Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak nie dać się szmacić

Ten blog miał ujrzeć światło dzienne o wiele, wiele wcześniej, lecz weekendowy spontan zakłócił datę publikacji tego wpisu.

Za czasów młodzieńczych, każde wakacje pracowałem jako pracownik fizyczny, praca ta była dobrze płatna, oraz ze względu na brak doświadczenia, na tylko taką pracę było mnie wtedy stać. Każdy dzień w pracy traktowałem jak karę, tylko, że przychodziły 10 dnia kolejnego miesiąca pieniądze.
Ważna informacja.
Ojciec we mnie nie wierzył, bo 2 razy oblałem studia dzienne, wmawiał mi, że do końca życia będę robił tylko i wyłącznie fizycznie na 3 zmiany, broń boże nie chcę się wywyższać, czy ubliżać osobom które pracują fizycznie, ale praca fizyczna nie jest dla mnie, ja w pracy lubię być dobrze ubrany, zwiększa to mój komfort psychiczny oraz pewność siebie.
Teraz studiuję zaocznie, bardzo mi to odpowiada.

Wysyłałem hurtowo CV, jedna rozmowa, druga, trzecia. Nie pasowało mi wynagrodzenie, oraz warunki które były przedstawiane na rozmowach.

W końcu zadzwonili z firmy XYZ, bardzo wąski rynek.
Przyszedłem na rozmowę, dzięki temu, że miałem pracę, nie byłem needy, w ogóle się nie stresowałem, mówiłem sobie a chuj, kolejna rozmowa.
Dostałem ją, po 3 spotkaniach kwalifikacyjnych, sprawdzające moje umiejętności.. Więcej informacji będzie w dalszej części bloga.

Praca marzeń, 21 lat zero doświadczenia, oprócz umiejętności miękkich oraz wyjebanej pewności siebie, wtedy mi się tak zdawało, oraz troszkę arogancji.

W nowej pracy nie byłem już tak pewny siebie, nie chciałem jej stracić, przecież pół dnia siedziałem na komputerze, którego wraz z telefonem dostałem na użytek prywatny, oraz na start dostałem bardzo dobre pieniądze. Każdy ze znajomych się pytał, jak dostałem taką pracę. W końcu ojciec, docenił mnie, jakieś wyjazdy, kilkudniowe szkolenia.

W pracy byłem przygotowywany na handlowca, teraz miałem się zaznajomić w pierwszych miesiącach z branżą, pomagać handlowcom przy projektach, kosztorysach, oraz odbiorach czyli sprzedaż, to co kocham, nowi klienci, szczególnie klientki Smile

W pracy jak to w pracy, musi znaleźć się chociaż jeden buc.
Jest to 40 kilku letni facet oraz jego dwaj znajomi, w pracy jest poniżej 10 osób, każdą moją uwagę, każdy mój projekt, wycenę, starał się obalić, zrównać z podłogą oraz pokazać mi, że się nie nadaję do tej pracy
Doszło do chamskich docinków oraz czułem, że znowu przychodzę do pracy za karę.
W szkole średniej takim osobom spuszczaliśmy przysłowiowy wpierdal, ale to jest praca, tutaj obowiązuje etyka pracy.

Na treningu dałem w kość 35 latkowi, uświadomiłem sobie, że ŻADEN facet w pracy nie będzie mną wycierał podłogi, w końcu jestem KURWA HASANO, A NIE JAKIŚ FRAJER.

Wdrożyłem mój plan w realizację, pewnego dnia, gdy nie było połowy współpracowników doszło do naszej pyskówki, nie dawałem za wygraną, patrzyłem się z wściekłością prosto w oczy tego faceta. Uległ, do końca dnia był miły dla mnie, miał chytry plan.
Chciał wyjść ze mną oraz kilkoma znajomymi na imprezę grubo zakrapianą alkoholem, odmówiłem, wywąchałem spisek. Jest to moja pierwsza zasada. Nigdy nie idź ze współpracownikami na żaden alkohol po pracy, jak będą mieli możliwość skompromitowania Cię, na pewno to zrobią. Praca nie jest od nawiązywania przyjaźni oraz związków czy relacji opierających się na seksie.

Kolejna kłótnia, odnośnie, stwierdzenia, że obijam się w pracy.
Miałem tego dość, wyciągnąłem go na rozmowę i prawie mu przywaliłem, w moich oczach był gniew, facet się przestraszył, nie chciałem go bić, nic z tych rzeczy, ale chciałem przychodzić z uśmiechem na twarzy do pracy.

