli np. powie że uwielbia sporty i muzykę czy maluje - tj. dba o siebie, zna się na fizjonomii, nie wpierdala ciągle syfu i śpiewa albo gra na czymś, to jestem wniebowzięty - to naprawdę jest rzadkie.

W Polsce jeszcze jest nienajgorzej, ostatnio spędziłem sporo czasu w UK i teraz w Portugalii to tu jest fatalnie. Mógłbym wam tu wkleić z 10 screenów że jak pytam o hobby to na 1 miejscu jest... spanie. I tyle. Całe życie toczy się na instagramie, imprezach i oglądaniu netflixa generalnie bardzo słabo to wygląda.
Zdarzają się też perełki, dziewczyny inteligentne, z pasjami, z humorem - i zwykle ze złamanym sercem bo jakiś śmieć je zdradza na lewo i prawo.

Niemniej jednak mam pytanie, mianowicie jak wnosisz tę wartość do ich życia Huka? Nie ma o tym nie ma ani słowa w artykule.

Portret użytkownika cali

A tak z ciekawości spytam jak

A tak z ciekawości spytam jak jest teraz z hobby u chłopaków w tym wieku 17-23 o którym piszesz.

Portret użytkownika huka

Bo pisałem ogólnie o

Bo pisałem ogólnie o facetach, to blog nie o mnie, a o kobietach. Smile
Myślę, że dobrze wpasowuje się w marzenia kobiet o facecie innym, niż reszta. Przynajmniej mi mówią, że jestem inny, niż reszta gości, których znały.

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Huka, to że laska mówi, że

Huka, to że laska mówi, że jesteś inny niż wszyscy, których znały to najstarsza gierka na świecie.

Miałem co najmniej dwie kobiety, które mnie dokładnie tymi słowami uwiodły... Problem w tym, że każdy następny facet też był mężczyzną ich życia. Przynajmniej tak mu mówiły Wink

Mam nadzieję, że kumasz aluzję.

Portret użytkownika huka

Ale to chyba podstawy

Ale to chyba podstawy podstaw, że mówią jedno, robią drugie a myślą trzecie.
Dlatego napisałem "Przynajmniej...".

"A zatem Panowie, więcej

"A zatem Panowie, więcej śmiałości, one nas potrzebują, wyczekują na każdy gest, są nas złaknione niczym pielgrzym na pustyni wody. My jesteśmy krynicą z której czerpią siły i podniety do życia, taflą wody w której mogą przejrzeć swą urodę., co do której stale mając wątpliwości, muszą u nas szukać potwierdzenia swej krasy. Jesteśmy dla nich jak wodospad w którym muszą się zanurzyć, aby zmyć z siebie kurz drogi przez życie."

Rany Julek, kolejny blogasek z cyklu - Boże coś nas wielkimi uczynił... istny Hollywood, wszystko tu jest, źródła, wodospady i dupy usychające z tęsknoty za choćby kropelką spermy w ustach... że niby na cerę pomaga...i problemy gastryczne również... a potem przychodzi real, nie przespane noce i poranne dylematy - co zrobiłem nie tak, że w kiblu mnie spuściła... wszak mężczyzną jestem, no prawie... bo jeszcze nie ruchałem, ale dużo czytałem... i na końcu J. Wayne jest z ręką w nocniku i siodłem na karku... i uzdą w ryju...

Portret użytkownika huka

Nie kolejny, bo tu blogów jak

Nie kolejny, bo tu blogów jak na lekarstwo.
W podstawach Gracjana i wszelkich poradnikach, jest podkreślane, że postawa typu, jestem nagrodą dla kobiety, jest pomocna w uwo. Mi się zawsze sprawdza.
Nie wiem, gdzie tu widzisz, jakieś problemy gastryczne.
"A potem przychodzi real, nie przespane noce i poranne dylematy, co zrobiłem nie tak, że mnie w kiblu spusciła"
Mogę zapewnić, że nigdy mi się nie trafiło, mieć nie przespane noce z powodu dylematów na temat tego, że mnie kobieta w kiblu spusciła... i kto tutaj o problemach gastrycznych pisze...
Dużo tutaj jakiegoś jadu, zupełnie bez sensu, nie kazdy jest spuszczany w kiblu przez kobiety, a jeśli jesteś to mi przykro.