Po kilku takich akcjach, jego nastawienie do mnie obróciło się.
Chcę to porównać do watachy wilków.
Dołącza nowy wilk do stada, stary wyga chce pokazać gdzie jest jego miejsce w szeregu, to znaczy, że traktuje mnie jako przeciwnika, to bardzo dobrze się składa, widzi we mnie zagrożenie.

Całą tę energię skumulowałem w pracę, codziennie te 8 godzin dosłownie zapierdalam, potem się odcinam od pracy. Nie tylko ja mam z nim problem, osoba na stanowisku kierowniczym także, lecz jest dobrym pracownikiem w oczach "góry firmy".

Więc jeżeli jesteś bez doświadczenia, oraz zaczynasz swoją pierwszą poważną pracę to:

-Nie możesz się podlizywać w pracy, chcieć wszystkim pomóc, skup się na swoich sprawach, z tego przecież jesteś rozliczany.

-Czuć się jako osoba gorsza, tylko dla tego, że nie masz doświadczenia.

-Musisz walczyć o swoje.

-Będą osoby, co chcą Cię stłamsić, nie możesz się dać, nie możesz stanąć w szeregu i być popychadłem.

Od czasu kłótni, moje działania prowadzą mnie do awansu, rozmawiałem już o tym z odpowiednimi osobami w strukturze firmy, wiąże się to z różnego rodzaju benefitami oraz wynagrodzeniem.

Teraz śmieję się do siebie, bo inna firma na spotkaniu biznesowym odnośnie technik sprzedaży, wzięła ode mnie wizytówkę i wstępnie zadzwonili do mnie w sprawie przedstawienia mi oferty pracy.

Co zrobię, nie wiem tego jeszcze. Cieszę się chwilą, że znowu mam wybór, a jest to najlepsze uczucie, jakie człowiek może doświadczyć, nie tylko chodzi mi o pracę, ale o kobiety również Smile

Do napisania tego bloga, zmotywowała mnie, zmiana warunków w pracy.
Może blog jest nijaki, słyszeliście tysiące takich historii, ale dla mnie jest to pewnego rodzaju małe zwycięstwo Wink
Chcę tylko dodać, że z resztą zespołu dobrze się dogaduję, mimo tego, że wszyscy są ode mnie minimum 20 lat starsi Wink

Pozdrawiam Ha-sa-no.
Obiecuję też, że jeżeli nic się spontanicznego nie wydarzy, dam wam spokój odnośnie blogów, chociaż na jakiś czas, żebyście ode mnie odpoczęli oraz od moich wypocin.

Odpowiedzi

Mnie w sumie czeka podobna

Mnie w sumie czeka podobna sytuacja. Nie jest to moja pierwsza praca, ale dostałam się na staż do dobrej firmy i do działu, który jest dla mnie zupełnie nowy. Ale tak to jest, jak człowiek się przekwalifikowuje w wieku 28 lat. Smile Lepiej późno niż wcale.

Portret użytkownika Aleus

W życiu ma się tylko to, co

W życiu ma się tylko to, co sobie człowiek wywalczy, albo na co sobie pozwoli.

Portret użytkownika duckface

Fajny blog. Pzdr

Fajny blog. Pzdr

Portret użytkownika Pinochet

"ale praca fizyczna nie jest

"ale praca fizyczna nie jest dla mnie"

Ja z kolei montuje rurociągi na elektrowniach. Czuje się zajebiscie, gdy jestem upierdolony Laughing out loud

"Praca nie jest od nawiązywania przyjaźni oraz związków czy relacji opierających się na seksie"

Jeśli chodzi o relacje z kobietami to jak najbardziej sie zgadzam.

Przyjąłem się do firmy, która swoją siedzibe ma 400km ode mnie. Chłopaki są z całej Polski i powiem ci, że poznałem bardzo dużo świetnych osób. Siedze z nimi 10h dziennie od poniedzialku do soboty wiec w moim przypadku idzie się zżyć. Nie wyobrażam sobie, że ide do pracy, odpierdalam swoje i znikam. Praca to drugi dom i przyjaznic się nie trzeba, ale jak masz zajebista ekipe i lubisz swoja prace to chodzisz do niej szczesliwy. Napisałem to po to byś spojrzał też z innej perspektywy :]

"Chcę tylko dodać, że z resztą zespołu dobrze się dogaduję, mimo tego, że wszyscy są ode mnie minimum 20 lat starsi"

Moja pierwsza praca w zawodzie to w wiekszym stopniu stare komuchy. Co prawda bardzo duzo sie nauczylem, ale ile zjebek dostałem.. Laughing out loud W dodatku jakieś dziwne przyzwyczajenia, poglądy..

Pinochet to tylko

Pinochet to tylko pozazdrościć, bo u nas w sprzedaży każdy jest uprzejmie miły, ale jak najdą projekty, zbliża się okres rozliczeniowy to każdy ma Cię w dupie jako nowego pracownika i sam zapierdalaj, kombinuj, z drugiej strony rzucenie pracownika na głęboką wodę jest zrozumiałe. Albo nauczysz się pływać, albo niestety toniesz Smile

Portret użytkownika Milton

Blog napisany w bardzo dobrym

Blog napisany w bardzo dobrym czasie. Początek wakacji, pewnie wiele osób będzie zaczynać swoją pierwszą poważną pracę gdzieś w firmie, jak np. ja ;p

Portret użytkownika TYAB

No cóż, postraszyć było go

No cóż, postraszyć było go mobbingiem jak sie nie odjebie, to szybko zmięknie:)SmileSmile

TYAB powiem szczerze, że nie

TYAB powiem szczerze, że nie chciałem sobie robić wrogów w pracy na starcie, bo chcę tu dłużej zostać, ale kilka stanowczych akcji po między mną a tą osobą wystarczyło i mam spokój.

Swoją drogą dużo Twoje wpisy mi dały, wiesz o czym mówię :) czekam na Twoją książkę.

Korpo klimaty. Uważajcie, bo

Korpo klimaty.

Uważajcie, bo korporacje ryją ludziom banie i to potem promieniuje też na życie prywatne. My mamy mały team i jesteśmy dla siebie jak rodzina. U nas nie ma spin. Nikt nie musi kombinować. A przyszedł do nas taki gościu z korpo i było widać, jak go wyprali. Zachowywał się pasywno-agresywnie cały czas, jakbyśmy go wszyscy próbowali wychujać na dodatkową robotę. A tak naprawdę to były zadania, które my załatwialiśmy kanałem nieoficjalnym, bo tak szybciej - jemu trzeba było je podawać w oficjalnych taskach, bo inaczej pyskował. Chciał dominować ludzi, którzy w ogóle mu nie zagrażali, a wręcz byli otwarci pomóc, gdyby czegoś potrzebował. xD

Potrzebuję rady. Awansowałem

Potrzebuję rady.

Awansowałem w firmie z jednego działu do drugiego. W dziale handlowym oram już 6 miesięcy,do tej pory nie bylo zadnych problemow. Zarabiam całe gówno,zbieram tutaj tylko doswiadczenie i uciekam do normalnej firmy. Dodam,ze nowi którzy przychodzą robią połowe obowiązków dostaja tyle co ja,albo UWAGA 200 ziko wiecej bo taki przypadek tez wystepuje Smile

Upomnialem sie o podwyzke raz, zostalem zjechany.
Upomnialem sie tydzien temu po 2 miesiacach od poprzedniej rozmowy , wymienilem obowiazki itp i tez zostalem zjechany jak bura suka.
Od czasu rozmowy kierowniczka handlu przypierdala sie do mnie o doslownie kazda pierdole i mam wrazenie,ze na sile szuka przyslowiowego chuja do dupy. Codziennie cos wynajduje,gdzie nie sa to bledy karygodne i kazdy je tutaj popelnia.
Nie mam pojecia jak zareagowac? Za miesiac odchodzi osoba rownolegla dla mnie,dowiedzialem sie ze mam przejac jej obowiazki przez 'jakis czas' czyli bede jebac za 3 osoby juz Smile
Czy zwrocic uwage albo zapytac czy cos sie zmienilo?
Wszystkie jej pytania itp odnosnie mojej pracy mam odpowiedz i jestem zdania ze jestem wykwalifikowany i radze sobie b. dobrze oraz ze jestem pracowity.

Prosze o rade

Napiszę do Ciebie w

Napiszę do Ciebie w wiadomości prywatnej Smile

Proszę, bo pierdolca dostaje

Proszę, bo pierdolca dostaje juz tutaj.

Portret użytkownika Almond

W sam raz dla mnie wpis

W sam raz dla mnie wpis Hasano. Dopiero co jestem w nowej firmie i w zespole mam najmniejsze doświadczenie. Ale dobrze piszesz, co z tego, staram się robić swoje na ile potrafię i absolutnie nie ma powodu żebym się podkładał jako popychadło i czuł się gorszy od innych. Dzięki, coś mi uświadomiłeś!

Spoko Almond Trzymaj się

Spoko Almond Smile Trzymaj się oraz powodzenia w pracy

Musze wam przyznac, ze

Musze wam przyznac, ze gadacie do rzeczy